[NS] Life is Strange (Remastered)

Zaczęty przez alf, Luty 24, 2026, 06:55

Poprzedni wątek - Następny wątek

alf

Life is Strange (Remastered)

Rodzaj gry: fabularna / przygodowa, z elementami łamigłówek.

Platformy: PS3, PC, PS4, PS5, Xbox One, Xbox Series X/S, Nintendo Switch.



Gra jest dla mnie tytułem wyjątkowym, bo była drugim tytułem (zaraz po Resident Evil 7) jaki ogrywałem na moim nowiutkim PS4 kilka lat temu.
Poznawałem wtedy czym jest nowożytny sprzęt i jak wyglądają aktualne gry... grając w grę mającą swoje korzenie na ps3 i będącą przeniesieniem na ps4 :)



Audio wizualnie jest tutaj spoko, ale bez fajerwerków. Silnik gry zbudowano na bazie aktualnego w 2013 roku (premiera gry) Unreal Engine.
Gra oryginalnie była wydawana na ps3 w formie epizodów dystrybuowanych cyfrowo w odstępach czasowych.
Można to przyrównać do modelu ukazywania się kolejnych sezonów serialu telewizyjnego.
Na końcu zebrano to wszystko w całość na jednej płycie i wydano fizycznie na Ps4 i Xbox One.
PeCet też doczekał się swojej wersji, możliwe że było to równolegle z wersją na ps3.



W 2021 roku zrobiono remaster, który zawitał na konsolach stacjonarnych nowej generacji (np. ps5) i chyba jeszcze starej generacji (ps4).
Remaster poprawia modele postaci i jakieś szczegóły graficzne, ale bez sprawdzenia w sieci jakie są różnice między remasterem a oryginalną wersją ciężko się samemu kapnąć co tak naprawde się zmieniło.
Dla mnie najważniejszą zaletą remastera jest fakt, że wyszedł na Nintendo Switch (ale tutaj tylko w formie cyfrowej na eShop).
Ten fakt sprawił, że chętnie przysiadłem do tego tytułu po latach raz jeszcze.
Chciałem go sobie odświeżyć ponieważ mam w planach ograć odsłonę kolejną - Life Is Strange Before The Storm - która jest mocno powiązana z tym co dzieje się w pierwszym Life Is Strange.
(tak naprawde Life Is Strange Before The Storm jest prequelem do Life Is Strange - opowiada więc wydarzenia wcześniejsze, dopowiada przeszłość)



W grze przejmujemy kontrole nad Max Caulfield, 18-letnią uczennicą (High School) Blackwell Academy w miejscowości Arcadia Bay.
Nasza bohaterka wychowała się w tej miejscowości za dzieciaka ale potem wyprowadziła się na kilka lat, by finalnie wrócić tu i kontynuować naukę i wyspecjalizować się w zawodzie fotografa.
Oznacza to, że naszym nieodzownym ekwipunkiem jest aparat i podczas przygody będziemy mieli szansę wykonać wiele (najczęściej opcjonalnych) zdjęć otaczającego nas świata.

Już w pierwszych dniach w nowej szkole Max odkrywa swoje uśpione wcześniej umiejętności.
Okazuje się, że potrafi wpływać na przebieg czasu a tym samym na rzeczywistość. Ma możliwość cofnięcia się o kilka minut wstecz i podjęcia innych akcji lub decyzji, tym samym zmieniając ciąg rozgrywanych wydarzeń.
W grze od czasu do czasu jest kilka stosunkowo prostych łamigłówek które opierają się o te umiejętności i trzeba przyznać że są zrealizowane całkiem pomysłowo.



Widać, że gra inspiruje się takimi klimatami jak miasteczko Twin Peaks. Można w niej znaleźć nawet odniesienia do tego serialu - przykładowo w jednej z notatek jest wpis 'Fire walk with me'.
Ponadto samo umiejscowienie akcji - małe miasteczko w którym ludzie znają się wszyscy nawzajem - jesienną porą roku - wytwarza fantastyczny senny klimat.
Dodatkowo muzyka jest bardzo nastrojowa, spokojna, muzyczny motyw przewodni - melodyjny - wprowadza w wyjątkową aurę sprawiającą że każdego wieczora miło powraca się do tego tytułu by zaczerpnąć kolejnych przygód.

Choć sam nastrój otoczenia jest melancholijny, wydarzenia które przedstawiono w grze potrafią utrzymać gracza zaciekawionego.
Zapewniam was, że główna bohaterka jest stawiana w trudnych sytuacjach, podnoszących poziom emocji we krwi.
Będziemy świadkami zagrożenia życia własnego jak i najbliższych, zrobimy nocny włam do szkoły a nawet odwiedzimy odległe miejsce w czasie by przypomnieć sobie dzieciństwo.



Całość zamyka się w 5 epizodach, które sumarycznie powinny zająć nam może około ~10 godzin. Dużo zależy od tego w jaki sposób będziemy grali.
Świat gry wypełniony jest masą notatek i detali którym można się przyjrzeć - wiele szczegółów jest komentowane przez bohaterkę, a więc jeżeli będziemy przyglądać się wszystkiemu po kolei i wnikać we wszystko to możemy podwoić sobię liczbę godzin spędzonych z tym tytułem.



Przed bohaterką stawianych jest wiele możliwości wpływania na otoczenie - możemy dokonać pewnych wyborów jak się zachowamy lub co powiemy - które znacząco wpływają na to jak świat dookoła będzie na nas potem oddziaływał (np. jak pewne osoby będą do nas nastawione).
Gram drugi raz i celowo dokonuje innych wyborów niż poprzednio. Widzę, że faktycznie przebieg wydarzeń w kilku miejscach leci ciut inaczej, ale ostatecznie wszystko zmierza w tym samym kierunku w jakim powinno.
To oznacza, że dokonywane przez nas wybory wpływają na zachowanie otoczającego świata i ludzi, ale finalnie fabuła sprowadza się ku jednemu zakończeniu.
Czy to źle?
Moim zdaniem nie. Nie trzeba się martwić czy zobaczymy odpowiednie zakończenie, bo na pewno zobaczymy takie jakie powinniśmy.
Możemy swobodnie bawić się tą fabułą i swoim zachowaniem by obserwować jak świat wokół nas reaguje, nie martwiąc się wiele o zakończenie...
... z jednym wyjątkiem - od nas zależy czy pewna osoba przeżyje :)



Dla kogo jest ta gra?
Na pewno nie dla ludzi którzy chcą dynamicznego gameplayu. Tutaj gameplay sprowadza się do poruszania się i wchodzenia w interakcję z otoczeniem.
Do tego co chwilę rozgrywka przerywana jest wplatanymi cutscenkami obfitymi w dialogi.
Ta gra stoi fabułą i ciekawymi postaciami a także bardzo dobrze zbudowanym światem gry.
Do tej gry należy do niej podchodzić jak do wciągającego, klimatycznego serialu, którym chcemy cieszyć się jak najdłużej.

Miło było wrócić do Arcadia Bay po kilku latach by sobie to wszystko przypomnieć.
Replay value tej gry jest ogólnie średni - moim zdaniem ciężko zrobić ją 2 razy z rzędu tylko po to by za drugim podejściem pozmieniać pare rzeczy (choć wiem, że gra zbudowała sobie rzeszę fanów którzy są w stanie to zrobić!).
Jeżeli chcemy do niej wracać to dużo lepiej jest odczekać jakiś czas by trochę ją zapomnieć, by później z radością móc przypominać sobie i przeżywać całą przygodę raz jeszcze.

Dałbym jej solidne 8/10.
Dużo tutaj robi fakt, że lubie dobrze wykonane gry fabularne.
Ktoś kto nie ma cierpliwości do tego typu tytułów może nie ocenić gry wysoko, lub zwyczajnie się przy niej nudzić.

Morden

Super recenzja, Alfie. Również grałem w wersję PS4 w okolicach jej premiery i moje odczucia są bardzo zbliżone. Mimo że aktualnie nie mam za bardzo na nie czasu, nadal bardzo lubię gry przygodowe, a Life is Strange to naprawdę udana nowoczesna wersja gry w tym gatunku.

Jak pisze @alf, ta gra to przede wszystkim fabuła. Pod tym względem jest naprawdę dobrze i angażujemy się w losy bohaterów. Na dodatek gra potrafi zaskoczyć gdy na jaw wychodzą pewne prawdy.

Od dawna mam na półce True Colors, ale wiem że nie mam czasu na tego typu grę, niestety. Dlatego leży i czeka, aż będę na emeryturze, co zdaniem niektórych forumowiczów już niebawem. Haha.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

Rocho

No alf zachęciłeś by sprawdzić. Poczekam na promo na Switcha.
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

alf

#3
Dzięki za odzew panowie!

@Morden generalnie te gry nie są długie, wyceniłbym na kilka, max kilkanaście godzin. Możliwe więc że nie musisz zwlekać z tym do emerytury. W odskoczni od 20-minutowego łupania w klawisze gier arkadowych lubie od czasu do czasu coś nudnego gameplayowo ale fantastycznego fabularnie, dlatego mimo wszystko nie stronie od gier bardziej angażujących. Ta ma dobry stosunek długości gry do jakości (utrzymania zainteresowania gracza).

Nazwałeś tą grę przygodową i faktycznie tak pewnie jest, ale mi 'przygodowa' skojarzyło się na szybko z point & click a co za tym idzie masa logicznego gameplayu (zagadki). Tutaj te zagadki to prawie nie istnieją, dlatego jeżeli rozpatrujemy ten tytuł jako przygodowo - fabularny, to należy mieć na uwadzę bardziej nacisk na 'fabularny'.

Podobno każde Life is Strange jest ciekawe, ale każde jest inne na swój sposób. Trzeba mieć na uwadze że któraś z tych nowszych odsłon prawdopodobnie jest napakowana poprawnością polityczną i lgbt, nie jestem pewien czy to właśnie nie jest True Colors. Jak ktoś jest wrażliwy na takie rzeczy to może go odrzucić.

mariusz391

Cytat: alf w Luty 24, 2026, 16:28Trzeba mieć na uwadze że któraś z tych nowszych odsłon prawdopodobnie jest napakowana poprawnością polityczną i lgbt, nie jestem pewien czy to właśnie nie jest True Colors. Jak ktoś jest wrażliwy na takie rzeczy to może go odrzucić.
Żeby tylko napakowana, tam cała fabuła się na tym skupia  ::)




Morden

Cytat: alf w Luty 24, 2026, 16:28@Morden generalnie te gry nie są długie, wyceniłbym na kilka, max kilkanaście godzin. Możliwe więc że nie musisz zwlekać z tym do emerytury.

Ha! Gdybym to ja miał czas na gry po kilkanaście godzin fabuły, ale w tym właśnie problem. Autentycznie nie mam. Zrobiłem w weekend podejście do Resident Evil Village i kurde czas rodzinny ostro na tym ucierpiał, bo siedziałem w piwnicy nie wiadomo ile. W tygodniu nie ma co siadać do takich gier, bo nie ma opcji save w dowolnym momencie, więc czeka do następnego weekendu i zobaczymy czy uda mi się do wakacji skończyć. Haha.

Cytat: alf w Luty 24, 2026, 16:28W odskoczni od 20-minutowego łupania w klawisze gier arkadowych lubie od czasu do czasu coś nudnego gameplayowo ale fantastycznego fabularnie

Ja też, ale czas ...  czas ciągle goni nas, a nawet Scotland Yard.

Cytat: mariusz391 w Luty 24, 2026, 16:54Żeby tylko napakowana, tam cała fabuła się na tym skupia

Patrząc na ten dokument, lepiej porzucić gry jako hobby, bo jak nie LGBTQ to DEI. Te same treści dyskwalifikują na liście między innymi Tekken 8, Street Fighter 6, Cyberpunk, Forza Horizon 5, Dishonored 2, Far Cry 6, seria Yakuza ...

Niektóre opisy są mocno naciągane, bo kierując się taką logiką, Cloud w FFVII jest biseksualny, jako że mamy możliwość tak kierować zdarzeniami, by na randkę w Gold Saucer poszedł z nami Barret.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

alf

Cytat: Morden w Luty 24, 2026, 21:50
Cytat: alf w Luty 24, 2026, 16:28@Morden generalnie te gry nie są długie, wyceniłbym na kilka, max kilkanaście godzin. Możliwe więc że nie musisz zwlekać z tym do emerytury.

Ha! Gdybym to ja miał czas na gry po kilkanaście godzin fabuły, ale w tym właśnie problem. Autentycznie nie mam. Zrobiłem w weekend podejście do Resident Evil Village i kurde czas rodzinny ostro na tym ucierpiał

Masz tak samo jak ja. Ciekaw jestem jak wiec przeszedles Alan Wake 2, bo to długa gra. Mam ponad 20 godzin nabite i gram od ponad roku (zaczalem w styczniu 2025).
Gdybym pewnie byl w gimbazjum to ciorałbym we wszystko co długie, ale to nie ten okres w życiu... Dlatego ostatnimi czasy mocno przestawiłem się na old school arcade i sesje po 20 minut w coś niewymagającego pamiętania fabuły. Szczytem fabularnym w tej chwili u mnie jest Mortal Kombat II i uwięzienie Kano i Sonyi przez Shao Kahna  :))  inna sprawa, że te nowożytne gry gameplayowo jakoś średnio mnie jarają, mam wrażenie że są nudne pod tym względem.


Morden

Cytat: alf w Luty 25, 2026, 16:38Ciekaw jestem jak wiec przeszedles Alan Wake 2, bo to długa gra. Mam ponad 20 godzin nabite i gram od ponad roku (zaczalem w styczniu 2025).

Sam jestem ciekaw. Patrząc na moje wpisy z Twittera, zacząłem grać 25 października 2024 a skończyłem 17 listopada. Tak więc grałem przez 23 dni, a przejście całości łącznie z DLC zajęło mi 23 godziny, co średnio daje nam ładną i okrągłą godzinkę dziennie.

Alan Wake z X360 to jedna z moich ulubionych gier. Strasznie podobał mi się klimat, muzyka, rozgrywka z unikami ... Latami czekałem na kontynuację. Grałem bo bardzo chciałem ponownie zanurkować w tym świecie i robiłem to kosztem snu. Możliwe że w tak szybkim ukończeniu pomogła mi jakaś choroba. Byłem w domu kilka dni to przycisnąłem. Ale to naprawdę wyjątek, jeden na kilka lat.

Cytat: alf w Luty 25, 2026, 16:38Dlatego ostatnimi czasy mocno przestawiłem się na old school arcade i sesje po 20 minut w coś niewymagającego pamiętania fabuły.

Gdy miałem chwilową zajawkę na powrót do kodowania albo gdy miałem dużo spraw na głowie, automat zawsze był jedynym na czym grałem. Szedłem pod prysznic, ale po drodze zaliczyłem jakieś przejście Mark of the Wolves, bo do niedawna przez wiele miesięcy tylko to miałem w maszynie. Życie piernika.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

alf

Cytat: Morden w Luty 25, 2026, 17:37
Cytat: alf w Luty 25, 2026, 16:38Ciekaw jestem jak wiec przeszedles Alan Wake 2, bo to długa gra. Mam ponad 20 godzin nabite i gram od ponad roku (zaczalem w styczniu 2025).

Sam jestem ciekaw. Patrząc na moje wpisy z Twittera, zacząłem grać 25 października 2024 a skończyłem 17 listopada. Tak więc grałem przez 23 dni, a przejście całości łącznie z DLC zajęło mi 23 godziny, co średnio daje nam ładną i okrągłą godzinkę dziennie.

A to dość krótko. Nie wiem co ja tak długo w tej grze robie, mam 25 godzin bodajże i mi dopiero gra dała ostrzeżenie przy ostatnim save że udajemy się w miejsce bez powrotu wiec jak nie zrobiles jakichs zadan pobocznych to już nie bedzie możliwości.


Cytat: Morden w Luty 25, 2026, 17:37Gdy miałem chwilową zajawkę na powrót do kodowania albo gdy miałem dużo spraw na głowie, automat zawsze był jedynym na czym grałem. Szedłem pod prysznic, ale po drodze zaliczyłem jakieś przejście Mark of the Wolves, bo do niedawna przez wiele miesięcy tylko to miałem w maszynie. Życie piernika.

Myślę, że wykorzystujesz gry arcade dokładnie do tego do czego zostały stworzone - szybki zastrzyk szczęścia i fajrant.  :)