Polska krajem koneserów i kolekcjonerów retro (absurdalne ceny za stare graty)

Zaczęty przez Janusz, Styczeń 22, 2023, 23:24

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Cytat: SALADYN w Styczeń 22, 2023, 22:50
Widziałem, niezły kosmos za cis co tylko będzie leżało. Śpieszcie się kupować pady, tak szybko drożeją.

Śpieszcie się kupować cokolwiek, tak wszystko drożeje ;/

Pomału kolekcjonowanie gier/sprzętu retro robi się hobby głównie dla osób naprawdę zamożnych. Jak widzę na niektórych grupach po ile lata towar, który kilka lat temu można było wyrwać spokojnie za ułamek tej ceny to się łapię za głowę. Obecnie to już te ceny nie idą w setki, a nawet tysiące złotych przy rzadszych akcesoriach/grach czy sprzętach.

Nie wiem jak wy, ale ja już od jakiegoś czasu trochę wysiadam z tego pociągu i jedynie końcówki palców mnie trzymają od całkowitego wyjścia. Czy tego chcę? Jasne, że nie, ale po prostu wszystko tak drożeje, że człowiek kalkuluje każdy grosz, jak nie ma go za wiele.

Zauważyłem że już nie przeglądam ofert jak kiedyś. Owszem mam coś jeszcze na oku, ale głównie rzeczy pod Strefę i bardziej niszowe, ot coś co w sumie tylko z mojej perspektywy i indywidualnego klucza ma wartość, a o czym inni niekoniecznie wiedzą lub po prostu nie idą tym samym kluczem.

Niestety duże zakupy do kolekcji już praktycznie odpuściłem. Konsole w box? Aktualnie wydatek pod tysiaka, kiedyś kupowałem po 200-300zł. Gry na PSX? Już dawno nie zrobiłem większych zakupów w tym temacie. Kiedyś jak gra przekraczała stówę to się już głęboko człowiek zastanawiał czy brać. Coś rzadszego? Już nawet nie patrzę ;/ I to "kiedyś" wcale nie było przecież tak dawno temu. W Polsce ceny retro wybiły ostatnio mam wrażenie dużo bardziej niż w analogicznym okresie w innych krajach.

Teraz jeszcze dochodzi inflacja, podwyżka wszystkiego, a budżet domowy trzeba jakoś spiąć. Wypadałoby niedługo chyba pod 10k zarabiać by normalnie żyć i dodatkowo sobie pozwolić na systematyczną rozbudowę kolekcji i jednocześnie zakup tego co rynek wypluwa w nawiązaniu do obecnych systemów.

Weźmy takie PS5. Nowa konsola to wydatek 3k, ok można się szarpnąć. Wszak kiedyś za dobrego kompa też tyle trzeba było dać. Ale co dalej? Nowa gra to teraz za każdym razem wydatek ponad 300zł i weź kup takie 2-3 w miesiącu by być na czasie i już masz prawie tysiak. Akcesoria? Taki Dual Sense Edge kosztuje 1200zł - ja wiem pad premium, ale na litość to tylko pad. Nowe gogle VR2 do PS5 to wydatek 3000zł.  To nie są ceny dla osób, które mają przeciętne wynagrodzenie w PL, a co dopiero niższe. Co gorsze teraz ceny nie spadają jak kiedyś, patrz ceny konsol, nie ma aż takich promek jak kiedyś.

Do grania jeszcze się coś znajdzie, są też jeszcze systemy gdzie nie ma tragedii, patrz np. PSP, ale w temacie kolekcjonowania i budowania kolekcji oraz grania w to co branża ma aktualnie do zaoferowania to się robi zabawa głównie dla bogatych.

12step

Ja tam jakoś nadał nie widzę, po co miałbym kupować PS5 mając PS4 ;p
ore ore szabadabada amore

pawloosw

Cytat: Bodzio w Styczeń 22, 2023, 23:24
Cytat: SALADYN w Styczeń 22, 2023, 22:50
Widziałem, niezły kosmos za cis co tylko będzie leżało. Śpieszcie się kupować pady, tak szybko drożeją.

Śpieszcie się kupować cokolwiek, tak wszystko drożeje ;/

Pomału kolekcjonowanie gier/sprzętu retro robi się hobby głównie dla osób naprawdę zamożnych. Jak widzę na niektórych grupach po ile lata towar, który kilka lat temu można było wyrwać spokojnie za ułamek tej ceny to się łapię za głowę. Obecnie to już te ceny nie idą w setki, a nawet tysiące złotych przy rzadszych akcesoriach/grach czy sprzętach.

Nie wiem jak wy, ale ja już od jakiegoś czasu trochę wysiadam z tego pociągu i jedynie końcówki palców mnie trzymają od całkowitego wyjścia. Czy tego chcę? Jasne, że nie, ale po prostu wszystko tak drożeje, że człowiek kalkuluje każdy grosz, jak nie ma go za wiele.

Zauważyłem że już nie przeglądam ofert jak kiedyś. Owszem mam coś jeszcze na oku, ale głównie rzeczy pod Strefę i bardziej niszowe, ot coś co w sumie tylko z mojej perspektywy i indywidualnego klucza ma wartość, a o czym inni niekoniecznie wiedzą lub po prostu nie idą tym samym kluczem.

Niestety duże zakupy do kolekcji już praktycznie odpuściłem. Konsole w box? Aktualnie wydatek pod tysiaka, kiedyś kupowałem po 200-300zł. Gry na PSX? Już dawno nie zrobiłem większych zakupów w tym temacie. Kiedyś jak gra przekraczała stówę to się już głęboko człowiek zastanawiał czy brać. Coś rzadszego? Już nawet nie patrzę ;/ I to "kiedyś" wcale nie było przecież tak dawno temu. W Polsce ceny retro wybiły ostatnio mam wrażenie dużo bardziej niż w analogicznym okresie w innych krajach.

Teraz jeszcze dochodzi inflacja, podwyżka wszystkiego, a budżet domowy trzeba jakoś spiąć. Wypadałoby niedługo chyba pod 10k zarabiać by normalnie żyć i dodatkowo sobie pozwolić na systematyczną rozbudowę kolekcji i jednocześnie zakup tego co rynek wypluwa w nawiązaniu do obecnych systemów.

Weźmy takie PS5. Nowa konsola to wydatek 3k, ok można się szarpnąć. Wszak kiedyś za dobrego kompa też tyle trzeba było dać. Ale co dalej? Nowa gra to teraz za każdym razem wydatek ponad 300zł i weź kup takie 2-3 w miesiącu by być na czasie i już masz prawie tysiak. Akcesoria? Taki Dual Sense Edge kosztuje 1200zł - ja wiem pad premium, ale na litość to tylko pad. Nowe gogle VR2 do PS5 to wydatek 3000zł.  To nie są ceny dla osób, które mają przeciętne wynagrodzenie w PL, a co dopiero niższe. Co gorsze teraz ceny nie spadają jak kiedyś, patrz ceny konsol, nie ma aż takich promek jak kiedyś.

Do grania jeszcze się coś znajdzie, są też jeszcze systemy gdzie nie ma tragedii, patrz np. PSP, ale w temacie kolekcjonowania i budowania kolekcji oraz grania w to co branża ma aktualnie do zaoferowania to się robi zabawa głównie dla bogatych.

Trudno sie z Toba nie zgodzic, jedyne co w tym wszyatkim pocoeszajace, ze kto nakupil stuffu w pamietnych czasach za male pieniadze dobrze ulokowal gotowke. Podpbnie jak Ty nie kupilem nic od dawien dawna na psx a to moje oczko w glowie w temacie kolekcjonowania. Ceny oszalały.

xzer0

Kurcze, sam pamiętam za łepka nie stać mnie było na PS3 czy x360 to zacierało się coraz to większe retro kupowane maks do 50 zł . Nie stać mnie było na nowe, stare latały za darmo. Miałem wszystko a2600, master system, gamegear, mega drive, pegazusy, saturny 2 nawet po 30 zł każdy. Psxy po 10 zł latały. Gameboye za grosze. Od dawna źrodełka nie ma z tanimi konsolami i mam zachomikowane to co lubię. Dreamcasty, Saturn, ładny PSX czy ps2. Ostatnio x360 wpadł. Jak znajdę coś uszkodzonego za grosze to oczywiście kupię. Ale spojrzeć na tylko te forum. Większość wątków jest o zakupach i licytowanie się na kwoty kto ile dał za co i ile gier nie ma. Ja tęsknię za czasami warezu. Gadało się o grze, sprzęcie, modyfikacjach. Byle tanio i dobrze. Właśnie dzięki tamtej społeczności, tamtych czasach nauczyłem sie tej elektroniki. Pierwsze lutowanie to modchip ps one i naprawa pada. Gadanie o modchipach, wspólnie na forum się rozwiązywało problemu ze sprzętem. Nikt nie wiedział wiele ale się kombinowało. A teraz? Przez takie forumowe i grupowe nagonki takie PS3 60 GB kosztuje 600 z ylodem. Pragnę tylko dodać iż jakbym je dostał za darmo to mój czas, materiały i robocizna będzie więcej kosztować niż sprawna konsola. To wszystko jest sztucznie podpompowane jak dla mnie.

O zmianach w społeczności starych konsol może też świadczyć fakt że czasami ktoś się zarejestruje tutaj żeby napisać PW do mnie bo ma problem z konsolą. Najwidoczniej nie ma gdzie o tym pisać już i z kim.

Megadeth

No, ale to się nie zadziało teraz. Boom na retro wybuchł już gdzieś w 2017 roku przy okazji pierwej mini konsoli od Nintendo. Nes Mini. Chyba już nikt nie pamięta jak się wszyscy na to rzucili.
Niestety dołek już dawno minął. Teraz mamy wzrosty i nic nie zapowiada się, by bylo tak jak kiedyś.

Raczej na pewno winą nie są tutaj fora takie jak to. Społeczeństwo (globalanie) się bogaci, jest bardziej świadome (dostęp do neta), grupa docelowa retro nostalgii to 30+ więc gotowa zapłacić więcej, za to czym się za bombelka zajmowalo. Boom na retro atakuje wszędzie, nawet nieświadomy Zenek może załapać bakcyla jak gdzieś zobaczy filmik na YT o retro czy Reklamę w Media Expert kolejnej mini konsoli. Uogólniam, ale tak właśnie jest. To nie dyskusje na forum spowodowały wystrzał cen tylko moda na retro.

Każde hobby i zabawa w kolekcjonerstwo wiąże się z kosztami. Chcesz zbierać winyle? 10 lat temu oddawali je do skupu za darmo. Teraz za dobrego singla z epoki 00 trzeba dać 25 EUR. Nowe płyty to samo.

Gry to jeszcze większe medium, więc tutaj proporcjonalnie wzrosty cen są jeszcze większe.

Ja jestem casualem i raczej temat growy w kolekcjach oleję. Tzn te konsole co mam to zostawiam, w PS5 nie idę, bo bym tego nie wykorzystał. Dla mnie bardziej opłacalne było by kupienie nowego kompa z dobrą grafą niż PS5 z akcesoriami i grami  ;) Znowu powrót do 2001 kiedy zamiast PS2 kupiłem pierwszego PC.


hankie

Nieraz tutaj padło - tanio już było (to już będzie oklepany Strefowy suchar w odpowiedzi na wszystko).

Cytat: Bodzio w Styczeń 22, 2023, 23:24Pomału kolekcjonowanie gier/sprzętu retro robi się hobby głównie dla osób naprawdę zamożnych. Jak widzę na niektórych grupach po ile lata towar, który kilka lat temu można było wyrwać spokojnie za ułamek tej ceny to się łapię za głowę. Obecnie to już te ceny nie idą w setki, a nawet tysiące złotych przy rzadszych akcesoriach/grach czy sprzętach.
Myślę, że to zjawisko też dotkniętę masowym pompowaniem hype'u. Zauważcie, że ludzie w różnych areach są w stanie podnieść masową histerię i zachwyt i wtem - na rynku pojawiają się nagle zacne sztuki. Wielki szum, pompa, ludzie 'nagle znajdują w piwinicach' nówki etc. Po prostu ludzie lubią chyba szum i kult wokół jenostkowych rzeczy, ot taki przypływ endorfin. I mimo biedy, ludzie robią się bogatsi, wszystko drożeje... Tzn większość, bo PS5 w porównianiu do ceny PS2 jest tanie ;)

Ale retro - to już lekko wyrafinowany przypadek hobby. Nawet jak ludzie nie mają wiedzy - starają się to ubrać jak coś ekskluzywnego i unikatowego. Stąd oferty rzeczy spod ziemi z grzybem za 4 stówy + UNIKAT, JEDYNA, biały kruk etc. No i w końcu ktoś taką sztukę kupi, bo ma hajs. Nawet YouTuber, bo zobaczy że nic więcej nie ma - materiał musi być, a kasa z Patronajta jest. No i czyści się rynek.

Osobiście - swoje najstarsze sprzęty albo - dostałem, kupiłem do granicy  ~150 PLN (nie licząc MegaDrive'a), albo... uratowałem od śmietnika. I tyle. Żadnej dramatycznej licytacji, raczej zwiedzania dziwnych/podjerzanych przybytków. Czasem dziwnych ludzi się witało chcąc kupić PSXa sprawnego za 4 dychy etc.
Cytat: xzer0 w Styczeń 23, 2023, 08:46O zmianach w społeczności starych konsol może też świadczyć fakt że czasami ktoś się zarejestruje tutaj żeby napisać PW do mnie bo ma problem z konsolą. Najwidoczniej nie ma gdzie o tym pisać już i z kim.
Akurat Ciebie ludzie kojarzą z różnych miejsc ;) więc do Ciebie ciągną :) Ale jak mówisz - mainstream to celebrowanie retro, drogie itemy oraz jupitery, mało kto bawi się w drutowanie czy grzebanie w kosnolkach 'jak nie działa'.

Fakt faktem, trzeba dbać nawet o bardziej zapuszczone sztuki jakie mamy. Zalecam przegląd i nietrzymanie ich w niestabilnym mikroklimacie w kartonowych pudłach.

Mr.Q

Zgadzam się Bodzio z tym że ceny idą ostro w górę jeśli chodzi o kolekcjonowanie. Parę lat temu kupiłem Hounting Ground w folii za 69 zł na Allegro. Na pewno kojarzycie te aukcje bo wisiały długo i było kilka gier dostępnych jako nowe. Wyprzedało się w końcu ? No to cyk, teraz jest oferta za 599  :)) Przestałem się tym interesować na ten moment, w 2022 roku nie dokupiłem ani jednej gry na PS2.

Co do gier PS5 - to akurat tutaj jak dla mnie dramatu nie ma, ale fakt że kupuje gry na spółkę. Dobrze jest sobie znaleźć kogoś z kim możesz kupować czy cyfrę z wyprzedaży czy pudło na pół i potem odsprzedać na następną grę. Jak gram sam udaje mi się sprzedać grę na OLXie za tyle samo za ile ją kupiłem. Nie kolekcjonuję gier na PS4/PS5 i nie zamierzam, dlatego nie czuję jakoś grania po kieszeni. Nie robię notatek w excelu a na pewno jest to jakiś tam roczny wydatek, ale nie odczuwam tego.

Natomiast - jakie hobby jest tanie? Zajmuje się też akwarystyką. Drogo na start, potem chwilę było powiedzmy "za free" prócz kosztów miesięcznych utrzymania (prąd chociażby) a teraz zaczynam wprowadzać w zbiornik drobne zmiany i zrobiłem w ciągu dwóch tygodni 4 transakcje na Allegro "za stówkę". Oczywiście żaden to dla mnie szok bo zajmuje się tym z 15 lat i za każdym razem jest tak samo. Nie wiem natomiast czy jest jakieś tanie hobby - ostatnio rozmawiałem o kasie z wędkarzem to wyszło że jeszcze drożej.

Manifesto

Cholera, jak to wszystko czytam to mam mocną satysfakcje, że udało mi się zgromadzić jakieś 95 % gier retro, które chciałem mieć. Pozostałe 5 % jakoś odżałuję, albo będę je uzupełniał powoli, bowiem ich ceny to czasem 1/4 mojej wypłaty albo i więcej. Zebrałem co chciałem na PSX, PS2, PS3, 3DS i Vitę, innych systemów nie ruszam, cały czas uzupełniam zbiory na PS4, Switcha i PSP. I z gier retro kupuję już obecnie tytuły na tą ostatnią konsolę, choć idzie mi to ostatnio jak po grudzie ;)

Moim zdaniem jedyne wyjście w takiej sytuacji to ukierunkowanie swojej kolekcji na konkretny system lub gatunki gier. Sam zbieram jRPG i visual novele, owszem czasem kupuję gry z innych gatunków (przykładowo - sporo horrorów), jednak głównie do grania, a niektóre z nich po ukończeniu idą na sprzedaż (zostawiam sobie tylko te które mocno mi podeszły i do których chciałbym kiedyś powrócić). W ubiegłym roku zrezygnowałem z kupowania pudełkowych gier indie. Nie mam po prostu już na nie funduszy, a stwierdziłem, że zbieranie czegoś na pół gwizdka mnie nie satysfakcjonuje. Dlatego wszelkie Limited Runy i inne są już dziś poza moim zainteresowaniem. Do grania w indyki wystarczą mi cyfrówki, które można czasem kupić za śmieszne pieniądze na promocjach. Wolę się porządnie skupić na dwóch gatunkach gier, niż zbierać wszystko "po łebkach".

Jeśli zaś chodzi o współczesne systemy, na PS5 rzadko kupuję nowe gry, przeważnie tylko te, w które naprawdę chcę ograć na premierę. Jednak coraz częściej sięgam po używki albo czekam na promocje, czasem warto poczekać te kilka miesięcy by zaoszczędzić na grze nawet i 100 zł. Calisto Protocol kupię jak bedzie chodził po 120 zł max, na nowe Dead Space na premierę nawet nie spoglądam, zastanawiam się nad Resident Evil 4 Remake, lecz zobaczymy :)

Cytat: Bodzio w Styczeń 22, 2023, 23:24Do grania jeszcze się coś znajdzie, są też jeszcze systemy gdzie nie ma tragedii, patrz np. PSP,

Może gry bardziej casualowe chodzą tanio na ten system, jednak w przypadku jRPG gry na PSP to już wysoka półka cenowa. Sam przespałem dobry okres na ich zakup i później musiałem przepłacać, a mimo to i tak brakuje mi kilku tytułów, które chciałbym mieć, a nie posiadam ze względu na chore ceny właśnie (od 500 zł wzwyż).

CyborgDE

Cytat: Bodzio w Styczeń 22, 2023, 23:24Nie wiem jak wy, ale ja już od jakiegoś czasu trochę wysiadam z tego pociągu i jedynie końcówki palców mnie trzymają od całkowitego wyjścia. Czy tego chcę? Jasne, że nie, ale po prostu wszystko tak drożeje, że człowiek kalkuluje każdy grosz, jak nie ma go za wiele.
Co do wysiadania, to sam z niego chyba już na dobre wysiadłem z kilku powodów, ale właśnie jednym z nich był właśnie skok cen. Mam to co potrzebuje i tyle mi starczy. Od roku jak nie więcej nie kupiłem ani jednej gry na konsole. Z jednej strony bo zrobiłem rachunek sumienia i zdecydowałem się odciążyć kolekcję z gier mi niepotrzebnych, które zbierają u mnie tylko kurz, a z drugiej strony właśnie przez wyschnięcie źródełka tanich gier. Nawet na takich targach rupieci ciężko teraz coś upolować w dobrej cenie, bo wszystko wykupili handlarze i sprzedają crapy w cenach z kosmosu. Pamiętam jak jeszcze z 6-7 lat temu jeden plecak nie wystarczył, bo było tyle świetnych gier na PSX, PS2, Xboxa Classica po 1-2€ i to w całkiem przyzwoitym stanie, często jak nówki. Teraz zapomnij. Na targi rupieci nie chodzę, bo wiem że jak nie będę z rana, to już trzech handlarzy obleci wszystko, powykupuje graty od prywaciarzy i wystawi u siebie z marżą 1500%. Przez to umarł u mnie i zapewne nie tylko trochę ten duch zbieractwa gratów. Już nawet nie ma w tym frajdy czy zabawy tak jak kiedyś. Dziś liczy się tylko zysk na nieświadomych niedzielnych kolekcjonerach, a my nie możemy nic z tym zrobić, a jedynie zaakceptować i brnąć jakoś dalej przez to bagno.
Cytat: xzer0 w Styczeń 23, 2023, 08:46Ale spojrzeć na tylko te forum. Większość wątków jest o zakupach i licytowanie się na kwoty kto ile dał za co i ile gier nie ma. Ja tęsknię za czasami warezu. Gadało się o grze, sprzęcie, modyfikacjach. Byle tanio i dobrze.
O to to to. Trochę niby takie gadanie w stylu "Kurła, kiedyś to było, teroz to ni ma", ale tu przyznam xzerowi rację. Aż się łezka w oku kręci, jak i na czym się kiedyś grało. Myślę, że to wypalenie związane z nostalgią też przyczyniło się do zahamowania rynku wśród "starych" wyjadaczy, a w ich miejsce wskoczyli Ci, którzy gotów są zapłacić za graty dantejskie sumy.

Cytat: Manifesto w Styczeń 23, 2023, 10:35Moim zdaniem jedyne wyjście w takiej sytuacji to ukierunkowanie swojej kolekcji na konkretny system lub gatunki gier.
No dokładnie. Bez tego ani rusz. Sam tak zrobiłem jakiś czas temu i o ile człowiekowi lżej na sercu i portfelu. Trzeba znaleźć ten złoty środek, żeby gromadzić to co się serio chce i według własnego widzimisie, a nie gromadzić to co "wypada mieć". Ile razy spotkałem się z komentarzami typu "No taki kolekcjoner niby, a nie ma tytułu XYZ?" Walić to, robić swoje i tyle. I mówię tu o serio szczerym ze sobą rachunkiem sumienia, a nie akcjami w stylu "No w sumie tego nie potrzebuję, ale wypadało by mieć/zostawić w kolekcji".

"Umysł robota walczy z umysłem debila, taki los cyborgów."

makumator

^ Kompletnie się nie zgodzę.

Po 1. chciałbym zobaczyć przykład 'licytowania się na kwoty kto ile dał za co i ile gier nie ma' z tego forum, a konkretnie poproszę cytat i wklejony tu wątek, bo ja twierdze że tak nie ma i że to wymysł siedzący Wam w głowach.

Po 2. To że komuś zakompleksionemu skacze gula, że Pan XYZ kupił więcej niż 1 grę na przecenie miesięcznie to klasyczny Polski stan umysłu + zawiść. Gry zdrożały bo zdrożało WSZYSTKO, militaria, samochody (dużo bardziej niż gry notabene), nieruchomości, znaczy i antyki. Sam przestałem się aktywnie udzielać w wątkach zakupowych (i wracać tam nie zamierzam), żeby mnie stado 'okazyjnie kupujących' nie kamieniowało w co drugim poście, że 'nieświadomy kolekcjoner/kretyn wydaje hajs nie patrzy na co'.

Właśnie, że jest totalnie na odwrót - świadomi, dokładnie wiedzą, na co i ile wydać i jeżeli mogą sobie na to pozwolić - to tak robią, a że ludziom (przynajmniej niektórym) lepiej się powodzi niż kiedyś (tak wiem Olaboga, jak to możliwe w PAŃSWIE PiSu!!?!?! pewnie złodzieje) - to po prostu kupują więcej. Tak się też składa, że gaming/IT/soft dev to branże które nie ucierpiały na kryzysach, a w nich siedzi naprawdę SPORO kolekcjonerów. Ot jedne z powodów.

Nie dziwię się natomiast, że ktoś wychodzi z tego pociągu, to naturalne. Widząc ceny retro/wydań limitowanych itp i robiąc rachunek sumienia, zawsze można dużo lepiej i rozsądniej/roztropniej lokować te sumy niż w gry - kwestia indywidualna, ale daleko mi od osądzania innych, tak jak tutaj niektórzy ochoczo robicie.

xzer0


CyborgDE

Cytat: makumator w Styczeń 23, 2023, 12:13Po 1. chciałbym zobaczyć przykład 'licytowania się na kwoty kto ile dał za co i ile gier nie ma' z tego forum, a konkretnie poproszę cytat i wklejony tu wątek, bo ja twierdze że tak nie ma i że to wymysł siedzący Wam w głowach.
Tutaj bije się w pierś, bo nie wkleiłem dokładnie części postu Xzera, do której chciałem się odnieść. Chodziło mi o sam fakt, że kiedyś grało się tanio i ten klimat for z dawnych lat, gdzie się wspólnie kombinowało w myśl zasady "najlepiej to za darmo". Ale to luźne przemyślenie raczej mało związane z tematem i odniesienie się do tego fragmentu. Takie tam nostalgiczne wspominki.

Cytat: makumator w Styczeń 23, 2023, 12:13Po 2. To że komuś zakompleksionemu skacze gula, że Pan XYZ kupił więcej niż 1 grę na przecenie miesięcznie to klasyczny Polski stan umysłu + zawiść. Gry zdrożały bo zdrożało WSZYSTKO, militaria, samochody (dużo bardziej niż gry notabene), nieruchomości, znaczy i antyki. Sam przestałem się aktywnie udzielać w wątkach zakupowych (i wracać tam nie zamierzam), żeby mnie stado 'okazyjnie kupujących' nie kamieniowało w co drugim poście, że 'nieświadomy kolekcjoner/kretyn wydaje hajs nie patrzy na co'.
Tu się nie odniosę, bo mnie to ni gila, ni ziębi kto na co wydaje swoje siano, tak samo jak powinno to działać w drugą stronę. Ja się nasłuchałem już dość swego czasu, że skupuję śmieci po 4€, dlatego też staram się tam nie udzielać.

Cytat: makumator w Styczeń 23, 2023, 12:13Właśnie, że jest totalnie na odwrót - świadomi, dokładnie wiedzą, na co i ile wydać i jeżeli mogą sobie na to pozwolić - to tak robią, a że ludziom (przynajmniej niektórym) lepiej się powodzi niż kiedyś (tak wiem Olaboga, jak to możliwe w PAŃSWIE PiSu!!?!?! pewnie złodzieje) - to po prostu kupują więcej. Tak się też składa, że gaming/IT/soft dev to branże które nie ucierpiały na kryzysach, a w nich siedzi naprawdę SPORO kolekcjonerów. Ot jedne z powodów.

W sumie nikt chyba nie mówi tego, że kolekcjonerstwo naszych kochanych gratów umiera ogólnie, a jedynie chodzi o to, że staje się mniej przystępne dla zwykłego zjadacza chleba. Jak już ktoś wyżej wspomniał każde hobby chłonie niesamowite środki i trzeba iść często na ustępstwa, ale ja np. mając kilka innych zainteresowań, które też pochłaniają sporo środków zauważyłem najbardziej drastyczny skok właśnie na rynku klamotów i dlatego też praktycznie że wysiadłem z pociągu ciesząc się tym co mam i robiąc rewitalizację kolekcji. Mi też się lepiej powodzi niż kiedyś. Ale nie jest to zasługa ani żadnej partii rządzącej(no jak by PIS miał tak długie macki, to bym zaczął się martwić) czy też benefitów od kraju, a tego że staram się jakoś rozwijać zawodowo. Ogólnie nie mogę narzekać, ale dalej w moim indywidualnym przypadku po przeliczeniu stosunku czasu jaki poświęcam na gry i konsole do kosztów jakie mnie by to wyniosło stwierdziłem, że wolę te pieniądze przeznaczyć na inne zajęcia, z których będę miał "więcej".

Cytat: makumator w Styczeń 23, 2023, 12:13Nie dziwię się natomiast, że ktoś wychodzi z tego pociągu, to naturalne. Widząc ceny retro/wydań limitowanych itp i robiąc rachunek sumienia, zawsze można dużo lepiej i rozsądniej/roztropniej lokować te sumy niż w gry - kwestia indywidualna, ale daleko mi od osądzania innych, tak jak tutaj niektórzy ochoczo robicie.
Ja nikogo nie osądziłem, jeśli ktoś się poczuł urażony/z góry zaszufladkowany z jakiegoś powodu, to przepraszam. Chodziło o moje własne odczucia co do tematu i wtrącenia swoich pięciu groszy do dyskusji.

"Umysł robota walczy z umysłem debila, taki los cyborgów."

Wawrzino

Dlatego warto zawczasu przerzucić się na PS3, póki sprzęt tani, a gry kosztują grosze. Coś czuję, że za parę lat i na tę generację przyjdzie pora boomu cenowego.

CyborgDE

Cytat: Wawrzino w Styczeń 23, 2023, 12:43
Dlatego warto zawczasu przerzucić się na PS3, póki sprzęt tani, a gry kosztują grosze. Coś czuję, że za parę lat i na tę generację przyjdzie pora boomu cenowego.
Też się nad tym zastanawiałem mimo tego, że raczej i tak leżała by i tylko się kurzyła, bo to też mam wrażenie, że to ostatni gwizdek aby kupić tanio konsolę. Biorąc pod uwagę, że FATki zaczynają cenowo iść w górę, to jest to jedynie kwestia czasu aż spotka to Slimki.

"Umysł robota walczy z umysłem debila, taki los cyborgów."

Manifesto

Cytat: makumator w Styczeń 23, 2023, 12:13. Sam przestałem się aktywnie udzielać w wątkach zakupowych (i wracać tam nie zamierzam), żeby mnie stado 'okazyjnie kupujących' nie kamieniowało w co drugim poście, że 'nieświadomy kolekcjoner/kretyn wydaje hajs nie patrzy na co'.

I wielka szkoda, bo lubiłem oglądać Twoje zakupy na Switcha. Wydaję mi się jednak, że trochę przesadzasz, nie przypominam sobie aby w wątkach zakupowych ktoś Cię nagminnie atakował i "kamieniował" ile to nie wydałeś. Sam wydaję niemało na gry, bo zawsze ten tysiączek miesięcznie pójdzie. Może dla kogoś to jest niewiele, dla mnie to w chwili obecnej dość sporo. Owszem, kiedyś wydawałem więcej (we wcześniejszych latach potrafiłem nawet przeznaczyć na swoje hobby ze 2 tys. złotych na miesiąc), lecz koszty życia sprawiły iż musiałem ograniczyć zakupy do tego na czym mi najbardziej zależy. I nikt nie powinien drążyć tego tematu, każdy przeznacza własne pieniądze wedle własnego uznania.

Jeśli chodzi o kupowanie, to nie miałem problemu aby je ograniczyć do tego co cenię najbardziej. Nie muszę już kupować 8-10 gier miesięcznie, wystarczy mi 3-4 tytuły. Mam już tego tyle, że moja satysfakcja z ich zakupu staje się odwrotnie proporcjonalna do ich rosnącej ilości. Najbardziej się cieszyłem jak miałem niewiele i co miesiąc wpadały kolejne gry, teraz growe zakupy nie cieszą mnie jak dawniej, bo odczuwam nimi pewien przesyt.