Kim byłeś i na czym grałeś w 1996 roku ;D

Zaczęty przez Janusz, Lipiec 01, 2016, 22:55

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Panowie z okazji 20lecia PlayStation w Polsce chciałem Was tak po prostu zapytać co robiliście 20 lat temu jak konsolka debiutowała w naszym kraju? ;) Wiem, że są tu na pokładzie sędziwi wiekiem Strefowicze więc nie krępujcie się, wieku nikt Wam już tu nie wypomni :D

Ja akurat rok 1996 roku wspominam głównie przez wzgląd na to, że miałem komunię wtedy. Byłem pilnym uczniem klasy II. Niestety na komunię mogłem tylko pomarzyć o PlayStation, dostałem standardowy zestaw komunijny - rower, zegarek i 500zł. Rower okazał się damką, zegarek ukradła później siostra, a 500zł dałem na przechowanie w pewne miejsce, tak pewne, że nawet ja nie mogłem ich już od mamy odzyskać ;/

Jeżeli chodzi o granie to miałem wtedy na pewno zdezelowany klon Atari 2600 z Niemiec, chyba jakiegoś klona Pegasusa i taką ręczną konsolkę, ala Tetris z kalkulatorem po środku i klapką, którą mam nawet na którymś ze zdjęć z komunii :)

Damian

Hajsy z komunii zawsze znikają w tajemniczych okolicznościach ;). Ja w 1996 miałem 2 lata i nie wiedziałem osochodzi jakby. Przewalał się jakiś Pegasus i Super Mario Bros. jednak więcej nie pamiętam.

PS. To już mogli sprezentować skądinąd legendarne Wigry, a nie damkę...

Janusz


loompy100

Ja w 96 miałem 7 lat, także troszkę jeszcze nie w głowie miałem gaming, ale pamiętam że grałem u taty w biurze w wyścigi f1 na 486 i uruchamiane z dosa :) Granie zaczęło się w pierwszej klasie jak kupiłem za odszkodowanie za złamaną rękę Pegaza którego mam do dziś. Za to po komunii kasa znikła, ale ojciec później mi oddał w postaci Playstation, kupionego pół roku po komunii :P

Mitsu

Ja rownież miałem 7 lat i nawet nie wiedziałem ze psx istnieje. Grałem na pegazusie w Mario, contre, mortal kombat, street fighter, itd. Z racji wieku średnio mi szło ale zawsze lubiłem grac. W sobotę rano odpalalismy pegazusa z siostra i graliśmy we 2 w contre. Oprócz tego na kompie miałem prehistoryka, wyścigi lotus, alladyna i króla lwa ogólnie miło wspominam te czasy

G-R-Z-E-C-H

Widzę Bodzio, że jesteśmy z tego samego rocznika. Też w '96 miałem komunię. I też nigdy nie wykorzystałem pieniędzy z kopert :-\
W tym czasie grałem na Pegasus'ie IQ-502 - dobra to była maszynka, ale niestety kilka lat później sprzedałem ją koledze z klasy za marne 30zł :( O istnieniu PlayStation nie miałem zielonego pojęcia. Nie było wtedy internetu, w TV miałem tylko kilka podstawowych kanałów, do wielkiego Krakowa nie było po co jeździć, więc informacje o nowym sprzęcie jakoś do mnie nie docierały. Aż strach sobie przypominać w jakim się żyło ciemnogrodzie.

SALADYN

W 1996 roku miałem 10 lat, skończona trzecia klasa, przede mną czwarta. W tamtym okresie już miałem kontakt z grami, kilka lat wcześniej brat dostał na komunię podróbę Atari 2600 która bardzo szybko wyzionęła ducha, w między czasie było kilka innych platform z którymi miałem kontakt u innych ludzi plus automaty, nieco później zaczął się u mnie szał na pegazusy.
O PSX nikt jeszcze nie słyszał, był więc to okres posuchy, dzieciaki bawiły się analogowo. Biegały po ulicach z kijami, kopały piłkę, goniły się jak szalone itp. Piękne czasy, trochę żałuje że akurat w tle gdzieś tam bogate dzieciaki miały styczność z kawałkiem historii mojego hobby ale nie ma co żałować.

Janusz

@G-R-Z-E-C-H Kraków wydawał się jakby był w innym państwie wtedy :) W sumie co nieco musiałem już wtedy wiedzieć o konsolach, bo wyrywałem kartki z konsolami z katalogów Quelle od siostry i chodziłem na jarmark gdzie koleś sprzedawał karty na Mega Drive, więc to musiało być dość wczas, ale nie wiem czy akurat 1996.

A myślałem, że tylko ja miałem taką kasową traumę podczas komunii ;/

Deathcoil

#8
1996 rok... miałem wtedy 11 lat (prawie 5 klasa podstawówki) i jak najcześciej jeździłem do wujka, żeby pograć na mocarnym PlayStation, które przywiózł z USA. To nic, że przez długi czas jedynymi grami były Tekken 2 i jakieś demówki (konsola nie była przerobiona) - jak zbierała się dobra ekipa wystarczało w zupełności :) Własnej konsoli paradoksalnie "dorobiła się" za to siostra na pierwszą komunię - rok później.

Sam nie mam co narzekać, cała kasa z mojej komunii poszła na PC a i ojciec dołożył do interesu może dwa razy tyle. Tym sposobem w 1993-1994 roku byłem posiadaczem: Pentium 100 z 32mb ram, sound blasterem 16 awe 32, twardzielem 1,3gb i do tego kolorowy monitor crt daewoo 14''. Co to była za maszyna  ;D Niestety niepozorne, szare pudełko zwane PlayStation zaledwie kilka lat później zjadało komputer na śniadanie.

Pustą lukę między PlayStation, a komputerem wypełniały mi od czasu do czasu automaty. Dostawałem jakieś drobne od babci "na ciastko" i starczyło na 2-3 creditsy w Final Fight, Cadillacs & Dinosaurs czy Battle Arena Toshinden ;) To nie moja wina, że automaty były kilka kroków dalej za cukiernią :P

Janusz

U Ciebie za cukiernią, a u mnie przed Kościołem :D

hankie

Byłem 7miolatkiem obciętym na pieczarkę (rok poźniej włosy 6mm długości), grałem na Pegasusie. PSX widziałem (jak wspomniałem w jednym z wątków) w wypożyczalni VHS, intro z Tekkena w ogóle nie skojarzyło się z grami myślałem że to jakaś wejściowka z nowego filmu :)

Biegało się wzdłuż kamienic, jeździło małym polskim bmxem z czerwoną ramą, żóltymi piankami na ramie i żółtymi oponkami. Zbierało drobne by w razie zobaczenia automatu do gier sobie pograć :) I oczywiście biegało po kolegach z lepszymi konsolkami i potem dostawało się karę za późny powrót 'po nocach'. Pierwsze długie grania na PSX odbywałem w 99 roku :)

Don

Patrzę w kalendarz: 1996 - rocznikowo miałem 14 lat i razem z kuzynem starszym o 2 lata ogrywaliśmy wszystko co możliwe na Amidze 600, którą dostał z Niemiec. Jakoś w tym okresie czytaliśmy całą prasę komputerowo-grową (Secret Service, Gambler, Świat Gier Komputerowych). I właśnie w sikrecie przeczytaliśmy o PlayStation oraz Sega Saturn. Wiedziałem, że muszę mieć konsolę bo Amiga jechała już na oparach i wkrótce zabraknie na nią gier.

Ja przychylałem się do zakupu Saturna, w końcu firma z tradycjami. Kuzyn obstawał przy PlayStation. W sumie nie wiem dlaczego po dziś dzień:). Pamiętam, że nawet dane mi było zagrać na Saturnie podczas świątecznego pobytu u Babci w Poznaniu. Grałem w jakąś piłkę nożną na Międzynarodowych Targach Poznańskich (to był jakiś kiermasz przedświąteczny gdzie było stoisko z grami i konsolami, a w śród nich ta jedna jedyna - nowej generacji).
Dylemat skończył się kilka miesięcy później, gdy w oknie wystawy lokalnego sklepu RTV pojawiło się PlayStation. T-Rex z demka śnił mi się po nocach i decyzja zapadła...

Tak to jakoś było w tym 96.

Tiga

W tamtym roku nieszczegolnie mozna byloby mnie nazwac graczem, nie tylko ze sprzetu troche brakowalo, ale jakos nigdy mnie nie wciagaly gry, byly dla mnie bez jakiejs glebi. Ale za to bardzo interesowala mnie cala branza komputerowa i technologia. W tamtym czasie lapalem za dzojstik podlaczony do Atari 1024STe, aczkolwiek nie pamietam, aby jakas konkretna gra mnie mocno zajela, moze troche nieszczesny lewy port Street Fighter 2. O PSX dowiedzialem sie na krotko przed otrzymaniem sprzetu, a bylo to na przelomie 98/99 r.

Martin

W 1996 miałem 9 lat, wtedy grałem już na Amidze 500 w takie tytuły jak superfrog, kid chaos, jaguar XJ220 i kilka innych. Co ciekawe Amigi już nie mam, zaś pudło z dyskietkami nadal mam - choć wątpliwe by jeszcze to działało. Dyskietki były mocno wrażliwe, nie to co płyty CD (nie mówiąc o CD-R bo z tymi już tak kolorowo nie jest). Na PSX'a przesiadłem się dopiero 3 lata później, a zetknąłem w 1998 r u kolegi brata czyli de fakto gdy na rynku już były konsole znacznie silniejsze od PSX'a a ja wtedy dostawałem szoku od grafiki w Spyro the Dragon, gdy na rynku już lądowało Shenmue z niesamowitą jak na tamtej okres grafiką i interaktywnością:). Szkoda, że to wszystko przeminęło.

klaude

Miałem wtedy 9 lat, jeśli dobrze pamiętam to  brat miał jeszcze amigę 500, grało się w super froga, north & south, settlersów, mortal kombat 1/2, street fightera i raczej wtedy nie wiedziałem nic o PSX.

PSXa kupiłem dopiero na przełomie 1999/2000 roku, a dowiedziałem się o nim może rok, czy dwa lata wcześniej.