Multiplayer - Jak gracie? W co gracie?

Zaczęty przez Quake96, Listopad 26, 2017, 14:24

Poprzedni wątek - Następny wątek

Quake96

W ramach przemyśleń po moim wczorajszym spotkaniu przy konsoli z kumplami, stwierdziłem, że warto będzie założyć taki temat.

Co sądzicie na temat grania wieloosobowego? Jesteście za, czy może jednak wolicie grać sami? Jeśli już decydujecie się na rozgrywkę multiplayer, to wybieracie potyczki online, czy jednak dalej podtrzymujecie tradycję "kanapowego" grania ze znajomymi? Skoro już gracie, to w co i jak często?

Wiem, że jest tu sporo pytań, ale warto o tym trochę podyskutować, bo dzisiejsza technologia daje nam wiele możliwości, a rozgrywki online to już niemal taki sam chleb powszedni dla graczy, co zwykłe "singlowe" posiadówki.


Zacznę oczywiście od siebie. Jeśli chodzi o granie wieloosobowe, to uważam takowe za dobrą rozrywkę. Jest to dla mnie sposób na dobre posiedzenie z kumplami, przy okazji którego możemy zarówno pogadać, jak i trochę porywalizować. Nie traktuję "multi" jako codziennej przyjemności, zwykle grywam w trybach dla jednego gracza. Nie grywam online na konsolach. Po prostu mnie to nie rajcuje. Raz na ruski rok zdarzy mi się może odpalić jedynie CS 1.6 na komputerze i chwilę pograć, ale nadal nie jest to mój typ rozgrywki, przy którym mogę się porządnie wyluzować. Wolę jednak tradycyjny "kanapowy" multiplayer, przy którym mam okazję spotkać się ze znajomymi. Cenię sobie ten typ rozgrywki wieloosobowej, nie tylko za możliwość rywalizacji, ale i za klimat, który niewątpliwie buduje się podczas takich spotkań. Martwi mnie jedynie fakt, że dziś coraz mniej gier oferuje taką możlwość i staje się to raczej rzadkością. Wystarczy spojrzeć choćby na szóstą i siódmą generację konsol. Na takim PS2, niemal każda gra z serii NFS oferuje możliwość gry na dwóch graczy przy jednej konsoli, podobnie z resztą jak wiele innych "ścigałek". Na PS3 czy x360 zauważyłem dość spory spadek w kwestii możliwości dwuosobowej rozgrywki. Ciężko tutaj nawet o jakiegokolwiek NFSa z kanapowym multi! Zrozumiałym jest, że siódma generacja praktycznie otworzyła okno na świat "online", ale dlaczego rezygnować przy tym z lokalnej rozgrywki wieloosobowej?

Co do gier jakie zdarza mi się ogrywać w kilku graczy, to jest to raczej standardowy schemat, czyli FIFA (tutaj na PS3 lub x360), oraz nieśmiertelny Tekken (ofc na PS3). Od czasu do czasu zdarzy się pograć też w jakiegoś NFSa, lub inną ścigałkę, ale oznacza to zwykle przesiadkę na generację niżej, gdzie wybór takich gier jest znacznie większy. Jeśli chodzi o to jak często grywam ze znajomymi, to wszystko zależne jest od wolnego czasu i chęci. Ze znajomym w FIFĘ grywamy dość często moim zdaniem. Reszta rozgrywek to już rzadszy temat.

SALADYN

Nie gram w multi polegające na rywalizacji, głównie dlatego że zabawa zaczyna się wtedy gdy przestajesz lamić ale to wymaga sporego nakładu czasu. Czasu którego za dużo nie mam i który wolę przeznaczyć na kolejny tytuł.
Co innego coop, sporo gier z naciskiem na kooperacje zyskuje kilka oczek do oceny gdy gra się z znajomym online lub rzadziej, lokalnie. Taki Borderlands czy Dead Island są w swoim gameplayu bardzo nudne gdy nie ma z kim pogadać przy okazji rozwalanie czaszek zombiakom. Wspomniane gry, jak i kilka innych (min. resident evil 5 i 6, fuse, peace walker itp) zaliczałem właśnie z ogarniętym ziomkiem i zabawa była przednia nawet mimo ewidentnych braków i wad gier.

Wspólna zabawa na kanapie, obok siebie to teraz niestety rzadkość, głównie dlatego że ciężko się zgadać większą grupą na kilka partyjek. Możliwość grania online jest więc błogosławieństwem ale brak lokalnych trybów gry jest niewybaczalna i śmierdzi na kilometr podprogowym zmuszaniem ludzi do zakupu kolejnego egzemplarza gry, abonamentu i konsoli oczywiście.

szczupi26

W multi zacząłem grać dopiero na PieCu, jeżeli mówimy o konkurowaniu z innymi graczami to startowałem od BF3 (600h), później BF4 (150h) ostatnim podrygiem była próba podejścia do BF1. W między czasie co-opL Diablo 3, PoE i Borderlands 1/2 choć te ostatnie to raczej z przypadku albo gdy trzeba było komuś pomóc w pozostałym czasie uwielbiałem grać solo. Po latach ostało się tylko PoE w przez ostatnie 2 lata, moim zdaniem, rozwinęło się do jednej z najlepszych gier na PC ever a na pewno do najlepszego h'n's-a jaki kiedykolwiek powstał (drugim jest Borderlands 2)

verteks

Multiplayer online to rak, dawniej lubiłem grać przez sieć w popularne gry na PC i było spoko, a teraz jest to dla mnie bezpłciowe i unikam - mam wrażenie, że zachowania ludzi jako ogółu graczy zmieniły się na gorsze na przestrzeni kilku lat, albo to może mnie zaczęło mnie mierzić ich podejście do grania i osoby po drugiej stronie kabla (może po prostu dawniej tego nie dostrzegałem).

Multiplayer kanapowy lubię, zazwyczaj jest tak że dostosowuję się do innych grających, bo ludzie z którymi grywam mają na co dzień dużo mniej wspólnego z grami niż ja. Jak rywalizacja, to z emocjami ale jednak o "pietruszkę", jak współpraca to wymienianie się uwagami w celu zaplanowania jak co rozegrać. Niezależnie od tego, jest dobra zabawa i zarazem okazja do rozmów.

Mitsu

Maje granie w multi ogranicza się w zasadzie do tekkena i jakiś mmo. Mmo już dawno się przejadło i nie chciałoby mi się tyle grindowac żeby coś osiągnąć w grze wiec olalem totalnie. O krótkim i przyjemnym mmo nie słyszałem, a poza tym mikrotransakcje i pay to win mnie odstraszają.
Jeżeli chodzi o tekkena online to po 200 h tez stwierdzam ze nie warto bo jednak to nie sprawia takiej przyjemności jak granie samemu lub ze znajomymi. Zdążają sie sesje ze przegrywa się ciagle przez godzinę- poziom frustracji rośnie wiec przegrywa się jeszcze bardziej. Przez to rozgrywka jest bardzo ,,salty". Tryb online jest po prostu bardzo hardcorowy i gra nie sprawia satysfakcji gdy dostaje się bęcki od jakiegoś spammera. Trzeba by bardzo dużo ćwiczyć offline a potem robić naprawdę krotkie sesje online żeby się nie zrazić.

szczupi26

Jak mantrę powtarzam Path of Exile. Jedynym wymaganiem jest połączenie z siecią.
Kanapowo Tekken z młodszym braciszkiem, zawsze bęcki ale beka jest nieziemska :D

bms

Dlatego w większość bijatyk lubię grać lokalnie na kanapie. Szkoda tylko, że nie mam z kim ;/

JT

Najwięcej czasu online spędziłem w World of Tanks od 2011 roku gram, ale na szczęście ostatnio co raz mniej. A po za tym Trackmania 2(PC) i Turbo(Xone) jak i Fortnite(PS4), czasami jeszcze Quake 3(Xbox), a tak to głównie singiel lub kanapowy coop. Dla mnie multi to tylko odskocznia, grając online kupka wstydu się nie zmniejsza, także wole przechodzić gry.
PS2MR

VectroV

Multiplayer jest dla mnie tylko elementem dodatkowym. W grach wyścigowych dawno już sobie odpuściłem w granie po sieci, gdyż większość to banda baranów która jedyne co umie to wjechać w ciebie na zakręcie. Co to za frajda w ogóle? Ale tak poza tymi dwoma aspektami mam swoje wyselekcjonowane tytuły w które gram. M.in jest to The Crew. Zapytacie pewnie dlaczego skoro napisałem, że dawno sobie je odpuściłem? Otóż TC to nie tylko wyścigi ale piękny świat, który w podróży z ziomkami tylko zwiększa głębie z światem. Kolejnym tytułem już jest dawno oklepane GTA V i tutaj podobnie jak z gra wcześniej. Samemu nudy, ale z ekipą to całkowicie inna gra. Grając sam, gram tylko w serię Call of Duty, od tak lubię sobie pobiegać po podwórku jakiejś wiochy, polując na innych graczy. Jako, że skill w FPSach jest niemały to satysfakcja bycia w górnej części tabeli jest wysoka. No i to dobry odmóżdżacz między fabularnymi grami. Dodając odpowiedź na jedno z pytań @Quake to generalnie w te tytuły co podałem gram na więcej, ale w porównaniu z grami singlowymi to kropla w morzu. W CoDach gram od czasu do czasu i tak wychodzi mniej więcej 50-100 godzin na część (dodając do tego wbite za dzieciaka w CoDzie 2 i Codzie 4 łącznie coś koło 4000 godzin). W GTA V łącznie z graniem na wszystkich platformach na jednej postaci spędziłem coś koło 600 godzin i kompletnie nie żałuje tego czasu. Ale najbardziej żałuje prawie 1100 godzin w CS:GO. Zacząłem grać w niego kiedy ta gra nie była jeszcze tak popularna jakoś moment jak wyszła z bety i tak sobie pogrywałem co wieczór. Niestety rakowe community zniszczyło tę grę, a o durnych aktualizacjach nie wspomnę. Niestety rage na takie osoby co niszczą grę utrzymuje mi się do dzisiaj, mimo że w CSa nie gram już jakoś ponad dwa lata i rzadko wytrzymuje na serwerach na przykład w takim Codzie więcej niż godzinę, dwie na dzień.
Inspekteur der Bundespolizei Herr Kamil aus Posen

CyborgDE

Ja jako wielki fan i entuzjasta Euro Truck Simulator 2 oraz American Truck Simulator zrezygnowałem z grania po sieci z podobnego powodu, co Vec przy grach wyścigowych. Chcesz sobie przejechać na spokojnie trasę z innymi graczami, czasami jakiś konwój zrobić, ale się nie da, bo wszędzie pełno idiotów. Dlatego postanowiłem, że Multiplayer w tej grze już nigdy w życiu nie odpalę, póki nie zrobią jakiegoś serwera po weryfikacji wieku, psychotestach i teście łącza internetowego. Albo powinni zrobić jakiś serwer premium, który byłby płatny ekstra. Normalny człowiek zapłaci za spokój, a gimby już np. 10€ na miesiąc tak szybko nie wydadzą tylko po to, żeby ludzi pownerwiać przez parę minut i dostać bana.

Jak już gram w coś po sieci, to jest to zwykle wspomniany The Crew. Już wiadomo z kim grał Vec.  ;D Z gier nie-wyścigowych, to GTA V, ale to również tylko ze znajomymi. Miałem dość długi epizod w BF3, a jakoś niedawno nabyłem BF4 na promocji i tam spędziłem może parę godzin, ale to również jedynie w gronie znajomych. Samemu jakoś nie mam weny na to, aby odpalać Multiplayer. Nudzi mnie momentalnie, kiedy mam samemu coś robić np. w The Crew lub GTA V. Te gry nadają się do grania na mutli tylko, jeśli ma się zgraną ekipę. Przynajmniej w moim przypadku. W BF3 zdarzyło mi sie samemu pogrywać, ale to był pojedyncze ekscesy w skali kilkuset godzin.

"Umysł robota walczy z umysłem debila, taki los cyborgów."

Quake96

Jestem właśnie po spotkaniu ze znajomym, z którym wspólnie ogrywaliśmy Left 4 Dead 2 w Co-Opie. Muszę powiedzieć, że jest to naprawdę genialny tytuł, przy którym dobrze się bawiliśmy. O dziwo nie męczył mnie nawet podzielony ekran, a wszystko było na tyle czytelne, że śmiało byłbym w stanie ukończyć w takim trybie całą grę. Także, jeśli ktoś ma x360 i szuka jakiejś "prostej" strzelanki do co-opa to serdecznie polecam :)

next THE flex

Multiplayer kanapowy jest najlepszym moim zdaniem na granie wielosobowe. Sam niestety rzadko mam okazję u siebie w domu gościć kogoś kto lubiłby granie w stare tytuły z Saturna bądź PSXa (tylko te konsole posiadam). Czasami coś się uda i w ten sposób zagrałem z kilkoma ziomkami w Loaded na Saturnie czy w specjalnie kupione Ehrgeiz. Niestety 40-60 minut max i zajawka się kończy. Każdy kwintuje, że: animacja, grafika, grywalność, czas "loading" jest przedpotopowa i nie da rady tego znieść A.D. 2018. Więc pozostaje mi okazjonalny blant i granie u kogoś w najnowszego PESa czy NFS. Nie-ste-ty :(

Jeżeli chodzi o granie online to od wielu lat gram w to co grałem w dzieciństwie na PieCu czyli - Doom II. Gra jest dla mnie nieśmiertelna i nie wiem czy kiedykolwiek mi się znudzi. Społeczność jest całkiem spora (używam zDeamon) i zawsze jest z kim zagrać.

Cytat: Quake96 w Listopad 27, 2017, 23:08
Jestem właśnie po spotkaniu ze znajomym, z którym wspólnie ogrywaliśmy Left 4 Dead 2 w Co-Opie. Muszę powiedzieć, że jest to naprawdę genialny tytuł, przy którym dobrze się bawiliśmy.

Potwierdzam i polecam - grałem multiplayer z kuzynem jak wyszła pierwsza część. Kapitalny tytuł.
....so....
...who's....
NEXT
       .THE.
               FLEX

adikropkaer

Czy ktokolwiek ze Strefowiczów grał kiedyś, w popularną w swoim czasie, Tibię? W czasach podstawówko/gimbazjalnych grałem w ten cud MMORPG nałogowo :D Niby taka prymitywna gra, a potrafiła wciągnąć na długie godziny. Grałem także w drugiego MMO - Runescape, który działał w przeglądarce, dzięki czemu można było grać poza domem.

foxe

do tibii podchodziłem kilka razy ale tylko raz opuściłem pierwszą wyspę i zaraz po tym przestałem grać.
Grałem też trochę w metina2 ale max z 3mce
Najdłużej przyciągną mnie diabeł drugi pewnie ze 3 lata. Szkoda tylko że kasowali konta po 3mc nieaktywność bo pewnie grałbym do dzisiaj.
No i oczywiście WoT w którego gram z przerwami od premiery

xbox
7xPSX(~1050 gier) 5xPS2(~300) 5xPS3(~170) 5xPS4(112) 5xPSP(~160) 2xPSV(18) 3xXBOX(~20) 2xX360(~20) 3xXONE(~10) NES SNESx2 GC Wii(5) WiiU(14) SMSII 2xSMD(4) SMDII

adikropkaer

@foxe Jak będziesz chętny do plutonu w Wocie, to pisz śmiało.