Kiedy pasja wychodzi z człowieka - o emeryturze gracza

Zaczęty przez Angrama, Marzec 08, 2016, 09:28

Poprzedni wątek - Następny wątek

retron67


klaude

#16
Ja od kilku lat gram rzadko i czysto casualowo, dlatego cenię sobie podobnie jak Bodzio możliwość save'u prawie w każdym momencie (pamiętacie potrzebne do zapisu ink ribbony w Resident Evilach?). Nie lubię też kiedy gra jest bezsenownie trudna (uderzyło mnie to w Silent Hill Downpour - broni mało, szybko się psuje, potworów dużo, do tego ciężko się przed nimi ucieka, bo część potrafi skoczyć na plecy prawie z progu widzenia kamery). Jednak myślę że na rynku powinno być miejsce też na gry trudne i dla hardkorowych graczy i  że jeśli zerkniemy nieco za kurtynę tytułów AAA, to znajdziemy bardziej wymagające tytułu (choćby wspomniany Super Meat Boy, czy ta głupia gra o płaczącym dziecku, której nazwą nawet sobie nie zaprzątam głowy).

Ostatnio grałem w Rise of the Tomb Raider. Podobała mi się mechanika gry, rozbudowane lokacje, ciekawe zagadki (może nie trudne, ale spektakularne i nieraz chwilę musiałem pogłówkować). Możliwość eksploracji, zbierania skór ze zwierząt, żeby ulepszyć ekwipunek, misje poboczne, zachęta do odwiedzania lokacji w których się było, bo znaleźliśmy nowe narzędzie, którego mogliśmy użyć. Do tego super oprawa graficzna, muzyczna i animacje (to przeciskanie się przez szczeliny http://kotaku.com/im-just-saying-this-is-probably-the-most-impressive-vi-1757140219 ). Właśnie też znalazłem info, że jest dodatek, który pozwoli Larze umrzeć z głodu i wyziębienia ;) Czego mi zabrakło to skradania się, by zabić kilku przeciwników. Niby były mechanizmy pozwalające na zwrócenie na siebie/coś uwagi rzucając czymś lub szeleszcząc, jednak myślę że mogło to być bardziej dopracowane. Szczerze mówiąc bardziej odpowiada mi ten typ rozgrywki niż szukanie wajch jak w starym Tomb Raiderze.

Jeśli potrzebujesz coś bardziej staroszkolnego, to polecam Donkey Kong Country Returns na Wii. Dobry i nieraz wymagający platformer.

Lothar

Cytat: Draif w Marzec 08, 2016, 21:51Po raz kolejny muszę się nie zgodzić z tym stare jest lepsze. Potrzeba wymagającej platformówki polecam super meat boy'a oraz Rogue Legacy (połączenie platformówki oraz roguelika i trochę dark souls - nie uwierzę, że ktoś po zabiciu Neo bossów nazwie tą grę łatwą). Ciekawej fabuły ? To może któryś z Bioshocków ? Ciekawej skradanki ? Mamy Dishonored (może jest dość prosta oraz odtwórcza względem Thiefa - ale na konsolach takiego czegoś nie było, a do tego wprowadza kilka całkiem niezłych autorskich pomysłów). Horroru ? Może SOMA ? Izometryczny RPG ? Pillars of Eternity itd. Te gry wcale nie są gorsze od swoich poprzedników, a nie raz mają nawet wiele nowych innowacyjnych pomysłów. Poza tym trzeba zauważyć, że wiele starszych gier było po prostu krótkie - znaczy jak już się wiedziało co i jak. Dzisiejsze za to mają więcej zawartości, ale za to są łatwiejsze. Czasem uważam to za dobrą zmianę czasem nie. Swoją drogą te dyskusje zawsze sprowadzają się do tytułów AAA+, a pomijają gry Indie. A to właśnie one teraz są źródłem pomysłów, a także nowatorskich rozwiązań.

Fajnie, tyle, że jak wspomniano już wcześniej -wyjątki zawsze się znajdą. Ile jest takich RPG jak Pillars of Eternity? No właśnie. Bioshock? Owszem, świetne fabularnie, ale ile jest w obecnych grach historii na takim poziomie? Normą są dzisiaj gry proste w koncepcji i prowadzące gracza za rękę. Przygodówki point&click, jak wspomniał Manifesto praktycznie wyginęły, a wymagające erpegi które pojawiły się w ciągu choćby ostatnich dwóch lat można policzyć na palcach jednej ręki. Po prostu większość dzisiejszych graczy woli rozrywkę łatwą i przyjemną. A Uncharted? napisałem o jej prymitywiźmie w kontekście porównania do TR, bo nie da się ukryć że pod względem ambicji gameplayu ta gra przy retro TR blednie.

meres

Takie RPG typu Pillars of Eternity czy point and click to gry niszowe, po prostu juz sie nie sprzedają ich popularność dawno minęła.
Śmieszy mnie że mówi ze dzisiejsze gry są prymitywne, taki edytor do tworzenia postaci w Skyrimie spokojnie pod wzgledem możliwości co można z niego stworzyć bije na głowę kilka gier retro RPG na szaraka. Gry sie rozwijają i to widać, kto by pomyślał ze będziemy mogli zagrać w takiego Wiedzmina 3, ciekawe w co bedziemy grać w czasach gdy ps3 i ps4 bedzie retro konsolami.
Wszystko się nudzi z czasem wiem to po sobie, czasem wraca ochota i to silniejsza, a czasem po prostu znajdujemy nowe hobby, takie życie i tyle.

Manifesto

#19
Wyjątki się zdarzają, ale nikt nie wspomniał o jeszcze jednej sprawie - ambitne i trudne tytuły coraz częściej "uciekają" z dużych konsol i wędrują na handheldy. Pierwszym przykładem są gry spod znaku Shin Megami Tensei, które (poza Personą 5) przeniosły się na 3DS. Dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że brak fenomenalnej grafiki skreśliłoby te gry w oczach wielu graczy już na starcie. Promowanie oprawy graficznej zabija tytuły, które nigdy nie słynęły z nastawienia na grafikę, a twórcy boją się wydawać "słabe" graficznie gry na duże konsole. Jedną z najlepszych gier 2001 roku był remake Tactics Ogre, który pojawił się na PSP, czy ta gra miałaby rację bytu na PS3? Wg mnie tak, ale jak wielu graczy doceniłoby ten przeciętny graficznie tytuł? Ambitna gra o nazwie NIeR została zjechana przez recenzentów za słabą grafikę, mimo, że jest to jedna z najlepszych fabularnie produkcji na ten sprzęt. Współcześni gracze, zamiast porywającej historii wolą coś innego - wolą biec jednym korytarzem przez kilka godzin, gdzie wszystko dookoła wybucha, cieszyć się z efekciarstwa podlanego pięknymi efektami i filtrami graficznymi. Co kto woli, dla mnie współczesne gry, poza wyjątkami zdarzającymi się dość rzadko - to pusta wydmuszka. Ładne na wierzchu, ale bez żadnej duszy, produkty dla masowego gracza, który w większości przypadków nawet nie chce się zbytnio wysilić aby je ukończyć.

Cytat: meres w Marzec 09, 2016, 10:06

Śmieszy mnie że mówi ze dzisiejsze gry są prymitywne, taki edytor do tworzenia postaci w Skyrimie spokojnie pod wzgledem możliwości co można z niego stworzyć bije na głowę kilka gier retro RPG na szaraka.

To o czym napisałeś nijak się ma do tematu obecnej dyskusji. Rozmawiamy o poziomie trudności i fabule, a nie o edytorach. Skyrim to gra mizerna fabularnie, w porównaniu do przeciętnego erpega z PSXa.

SALADYN

Panowie, za bardzo generalizujecie. Cały nasz problem z konfliktem retro-współczesne gry rozbija się zawsze o jednostkę. Każdy ma inny gust, preferencje a przede wszystkim doświadczenia, stąd taka różnica w opiniach. Mimo tego że szanuje wasze zdanie to jednak radziłbym się nie ograniczać i nie opierać swojego poglądu na sentymencie. Będąc retro graczem bardzo łatwo może dojść do sytuacji jak u autora tematu, nadejdzie taki moment że pokończą się wam klasyki, jrpgi czy point and click i wtedy będziecie mieli dylemat co dalej. Albo rzucić wszystko bo nie będziecie potrafili zaakceptować zmian jakie zaszły przez te lata albo się dostosować, poznać rynek bardziej dogłębnie i znaleźć dla siebie miejsce.

Lothar

Ponieważ mój poprzedni post został skasowany (moderator działa :P) napiszę spokojniej - to, że jakaś gra jest zaawansowana technicznie nie oznacza, że rozgrywka w niej nie jest prymitywna. A edytory postaci są argumentem z kosmosu, nieadekwatnym do dyskusji na temat poziomu trudności i fabuły. Tyle.

Cytat: Manifesto w Marzec 09, 2016, 10:08Wyjątki się zdarzają, ale nikt nie wspomniał o jeszcze jednej sprawie - ambitne i trudne tytuły coraz częściej "uciekają" z dużych konsol i wędrują na handheldy. Pierwszym przykładem są gry spod znaku Shin Megami Tensei, które (poza Personą 5) przeniosły się na 3DS.

Owszem, napisałem już kiedyś o tym. Tactics Ogre to znamienny przykład, ale nie jedyny. Po prostu handheldy są ratunkiem dla takich tytułów. Od poprzedniej generacji konsole poszły w zupełnie innym kierunku. Coraz częściej odnoszę wrażenie, że gracze, podobnie jak twórcy, cofają się nieco "w rozwoju". Musze się bardziej zainteresować nie mainstreamowymi grami na PC, bowiem wygląda na to, że na tym polu można odnaleźć prawdziwe growe perełki.

Manifesto

Cytat: SALADYN w Marzec 09, 2016, 10:44
Będąc retro graczem bardzo łatwo może dojść do sytuacji jak u autora tematu, nadejdzie taki moment że pokończą się wam klasyki, jrpgi czy point and click i wtedy będziecie mieli dylemat co dalej. Albo rzucić wszystko bo nie będziecie potrafili zaakceptować zmian jakie zaszły przez te lata albo się dostosować, poznać rynek bardziej dogłębnie i znaleźć dla siebie miejsce.

Wierz mi, nie prędko to nastąpi w moim przypadku. Gdy policzyłem gry, które mam zamiar ukończyć, wyszło mi, że mam rozrywkę co najmniej na najbliższe 5 lat :) Będąc retro-graczem nie gonię za nowościami, nic mnie nie pogania, gram w co chcę i kiedy mam ochotę. Gry są dla mnie wyłącznie rozrywka podobnie jak książki czy filmy. Realizować to wolę się na polu rodzinnym i zawodowym. A to, że nowe, efekciarskie gry mi się przeważnie nie podobają? W grach szukałem zawsze czegoś więcej niż naciskania jednego guzika na padzie. Zawsze zwracałem uwagę na fabułę, klimat etc. Na szczęście są takie strony jak StrefaPSX, gdzie niektórzy ludzie mają podobne poglądy do moich, więc nie czuję się osamotniony w swoich przekonaniach.

Lothar

Cytat: SALADYN w Marzec 09, 2016, 10:44
Panowie, za bardzo generalizujecie. Cały nasz problem z konfliktem retro-współczesne gry rozbija się zawsze o jednostkę. Każdy ma inny gust, preferencje a przede wszystkim doświadczenia, stąd taka różnica w opiniach. Mimo tego że szanuje wasze zdanie to jednak radziłbym się nie ograniczać i nie opierać swojego poglądu na sentymencie. Będąc retro graczem bardzo łatwo może dojść do sytuacji jak u autora tematu, nadejdzie taki moment że pokończą się wam klasyki, jrpgi czy point and click i wtedy będziecie mieli dylemat co dalej. Albo rzucić wszystko bo nie będziecie potrafili zaakceptować zmian jakie zaszły przez te lata albo się dostosować, poznać rynek bardziej dogłębnie i znaleźć dla siebie miejsce.

Dlaczego uważasz, że grając w stare gry kieruję się głównie sentymentem? Tak się składa że byłem posiadaczem PS3 i wierz mi, ówczesne gry rpg nie wcIągneły mnie wcale. Skyrim i Oblivion znudziły mnie po 30 godzinach grania, a fabularnie gry były do d..y. Mam grać w nowe gry na siłę? Owszem podobał mi się Rayman Revolution czy Bioshock (w to grałem na xboxie) ale takich gier było niewiele. Dlaczego mam ukrywać że prymitywizm zagadek w Uncharted wyszedł mi bokiem? Manifesto dobrze napisał, z grami jest podobnie jak z literaturą. Klasyki zawsze znajdą swą niszę.

Wagabunga

Cytat: meres w Marzec 09, 2016, 10:06
Takie RPG typu Pillars of Eternity czy point and click to gry niszowe, po prostu juz sie nie sprzedają ich popularność dawno minęła.

Wg oficjalnych danych PoE na samym tylko Steamie sprzedało się w liczbie ponad pół miliona egzemplarzy (dane sprzed roku), a dodając do tego inne źródła i wersje pudełkowe, sądzę, że sprzedaż ogólna jest dużo większa. Nie gadaj więc, że takie gry słabo się sprzedają.

Cytat: meres
Śmieszy mnie że mówi ze dzisiejsze gry są prymitywne, taki edytor do tworzenia postaci w Skyrimie spokojnie pod wzgledem możliwości co można z niego stworzyć bije na głowę kilka gier retro RPG na szaraka.
A mnie śmieszą takie teksty jak Twój. Co ma jakiś edytor do tworzenia postaci do fabuły i zagadek w grach? Może dzięki niemu stworzysz sobie lepsza historię? Każdy wie, że dzisiejsze gry są technologicznie dużo bardziej zaawansowane od tych retro, jest to normalne, nie o tym tutaj mowa, czytaj ze zrozumieniem, bo palnąłeś jak kulą w płot.

Odnośnie sentymentu - a kto powiedział, że kierowanie się sentymentem jest czymś niewłaściwym? Sam połowicznie zaznajomiłem się z PlayStation 3, trochę na niej pograłem, ale gdy widzę taką grę jak ten Tomb Raider z 2013 roku to zastanawiam się, czy gracze już faktycznie pogłupieli na dobre i chcą tego poziomu rozrywki? Pół godziny temu wlazłem na jakieś forum serii The Elder Scrolls i czytam jak o ludzie jadą po tych gra, że w stosunku do Morrowinda gierki te są fabularnym krokiem wstecz itd., że gameplay tamtej gry był bardziej wymagający, że nie było uproszczeń itd. Nie grałem w Obliviona ani Skyrim, ale Morrowinda mam w jednym palcu, znam tą grę od podszewki i spędziłem przy niej ponad 100 godzin. I wiecie co? Specjalnie kupię niedługo PS3 i powyższe dwie gry, aby porównać ją do moich odczuć. Jeśli stwierdzę, że mi się podobają to osobiście odszczekam wszystkie argumenty przemawiające za retro grami, a krytykującymi obecne.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

SALADYN

Cytat: Lothar w Marzec 09, 2016, 12:37
Dlaczego uważasz, że grając w stare gry kieruję się głównie sentymentem?
Przede wszystkim uogólniłem że retro gracze kierują się głównie sentymentem, nie napisałem że ty tak robisz. Poza tym taka jest po prostu prawda, zdecydowana większość retro graczy to osoby które gry oceniają przez pryzmat wspomnień. Nie chcą poznać nowych gier, nie chcą w nie grać, nie chcą się dostosowywać do obecnego kształtu branży bo mają w pamięci jak to wyglądało kiedyś i to im bardziej odpowiadało. Nie ma w tym nic złego ale też nie powinni oni oceniać fabuły współczesnego RPG czy zagadek w Uncharted tylko dlatego że w grze sprzed dekady wyglądało to inaczej.

Lothar

#26
Cytat: SALADYN w Marzec 09, 2016, 17:34
Cytat: Lothar w Marzec 09, 2016, 12:37
Dlaczego uważasz, że grając w stare gry kieruję się głównie sentymentem?
Przede wszystkim uogólniłem że retro gracze kierują się głównie sentymentem, nie napisałem że ty tak robisz. Poza tym taka jest po prostu prawda, zdecydowana większość retro graczy to osoby które gry oceniają przez pryzmat wspomnień. Nie chcą poznać nowych gier, nie chcą w nie grać, nie chcą się dostosowywać do obecnego kształtu branży bo mają w pamięci jak to wyglądało kiedyś i to im bardziej odpowiadało. Nie ma w tym nic złego ale też nie powinni oni oceniać fabuły współczesnego RPG czy zagadek w Uncharted tylko dlatego że w grze sprzed dekady wyglądało to inaczej.

Czyli rozumiem, że nie mam prawa oceniać fabuły w jakiejś nowej grze, bo czasy są "głupsze" i nie tworzy się już tak dobrych opowieści jak kiedyś? Litości. Akurat fabuła w grach to coś, co oceniać mogę i chcę. To,  że obecnie wielu graczy ma ją gdzieś, nie zabiera mi prawa do jej oceniania. Akurat historie w grach to coś, z czego wiele gier czy to przygodowych, czy rpg słynęło w przeszłości. I ich tandetność w wielu dzisiejszych produkcjach nie usprawiedliwia twórców gier modą, zmianą pokoleniową graczy czy też innymi czynnikami.

SALADYN

OK, weź chłopie poczytaj sobie jeszcze raz co napisałem bo odwracasz kota ogonem.

Lothar

Nie potrzebuję czytać tekstu dwukrotnie. I niczego nie odwracam. Akurat fabułę gier oceniać ma prawo każdy, porównywać ją do starszych tytułów również. Akurat ten aspekt nie ma niczego wspólnego z "dostosowaniem się do kształtu branży".

Draif

#29
 Jeśli chodzi o fabułę mamy przecież jeszcze Alana Wake, To the Moon, Binary Domain, Spec ops the line (jak ktoś lubi Jądro Ciemności/ czas apokalipsy to naprawdę polecam). Te gry potwierdzają, że opowieści są co najmniej tak samo dobre jak kiedyś. Przyznam, że z dobrymi historiami w RPG mam większy problem - nic poza The Banner Saga nie przychodzi mi do głowy. Naprawdę mogę sypać tytułami nowszych dobrych gier. Prawda nie wychodzą co miesiąc - jak się trafi kilka na rok to jest dobrze, ale przecież  genialne gry nie wychodzą co chwilę. Wiele gier musi też dojrzeć i zostać dostrzeżone. W tym roku jak na razie żadna gra nie przykuła jakoś szczególnie mojej uwagi - no life is strange, ale nie oszukujmy się to interaktywny serial a nie gra, lecz grzebanie w indie gierkach wymaga trochę czasu oraz bycia na bieżąco w branży.

CytatOdnośnie sentymentu - a kto powiedział, że kierowanie się sentymentem jest czymś niewłaściwym? Sam połowicznie zaznajomiłem się z PlayStation 3, trochę na niej pograłem, ale gdy widzę taką grę jak ten Tomb Raider z 2013 roku to zastanawiam się, czy gracze już faktycznie pogłupieli na dobre i chcą tego poziomu rozrywki? Pół godziny temu wlazłem na jakieś forum serii The Elder Scrolls i czytam jak o ludzie jadą po tych gra, że w stosunku do Morrowinda gierki te są fabularnym krokiem wstecz itd., że gameplay tamtej gry był bardziej wymagający, że nie było uproszczeń itd. Nie grałem w Obliviona ani Skyrim, ale Morrowinda mam w jednym palcu, znam tą grę od podszewki i spędziłem przy niej ponad 100 godzin. I wiecie co? Specjalnie kupię niedługo PS3 i powyższe dwie gry, aby porównać ją do moich odczuć. Jeśli stwierdzę, że mi się podobają to osobiście odszczekam wszystkie argumenty przemawiające za retro grami, a krytykującymi obecne.

Kupować konsoli dla Obliviona i Skyrima nie warto. Choć w tej drugiej mam dobre kilkadziesiąt godzin to nie uważam jej za dobrą grę. Choć Morrowind też jakiś wybitnie dobry fabularnie nie był (nawet nie wiem czy średni), miał ciekawy klimat, Skyrim też posiada tę cechę a także ma bardziej rozbudowany i intuicyjny system walki (choć kusz dalej brakuje) to nuży na dłuższą metę.

PS. Co do przygodówek polecam produkcje  Wadjet Eye oraz pierwszą cześć Book of Unwritten Tales (może zagadki nie są szczególnie wymagające, ale gra nadrabia to fabułą)