Pudełkowy bajzel na półce...

Zaczęty przez Quake96, Sierpień 14, 2016, 00:15

Poprzedni wątek - Następny wątek

zenq

Oj, playstation hits tez do mnie przemawiają, 4 dyszki za nówkę w folii dla kogoś, kto dopiero zaczyna ogrywać ps4 to jak złoto :)

Quake96

"PlayStation Hits" miało nawet swojego poprzednika na PS3 w postaci właśnie "Essentials". Tam też grzbiet nie raził jakimś innym kolorem logo PS3 czy coś, a jedynie pole z nazwą gry było czerwone tak jak w PSHits na PS4.

No i o ile na początku odseparowywałem PlayStation Hits od "premierówek" w kwestii segregacji gier, tak jak np. "black label" i "platyny" na PS2, tak po czasie doszedłem do pewnego wniosku - Skoro grzbiet nie różni się tak naprawdę niczym, poza czerwonym tłem nazwy gry, to w zasadzie można to śmiało "mieszać" ze zwyczajnymi pudełkami na PS4, gdzie i te czasem mają jakąś grafikę, czasem są po prostu "pisane" itd. Ot, czerwone PSHits idealnie się w taki miszmasz wkomponowuje, wobec czego obecnie nie separuję wydań PlayStation Hits od reszty gier na PS4, a mieszam je wg. alfabetu.

No i tak samo poczyniłem z PS3 i "Essentials". Co prawda mam tam raptem jedną grę (na PS4 też tylko jeden PSHits), ale zawsze to nie razi byciem na "osobności" :D

alf

To już nie te czasy co przy psx lub ps2, że wydanie platinum bardzo różniło się wizualnie od premiery. PlayStation Hits dla mnie wygląda identyko jak premierówka + ten niewiele szpecący czerwony pasek. Opakowania gier na ps4 są ogólnie biedne i kiepskiej jakości, często nie ma żadnej książeczki czy nawet ulotki, co również sprawia że w sumie najbardziej liczy się dla mnie płyta z grą, nieważne czy premiera czy hits.

zenq

zawsze można druknąć premierową okładkę:) płyty chyba się nie różnią?

Quake96

W moim God of War nic się nie różni poza jednym malutkim szczegółem. Numer CUSA ma na końcu dopisane /h :)

hankie

Jako, że z powrotem mam gierki na PS Move z ostatnio cioranej platformy PS3 - to rzucił też mi się 'rozwój' layoutu okładek gier wymagających PS Move do działania:
i widać tutaj na przykładzie gierki i sequela - zachęcam do małego ćwiczenia karku dla zdrowotności:

Najpierw fajnie kolorowo - a potem nowocześnie i jednolicie nudo - plus zamiast pełnej grafiki zrobiony schemat niebieskiej obwiedni Move.
Więc do jednolitości trzeba by zbierać wersje Platinum albo Essentials... Mleh;) No niestety, żadna z tych reedycji na PS3 mi się totalnie nie widzi, Platynki wyglądają w tych siwych boxach jak bootlegi :P

Co do jednak jednolitej ekspozycji, jednak zdanie mi się zmieniło. Jednolity layout > OK - ale cholipa gry z początku PS3 miały kolorowe boczki i np tytuły różnymi fontami pisane. Gry to radość, radość to kolory i graficzna różnorodność, niech jest zróżnicowanie! ;)

Janusz

Też mi się coś z wiekiem zmienia, bo zawsze wolałem te jednolite tła ala PSX czy PS2, a teraz jak tak patrzę na półkę to dużo lepiej mi się patrzy na tę gdzie mam gry z PSP, PS3 czy PS4 bo po prostu jest tam więcej życia.

JAPONIEC

Kolorowe lepsze, na kolorowych nie widać pożółknięć/brudu. Jak czasem widzę zdjęcia 'kolekcjonerów' na jakichś grupkach, to aż mnie cofa, brud można skrobać z monitora paznokciem.
Switchowe są na tyle paskudne, że powstał reddit https://www.reddit.com/r/SwitchSpines/

LittleSerpent

U mnie bywa różnie. Czasami lubię jednorodność, a czasami różnorakie kolorki. Np wspomniane PS2 mega mi się podoba w wersji NTSC-U. Jak wspominał Hankie - kolory to życie. Swojdą srogą nie wiem czy PS2 NTSC-J też mają kolorki czy białasy na wzór PAL.

@JAPONIEC Jesteś pierwszą osobą, od której czytam, że brzegi Switcha są be.

Janusz

Mi się też już nie podobają.
Z tych jednolitych chyba najładniej jeszcze z Wii U by wyglądały. Libię design pudełek gier z tej platformy, a czerwone tło Switcha brzydkie, ale to się u mnie jak widać zmienia z wiekiem.