Kiedy pasja wychodzi z człowieka - o emeryturze gracza

Zaczęty przez Angrama, Marzec 08, 2016, 09:28

Poprzedni wątek - Następny wątek

Manifesto

#30
Panowie, spokojnie. Trochę za ostro dajecie czadu. Niech każdy gra w co chce. Każdy ma prawo do własnego zdania i wyrażania swoich poglądów. Dla jednego gameplay i zagadki Uncharted będzie prymitywny, inna osoba się z tym nie zgodzi, kwestia gustu. Nie zapominajmy jednak, że jesteśmy na forum poświęconym retro sprzętowi i grom, po coś tutaj zaglądacie, więc chyba każdy z nas żyje w mniejszym lub większym stopniu growym sentymentem. I nie wierzę w to, że nie zauważa sporych uproszczeń w rozmaitych aspektach gier, które następują z każdym kolejnym rokiem.

Cytat: SALADYN w Marzec 09, 2016, 17:34
Poza tym taka jest po prostu prawda, zdecydowana większość retro graczy to osoby które gry oceniają przez pryzmat wspomnień. Nie chcą poznać nowych gier, nie chcą w nie grać, nie chcą się dostosowywać do obecnego kształtu branży bo mają w pamięci jak to wyglądało kiedyś i to im bardziej odpowiadało. Nie ma w tym nic złego ale też nie powinni oni oceniać fabuły współczesnego RPG czy zagadek w Uncharted tylko dlatego że w grze sprzed dekady wyglądało to inaczej.

Pozwolę sobie nie zgodzić z tym co napisałeś. Być może większość retro graczy faktycznie gra w gry z sentymentu, ale dlaczego mają się dostosowywać do branży, skoro bardziej podobają im się stare tytuły? Dlaczego niby nie powinni oni oceniać fabuły współczesnych gier, czy też poziomu zagadek? W końcu oni mają jakąś skalę porównawczą i ich punkt odniesienia poparty jest growym doświadczeniem. Z grami jest podobnie jak z filmem - fabuła w wielu starych filmach bije na głowę nowsze produkcje. Choć film sprzed dwudziestu lat może mieć nędzne efekty specjalne, to fabularnie może zachwycać do dziś. Podobnie jest z grami video.

Edit
Cytat: Draif w Marzec 09, 2016, 19:05
Przyznam, że z dobrymi historiami w RPG mam większy problem - nic poza The Banner Saga nie przychodzi mi do głowy.

Niestety, cRPG już od dawna nie grzeszą dobrą fabułą. Są wyjątki, ale jest ich śmiesznie mało. Z jRPG jest podobnie, choć tutaj jest nieco więcej tytułów, które w ostatnich latach mogą się pochwalić fabułą lepszą niż przeciętna.

meres

Widzę że cenzura szaleje nie ma to jak usunąć nie wygodne posty :D

@Wagabunga A taki Uncharted sprzedał się w ponad 7mln i to tylko dane kopii fizycznych nie mówiąc o cyfrze czy Remasterze na ps4, więc 1 mln to nisza, sam Bloodborne to ponad 3 mln kopii. I PofE wyszła na PC bo na konsolach mało kto w takie gry gra, dlatego zdecydowali się wydac na konsole proste i logiczne.
Ciągle mówicie że gry są prymitywne czy to na ps3 czy ps4, to jakie są gry Retro co niektórre? Wręcz prostackie, liniowe do bólu, gry na raz niekiedy bez możliwości wybrania poziomu trudności bez znajdziek itp
Nie grałeś w Skyrima czy Obliviona ale wspominasz o edytorze, skoro się nie znasz to się nie wypowiadaj, wiedzy Ci brak niestety o grach współczesnych, lubisz retro spoko ale się nie wypowiadaj o tytułach któcyh nawet nie grałeś. Nie wspominając o Wiedźminie 3, który zmienił gry RPG:)
Chcesz trudne gry? W kwietniu wychodzi Dark Souls 3 kup na premiere i ograj, zobaczysz co to poziom trudności, pozdro

Manifesto

Cytat: meres w Marzec 09, 2016, 20:56



Ciągle mówicie że gry są prymitywne czy to na ps3 czy ps4, to jakie są gry Retro co niektórre? Wręcz prostackie, liniowe do bólu, gry na raz niekiedy bez możliwości wybrania poziomu trudności bez znajdziek itp

A ty znowu wyskakujesz z czymś, o czym nikt tutaj nie wspominał. Liniowość to całkiem inna kwestia od fabuły i zagadek. Na wszystkich generacjach konsol były tytuły proste i skomplikowane, liniowe i takie z otwartym światem. Nie zmienia to jednak faktu, że fabuła starych gier bije na głowę obecne, topowe tytuły, a zagadki w stareńkim Tomb Raiderze poziomem skomplikowania przewyższają te w Uncharted. Skupiliśmy się na tych dwóch aspektach gier, nie przypominam sobie, aby ktoś tutaj uogólnił i napisał, że gry na PS3/PS4 są prymitywne jako takie.

Janusz

Panowie spokojnie :) W temacie i tak zrobił się już taki offtop, że jutro spróbuję to ogarnąć bo już mieliśmy dyskusję na temat poziomu trudności w starszych i nowszych grach i tam większość postów stąd powinna powędrować.

Dalej uważam, że wiele gier w które grałem np. na PS3 (w tym wymienione Uncharted) mogłoby być trudniejszych, ale pomimo niskiego poziomu trudności to i tak mi się wszystkie podobały i to bardzo. Nie widzę powodów by aż tak skupiać się na tym elemencie by dyskredytować całą grę tylko temu, że kiedyś generalnie tytuły były trudniejsze, a zapewne takie były bo często w innych elementach nie miały za wiele do pokazania. Jeżeli mnie zapytacie którą grę uważam za lepszą pierwszego TR czy Uncharted to oczywiście, że tą drugą. Wolę świetną grę niż tylko trudną grę i pewnie nie tylko ja. O ile ze stwierdzeniem, że generalnie starsze gry były trudniejsze się zgadzam, o tyle, z tym że nowsze mają gorszą fabułę już nie. Jest to zbyt krzywdzące dla nowszych gier i wyrażone przez pryzmat jednego gatunku jRPG, który jest w regresie jeśli chodzi o ten aspekt. Generalnie powiedziałbym, że nowe gry fabularnie są nawet lepsze niż te starsze, a jeśli nie lepsze to na pewno nie gorsze.

meres

#34
A Ty się uczepiłeś tej fabuły i zagadek jak pijany płotu wskazuje również inne porównania, ale Ty tylko fabuła i zagadki nudny się robisz z tym :)
Gry to nie tylko te 2 rzeczy, liczy się przede wszystkim przyjemność z grania gra może niezbyt skomplikowana, ale daje frajde to jest najbardziej ok.
Sam jak stwierdziłeś mało gier ograłeś na poprzedniej generacji, nie mówiąc o obecnej,więc nie wiem jak możesz mieć punkty odniesienia i porównania gier z retro, skoro nawet ich nie ograłeś. Dlatego takie porównanie mija się z celem w Twoim przypadku, lubisz retro proste tam się najlepiej czujesz, ale obecne gry nie są prostackie i prymitywne, spróbuj dopiero wtedy porównuj :) pozdro
@Bodzio
Dokładnie każda gra ma swój czas, kiedyś te gry robiły wrażenie dziś, już nie bardzo. Dziś czekam na U4 ( kurde jeszcze ponad 2 miechy), spróbuj przejść grę na poziomie Crushing Bodzio, zobaczymy czy jest taka łatwa :) Przy U3 nie raz padł latał :D pozdro

Manifesto

Cytat: Bodzio w Marzec 09, 2016, 21:29
O ile ze stwierdzeniem, że generalnie starsze gry były trudniejsze się zgadzam, o tyle, z tym że nowsze mają gorszą fabułę już nie. Jest to zbyt krzywdzące dla nowszych gier i wyrażone przez pryzmat jednego gatunku jRPG, który jest w regresie jeśli chodzi o ten aspekt. Generalnie powiedziałbym, że nowe gry fabularnie są nawet lepsze niż te starsze, a jeśli nie lepsze to na pewno nie gorsze.

Akurat to nie tylko dotyczy jRPG. Dotyczy to również cRPG i gier przygodowych. Trochę tych nowszych gier cRPG ograłem (na PC), w tym takie tytuły jak Wiedźmin (cz. 1), Oblivion i parę innych. I uważam, że nie dorównują takiemu Planescape Torment, Baldur's Gate 2 czy Arcanum. Podobnie jest z grami przygodowymi. Kto grał kiedyś w takie tytuły jak Gabriel Knight 3 czy Grim Fandango, ten wie, jak fenomenalne to były opowieści. Ostatnio czytałem artykuł, w którym autor ironicznie stwierdził, że póki co najlepsza fabularnie gra na PS4 to właśnie remake Grim Fandango - gry sprzed 15 lat.

Meres - masz rację, nie ograłem tych gier za wiele. Jednak akurat Uncharted 1 i 2 na PS3 ukończyłem więc jakieś mniemanie o niej mam :) I niestety uważam, że gra ma bardzo proste zagadki, a sama rozgrywka jest liniowa i poskryptowana do bólu.

Janusz

Każdy lubi to co lubi i nie ma co na siłę przekonywać kogoś, że coś jest lepsze bo w tym konkretnym przypadku decyduje zbyt wiele czynników niż samo skomplikowanie gry czy nawet fabuła. Patrząc na to, właśnie przeszedłem Prince of Persia na PS2, która nawet przy Uncharted wydaje się 100 razy prostsza i "prymitywna" :) Niemniej grało mi się super choć i fabuła w tej grze słaba. Jak widać można się obejść bez tego.

Co do poziomu Crushing to może bym spróbował, ale jak mniemam nie ma on przełożenia na skomplikowanie zagadek, a to akurat jedyny chyba element, który jakbym mógł to bym utrudnił w Uncharted. W samej grze i na normalnym poziomie zginąłem nie raz, nie dwa :)

Zgodzę się z meresem na pewno w jednym, że jak ktoś chce ferować zdecydowane i dość jednoznaczne wyroki w ocenie starych i nowych gier to powinien mieć świetne rozeznanie w jednym i drugim świecie i w wielu gatunkach.

Draif

Cytat: Manifesto w Marzec 09, 2016, 21:44
Akurat to nie tylko dotyczy jRPG. Dotyczy to również cRPG i gier przygodowych. Trochę tych nowszych gier cRPG ograłem (na PC), w tym takie tytuły jak Wiedźmin (cz. 1), Oblivion i parę innych. I uważam, że nie dorównują takiemu Planescape Torment, Baldur's Gate 2 czy Arcanum. Podobnie jest z grami przygodowymi. Kto grał kiedyś w takie tytuły jak Gabriel Knight 3 czy Grim Fandango, ten wie, jak fenomenalne to były opowieści. Ostatnio czytałem artykuł, w którym autor ironicznie stwierdził, że póki co najlepsza fabularnie gra na PS4 to właśnie remake Grim Fandango - gry sprzed 15 lat.
I tutaj w sprawi RPG się muszę niestety zgodzić (No dodałbym do zacnego grona jeszcze Deus Ex :) ). Niestety w tym gatunku nie dzieje się najlepiej. Wychodzą dobre gry jak Wiedźmin 3 - może i wybitna, ja akurat wielkim fanem Wiedźmina nie jestem, ani w wersji papierowej ani elektronicznej. Jednak brakuje czegoś naprawdę przełomowego, będącego o krok dalej niż reszta. Jakiegoś znaczącego postępu czy nawet jakiegokolwiek powiewu świeżości. Przygodówki znów przybrały nową formę, która nie każdemu może się spodobać, mi akurat nie przeszkadza, czyli "interaktywnych filmów". Na początku narzekałem, lecz potem zagrałem w The Wolf Among Us oraz w The Walking Dead i zmieniłem zdanie.

SALADYN

Cytat: Manifesto w Marzec 09, 2016, 20:42
Pozwolę sobie nie zgodzić z tym co napisałeś. Być może większość retro graczy faktycznie gra w gry z sentymentu, ale dlaczego mają się dostosowywać do branży, skoro bardziej podobają im się stare tytuły? Dlaczego niby nie powinni oni oceniać fabuły współczesnych gier, czy też poziomu zagadek? W końcu oni mają jakąś skalę porównawczą i ich punkt odniesienia poparty jest growym doświadczeniem. Z grami jest podobnie jak z filmem - fabuła w wielu starych filmach bije na głowę nowsze produkcje. Choć film sprzed dwudziestu lat może mieć nędzne efekty specjalne, to fabularnie może zachwycać do dziś. Podobnie jest z grami video.

Właśnie problem w tym że większość osób tego growego doświadczenia nie ma. Gry z sprzed lat jawią im się jako doskonałe bo pamiętają i wracają do tych samych, świetnych tytułów a zapominają że gdy ich ulubione klasyki debiutowały to razem z nimi na rynek trafiały takie paździerze że głowa mała. Dzisiaj mamy analogiczną sytuacje, mnóstwo gier słabych i nie wartych uwagi, ale przez pryzmat sentymentu i wybiórczej pamięci ludzie wyrabiają sobie zdanie że kiedyś było lepiej a teraz branża zeszła na psy. Znam wiele przypadków takich ludzi z for dyskusyjnych czy komentarzy w serwisach, którzy PS3 czy X360 nie mieli a prowadzili krucjatę na rzecz retro grania.
Dlatego powinni się dostosować do obecnego kształtu kultury gamingu, żeby mieć na czym oprzeć swoja opinię. Za kilkanaście lat zatoczymy koło i gdy jedni będą grać na PS6 i kolejnym Xboxie to inni będą wspominać jaki to Uncharted był świetny a współczesne tytuły to kupa.

Wagabunga

Meres, a skąd ty wiesz w co ja gram? Masz dostęp do karty pamięci moich konsol lub dysku twardego mojego lapka? Tak się składa, że połowę 2012, 2013 i 2014 rok spędziłem przy nowych, pecetowych grach, których ukończyłem wiele. Wtedy pozwalał mi na to sprzęt (Asus Lamborghini VX7 przywieziony z UK, kupiony 30 % taniej na wyprzedaży, a bijący na głowę wydajnością wiele stacjonarnych PC). Mam więc porównanie, bowiem sporo gier przeszło przez mojego lapka, zwłaszcza przygodówek i erpegów. Mass Efecty, Bioskocki, Wieźmina 1,2, Dragon Age, Tex Murphy, seria The Lost Crown i inne. Pillars of Eternity mam w małym palcu, uważam że fabuła w tej grze jest OK, ale nic poza tym. Ostatnią nową grą jaką ograłem był Wasteland 2.  Fabuła Mass Effect jest całkiem spoko, ale gdzie jej do takich gier jak Xenogears czy Final Fantasy Tactics? Tutaj nawet nie ma co porównywać. Większość z nowych, pecetowych przygodówek ze świetną fabułą na konsolach nie uświadczymy. Acha, to, że nie znam Obliviona czy Skyrima, nie ma znaczenia, argument o edytorze postaci jest z po prostu durny w kontekście tej całej dyskusji i wcale nie trzeba znać Skyrima aby dojść do takiego wniosku. I nie porównuj sprzedaży projektu Kicstarterowego jakim jest PoE z grą AAA jaką jest Uncharted, bo to porównanie totalnie bez sensu.

Cytat: Bodzio w Marzec 09, 2016, 21:29
O ile ze stwierdzeniem, że generalnie starsze gry były trudniejsze się zgadzam, o tyle, z tym że nowsze mają gorszą fabułę już nie. Jest to zbyt krzywdzące dla nowszych gier i wyrażone przez pryzmat jednego gatunku jRPG, który jest w regresie jeśli chodzi o ten aspekt. Generalnie powiedziałbym, że nowe gry fabularnie są nawet lepsze niż te starsze, a jeśli nie lepsze to na pewno nie gorsze.


Bodzio, a przez pryzmat jakiego niby gatunku mamy patrzeć na fabułę w grach? Platformówek? Tak się składa, że na konsolach jedynie jRPGi i niektóre przygodówki były przedstawicielami wybitnych fabuł. Z małymi wyjątkami w postaci takich gier jak Silent Hill, Perfect Dark, Metal Gear Solid (seria) czy seria Legacy of Kain. Grałeś w którąś z tych gier? Bo jeśli tak, to podaj mi proszę tytuły nowych gier zręcznościowych, które Twoim zdaniem dorównują tamtym tytułom. Bo taki Uncharted (zwłaszcza trójka) to fabułę ma po prostu przeciętną i do tamtych gier się nie umywa. Wybitne fabuły w innych grach niż RPG i przygodówki to na konsolach zawsze była rzadkość, to były pojedyncze przypadki, których obecnie jest jeszcze mniej niż kiedyś.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Manifesto

#40
Wagabunga ma tutaj rację, na PSX i PS2 to właśnie jRPG były głównym "dostawcą" niezapomnianych historii w grach. Oprócz tego gry action-adventure, te które wymienił kolega, ale pewnie znalazłyby się również inne. PS3 poszło tutaj w innym kierunku, jak wiadomo głównymi hitami na ten sprzęt nie były jRPGi tylko cRPG właśnie, które od lat już nie wybijają się ponad fabularną przeciętność. Na konsolach to właśnie Japończycy byli autorami najlepszych historii w grach, a przynajmniej w moim mniemaniu. Odkąd japońska szkoła tworzenia gier nieco podupadła to fabuła gier nieco wyblakła. Również nie uważam, aby fabuła takiego Uncharted dorównywała grom, które wymienił Wagabunga - do takiego MGSa to fabularnie tej grze daleko jak z Polski do nowej Zelandii. Nie wiem jakie gry miałeś na względzie Bodzio, ale jak czytam rozmaite tematy na forach, w których ścierają się zwolennicy gier nowszych i retro, to Ci pierwsi często przyznają, że fabularnie gry są dzisiaj gorsze niż kiedyś.

Saladyn, nie sądzę, abym był kompletnym "nogą" w znajomości gier nowszych. Jak wspomniałem wyżej - trochę tych gier cRPG ukończyłem, miałem przyjemność ograć również kilkanaście tytułów na PS3 (z czego mniej więcej połowę ukończyć) i naprawdę nie wiem ile jeszcze musiałbym ograć aby "dostosować do obecnego kształtu kultury gamingu, żeby mieć na czym oprzeć swoja opinię". Tak naprawdę tylko jedną grę na PS3 uważam za rewelacyjną w każdym aspekcie - MGS 4, który to tytuł mnie zachwycił. Skoro z kilkunastu gier, tylko jedna bardzo przypadła mi do gustu, to doszedłem do wniosku, że PS3 to sprzęt nie dla mnie. Dlatego mam zamiar niedługo kupić Nintendo Wii, aby posmakować trochę tych nowszych produkcji. No i być może kupię w końcu to PS3, aby jeszcze raz spróbować zmienić zdanie, może się mylę i rzeczywiście trafiłem na "nieodpowiednie" tytuły?

Draif

Cytat: Wagabunga w Marzec 10, 2016, 12:38
Bodzio, a przez pryzmat jakiego niby gatunku mamy patrzeć na fabułę w grach? Platformówek? Tak się składa, że na konsolach jedynie jRPGi i niektóre przygodówki były przedstawicielami wybitnych fabuł. Z małymi wyjątkami w postaci takich gier jak Silent Hill, Perfect Dark, Metal Gear Solid (seria) czy seria Legacy of Kain. Grałeś w którąś z tych gier? Bo jeśli tak, to podaj mi proszę tytuły nowych gier zręcznościowych, które Twoim zdaniem dorównują tamtym tytułom. Bo taki Uncharted (zwłaszcza trójka) to fabułę ma po prostu przeciętną i do tamtych gier się nie umywa. Wybitne fabuły w innych grach niż RPG i przygodówki to na konsolach zawsze była rzadkość, to były pojedyncze przypadki, których obecnie jest jeszcze mniej niż kiedyś.

A ja trochę wyżej kilka wymieniłem :D Nie chce się powtarzać, ale Alan Wake oraz Spec Ops The Line mają moim zdaniem naprawdę świetną fabułę. A jeszcze nie wymieniłem Portala 2 (tutaj robotę robię postacie). Wymieniony przez Ciebie Bioshock, gra się w niego świetnie, a fabulernie to też nie byle co. Bioshock Infinite fabularnie jest jeszcze lepszy. Także trochę tych gier się już nazbierało.  Przyznam Pillars of Eternity jest fabularnie trochę miałkie, ale nadrabia to świat przedstawiony. The Stanley Parable bardzo skutecznie bawi wyśmiewaniem się z utartych schematów oraz mechanik w grach. Mamy jeszcze nowego Deus Ex'a co najmniej godnego oryginału itd. A w zachwalane The Talos Principle jeszcze nie grałem, ale ponoć też jest świetne fabularnie co powtarza znakomita większość osób które w grę zagrały. No i nie wiem czy gry 2004,2005, 2006,2007 zaliczamy już do nowych czy do starych. Jak do nowych no to mamy Pathologic.

Lothar

Draif, wymieniłeś głównie gry na PC (nie w ostatnim poście tylko wcześniej) To jasne że jak się weźmie na warsztat wszystkie pkatformy to trochę się tego nazbiera. Ale przy porównaniu konkretnych dwóch platform nie jest już tak różowo.Moim zdaniem jednak takie PS3 nie ma co porównywać do PSX, na Szaraku gier z wybitną fabułą było po prostu więcej.

Draif

Cytat: Lothar w Marzec 10, 2016, 17:28
Draif, wymieniłeś głównie gry na PC (nie w ostatnim poście tylko wcześniej) To jasne że jak się weźmie na warsztat wszystkie pkatformy to trochę się tego nazbiera. Ale przy porównaniu konkretnych dwóch platform nie jest już tak różowo.Moim zdaniem jednak takie PS3 nie ma co porównywać do PSX, na Szaraku gier z wybitną fabułą było po prostu więcej.

Ale to już nie problem nowych gier jako takich tylko Sony :D  Przyznam racje, bo nie ma na PS3 czy PS4 ani jednej gry która skłoniłaby mnie do kupna którejś z tych konsol. Jednak dyskusja sprowadzała się (przynajmniej w moim mniemaniu) do bardziej ogólnego stare versus nowe. Już nie będę strzelał przykładami bo chyba traci to sens, a umieściłem ich tu całkiem sporo.

Manifesto

Nie wiem jak jest obecnie z grami pecetowymi, ale doskonale pamiętam, że to właśnie japońskie gry z PSX zachwyciły mnie fabułą w dawnych czasach. Jako długoletni gracz pecetowy, byłem po prostu w szoku grając w takiego Xenogears, Chrono Crossa czy Final Fantasy Tactics i gdy porównywałem je do Falloutów (które uwielbiam), Baldur's Gate'ów czy innych podobnych gier, to te japońskie produkcje wygrywały pod względem fabuły w cuglach. Tak naprawdę tylko Planescape Torment miał fabułę, która mogla dorównywać najlepszym jRPG. Nie chcę robić off-topa, nie wiem jaka jest obecnie kondycja gier na PC, być może tytuły ze świetną fabuła pojawiają się na blaszaku obecnie częściej niż na konsolach. Chętnie bym się przekonał, ale szczerze mówiąc granie na PC przestało mnie bawić wieki temu (właśnie gdy minęła moda na izometryczne RPG, które kochałem).