Emerytura gracza

Zaczęty przez Janusz, Kwiecień 12, 2020, 14:29

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Przy okazji przymusowego uziemienia w domu, będącego efektem pandemii, naszło mnie na życiowe rozterki.

Jak widzicie siebie za 20-30 lat w odniesieniu do naszego hobby?

Za niedługo pierwsze pokolenia graczy będą wchodzić w dość sędziwy wiek i nas to w sumie też kiedyś czeka, jednych wcześniej, innych później. Pamiętam, że za dzieciaka wydawało mi się, że gry to zabawa jakich wiele w dziecinnej rzeczywistości, z której prędzej czy później się wyrasta. Dwudziestoletni gracz wydawał się już starym chłopem i jakoś nie wyobrażałem sobie, że w wieku 30 lat i więcej wciąż można kupować gry, czy w nie grać.

Aktualnie wszystko wygląda zupełnie inaczej. Coraz częściej odnoszę wrażenie, że to hobby nawet bardziej dla dojrzałych ludzi niż dzieciaków, takich jak my kiedyś. Dzieciom wystarczy aktualnie dobry smartfon, coś w chmurze i tyle.

Pytanie tylko czy tak już będzie zawsze? Czy gry będą nam towarzyszyć do końca? Jak widzicie siebie w wieku 50-60-70 lat? Myślicie, że dalej będziecie rozbudowywać swoje kolekcje? Grać w gry? Interesować się nowinkami? Z jednej strony trudno mi siebie wyobrazić sobie w wieku 60-70 lat z padem w ręku. Z drugiej, może to będzie ten moment, w którym będę miał wreszcie okazję spokojnie ograć hity sprzed kilkudziesięciu lat. Większość z Was będzie miała dzieci odchowane, coś trzeba będzie robić, chociaż trudno mi sobie wyobrazić siebie w wieku 70 lat, jak lecę do Media Expert jak nastolatek, żeby kupić np. remake, remake'u Final Fantasy VII na PlayStation 10. :D


SALADYN

No właśnie ja bardziej mam nadzieję że będę w sędziwym wieku cały czas zbierał i grał w gry, nie biorę tego za pewnik bo rzeczywistość może być jednak zgoła odmienna. Ot choćby samo granie może wyglądać całkiem inaczej i kto wie czy nadal będą mnie jarać tytuły w których podpinam swój implant w mózgu do sieci. Niewiadomo zresztą czy będzie mnie na to stać albo czy będzie możliwe granie w postkapitalistycznej Polsce.

Don

Nawet jeśli gry z przyszłości za 30 lat nie będą mnie pasjonować z jakiś względów (osobiście nie trawię VR na przykład) to z dużą dozą prawdopodobieństwa (nie licząc losowych przypadków jak pożar, kradzież, potrzeba spieniężenia kolekcji) będę dysponować swoją kolekcją. W tej chwili mam jakieś 500 gier na wszystkie platformy, które posiadam. Wystarczy zajęcia na długą emeryturę (w którą nie wierzę przy okazji, a na pewno nie w takiej formie jaką mamy obecnie).

Gram od 7 roku życia, więc mam za sobą 31 lat grania w gry. Nie sądzę by miało to się kiedykolwiek zmienić.

bms

Nie bierzecie pod uwagę, że w sędziwym wieku ręce mogą odmówić posłuszeństwa. To nie żart. Wiele starszych ludzi ma mniej lub bardziej zwyrodniałe dłonie. Sam zacząłem się nad tym zastanawiać, jak uszkodziłem nerw. Do obsługi pada/myszki potrzebna jednak jest precyzja. Trzeba liczyć, że "matrix" wystartuje ;)

mariusz391

Ja po prostu uważam że gry za kolejne 20 lat zmienią się na tyle że nie bedą one do mnie trafiały. Niestety widzę to już teraz, nie gram przez sieć, nie kupuję DLC, nie gram na smartfonie (z wyjątkiem androidowego Magic Jewlry HD :P ), nie interesuję się VR.
Każda kolejna generacja konsol ma dla mnie coraz mniej do zaoferowania niż poprzednia, gatunki gier które lubię stają się coraz większą niszą. O PS5 nawet nie myslę by kupować, zresztą nawet PS4 kupiłem dość mocno ,,z przypadku'' ze względu na niewiarygodną cenę niż z autentycznej potrzeby.
Dlatego uważam że owszem, graczem MOŻE bedę za 20 lat, ale jeśli nawet to jak dzisiejsi ludzie często w tym wieku zajmę się pojęciem już tylko ,,retro''. Tak jak mój kolega który jest 20 lat starszy i interesuje się starymi zegarkami i winylami, tak ja być może będę się jeszcze bardziej interesować retro konsolami.
Niestety czas idzie naprzód, a człowiekowi jakoś tak coraz trudniej za tym wszystkim nadążyć.
Najważniejsze by jednak mieć jakieś hobby, i jeśli los zrządzi i pozwoli mieć takie to dlaczego nie, byleby człowiek tylko nie zaniedbywał przez to innych obowiązków

Mcin

Cytat: Bodzio w Kwiecień 12, 2020, 14:29Pamiętam, że za dzieciaka wydawało mi się, że gry to zabawa jakich wiele w dziecinnej rzeczywistości, z której prędzej czy później się wyrasta.
A ja pojadę filozoficznie - od zawsze fascynuje mnie, na jakich podstawach ludzie w różnych społecznościach, zaczynając od naszej, polskiej, uznają pewne rozrywki za "dziecinne" lub "dorosłe"? W naszym przypadku nie ma ty chyba za wiele związku z odpowiedzialnością, zwyczajowo kojarzoną z dorosłością - zwróćcie uwagę, jak wiele nierozważnych zachować można w towarzystwie uzasadnić tym, że było się pijanym...
W przypadku gier kwesta chyba sprowadza się do tego, że był biznes, który chciał, żeby gry przestały się kojarzyć z dziecięcą rozrywką - zdaje się, to część sukcesu PlayStation.
Patrząc na zdrowie psychiczne moich dziadków, mam nadzieję, że na starość będę miał tak słabą pamięć, że grając w Contrę czy Heroesy, będę się cieszył, jakbym je ogrywał pierwszy raz, ale będę wciąż na tyle sprawny, żeby moc je ogarnąć :)
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

verteks

Cytat: Bodzio w Kwiecień 12, 2020, 14:29
...Pamiętam, że za dzieciaka wydawało mi się, że gry to zabawa jakich wiele w dziecinnej rzeczywistości, z której prędzej czy później się wyrasta...
Też muszę się do tego przyczepić, od kiedy byłem mniej lub bardziej świadomy życia to nie mogłem pojąć dlaczego ludzie traktują gry jako rozrywkę dla dzieci? Co jest przeszkodą w tym że to jednak nie powinna być rozrywka również dla dorosłych? Nie dostałem żadnej sensownej odpowiedzi jak na razie... Najlepsze jest to że w moim otoczeniu dorośli też sobie "pogrywali" czasem w gierki i świat od tego się nie skończył.

Cytat: Bodzio w Kwiecień 12, 2020, 14:29
Aktualnie wszystko wygląda zupełnie inaczej. Coraz częściej odnoszę wrażenie, że to hobby nawet bardziej dla dojrzałych ludzi niż dzieciaków, takich jak my kiedyś. Dzieciom wystarczy aktualnie dobry smartfon, coś w chmurze i tyle.
Mi to wygląda na super złożony temat - jest grupa ludzi włączających gierkę na smartfonie na 5 minut żeby się nie nudzić, są gry pokroju World of Warcraft które wsysają ludzi w swój świat, sa gry turniejowe jak CS:GO, Overwatch czy tam inne które się gra jakby się uprawiało sport, są gry z poważną fabułą, ze sztampową, proste, trudne... Mógłbym tak do jutra. Najlepsze że dzieci i młodzież mają swoją reprezentację w KAŻDEJ z tych grup. Bardzo różnorodny jest dziś gaming, sam się w tym gubię i nie nadążam za trendami, ba - nie mam ochoty za nimi nadążać, mimo wszystko granie się trochę zmieniło odkąd zaczynałem poznawać temat - jak się zmieniło to byłaby dłuuuuga wypowiedź więc sobie odpuszczę tutaj pisanie tego. Jedno jest pewne - gry poszły w multiplayer, co niezbyt mi generalnie odpowiada - jedno kliknięcie posiadaczy serwerów i gierki nie ma. Do tego jakby profil psychologiczny gracza się zmienił - jak zaczynałem grać w multi to jakoś łatwiej było znaleźć wspólny język z ludźmi, dzisiaj każdy ciągnie w swoją stronę bo każdy uważa się za gwiazdę i "płatek śniegu" najlepszy z najlepszych delikatnie mówiąc. Twórcy z tego korzystają i dopinguję ich w tej kwestii, niech doją graczy z hajsu za skórki czy inne bzdety.

W związku z tym co napisałem wyżej trudno mi stwierdzić jak będzie wyglądała moja growa emerytura. Mogę tylko nakreślić temat, gdzieś tam kiedyś właśnie pojawiły się u mnie w głowie myśli "co z graniem za 20, 30, 40 lat?". Może będę dalej ciorał w retro z przyzwyczajenia, może będzie nadal granie w multi na PC, może VR się rozwinie, może będzie coś nowego co zrewolucjonizuje branżę, może będę w stanie nadążyć za trendami i będę w stanie grać z dziećmi a potem wnukami w nowe tytuły i będę cool tatkiem / wujkiem albo dziadkiem? Jeszcze się nad tym tematem dobrze zastanowię i może coś dopiszę.

@Mcin
Z tym pijaństwem to zapodałeś grubo, to dobry pomysł na wątek w innym temacie.

mariusz391

Cytat: Mcin w Kwiecień 12, 2020, 18:40A ja pojadę filozoficznie - od zawsze fascynuje mnie, na jakich podstawach ludzie w różnych społecznościach, zaczynając od naszej, polskiej, uznają pewne rozrywki za "dziecinne" lub "dorosłe"?
Cytat: verteks w Kwiecień 12, 2020, 19:55Też muszę się do tego przyczepić, od kiedy byłem mniej lub bardziej świadomy życia to nie mogłem pojąć dlaczego ludzie traktują gry jako rozrywkę dla dzieci? Co jest przeszkodą w tym że to jednak nie powinna być rozrywka również dla dorosłych? Nie dostałem żadnej sensownej odpowiedzi jak na razie... Najlepsze jest to że w moim otoczeniu dorośli też sobie "pogrywali" czasem w gierki i świat od tego się nie skończył.
Jeśli tego nie rozumiecie to albo żyjecie w jakiejś bańce w której spotykacie się tylko z rówieśnikami, albo macie jakichś idealnych rodziców. Dla mnie to absolutnie nie jest nic wyjątkowego takie stygmatyzowanie. Moi rodzice zatrzymali się z graniem w gry na Pegasusie i jeszcze parę lat temu też słyszałem od nich jakie to granie w gierki w moim wieku jest dziecinne i bez sensu, i jak to mógłbym spożytkować czas i pieniądze na coś mądrzejszego. Choć ostatnio jakoś coś przycichło w tym temacie, nie wiem, może stwierdzili że granie w gierki jest jednak lepsze niż wydawanie pieniędzy na papierosy, alkohol czy inne używki?
Ale w pracy jest jeszcze trudniej. Gdybyście tak jak ja pracowali prawie WYŁĄCZNIE z ludźmi albo na emeryturze, albo 60+ to zobaczylibyście jak to wygląda od ich strony. A dla nich taki cżłowiek jak ja jest CAŁKOWICIE dziecinny. Ale tutaj można zrozumieć dlaczego. Oni nigdy sami nie mieli możliwości grać w jakiekolwiek gry, ich dzieci również nigdy się tym nie interesowali. A wnuki grający w gierki i drący się do mikrofonu w Fortnajtach czy innych Minecraftach wywołuje u nich tylko irytację. A to też sprawia dodając do tego przedstawianie gracza w mediach tradycyjnych że tacy ludzie patrzą z pogardą na graczy w wieku dorosłym, i tego już nikt ani nic nie zmieni.
To tak jak z osobami homoseksualnymi dla tych ludzi ,,nie znam żadnego, ale ich nie lubię i nie toleruję bo widziałem jak się zachowują w telewizji''
I puki to pokolenie będzie funkcjonować i mieć wpływ na światopogląd ogółu nie oszukujcie się, dorosły gracz ciągle dla wielu ludzi będzie ,,dziecinny'' i tyle

Namingway

Cytat: bms w Kwiecień 12, 2020, 15:59
Nie bierzecie pod uwagę, że w sędziwym wieku ręce mogą odmówić posłuszeństwa. To nie żart. Wiele starszych ludzi ma mniej lub bardziej zwyrodniałe dłonie. Sam zacząłem się nad tym zastanawiać, jak uszkodziłem nerw. Do obsługi pada/myszki potrzebna jednak jest precyzja. Trzeba liczyć, że "matrix" wystartuje ;)
To prawda. Jednak weź pod uwagę, że ludzie którzy mają teraz po 70 lat raczej w gry nie grała. My mamy dłonie i palce wytrenowane od małego i trzymanie pada jest dla nas naturalne. A jest wielu starszych ludzi, którzy mogliby zagiąć nie jednego młodzika swoim sprytem i zręcznością ;)

Ale wiadomo refleks i koordynacja ruchów z wiekiem będzie spadać, wzrok sie będzie psuł itp. Ale póki będziemy cieszyć się w miarę dobrym zdrowiem, to nie widzę przeszkód, żeby grać w gry nawet zręcznościowe, do późnych lat.

A jak kiedyś dłonie odmówią posłuszeństwa, i już nie będziemy w stanie walczyć o hi score w shmup'ach, to w końcu może przejdę te wszystkie turowe i taktyczne JRPG na które teraz nie mam cierpliwości ;)

A z resztą tak jak ostatnio pisalismy na whatsApp, że pewnie skończymy jsk goście z forum pin-ball'owych. Sam pisałeś, że tam siedzą goście po 60-tce ;)

Także myślę, że o ile zdrowie pozwoli i w tym wieku wciąż będzie nam się chciało, toć dalej będziemy w gry grać! ;)


ojciec-gracz

Moje zdanie jest takie i taki jest mój plan, że kończę z graniem w wieku emerytalnym tj. idę na emeryturę i wtedy kończę z graniem. Nie wiem co będę robił ale prawdopodobnie dalej będę rozwijał grę na gitarze. Z resztą wedle obliczeń jak będę szedł na emeryturę to już Playstation 10 będzie (o ile będzie). W każdym razie dobre 20 lat grania jeszcze mnie czeka. To mi wystarczy w zależności od tego jak będzie się rozwijała sytuacja na rynku growym. Będzie oczywiście wszystko zależne od tego, kiedy skończą się gry w pudełkach. Wszystko na to wskazuje, że ps5 będzie ostatnią pudełkową generacją. A w 2027 jak wyjdzie Playstation 6 to już ma być total dystrybucja cyfrowa.

Całą kolekcję gier uzbieraną przez te ponad 20 lat sprzedaję. Będę miał na leki i cycate pielęgniarki będą podmywać mi dupsko jak będę już niedołężny :D.

ojciec-gracz

Cytat: mariusz391 w Kwiecień 12, 2020, 20:34
Cytat: Mcin w Kwiecień 12, 2020, 18:40A ja pojadę filozoficznie - od zawsze fascynuje mnie, na jakich podstawach ludzie w różnych społecznościach, zaczynając od naszej, polskiej, uznają pewne rozrywki za "dziecinne" lub "dorosłe"?
Cytat: verteks w Kwiecień 12, 2020, 19:55Też muszę się do tego przyczepić, od kiedy byłem mniej lub bardziej świadomy życia to nie mogłem pojąć dlaczego ludzie traktują gry jako rozrywkę dla dzieci? Co jest przeszkodą w tym że to jednak nie powinna być rozrywka również dla dorosłych? Nie dostałem żadnej sensownej odpowiedzi jak na razie... Najlepsze jest to że w moim otoczeniu dorośli też sobie "pogrywali" czasem w gierki i świat od tego się nie skończył.
Jeśli tego nie rozumiecie to albo żyjecie w jakiejś bańce w której spotykacie się tylko z rówieśnikami, albo macie jakichś idealnych rodziców. Dla mnie to absolutnie nie jest nic wyjątkowego takie stygmatyzowanie. Moi rodzice zatrzymali się z graniem w gry na Pegasusie i jeszcze parę lat temu też słyszałem od nich jakie to granie w gierki w moim wieku jest dziecinne i bez sensu, i jak to mógłbym spożytkować czas i pieniądze na coś mądrzejszego. Choć ostatnio jakoś coś przycichło w tym temacie, nie wiem, może stwierdzili że granie w gierki jest jednak lepsze niż wydawanie pieniędzy na papierosy, alkohol czy inne używki?
Ale w pracy jest jeszcze trudniej. Gdybyście tak jak ja pracowali prawie WYŁĄCZNIE z ludźmi albo na emeryturze, albo 60+ to zobaczylibyście jak to wygląda od ich strony. A dla nich taki cżłowiek jak ja jest CAŁKOWICIE dziecinny. Ale tutaj można zrozumieć dlaczego. Oni nigdy sami nie mieli możliwości grać w jakiekolwiek gry, ich dzieci również nigdy się tym nie interesowali. A wnuki grający w gierki i drący się do mikrofonu w Fortnajtach czy innych Minecraftach wywołuje u nich tylko irytację. A to też sprawia dodając do tego przedstawianie gracza w mediach tradycyjnych że tacy ludzie patrzą z pogardą na graczy w wieku dorosłym, i tego już nikt ani nic nie zmieni.
To tak jak z osobami homoseksualnymi dla tych ludzi ,,nie znam żadnego, ale ich nie lubię i nie toleruję bo widziałem jak się zachowują w telewizji''
I puki to pokolenie będzie funkcjonować i mieć wpływ na światopogląd ogółu nie oszukujcie się, dorosły gracz ciągle dla wielu ludzi będzie ,,dziecinny'' i tyle

Nie dramatyzuj tak :D. Gram od 7 roku życia czyli w tym roku stuknęło 30 lat z grami. Rodzice 15 lat gadali stereotypowo, że gry są dziecinne a ja tracę czas i życie. I wiesz co oni mieli kufa racje.

Może będę kontrowersyjny ale granie w gry to spora strata czasu. Jako młody człowiek tego nie rozumiałem. Dopiero teraz przed czterdziestką rozumiem. Granie po 12 godzin na dobę. Brak przyjaciół, nie wychodzenie z domu itp. To jest bardzo złe. Od pięciu lat dawkuję sobie gry. Na przykład przez pierwszy kwartał 2020 praktycznie nie grałem (zero aczików na psn). Rozwijałem za to grę na gitarze. Spotykałem się ze znajomymi szlifowaliśmy wspólnie technikę.

Granie w gry nie może być życiowym celem bo wtedy to już jest problem. Teraz sobie gram na luzaczku. Z resztą za dużo mam zainteresować aktualnie aby ograniczać się tylko do gier. Bo wiesz jak gram to nie mam czasu na rysowanie i granie na gitarze. Jak sobie przestawiłem priorytety to jest lepiej. Granie na ostatnim miejscu a najpierw rozwijanie osobowości i zainteresowań. Jedna gra w miesiącu mi wystarcza. Kiedyś praktycznie 3 gry tygodniowo :D. To było szaleństwo a za czasów psx to już w ogóle mogłem kąpać się w piratach w wannie. Jedno to wiem, że na emeryturze grać nie mam zamiaru.

bms

Cytat: mariusz391 w Kwiecień 12, 2020, 16:49Ja po prostu uważam że gry za kolejne 20 lat zmienią się na tyle że nie bedą one do mnie trafiały. Niestety widzę to już teraz, nie gram przez sieć, nie kupuję DLC, nie gram na smartfonie (z wyjątkiem androidowego Magic Jewlry HD  ), nie interesuję się VR.
Każda kolejna generacja konsol ma dla mnie coraz mniej do zaoferowania niż poprzednia, gatunki gier które lubię stają się coraz większą niszą. O PS5 nawet nie myslę by kupować
Racja. Mam tak samo. Czym nowsze gry tym mniej mnie kręcą, ale na szczęście do dzisiaj wyszło tyle materiału, że jedno życie to za mało żeby nadrobić. Później żeby jedna rewolucyjna gra (np. Alyx ) wyszła to będzie warto ograć coś nowego.

Cytat: Namingway w Kwiecień 12, 2020, 20:42A z resztą tak jak ostatnio pisalismy na whatsApp, że pewnie skończymy jsk goście z forum pin-ball'owych. Sam pisałeś, że tam siedzą goście po 60-tce
Tak, tam są goście, którzy za młodu pracowali z tymi maszynami. Pasja pozostała. Szukają wręcz pretekstu do pomocy takim noobom jak ja. Cieszy ich to. Myślę, że z nami będzie podobnie.

Cytat: Namingway w Kwiecień 12, 2020, 20:42My mamy dłonie i palce wytrenowane od małego i trzymanie pada jest dla nas naturalne.
A może za kilkadziesiąt lat sztuczna ręka jak w Terminatorze lub SW będzie normą. Oby :)

Cytat: ojciec-gracz w Kwiecień 12, 2020, 21:07Moje zdanie jest takie i taki jest mój plan, że kończę z graniem w wieku emerytalnym tj. idę na emeryturę i wtedy kończę z graniem.
Nie wierzę. Jeśli całe życie miało się styczność z grami, to na pewno raz na jakiś czas weźmie Cię ochota na przypomnienie sobie jakiegoś tytułu, z którym wiążesz miłe wspomnienia. Na starość tylko wspominanie zostaje ;)

Cytat: ojciec-gracz w Kwiecień 12, 2020, 21:16Dopiero teraz przed czterdziestką rozumiem. Granie po 12 godzin na dobę. Brak przyjaciół, nie wychodzenie z domu itp. To jest bardzo złe.
Panie, a kto ma tyle wolnego czasu? ;) Ja to jak godzinę co drugi dzień pogram, to jestem szczęśliwy. Szanuję wolny czas, dlatego selekcja jest coraz ostrzejsza. Myślę, że większość osób z forum ma tak samo. Proza życia.

ojciec-gracz

Cytat: bms w Kwiecień 12, 2020, 21:29Panie, a kto ma tyle wolnego czasu? ;) Ja to jak godzinę co drugi dzień pogram, to jestem szczęśliwy. Szanuję wolny czas, dlatego selekcja jest coraz ostrzejsza. Myślę, że większość osób z forum ma tak samo. Proza życia.

No ja mam bardzo dużo wolnego czasu z 5 lat temu mogłem sobie pozwolić na granie w sobotę od 8 rano do 24 :X. ghe ghe ale teraz mam inne priorytety.

ojciec-gracz

Cytat: bms w Kwiecień 12, 2020, 21:29Nie wierzę. Jeśli całe życie miało się styczność z grami, to na pewno raz na jakiś czas weźmie Cię ochota na przypomnienie sobie jakiegoś tytułu, z którym wiążesz miłe wspomnienia. Na starość tylko wspominanie zostaje

No oczywiście ale wiąże się to dziś z oglądaniem fizycznych wersji. Siadam sobie w fotelu biorę każdą grę oglądam instrukcje płytkę okładkę i wspominam stare czasy.

Mcin

#14
Cytat: mariusz391 w Kwiecień 12, 2020, 20:34albo żyjecie w jakiejś bańce w której spotykacie się tylko z rówieśnikami, albo macie jakichś idealnych rodziców.
Jedno i drugie pudło. Rodziców nie mam idealnych ale narzekać też na pewno nie mogę i akurat zdarzyło mi się parę razy pogadać z nimi na temat tego, dlaczego moje granie w gry to marnowanie czasu i psucie mózgu, a ich siedzenie godzinami prze TV już nie. Konstruktywnych wniosków brak :)
Cytat: verteks w Kwiecień 12, 2020, 19:55@Mcin
Z tym pijaństwem to zapodałeś grubo, to dobry pomysł na wątek w innym temacie.
Powiem tak, przesadzone porównania rzadko trafiają w sedno, ale pozwalają łatwo trafić do wyobraźni odbiorcy i naświetlić jakieś zjawisko ;) Rozumiesz mam nadzieję, w jakim kierunku zmierzam.
Cytat: Namingway w Kwiecień 12, 2020, 20:42To prawda. Jednak weź pod uwagę, że ludzie którzy mają teraz po 70 lat raczej w gry nie grała. My mamy dłonie i palce wytrenowane od małego i trzymanie pada jest dla nas naturalne. A jest wielu starszych ludzi, którzy mogliby zagiąć nie jednego młodzika swoim sprytem i zręcznością
Wszystko do czasu. Moja babcia po latach szydełkowania nie ma dziś do tego rak odpowiednio sprawnych. Tylko proste robótki wchodzą w grę.
Ja sobie nie wyobrażam, że miałbym grać nałatwym :P
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.