Komunijne rozterki i ceny konsol w latach 90.

Zaczęty przez 12step, Marzec 16, 2024, 00:49

Poprzedni wątek - Następny wątek

Kirby

Spojrzałem na zdjęcia Terminatora BS-500AS. O ku..a toż to mój pierwszy klon pegaza, o którym pisałem, że był robiony na wzór konsol Segi. Grałem na tej konsoli, ale ciągle psuły się do niej pady. Rodzina wiedząc o tym chciała z okazji komunii kupić mi "prawdziwego" pegazusa słynącego z niezawodności. Tylko podobno był drogi dlatego mogłem wybrać go kosztem telewizora :)

A o PSX nie było mowy bo rzekomo kosztował dużo więcej niż TV :P

Janusz

Cytat: Kirby w Marzec 16, 2024, 10:47Nie chcę zabrzmieć jak osoba pazerna lub roszczeniowa, lecz muszę to zaznaczyć. Jestem zdumiony, że rodzinka postawiła mnie przed takim nierównym wyborem. Już jako dziecko czułem, że coś jest nie tak. Ale teraz mam na to niepodważalne dowody   
Oczywiście doceniam i jestem wdzięczny, że chcieli zrobić prezent. Natomiast sporym znakiem zapytania są dla mnie 2 kwestie

1)stawianie dwóch opcji prezentu, gdzie jedna jest zdecydowanie bardziej wartościowa od drugiej
2)wybijanie dziecku z głowy marzeń o innym przedmiocie z powodu jego zbyt wysokiej ceny, która jak się okazuje była porównywalna z inną proponowaną rzeczą

Ty się ciesz, że Ci w ogóle jakiś wybór dali i ktoś się pytał o cokolwiek :D W przypadku komunii nie jest to takie oczywiste. W moim przypadku dałem kasę z komunii mamie na przechowanie, no i jak się okazało tyle ją widziałem, trafiła na wieczne przechowanie :(

12step

Pamiętam, że na premierę Marcin Górecki i Przemysław Ścierski kupowali sprowadzanego z Japonii PSXa za 2000 zł. Łatwo policzyć, 3,5 pensji ;d Chyba nie należeli do wspomnianej klasy robotniczej ;d
ore ore szabadabada amore

Wawrzino

Pamiętam doskonale bo przez lata miałem cenę na pudełku zapisaną markerem. Ps One w roku 2000/2001 moja mama kupiła za 899zł

Kirby

@Wawrzino chodzi o model slim PSOne?
W 2001 roku ten model można było kupić za mniej niż 600 złotych. Dostałeś konsolę w pakiecie z grami?

12step

Ceny był różne, na giełdzie, w sklepie, na czarno, na biało, przemycana, przerobiona, nieprzerobiona, nowa, używana, używana sprzedawana jako nowa, "poserwisowa" sprzedawana jako nowa...
ore ore szabadabada amore

Wawrzino

Cytat: Kirby w Marzec 16, 2024, 17:44
@Wawrzino chodzi o model slim PSOne?
W 2001 roku ten model można było kupić za mniej niż 600 złotych. Dostałeś konsolę w pakiecie z grami?


Tak, to małe PS one. Cena taka bo kupowane w lokalnym sklepie agd/rtv typu Januszex. Uroki tamtych czasów i małych miasteczek ;)
Na tamte czasy to był jedyny taki sklep w mieście

Kirby

@Wawrzino z ciekawości, czy możesz podać województwo i ilość mieszkańców?
Bo może faktycznie i w moim przypadku było tak, że w sklepie RTV u prywaciarza sprzedawali konsole w mocno zawyżonych cenach.

Wawrzino

Wielkopolska, mieszkańców wtedy pewnie coś koło 15-18 tysięcy

Janusz

899zł za PS one to zdzierstwo w biały dzień w tamtym czasie, ale jakoś mnie to nie dziwi.

W czasach bez dostępu do internetu, w  małych mieścinach jedynym oknem na świat były małe sklepiki RTV/AGD, gdzie przebitka cenowa potrafiła nieraz zwalić z nóg. Wówczas mogą się pojawić spore anomalie w stosunku do cen przedstawionych przeze mnie w artykule.

U mnie były dwa takie sklepiki, w tym jeden przez długie lata za czasów PSXa miał jeszcze nawet carty do Pegasusa, ale w takich cenach, że one tylko leżały i leżały na ladzie jak relikt minionych czasów.

Kirby

Ciekawe czy w tamtych czasach w nieco większych miastach, ale też nie największych były podobne przebitki cenowe.

Pisałem w innym wątku, że latem 99 roku za Gbc sklep życzył sobie 500zł. Tak sobie teraz myślę, że to też mogło być zdzierstwo w biały dzień.


12step

Powiesz kiedyś zdzierstwo w biały dzień, a dziś okazyjna cena na Allegro ;d
ore ore szabadabada amore

xzer0

Ale w tamtych latach 500zl to inny pieniądz. Nowy polonez w 2000 roku kosztował 20 koła. Maluch jeszcze mniej.

hankie

#28
Cytat: Megadeth w Marzec 16, 2024, 10:49
Może nie chcieli byś grał w gry tylko oglądał ziarno weekendami, po bożemu  :)
@Kirby
Po prostu - po co konsola, jak przy okazji kupna TV - i byś miał prezent i reszta rodziny by skorzystała ;) Czysto taktyczne podejście, podytkowane jednak hajsem.

Co do Szaraka  - to niektorzy sasiedzi kupowali go, bo serio nie mieli odtwarzacza kompaktów w chacie. Niestety u nas - akurat od zawsze był i ten utylitarny aspekt był pomijany. "Przeciez masz grę telewizcyjną" i tyle. BTW muszę powiedzieć, że mój tata prawie od razu uzywał słowa 'kartridźe' - więc nie kupowało się u nas 'dyskietek' do Pegaklona - tylko używało poprawnej nazwy, nawet trochę mnie to szokowało.