Przeskok i nieobecność IV generacji (16 bit) w Polsce?

Zaczęty przez mariusz391, Marzec 15, 2024, 09:13

Poprzedni wątek - Następny wątek

Kirby

Ok, pomyliło się mi. Spojrzałem na zdjęcia i ... Tamta jej konsola wyglądała jak Famicom tylko z tego co pamiętam była szara, ale gwarancji na to nie dam.

Wiecie to było pod koniec lat 90 więc nie wszystko pamiętam. Natomiast na bank mówiła, że jej konsola różni się od pegazusa, że jest oryginalna od Nintendo i że jej kartridż ma inne wejście.

12step

ore ore szabadabada amore

mariusz391

Cytat: Kirby w Marzec 15, 2024, 19:47Tamta jej konsola wyglądała jak Famicom tylko z tego co pamiętam była szara, ale gwarancji na to nie dam.
no to będzie to o czym mówił @Manifesto bo ja też te konsole kojarzę



A to że Famicom i NES mają rózne wejścia i ich kadridże to oczywiste, ze względu na blokadę regionalną

Kirby

A widzicie, zagadka chyba się wyjaśniła.

Ciekawi mnie jak to się stało, że ciocia była przekonana, iż w jej posiadaniu znajduje się oryginalna konsola.

Ja z początku spędzałem czas przy podróbce pegaza, wzorowanej na konsoli Segi. A później w moje ręce trafił model jak na zdjęciu


12step

Chyba łatwiej jest ją tobie zapytać niż nam ;d
ore ore szabadabada amore

Mcin

Prostujemy fakty.
Bobmark próbował z marką Power Pegasus ale finalnie zmienili podejście i zabrali się za dystrybucję normalnego mega drive. Mieli też w ofercie Saturna, ale w 1997 zwinęli się z rynku konsol w ogóle.
Plejak miał mega reklamę (liga mistrzów, ktoś coś?), wsparcie prasy, która wcześniej ignorowała konsole, no i 1996 to jednak nie 1991 w kwestii zarobków. Plus jak ktoś miał kasę, to w połowie lat 90tych kupował raczej kompa, pegasus to był sprzęt dla klasy robotniczej.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Janusz

#36
Skupmy się na temacie, pozostałe posty wydzieliłem.

Komuna i PRL niestety odebrały nam sporo i ciężko to było szybko nadrobić, choć źródeł tego zacofania można szukać w zasadzie jeszcze we wczesnych wiekach naszej państwowości. Czasami narzekamy na Polskę i czasy w których żyjemy, ale jakby na to nie patrzeć lepszych warunków bytowych do życia w tym kraju nigdy nie było w historii i mamy szczęście, że trafiliśmy akurat na nie i aż tak nie odstajemy od Zachodu.


Powodów przeskoku i nieobecności IV generacji w naszym kraju jest sporo i większość chyba tutaj padła.

Najważniejsze to wspomniane zacofanie we wszystkim na tle Zachodu. Pierwsza połowa lat 90. to totalna partyzantka na wielu polach i kształtowanie się gospodarki wolnorynkowej. Nie było szans by z miesiąca na miesiąc nadrobić stracone dekady. Chyba @hankie wspomniał, że w czasie gdy na Zachodzie NES/SMS już dogorywał u nas dopiero pojawiła się zajawka na Atari 2600. W czasie gdy tam prym wiódł SNES czy SMD u nas dopiero zaczynał się boom na Pegasusa. Byliśmy więc generację w tyle, a niskie zarobki nie pozwalały na masową sprzedaż droższych konsol nowej generacji.

Niskie zarobki, brak regulacji prawnych, choćby związanych z prawami autorskimi, wszechobecne piractwo itp. zniechęcały przed wchodzeniem na ten rynek i inwestowaniem w niego firmy, które nie były obecne w naszym kraju w PRL. Zresztą Nintendo czy Sega, od zawsze traktowały całą Europę trochę po macoszemu, a już na pewno na liście priorytetów Stary Kontynent był za Japonią czy USA.
Nic więc dziwnego, że obie firmy nie interesowały się naszym regionem na tyle by choćby spróbować ogarnąć tutaj normalną dystrybucję. Musieliby w to zainwestować naprawdę sporo środków i sił by wypromować takiego SNESa czy SMD. Wiem, że po czasie wyłaniano jakiś tam lokalnych dystrybutorów, ale to nie to samo co jakaś scentralizowana dystrybucja. Poza tym, żeby to zadziałało w Polsce w tamtym czasie to musiałoby to być jakimś zamkniętym ekosystemem tylko u nas, w sensie cena konsoli musiałaby być wyraźnie mniejsza niż na Zachodzie, jak i samych gier, ale i to nie miało racji bytu przez piractwo.

W kwestii piractwa w sumie nie analizowałem nigdy, ale karty na SNESa było jakoś trudniej podrabiać? Bo jakoś nie kojarzę by gdziekolwiek podziało się z ta konsolą to co z Pegasusem u nas.

Nie wiem jakie są też Wasze obserwacje, ale mam wrażenie, że Sega Mega Drive była u nas bardziej popularna niż SNES. Przynajmniej u mnie w okolicy konsola Segi była w obiegu u kilku osób, a SNES u nikogo. Wiadomo, jak wszystko wówczas były one sprowadzane głównie z Niemiec, gdzie Sega chyba jakoś mocniej inwestowała, więc może to i temu.


Oczywiście ktoś może zadać pytanie, skoro IV generacji nie wyszło to dlaczego kolejna się przyjęła, skoro cena konsoli PlayStation i gier w przeliczeniu na zarobki też była spora, a i problem piractwa był powszechny. Otóż, druga połowa lat 90. to już zupełnie inna rzeczywistość w Polsce. Przeszliśmy przez najtrudniejsze reformy typowo związane z transformacją ustrojową, a co za tym idzie coraz więcej firm zaczynało postrzegać nasz kraj jako rokujący. W skrócie warto było się jednak Polską zainteresować, ale by to zrobić dobrze było mieć jakieś podstawy.

Moim zdaniem kluczem była pozycja Sony w Polsce. W porównaniu do Nintendo czy Segi, firma ta była obecna w naszym kraju jeszcze za czasów Gierka, który z Japonią podpisywał jakieś umowy partnerskie. Od 1990 lub 1992 w Polsce działał już lokalny oddział firmy Sony Poland, który miał swoje punkty w największych miastach w naszym kraju, firma zajmowała się sprzedażą różnych sprzętów, a nie tylko konsol, więc mogła generować zyski na rynkach nie skażonych piractwem i je inwestować. Sama marka w przeświadczeniu wielu Polaków była znana i bardzo szanowana i to stanowiło świetny grunt,  by budować na tym sprzedaż i dystrybucję PlayStation. Nie trzeba było zaczynać wszystkiego od zera. Zakładam, że bez tego i z V generacją mogło być u nas różnie, bo czy Saturn, czy Nintendo 64 też nie były u nas jakoś super popularne.



12step

#37
Cytat: Janusz w Marzec 16, 2024, 14:56W kwestii piractwa w sumie nie analizowałem nigdy, ale karty na SNESa było jakoś trudniej podrabiać? Bo jakoś nie kojarzą by gdziekolwiek tego było dużo?

Teraz? Pewnie podrabiają.

Kiedyś tego nie robili, bo w Stanach i Europie firmy sprzedawały chińskie kopiery, które pozwalały zgrać gry z carta na dyskietkę, a potem odpalić na konsoli.



takie  proto flashcarty, były różne modele, różnych marek, z tego co czytałem w Europie i Ameryce bardzo popularne, firmy sprowadzające ten sprzęt z Hong Kongu reklamowały  się normalnie w pismach konsolowych

Cytat: Janusz w Marzec 16, 2024, 14:56Powodów przeskoku i nieobecności IV generacji w naszym kraju jest sporo i większość chyba tutaj padła.

Najważniejsze to wspomniane zacofanie we wszystkim na tle Zachodu. Pierwsza połowa lat 90. to totalna partyzantka na wielu polach i kształtowanie się gospodarki wolnorynkowej. Nie było szans by z miesiąca na miesiąc nadrobić stracone dekady. Chyba @hankie wspomniał, że w czasie gdy na Zachodzie NES/SMS już dogorywał u nas dopiero pojawiła się zajawka na Atari 2600. W czasie gdy tam prym wiódł SNES czy SMD u nas dopiero zaczynał się boom na Pegasusa. Byliśmy więc generację w tyle, a niskie zarobki nie pozwalały na masową sprzedaż droższych konsol nowej generacji.
[

No właśnie to jest nieprawda. Nie chce mi się szukać dat, ale była jak najbardziej obecna. Czasopisma komputerowe recenzowały gry na 16 bitowe platformy, SMD, SNESa, które dostawali od dystrybutorów. Nie chce mi się już szukać konkretnych dat, ale znowu to piszę, SNES miał premierę w Polsce w chwili premiery Donkey Kong Country, bo to dobrze pamiętam. 1994 rok. Premiera SNESa w Europie: 1992. Dwa lata różnicy. Tylko NES trafił do nas z opóźnienem. W wikipedii piszą, że "polska premiera" pegazusa to 91 rok, ale jakoś mi się to wszystko nie składa. Pamiętam, że koledzy mieli równolegle i Pegazusa i Sege Mega Drive i grali na obydwu. Ci bogatsi ;d
ore ore szabadabada amore

mariusz391

Cytat: Janusz w Marzec 16, 2024, 14:56Poza tym, żeby to zadziałało w Polsce w tamtym czasie to musiałoby to być jakimś zamkniętym ekosystemem tylko u nas, w sensie cena konsoli musiałaby być wyraźnie mniejsza niż na Zachodzie, jak i samych gier, ale i to nie miało racji bytu przez piractwo.
No i tak MOGŁO być, nie byliśmy w Unii żeby nam wmawiać jak teraz że wszystkie gry musza w każdym kraju kosztowac tyle samo (co jak wiemy jest bzdura porównując ceny u nas a na niemieckim amazonie to to inny temat). Na rynku PC jakoś tak się dało że u nas gry były dużo tańsze niż na zachodzie. Zresztą samo to że aż do czasów PS3 gry w platynie kosztowały średnio 69-109 zł przy wiadomych zarobkach, a jakoś na PS4 dało się serię Hits sprzedawać po 40 zł. Przecież gdyby wtedy gry kosztowałyby 40 zł to piractwo byłoby nieporównywalnie bardziej zmarginalizowane, a i tak przecież jakiś niemiec czy włoch by do Polski po gierki nie jeździł, bo to ,,wschód i białe niedźwiedzie''. Ale jak widać chytry tracił dwa razy

Cytat: Janusz w Marzec 16, 2024, 14:56W kwestii piractwa w sumie nie analizowałem nigdy, ale karty na SNESa było jakoś trudniej podrabiać? Bo jakoś nie kojarzę by gdziekolwiek podziało się z ta konsolą to co z Pegasusem u nas.
Pojęcia nie mam, ale faktem jest że całe lata nikt ich nie podrabiał, dopiero gdy aliexpress się pojawił to zaczęły chińczycy kopie tworzyć, tak samo jak Nintendo 64. W latach 90. chińczycy ogarnęli tylko 8 bitów czy to NES czy game Boy

Cytat: Janusz w Marzec 16, 2024, 14:56Moim zdaniem kluczem była pozycja Sony w Polsce. W porównaniu do Nintendo czy Segi, firma ta była obecna w naszym kraju jeszcze za czasów Gierka, który z Japonią podpisywał jakieś umowy partnerskie. Od 1990 lub 1992 w Polsce działał już lokalny oddział firmy Sony Poland, który miał swoje punkty w największych miastach w naszym kraju, firma zajmowała się sprzedażą różnych sprzętów, a nie tylko konsol, więc mogła generować zyski na rynkach nie skażonych piractwem i je inwestować. Sama marka w przeświadczeniu wielu Polaków była znana i bardzo szanowana i to stanowiło świetny grunt,  by budować na tym sprzedaż i dystrybucję PlayStation. Nie trzeba było zaczynać wszystkiego od zera. Zakładam, że bez tego i z V generacją mogło być u nas różnie, bo czy Saturn, czy Nintendo 64 też nie były u nas jakoś super popularne.

tylko pamiętaj że my też żyjemy trochę w bańce i nam się wydaje jak to PlayStation było popularne w latach 90. A ja uważam że wcale niekoniecznie, kupa ludzi (w tym ja) ciągle siedziała na Pegasusach, Amigach czy ci bogatsi na PC-tach. Dopiero grube obniżki cen tych konsol sprawiły że ich popularność wzrosła, ale to już bardziej po premierze PSone. Niemniej dopiero wtedy gdy rynek przerabiaczy i piratów był już na tyle rozwinięty że warto było w to inwestować, co w przypadku Saturna i N64 nie miało już wtedy sensu

Janusz

#39
Cytat: 12step w Marzec 16, 2024, 15:07No właśnie to jest nieprawda. Nie chce mi się szukać dat, ale była jak najbardziej obecna. Czasopisma komputerowe recenzowały gry na 16 bitowe platformy, SMD, SNESa, które dostawali od dystrybutorów. Nie chce mi się już szukać konkretnych dat, ale znowu to piszę, SNES miał premierę w Polsce w chwili premiery Donkey Kong Country, bo to dobrze pamiętam. 1994 rok. Premiera SNESa w Europie: 1992. Dwa lata różnicy. Tylko NES trafił do nas z opóźnienem. W wikipedii piszą, że "polska premiera" pegazusa to 91 rok, ale jakoś mi się to wszystko nie składa. Pamiętam, że koledzy mieli równolegle i Pegazusa i Sege Mega Drive i grali na obydwu. Ci bogatsi ;d

Dlatego wspominam o masowej sprzedaży, a nie o tym, że tych konsol nie szło u nas kupić w ogóle. Recki zaczęły pojawiać się przede wszystkim w Top Secret jak dobrze pamiętam. Premiera tych systemów w Polsce może brzmi dumnie, ale to zwykle był po prostu pokaz konsoli przez oficjalnego dystrybutora na jakimś wydarzeniu pokroju Gableriady i tyle, choć pokaz to też za duże słowo.

Cytat: mariusz391 w Marzec 16, 2024, 15:14Pojęcia nie mam, ale faktem jest że całe lata nikt ich nie podrabiał, dopiero gdy aliexpress się pojawił to zaczęły chińczycy kopie tworzyć, tak samo jak Nintendo 64. W latach 90. chińczycy ogarnęli tylko 8 bitów czy to NES czy game Boy

Ale w sumie to ciekawy wątek. W sensie z NES było łatwo, a ze SNES? Wydaje mi się, że na Mega Drive już wtedy były piraty, ale może się mylę.

Cytat: mariusz391 w Marzec 16, 2024, 15:14tylko pamiętaj że my też żyjemy trochę w bańce i nam się wydaje jak to PlayStation było popularne w latach 90. A ja uważam że wcale niekoniecznie, kupa ludzi (w tym ja) ciągle siedziała na Pegasusach, Amigach czy ci bogatsi na PC-tach. Dopiero grube obniżki cen tych konsol sprawiły że ich popularność wzrosła, ale to już bardziej po premierze PSone. Niemniej dopiero wtedy gdy rynek przerabiaczy i piratów był już na tyle rozwinięty że warto było w to inwestować, co w przypadku Saturna i N64 nie miało już wtedy sensu

Niby tak, ale tu też sporo zależy od perspektywy. Na czym innym zapewne siedział mały Maciuś w jakimś pierdziszowie w lubelskim, a na czym innym Maciuś z Poznania, Warszawy czy Krakowa. Albo inaczej, do tego pierwszego pewne rzeczy dochodziły zapewne później. Na pewno jest jak piszesz, że dopiero 99/2000 rok i później rozlał PlayStation po całej Polsce i po mniejszych skupiskach też. Do tego obniżka ceny do poziomu ok. 600zł zrobiła swoje przy jednoznacznym wzroście średniego wynagrodzenia w gospodarce i wszechobecnemu piractwu. Niemniej dużą pracę u podstaw w temacie promocji i zarażenia Polaków PlayStation wykonano już od połowy 1996 roku, czy to poprzez oficjalną dystrybucję Sony Poland, czy to pojawienie się w 1997 roku dedykowanej tylko PlayStation prasie. W większych miastach już wtedy boom na PS był widoczny, do tego łatwiejszy dostęp do wszystkiego.

12step

#40
Cytat: Janusz w Marzec 16, 2024, 15:25Dlatego wspominam o masowej sprzedaży, a nie o tym, że tych konsol nie szło u nas kupić w ogóle. Recki zaczęły pojawiać się przede wszystkim w Top Secret jak dobrze pamiętam. Premiera tych systemów w Polsce może brzmi dumnie, ale to zwykle był po prostu pokaz konsoli przez oficjalnego dystrybutora na jakimś wydarzeniu pokroju Gableriady i tyle, choć pokaz to też za duże słowo.

Top Secret, Gambler, Gry Komputerowe, Świat Gier Komputerowych... Nie no, wiadomo, to był jakiś lokalny (sorry;d) Januszex, ale dawali czy wypożyczali te gry redakcjom gier, ta generacja w świadomości była jakoś tam obecna.

Cytat: Janusz w Marzec 16, 2024, 15:25Ale w sumie to ciekawy wątek. W sensie z NES było łatwo, a ze SNES? Wydaje mi się, że na Mega Drive już wtedy były piraty, ale może się mylę.

Pisałem o tym wyżej ;d Carty na SNESa miały i zabezpieczenia i specjalne chipy z kooprocesorem, pamięcią i czym tam, które rozszerzały możliwości konsoli, było to bardzo drogie i nie wiem czy w ogóle Chińczycy mieli takie możliwości techniczne, żeby to robić. Robili urządzenia, które działało jako przelotka, zabezpieczenie sczytywało z włożonego w gniazdo oryginalnego carta, a grę odpalało z włożonej dyskietki (tzn. kopiowało "rom" do pamięci RAM urządzenia.

A, coś sobie przypominam, że jednak były jakieś multicarty czy gry bez licencji(?), ale drogie, mało popularne i "podstawowe", tzn bez tej całej elektroniki, która miała odciążać procesor i pamięć konsoli.
ore ore szabadabada amore

Janusz

Cytat: 12step w Marzec 16, 2024, 15:35Top Secret, Gambler, Gry Komputerowe, Świat Gier Komputerowych... Nie no, wiadomo, to był jakiś lokalny (sorry;d) Januszex, ale dawali czy wypożyczali te gry redakcjom gier, ta generacja w świadomości była jakoś tam obecna.

Recenzowały, albo zdawkowo wspominały, ale jakoś ani SNES, ani SMD nie doczekał się dedykowanego pisma, albo w ogóle ta generacja, więc to też o czymś świadczy, że tego w skali kraju było bardzo mało.


Cytat: 12step w Marzec 16, 2024, 15:35Pisałem o tym wyżej ;d Carty na SNESa miały i zabezpieczenia i specjalne chipy z kooprocesorem, pamięcią i czym tam, które rozszerzały możliwości konsoli, było to bardzo drogie i nie wiem czy w ogóle Chińczycy mieli takie możliwości techniczne, żeby to robić. Robili urządzenia, które działało jako przelotka, zabezpieczenie sczytywało z włożonego w gniazdo oryginalnego carta, a grę odpalało z włożonej dyskietki (tzn. kopiowało "rom" do pamięci RAM urządzenia.

No to jeżeli piractwo było niemożliwe w przypadku SNES, albo inaczej, nieopłacalne, to w sumie odpadał jeden z ważniejszych czynników zniechęcających przed poważnym wejściem do Polski przez Nintendo. Tyle, że musieliby nie działać globalnie, tylko lokalnie. Oczywiście to totalne gdybanie. Przykładowo mogli przejąć Bobmark i na bazie ich doświadczenia oraz marki Pegasus próbować coś ugrać w naszym kraju. Reklamy w TV z hasłem oferujemy Wam potężnego następcę Pegasusa ze SNESem w tle mogły by przyciągnąć, ale jak nie przez piractwo to przez chore ceny to nie miało racji bytu, plus było dość późno bo do Polski wkraczała już kolejna generacja. 

12step

#42
Cytat: Janusz w Marzec 16, 2024, 15:43Recenzowały, albo zdawkowo wspominały, ale jakoś ani SNES, ani SMD nie doczekał się dedykowanego pisma, albo w ogóle ta generacja, więc to też o czymś świadczy, że tego w skali kraju było bardzo mało.

No tak, ale to żaden argument, bo Pegazus też się nie doczekał dedykowanego pisma, a w skali kraju sprzedało się go bardzo dużo. Myślę, że tu dochodzi wiele innych czynników, to był inny świat i wiele rzeczy działało inaczej.


Cytat: Janusz w Marzec 16, 2024, 15:43
No to jeżeli piractwo było niemożliwe w przypadku SNES, albo inaczej, nieopłacalne, to w sumie odpadał jeden z ważniejszych czynników zniechęcających przed poważnym wejściem do Polski przez Nintendo. Tyle, że musieliby nie działać globalnie, tylko lokalnie. Oczywiście to totalne gdybanie. Przykładowo mogli przejąć Bobmark i na bazie ich doświadczenia oraz marki Pegasus próbować coś ugrać w naszym kraju. Reklamy w TV z hasłem oferujemy Wam potężnego następcę Pegasusa ze SNESem w tle mogły by przyciągnąć, ale jak nie przez piractwo to przez chore ceny to nie miało racji bytu, plus było dość późno bo do Polski wkraczała już kolejna generacja. 

Jednak nie było niemożliwe, bo znalazłem, że Super Noah's Ark 3D wyszło na SNESa bez licencji Nintendo. Kurcze, nie wiem jak to tam naprawdę było. Po prostu Chińczycy zamiast sprzedawać pirackie carty sprzedawali sprzęt do nielegalnego zgrywania gier na dyskietki. Ten plan przejęcia to totalna fantazja na tamte czasy. Zresztą, jak minimalna pensja to było 600 ileśtam złotych, a gra na SNESa kosztowała u nas 250 czy 300 złotych...

Możesz sobie poczytać o zabezpieczeniach cartów Nintendo jak chcesz, ja z tego nic nie rozumiem ;d

https://hackmii.com/2010/01/the-weird-and-wonderful-cic/
ore ore szabadabada amore

mariusz391

Cytat: Janusz w Marzec 16, 2024, 15:43eklamy w TV z hasłem oferujemy Wam potężnego następcę Pegasusa ze SNESem w tle mogły by przyciągnąć, ale jak nie przez piractwo to przez chore ceny to nie miało racji bytu, plus było dość późno bo do Polski wkraczała już kolejna generacja. 
No własnie tutaj Nintnedo miało ten sam problem ze SNESem jak i N64. Kadridże były DROGIE, i zwyczajnie nie było bardzo z czego zejść. Koszt wyprodukowania płytki to są grosze i dlatego będę powtarzał jak mantrę że Sony strzeliło sobie w stopę nie obniżając cen gier na nasz rynek, na czym zarabiali ruscy na bazarach. A Polaka w tamtych czasach mogło przekonać tylko tanie granie, bo nikt jeszcze nie miał wyrobionej marki i każdy szedł w to co w danym momencie było najtańsze

12step

A, sorry, źle zrozumiałem. Już edytuję.

Koszt samego chipa FX do Starfoxa to 10$ NA SZTUCE. Koszt produkcji samego carta to było $15-$35 jak znajduję w internecie. Nie dzisiejszych dolarów, tylko dolarów w latach 90...

Koszt produkcji płyty na PSX to rzeczywiście było 1-2 $.
ore ore szabadabada amore