Regały wolnostojące - ktoś ma doświadczenie?

Zaczęty przez JAPONIEC, Styczeń 14, 2020, 15:10

Poprzedni wątek - Następny wątek

JAPONIEC

Krótko i na temat - czy ktoś ma doświadczenie z regałami wolnostojącymi?

Planuję w niedalekiej przyszłości wydzielić sobie pomieszczenie-bibliotekę, gdzie oprócz gier, będę przechowywał inne multimedia. Problemem jest to, że boję się wstawiać regały np. z Ikea na środku pomieszczenia, pleckami do siebie (plus zbicie ich deskami na górnej części). Nie sądzę, żeby było to stabilne rozwiązanie, zwłaszcza, że na regał średnio wchodzi ~400 gier w DVD boxach (CD oczywiście odpowiednio więcej), co daje wagę średnio 80kg per regał. Obawiam się, że w końcu coś takiego by pizgło, tworząc efekt domino. Nie mówiąc już o bezpieczeństwie dzieci.

Przeglądałem różne fotki game-roomów i praktycznie każdy trzyma graty w regałach przy ścianie. U mnie na ten moment również jest to tak rozwiązane, ale olbrzymią część zbiorów zmuszony jestem chować po kartonach, bo najzwyczajniej świecie się nie mieszczę (a ściany się skończyły).

Ostatecznością jest zamówienie regałów bibliotecznych, ale z tego co się orientowałem, firmy wyceniają to indywidualnie. Pewnie koszt jest kosmiczny, bo w większości przypadków z usług takich firm korzystają podmioty fundujące to np. z pieniędzy publicznych/budżetów spółki, a nie osoby prywatne.

Czy ktoś z forum przerabiał ten temat? Zależy mi na jak najbardziej optymalnym wykorzystaniu przestrzeni i zrobieniu tego 'raz a dobrze'.

animare

W większości przypadków gdy planuje się jakieś rzeczy na wymiar lub niestandardowe to można umówić się z jakimś polecanym stolarzem który ma duże doświadczenie w robieniu takich mebli. Jednakże trzeba uważać gdyż jest bardzo duża rozbieżność cenowa i czasem warto zapytać kilku o wycenę. W taki sposób robiłem cała kuchnie i szafę w zabudowie.

Jeśli chodzi o meble z Ikei to są dość solidne i przeważnie jedna półka/szuflada ma obciążenie od 12 do 25 kg w zależności od rozmiarów więc chyba w skali całego regału te 80kg go nie jest jakoś dużo.


JAPONIEC

No nie jest to dużo, mam Ikeowe regały wypełnione po brzegi od wielu lat (jedynie niektóre półki się wygięły - widać jak się bardziej przyjrzysz), tyle że nigdy nie próbowałem konfiguracji innej, niż opieranie ich o ścianę :). Boję się, że gdyby stały na środku pomieszczenia, nawet odwrócone pleckami do siebie i 'sczepione' jakąś deseczką przybijaną do ich górnej części, nie byłyby najstabilniejszym meblem, a wtedy wiadomo - chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe.

Myślałem nawet o Kallaxach w największym rozmiarze - 182cm x 182cm, do tego w środku zrobiłbym jakieś ograniczniki (bo są dość głębokie, więc można układać gry z obu stron). Jest to tanie rozwiązanie, ale wciąż producent zaleca mocowanie do ściany, co sugeruje, że jako mebel wolnostojący się nie nadają (choć mniejsze Kallaxy w roli ścianki działowej już widziałem).

pawloosw

O jakich wymiarach regałów rozmawiamy i ile rzędów (długość, wysokość i ile jak rozumiem podwójnych regałów w rządku by miało stac)? I w jakim ,,stylu" urządzasz ten pokoik gracza? Bo do jednego będzie pasować słynna płyta meblowa, do innego lite drewno, a jeszcze inne w industrialnym stylu - tu o metalowe regały możesz się pokusić.

SALADYN

Można pomyśleć o jakiejś ściance na środku pokoju o którą będziesz zmógł oprzeć rządek regałów albo obwiesić półkami.

ojciec-gracz

Wąskie regały i tak trzeba do ściany przykręcić. A takie wolnostojące i stabilne to muszą być szerokie.

animare

Ikea sugeruje mocowanie do ściany gdyż priorytetem jest dla nich bezpieczeństwo. Wiele lat temu było głośniej o wypadkscht gdzie szafa lub komoda z otwartymi szufladami się przewróciła na dzieci i stąd też wszystkie tego typu meble mają w zestawach mocowania do ścian i ogólne zalecenia dotyczące tego gdzie meble powinny stać :-). Myślę że można się pokusić również o jakieś mocowania do podłoża jeśli na prawdę masz obawy. Jeśli chodzi o kallaxy to też nie głupi pomysł, są dość głębokie i stabilne więc przy lekkiej modyfikacji mogą się sprawdzić.

JAPONIEC

O metalowych regałach z Castoramy też myślałem, ale w ogólnym rozrachunku estetyka mnie odrzuca.
Ścianka działowa też odpada, bo zaciemnia pomieszczenie, plus też swoją wytrzymałość ma. Chyba przejadę się do Ikei zmacać największego Kallaxa - jest to trochę straty miejsca, bo raptem 182cm wysokości (wolałbym coś w stylu 200-220), jednak z drugiej strony mam sporo oboxowanego sprzętu, który mogę stawiać 'na' Kallaxach.

Wielkość pokoju jest na ten moment wielką niewiadomą. Szykuję się na zmianę lokum w tym/przyszłym roku, tyle że moja okolica jest dość problematyczna (nie bardzo jest w czym wybierać biorąc pod uwagę metraż jakiego szukam i oferty pojawiają się sporadycznie). Jak robiłem wstępne kalkulacje, to spokojnie byłbym w stanie pomieścić około 15k gier na 16m2 (zakładając, że będę miał rządki regałów na środku pomieszczenia), więc w takie pomieszczenie celuję. Oczywiście założyłem sobie zapas na CRT-ki, wszystkie konsole podłączone jednocześnie (to zamierzam ogarnąć na Kallaxie właśnie).

Schizo

Cytat: ojciec-gracz w Styczeń 14, 2020, 16:22
Wąskie regały i tak trzeba do ściany przykręcić. A takie wolnostojące i stabilne to muszą być szerokie.
Zależy co rozumiemy przez wyrażenie wąskie, bo różnie to ludzie interpretują. Dużo też zależy od podłogi, bo u moich rodziców to bym bał się ustawić cokolwiek wyższego bez przykręcania :D

Ja swój regał mam co prawda przy ścianie, ale nie przykręcałem go.
Rozmiary to:

Wysokość 257
Głębokość: 30
Szerokość: 90

Mam u siebie ścianę działową z bloczków promonta (czy jakoś tak) i w związku z tym nie chciałem przykręcać regału do ściany, która w całości jest z bloczków gipsowych.
W związku z tym, ogarnąłem temat tak, że na dole regału mam nóżki poziomujące. Jest ich dokładnie 7 sztuk, które mogę wkręcać i wykręcać z metalowych gwintów, które osadziliśmy z kolegą. Przy użyciu tych nóżek dokonałem delikatnego odchyłu całego regału w stronę ściany.
Brzmi to może mało wiarygodnie, ale przy dobrym skręceniu mebla, a nie zrobieniu tego na pałe, rozwiązanie daje radę :D






Kallax to imo strata miejsca. Szerokie elementy, które nie wnoszą nic oprócz pozornej estetyki a koniec końców, ciężko to sensownie ustawić. Lepiej zaprojektować mebel samemu i zlecić to jakiemuś stolarzowi lub ogarnąć samemu jeżeli masz zdolności manualne i kilka narzędzi. Rozumiem, że chciałbyś ustawić dwa regały do siebie plecami, tak więc ja sugerowałbym, aby:

- Każda z półek była zamocowana na stałe.
- Skręcić regały ze sobą u góry
- Skręcić regały ze sobą po środku
- Skręcić regały ze sobą na samym dole.

Możesz do tego użyć elementów metalowych, które bez problemu dorwiesz w Leroy Merlin czy jakimś innym budowlanym sklepie.

Można też iść nieco inną drogą...
Zrobić regały na tyle wysokie, aby nie mogły się przewrócić - wtedy do zmontowania całości będziesz potrzebował składać go na gotowo już na stojąco, co będzie niewygodne jak diabli i mało bezpieczne dla samego materiału.
Jest też druga opcja - bezpieczniejsza i łatwiejsza do realizacji, ale także wymagająca dokładności - nadstawka. U siebie użyłem nadstawki i w przypadku kolejnego mebla pewnie zrobię ponownie to w ten sposób, bo w razie przeprowadzki gdzieś, gdzie będę miał sufit niżej, nie stracę na użyteczności mebla. Niestety aktualnie zrobiłem tą nadstawkę o piętro za niską, ale i tak daje to radę.
Kolejna opcja jaką osobiście rozpatruję to... Przykręcenie regału do sufitu.

Jakbyś chciał robić regał sam i zastanawiasz się, jaką maksymalną wysokość możesz zrobić, aby go postawić nie hacząc o sufit to przypomnij sobie ze szkoły sinusy, cosinusy i resztę tych pierdół - w końcu się po coś przydadzą :D haha

Ostatnia opcja, nad którą myślałem jest chyba najbardziej szalona, droga i wymagająca najwięcej ingerencji w powierzchnie domu - podwójny regał obrotowy z funkcją obracania. Tutaj trzeba byłoby zorganizować jakieś mocne szyny, które wytrzymają duży ciężar, dobre kółka do  tych szyn no i przygotować sam regał o wiele solidniej niż wymagają tego wcześniejsze opcje. Ewentualna wtopa przy projekcie może skończyć się niezłą katastrofą budowlaną (w sensie regału i ofiar w ludziach) więc raczej odradzam :D

Mam nadzieję, że choć trochę pomogłem z tematem.
Mój kanał na Twitch: https://twitch.tv/lubiestaregry

JAPONIEC

Dzięki za wyczerpującą odpowiedź!
Obecnie wszystkie moje regały (najszersze mają 80cm) są oparte o ściany, ale też podłogi mam prościutkie. Zero kiwania się i niebezpiecznych odchyłów.

Te trzy punkty mocowania (góra/środek/dół) brzmią całkiem rozsądnie i na pewno byłoby to bardziej estetyczne rozwiązanie niż mocowanie na platformie (kiedyś pojawił mi się w głowie pomysł ogarnięcia tego w taki sposób).

O meblu nieprzewracalnym, aż po sufit też myślałem, jest nawet jakaś firma, która po wklepaniu wymiarów i wpłaceniu zaliczki robi regały na wymiar, ale tu jest dość duży potencjał na spieprzenie sprawy.
Kallaxy tak czy siak interesują mnie pod winyle (lepszy mebel chyba nie istnieje), więc jak już się zaopatrzę w sztukę, to pewnie będę badał je pod kątem użyteczności w game roomie.
Tak jak wspominałem wcześniej, w Kallaxach widziałem nadzieję na stworzenie ściany growej i zapięcie wszystkich najważniejszych systemów, by w każdej chwili móc np. pograć na NeoGeo, zrobić przerwę na PSXa, by potem przez kwadrans pomęczyć Mariana na Famicomie. Na oko już teraz wiem, że trzeba by tam na każdą 'dziurę' dorobić po półeczce, żeby zmieścić dwie maszyny zamiast jednej. Od lat na retro-granie mam tak 'olbrzymie' ilości wolnego czasu, że czasem nawet nie chce mi się wygrzebywać sprzętu, podpinać wszystkich kabli itd. tylko po to, żeby połupać przez 15 minut w jakieś arcade'owe dzieło.