Koniec Konami?

Zaczęty przez Janusz, Wrzesień 18, 2015, 23:14

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz


tomzacz

Po prostu odchodzi z branży gier, tyle. Szkoda tylko, że zamiast sprzedać marki komuś innemu, to robią maszyny pachinko z tych gier... Popatrzcie na trailer Castlevanii pachinko i płaczcie.

Manifesto

#2
Mam wrażenie, że gry Konami z każdą następną generacją konsol stawały się coraz gorsze. Za czasów PS2 taka Fifa nie umywała się do PES, teraz jest raczej na odwrót (mogę się mylić, ale wierzę mojemu szwagrowi który jest maniakiem piłki w wydaniu elektronicznym). Seria Silent Hill, od czasu SH4 stała się średniackim horrorem, natomiast wszelakie nowe Castlevanie, choć poprawne, to już nie to samo co odsłony 2D. Dla mnie Konami to przede wszystkim SH właśnie i MGS - MGS 4 jest wg najlepszą grą w jaką grałem na PS3 (choć nie grałem w ich za wiele :P). Przykro patrzeć na to jak Konami się stacza, ja za tą firma płakać nie będę, bo już dawno pogodziłem się z tym, że SH stał się badziewiem, w Dance Dance Revolution nie gram, a Suikoden jest mi obojętny. Szkoda mi jedynie Kojimy i MGS-a.

Janusz

Co do PES to faktycznie w czasach pierwszego PlayStation niszczyło Fifę będąc chyba jedną z najlepiej ocenianych serii gier w historii PSXa. Co ciekawe nie potrzebne były wtedy licencje na nazwiska czy puchary, znane twarze piłkarzy, liczyła się sama gra i za to zawsze szanowałem i Konami i graczy. Potem na PS2 sukcesy były kontynuowane. Mój kontakt z serią urwał się chyba na PES 6 na PC i do tego momentu to ta gra była królem. Dlatego zdziwiło mnie że potem to się rozmyło i Fifa zaczęła być uznawana za bardziej realistyczną. Konami z roku na rok dołowało w przypadku PES choć teraz zaczynam słyszeć głosy, że najnowsza odsłona PES 2016 przywraca to co było i zbiera świetne oceny. Więc może Konami postanowiło się skupić na tej serii i póki co olać resztę choć dla tak "płodnego" studia kiedyś to wielki krok wstecz.

tomzacz

Konami napisało, że to kłamstwo. Szkoda tylko, że nie mają jak pokazać tego...

Draif

Też uważam, że najlepszy okres Konami przypada na czasy królowania playstation 2, ale co do Castlevani się nie zgodzę. Lords of Shadow było naprawdę dobrą grą.

retron67

Konami od zawsze moja firma top 5 ze sceny ARCADE

bo Violent Storm,Mystic Warriors,Sunset Riders...itp itd...i kit w Kojime bez niego byli tyle lat na piedestale...

Draif

No, ale jakby nie patrzeć Kojima był w firmie od 1986 roku ! Czyli  w okresie ich największych sukcesów. On sam ma z arcade nie wiele wspólnego,  ale biorąc pod uwagę zwalnianie się całkiem spory grupy innych osób w tym człowieka odpowiedzialnego za fox engine, nie wróże im i na tym polu zbyt dobrze.

Janusz

Konami mogłoby wypuścić jakąś retro składankę, kojarzy ktoś coś? Bo w takie tytuły jak wspomniany Violent Storm, a zwłaszcza Sunset Riders bym sobie zagrał. Mam sporo retro kompilacji choćby na PSP i tak teraz sobie zdałem sprawę, że nie kojarzę nic Konami.

retron67

#9
dokładnie Bodzio i dlatego MAME set 156 nie zawiedzie;)
tak nawiasem masa świetnych gier nigdy nie trafiła na compilację retro jak chocby hity z CPS 1&2 jak
Alien Vs Predator lub Cadilacs and Dinosaurs widocznie mają swoje powody...

co do kompilacji to szczególnie polecam Taito Legends 1&2 na ps2,gdzie jest masa świetnych szmupów na czele z arcadową wersja Darius Gaiden i G-Darius (bo wersja na PSX tego 2giego to mega slowdown port...)