Pudełkowy bajzel na półce...

Zaczęty przez Quake96, Sierpień 14, 2016, 00:15

Poprzedni wątek - Następny wątek

Quake96

... czyli pomieszanie z poplątaniem wśród różnorakich wydań gier.

Konkretny problem mam z PSP. Otóż teoretycznie wydania gier PSP można podzielić z grubsza na premiery, platyny i essentials. Z grubsza... Ale przyglądając się dokładniej swojej kolekcji popadam w pewien dylemat. Otóż wśród tych "premierowych" wydań w moim przypadku można rozróżnić jeszcze trzy pomniejsze. Te najpopularniejsze z białym grzbietem, te rzadsze z "graficznym" grzbietem i "nowy label" z graficznym grzbietem. Popadam przez to w pedantyczny problem, jak to wszystko ułożyć? Podstawą jest podział na rodzaje wydań i kolejność alfabetyczną wśród nich. Poniżej prezentuję trzy opcje:

1.



2.



3.




Moim zdaniem najestetyczniej wygląda opcja pierwsza, ale trochę denerwujące jest, że dwie części Prince of Persia musiałem od siebie oddzielić tylko ze względu na graficzny grzbiet jednej z nich. W związku z tym póki co przekonałem się do opcji numer dwa, bo trzecia wg. mnie odpada całkowicie ze względu na przemieszanie nowych labeli ze starymi (patrz ModNation z nowym labelem wciśnięte w środek starych labeli).

A co wy sądzicie? Jak wy byście to ogarnęli? No i przede wszystkim co sądzicie o tej całej różnorodności wydań, tych grafikach na grzbietach niektórych tytułów itd. ? Osobiście uważam, że pod tym względem najlepiej ma PS2, gdzie masz po prostu premiery albo platyny (tudzież ewentualnie stare i nowe platyny) i całość na półce prezentuje się bardzo estetycznie. Najgorzej z kolei wypada PS3, gdzie w moim przypadku jest kompletny burdel i pomieszanie "kolorowych" grzbietów z białymi oraz nowych i starych labeli.

loompy100

No zazwyczaj jest problem oprócz ps2, jak dla mnie najprzyjemniej dla oka prezentuje się pierwsze ułożenie :) W drugim i trzecim jest za dużo bałaganu :P

Janusz

Widzę nie tylko mnie wkurzają te dysproporcje w wyglądzie brzegów ;) Osobiście mam tylko premiery i układam je alfabetycznie bez podziału na wydania z tym krótszym znaczkiem PSP, a dłuższym u góry. W związku z tym najlepiej wypada opcja 2 według mnie u Ciebie, choć u mnie ta gra na M.. byłaby pewnie alfabetycznie w środku.

Ogólnie te graficzne brzegi mi nie przeszkadzają, ale mogli się trzymać szablonu i robić jednakowy znaczek PSP u góry. Wystarczy jeden element i już wygląda to zdecydowanie lepiej. Nawet te gry co masz w Essentials przez konsekwencję w wyglądzie wyglądają na tej półce całkiem dobrze.

gumislav

No właśnie w z grami PS2 też bywa różnie. Niektóre grzbiety mają cieńszą czcionkę (Deus Ex). Bywają nawet wycentrowane napisy (Star Wars: Starfighter). Pierwszy Kessen ma na grzbiecie obrazek z japońskim wojownikiem. Kingdom Hearts ma logo Disney'a i Square. Znam nawet dwie gry z kolorowymi grzbietami tj. Super Bust-A-Move i RC Revenge Pro. Niektóre mają oznaczenia ograniczeń wiekowych i to różnej wielkości, a jeszcze inne logo mówiące o tym, że w grę można grać w multi.

Ja się tym nie przejmuję i wszystkie gry ustawiam alfabetycznie. Ostatnio rozważam, czy nie przyjąć kryterium "historycznego" i czy nie ustawić ich rokiem europejskiej premiery.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

SALADYN

Na "oko" najlepiej wygląda opcja numer 1 ale pewnie jak spojrzeć na alfabetyczność tytułów to i ta opcja zaczyna mieć swoje wady. Gdy zacząłem kompletować bibliotekę PSP to też miałem ten sam problem i ułatwiłem sobie życie z bajzlem na półce całkowicie rezygnując z platyn i essentials, można też zrobić na odwrót i zbierać same reedycje.
Jeszcze nie poukładałem na półce niczego ale plan jest taki żeby gry leżały bez kolejności tytułów tylko według grzbietów. Białe z pierwszym wzorem (duży znaczek PSP), potem białe z nowym wzorem (mały znaczek PSP) i na końcu z grafiką. Rozważam też totalny miszmasz i ułożenie gier według daty premiery, gatunkami, seriami, alfabetycznie itp. Taka mozaika grzbietów tez potrafi ładnie wyglądać.

Quake96

Zbieranie tylko konkretnych wydań chyba by mnie dobiło. Musiałbym obejść się smakiem przy wielu zakupach i polować specjalnie na konkretne wydanie nie rzadko pewnie płacąc więcej. Nie jestem kolekcjonerem, bardziej graczem i kimś w rodzaju "zbieracza". Poza tym jak widać to właśnie wydania premierowe są największym problemem, bo to one są totalnie różne. Pomijam już tutaj Ridge Racer, bo mój to wydanie US, gdzie chyba większość gier miała grafiki na grzbietach nawet na PS2. Ale cała reszta? Biały label ze starym logo, kolorowy label z nowym logo i jeszcze kolorowy label z ze starym logo. Trochę tego za dużo. Obstawiam, że znajdzie się jeszcze biały label z nowym logo i znów zrobi zamęt. Ja póki co chyba obstanę przy podziale: Essentials, kolor label z nowym logo, biały label ze starym logo, kolorowy label ze starym logo i platyny, czyli opcją 2. Ewentualnie wrócę do pierwszej, bo trzecia zupełnie do mnie nie przemawia.

Że ja takiego dylematu nie miałem nawet z PS3...

SALADYN

Aktualnie sprzedawcy, poza niektórymi wyjątkami, nie widzą różnicy między pierwszym wydaniem a reedycją więc koszta są takie same.

Quake96

Ale nie zawsze. Poza tym nie raz trudniej kupić "premierę" niż jakąś reedycję, a ja specjalnie nie zamierzam się uganiać za konkretnymi wydaniami. Tym bardziej, że jestem raczej staroświecki i gry staram się kupować wyłącznie osobiście, z drobnymi wyjątkami, gdy już nie mam wyjścia.

hankie

W wydaniach PSP też sajgon, różne premierówki, platynki, essentials.

Jeśli jeszcze masz rozterkę (w sumie dopiero dokopałem się do tematu) to dla mnie opcja 1. Osobiście układam PSPkowe gry stricte grupami graficznymi i alfabetycznie. Tak, jeśli mam Platynki i premiery to mam 2 grupy alfabetyczne.

VectroV

#9
Ano, bajzel jest jakby nie było. Niektóre grzbiet mają klasyczny biały, niektóre czarny, jeszcze inne z grafiką (Jak ModNation czy Wipeout) na bieda werszyn kończąc.

A co do wyboru to również jestem za opcją pierwszą. Nie wali aż tak po oczach 'różność' pudełek.

Tak w ogóle to ktoś wie jakie gry wyszły z nowym grzbietem z logiem PSP? Bo mówiąc szczerze się trochę zdziwiłem jak zobaczyłem ModNations z takim grzbietem.
Inspekteur der Bundespolizei Herr Kamil aus Posen

hankie

Odkopię, bo mi się też mała myśl nawinęła. Premiery vs Playstation Hits na PS4.
Ogólnie wcześniej wiadomo, premierowe boki były najbardziej prawilne - ale szczerze? Teraz patrzę na pudełka - i te tanie reedycje (na alle nówki często w promocjach koło 4 dyszek!) dla mojego oka zaczęły bardziej wpadać - jak spójny zaczęty ciąg:

Na froncie to Playstation Hits nie robi bałaganu - boczki różnorakich gier ujednolicone, tanie nówki - kurka jakoś mało mi to teraz przeszkadza ;) nawet do mnie trafia. Na pewno bardziej niż z innych przeszłych generacji Plejek - Platinum, Essentials i inne potworki (nie mówiąc nawet o PSX).

alf

Podzielam Twoje zdanie. Mnie również nie przeszkadzają wydania PlayStation Hits. Mają świetną cenę, przyzwoitą okładkę z nienachalnym dopiskiem "PlayStation Hits". Jeżeli mam wybór w tym samym budżecie - kupić nówkę hits lub używkę premierową, wybieram hits  O:-)

mariusz391

Dla mnie jedyne paskudne pudełka w historii PlayStation to te z Essentials na PSP. Nie wiem co miał w głowie autor tego pomarańczowo-kropkowego wzoru, ale unikam ich jak ognia

Cytat: hankie w Sierpień 09, 2021, 09:30i te tanie reedycje (na alle nówki często w promocjach koło 4 dyszek!)

Dokładnie tak jest, nawet w dużych sklepach na promocji można za tyle trafić z PS Hits. Swoją drogą jest to dla mnie niepojęte że teraz da się normalnie sprzedawać nowe gry za te 40 zł, a dawniej się jakoś nie dało. Pomyślcie ile mniej osób piraciłoby w Polsce gdyby gry można było za tyle kupić w czasach PSone/PS2

hankie

Cytat: mariusz391 w Sierpień 09, 2021, 13:06niepojęte że teraz da się normalnie sprzedawać nowe gry za te 40 zł, a dawniej się jakoś nie dało. Pomyślcie ile mniej osób piraciłoby w Polsce gdyby gry można było za tyle kupić w czasach PSone/PS2
I to przy zarąbistej inflacji i przy tym, że kiedyś 40 PLN miało większą wartość. Za czasów Szaraka Platynki były za 109 i 99 PLN, czyli nawet teraz byłyby do przełknięcia. A jak ktoś wtedy grubo poniżej tysiaka zarabiał? To jest to, że elektronika i dobra - są tańsze i bardziej/globalniej dostępnie. Chociaż  - jakość - też się zmieniła... Wydania gier na PS4 - serio, wiotkie pudełko - tak że płyta wypada z trzpienia, plus brak normalnej wkładki i instrukcji... Coś za coś, w sumie wszystko w necie przeczytamy.
Przy platynkach na PS2 też były 2 rewizje - i też burdel ;) Essentials PSP i te 2in1 PSX - rzygliwe ;)



SALADYN

Cytat: mariusz391 w Sierpień 09, 2021, 13:06Swoją drogą jest to dla mnie niepojęte że teraz da się normalnie sprzedawać nowe gry za te 40 zł, a dawniej się jakoś nie dało.
Dawniej rynek giereczkowy w naszym kraju był znacznie mniejszy, teraz to jest ogromny biznes z masą podmiotów handlujących grami a sama zabawa w granie jest na tyle popularna że największe hity z kilkoma latami na karku wręcz zalewają rynek wtórny. Nieśmiertelna zasada popytu i podaży daje efekt w postaci takich cen gdy mowa o ogólnodostępnych tytułach. Plus jest jeszcze cyfrowa dystrybucja.