Auto save - zmora czy zbawienie ?

Zaczęty przez TheDaypEX, Grudzień 25, 2016, 07:22

Poprzedni wątek - Następny wątek

TheDaypEX

Co sądzicie o auto save ? Czy dla was jest zmora czy zbawienie ? Niestety problem w auto save jest taki, że nie mamy nad nim kontroli, do tego dochodzą bugi i wtedy jesteśmy zdani na łaskę/niełaskę gry. Możliwy jest też przypadek, że zostanie wyłączony nam prąd podczas auto save i wtedy cały zapis zostaje uszkodzony, osobiście miałem tak w Gran Turismo 4 i od tamtej pory ręcznie zapisuje.

Janusz

W tej kwestii mi się odmieniło na przestrzeni lat. Na początku jak kupiłem PS3 nie do końca mogłem się przekonać do tych zapisów co w zasadzie chwilę. Nie da się ukryć, że jest to duże ułatwienie przy przechodzeniu gry i tu rodziła się obawa czy aby nie za duże? Niemniej z biegiem czasu doceniłem tę funkcję, oczywiście w danym typie gry. Przy moim ograniczonym czasie na granie i grywaniu krótszymi seriami, bardziej niż jednym długim posiedzeniem, ta funkcja znacznie ułatwia mi zabawę.

hankie

Do wygody człek się przyzwyczaja ;) A ja polubiłem autosave, zazwyczaj nikt nie zabroni sejwnąć  jeszcze ręcznie. Ponadto często to kontrolka ważnych elementów w grze - jak idę gdzieś np kanałami (oczywiście w grze ;D) to jak ikonka autosejwa jest widoczna to wiem, gdzie spiąć poślady. A potem jak odpalę coś z Szaraka - ups, cały level w d.. :)

VectroV

Dokładnie mam takie same odczucia jak Hankie. Autosave więcej razy mnie uratował niż wkurzył  ;D
Inspekteur der Bundespolizei Herr Kamil aus Posen

Mitsu

Ja gdy ostatnio grałem w gothica 3 to klalem jak szewc momentami bo pare razu straciłem godzinę lub więcej gry... właśnie przez brak autosave co jakiś czas. Jeżeli chcemy być zabezpieczeni to zawsze można zrobić ręcznie drugiego save ogólnie dla mnie teraz opcja obowiązkowa w grach

TheDaypEX

No tak, ale po każdej dłuższej sesji robienie kopi saveów jest uciążliwe.

gumislav

Auto save jest OK. Lubię mieć tę opcję pod ręką. Grając jeszcze na piecu quick savy robiłem tak samo często jak mrugałem i wykonywałem je tak samo odruchowo. Podczas robienia zwykłego save'a na żądanie też może wysiąść prąd albo coś się skopać więc nie widzę różnicy.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

SALADYN

Jestem zwolennikiem auto save'a. Jednocześnie lubię też samemu decydować kiedy coś zapisać, dlatego jeden bez drugiego to straszna głupota. Szkoda stracić dobry kawałek gry bo zapisywać można tylko ręcznie od czego się ludzie odzwyczaili ale też szkoda mi czekać na punkt kontrolny w grze żeby skończyć partyjkę gdy nagli czas.
Dlatego tylko mieszanina obydwóch systemów ma dla mnie sens. Są oczywiście wyjątki jak klasyczne odsłony Resident Evil których gameplay wymuszał odpowiednie gospodarowanie zapisami czy gry które nie karzą graczy napisem game over i koniecznością powtórki etapu w razie skuchy.

nowy00

Wszystko zależy od gatunku gry. Przykład: Forza 3, ciułasz kasę na jakieś autko, robisz zakup, po czym pakuje ci się autosave, przejeżdżasz jeden wyścig i okazuje się, że autko prowadzi się koszmarnie i jest lipa bo normalnie byś zrobił w tym momencie load sprzed jego kupna. Autosave jak dla mnie może być, ale oprócz tego musi być możliwość ręcznego robienia zapisów. Ja tam wolę mieć pełną kontrolę, zawsze zapisuję do jednego pliku bo lubię mieć porządek. Z kolei na kompie, używam tylko quicksave.