Nintendo Switch - wrażenia z grania

Zaczęty przez Don, Marzec 12, 2017, 22:10

Poprzedni wątek - Następny wątek

Don

Czas podzielić się wrażeniami z pierwszych dni testów Nintendo Switch.

Ciekawość

Nie jestem jakimś fanem Nintendo (to moja 3 konsola od big N po Game Boy Advence SP oraz GameCube), dlatego na zapowiedź Switcha patrzyłem bez emocji. Koncept mnie zaciekawił, obejrzałem filmik prezentujący sprzęt, a następnie trailery Mario oraz Zeldy po czym zapomniałem o temacie. Jednak 2 tygodnie temu wzięła mnie ciekawość i zacząłem wertować strony sklepów. Cena 1 449 zł wydawała mi się wygórowana jak za samą konsolę (w tej cenie można wyrwać fajny zestaw PlayStation 4/Xbox One S z naprawdę super grami) toteż początkowo myślałem, że temat odpuszczę. W tydzień po premierze uległem jednak ciśnieniu i stwierdziłem, że raz się żyje?. Nie ma to jak hype. Prawda?

Po pierwszych dniach jestem bardzo zaskoczony tym, jak bardzo podoba mi się koncept grania w te same gry równocześnie na dużym ekranie i w wersji przenośnej. Mamy godzinkę lub dwie by pograć z Zeldę na TV? Nie ma sprawy. Chcemy przed zaśnięciem przejść jeszcze jeden quest w łóżku – jest to możliwe. Dodam, że nigdy nie byłem miłośnikiem grania mobilnego. Gry na komórkach odpadają (brak fizycznego sterowania dla nerda takiego jak ja jest dyskwalifikujący), w handlehldy jakoś się nie potrafiłem wkręcić, a tu proszę, od tygodnia szarpię na Switch zawzięcie. Także z osobami towarzyszącymi (o tym za chwilę poruszając temat Snipperclips).

Hardware

Konsola sprawia bardzo pozytywne wrażenie i to w oczach praktycznie wszystkich moich kumpli, którzy mieli okazję trzymać nowy sprzęt w swoich łapskach.

Wykonany z dobrej jakości plastiku, Switch jest dosyć masywny i spory gabarytowo, ale traktuję to jako zaletę (wiesz, że trzymasz w dłoni coś solidnego, a nie zabaweczkę gotową się zepsuć w 3 sekundy). Parametry ekranu (rozdzielczość 720p) nie powalają, ale do grania ,,on the go" w zupełności wystarczą. Generowany obraz po podłączeniu do stacji dokującej to 1080p więc obecny standard. Czytałem w Internecie kilka opinii o tym, że stacja dokująca jest tandetnie wykonana – byłem zdziwiony bo nie wiem czego ludzie oczekiwali po plastikowej przejściówce? Moja wygląda OK. Trzeba pewnie uważać na to by nie zarysować ekranu (po prostu wkładać ,,tablet" w stację dokująca z uwagą, a nie na chybił trafił i ,,jakoś to będzie"). Po zadokowaniu, konsola sama wysyła sygnał do TV, że została umieszczona w przystawce, więc TV sam się wybudza i przełącza na odpowiedni kanał. Drobnostka (obecna też u konkurencji), ale bardzo cieszy – prawdziwe ,,plug and play".

Bateria nie jest jakimś tytanem - na oko starcza na jakieś 3h zabawy w nową Zeldę. Wydaje mi się, że gry prostsze jak Snipperclips zżerają ją w wolniejszym tempie. Ale testów ze stoperem w ręku nie robiłem.

Moje wątpliwości na początku wzbudzały odłączane Joy Cony – zastanawiałem się, czy będą się dobrze trzymać ,,tabletu". Finalnie jest lepiej niż myślałem, ale perfekcyjnie - nie. Jestem ciekaw czy metalowe szyny (prowadnice) wytrzymają te wszystkie lata ciągłej zmiany Joy-conów? No ale tego w tej chwili nie jest w stanie nikt powiedzieć. W moim egzemplarzu trochę problemów początkowo sprawiał prawy Joy-con, a właściwie jego zdolność do łączenia się z tabletem i to niezależnie czy grałem z Joy conami:

Podłączonym do tabletu:



Bezprzewodowo jako 2 padem:



Czy wsadzonym w Joy Con Grip:



Jak się okazało, problemem była synchronizacja, na którą jest prosta metoda przedstawiona w poniższym filmiku. Dobrze ją zapamiętać bo póki co chyba raz na jakiś czas będzie mieć zastosowanie:



Warto zwrócić uwagę na podłączanie do Joy-Conów części z mocowaniem na nadgarstki (w ten sposób uzyskujemy dwa niezależne mini kontrolery do gier multiplayer). Otóż muszą być one skierowane do siebie symbolami (+ oraz -). Niby logiczne ale podłączając pierwszy raz można nie zauważyć symboli i na siłę wcisnąć elementy niedopasowane do siebie (a później siłować się z ich wyciągnięciem, co mi się przytrafiło).



Software

Gier na start jest mało, ale udało mi się przetestować 3 tytuły, które mogę polecić Wam w ciemno.

The Legend of Zelda Breath of The Wild – nigdy nie byłem specjalnym zeldomaniakiem. Po latach próbowałem zasiąść do wersji z N64 z mizernym rezultatem. Do Windwakera tez podchodziłem kilka razy – zawsze z tym samym rezultatem, po jakimś czasie gra lądowała w kącie. Tutaj jest inaczej, choć nie wiem w sumie dlaczego... Może to przez ten cholernie wielki świat który widać już w pierwszych kilkunastu minutach? Może przez to, że gra nie prowadzi Cię za rączkę? Owszem wyznacza ogólny kierunek (jak np. odnajdź 4 świątynie, by wydostać się z początkowej lokalizacji), ale chcąc wycisnąć z gry więcej (jak np. strój zimowy by móc spokojnie eksplorować górskie tereny), musisz sam na własną rękę szukać lokalizacji, czytać notatki znajdujące się w ukrytych miejscach, a na koniec kombinować jak zdobyć potrzebne składniki, bo nie są one wprost wylistowane. Stara szkoła projektowania gier się kładnia.

Snipperclips - totalne zaskoczenie. I to bardzo pozytywne. Gra logiczna, która pozwala na współpracę (bądź rywalizację) w gronie od 2 do 4 znajomych. Sterując dwoma papierowymi postaciami, które mogą zmieniać swoje kształty (wystarczy najechać jedną postacią, na drugą i wcisnąć guzik wycinanki by pozbawić kolegę kształtu który zachodził na nasza psotać), musimy wypełniać proste zadania. Na przykład – musimy uruchomić koło zębate, które przetransportuje pewien przedniot z punktu A do punktu B. Receptą jest wiec stworzenie z jednej postaci kształt zębatki, która następnie uruchomi właściwy mechanizm poprze obrót wokół własnej osi. Brzmi skomplikowanie, ale zasady są bardzo proste. No to chyba najlepsza gra imprezowa w jaką dane mi było grać od wielu lat. Plus jest to naprawdę solidny tytuł na zachęcenie do grania swojej drugiej połowy. Cena 80 zł dodatkowo zachęca. Gra do kupienia jedynie w postaci cyfrowej z Nintendo eShop.

Metal Slug 3 – klasyk nad klasykami. Zainteresowani wiedzą o grze już wszystko. Cena cyfrowej wersji to 28 zł wydaje się fair. Ekran wyświetla się w proporcji 4:3 więc mamy niewykorzystane lewą i prawą stronę panoramicznego wyświetlacza Switcha. Dodam, ze gra idealnie pasuje mi do przenośnego wcielenia konsoli.

Akcesoria

Niezbędnym wydaje się pokrowiec – ja wybrałem ten oficjalnie licencjonowany przez Ninetndo od pdp.



Podobał mi się, materiał z jakiego został wykonany (bawełna). W środku znalazłem gustowną ściereczkę do ekranu z logo Switch, a także miejsce na 14 kart z grami.



Jedyną wadą do której mógłbym się przyczepić jest to, że nie ma miejsca na joy Con Straps (czyli odczepialne elementy Joy-Conów z tasiemkami na przeguby pomocne gdy chcemy na jednej konsoli zagrać ze znajomym). Z tego co widziałem, takie miejsce ma zaplanowany pokrowiec od Hori, ale jego powłoka nie podobała mi się tak, jak ta od firmy pdp.

Nie mam posumowania, bo to powyższe to rezultat kilku/kilkunastu godzin obcowania z nową zabawką. Na razie bawię się bardzo dobrze. Jeśli macie swoje przemyślenia. porady - chętnie je poznam. Postaram się też odpowiedzieć na każde sensowne pytanie :)



alf

Konkretna relacja na temat Nintendo Switch. Serdecznie dziękuję, że poświęciłeś czas by tak fajnie opisać wrażenia!  :)

Czekamy na opinie innych posiadaczy. Jestem ciekaw czy wszyscy tak pozytywnie odebrali te konsole. Sporo osób - causalowych graczy zapewne kupilo z ciekawosci, później okaże się że jednak nie trawią klimatów Nintendo i zacznie się hejt.

Don

Kto wie może wtedy pojawi się na allegro kilka konsol w korzystnych cenach od zawiedzionych klientów? Ja wczoraj w Warszawie (hipsterska knajpa) widziałem jednego gracza (na oko 35 lat) pocinajacego w Zelde. Niby przypadek ale nie widziałem nikogo z Nintendo w miejscu publicznym od dawien dawna. Idzie nowa moda?;)

bms


hankie

#4
Cytat: Don w Marzec 13, 2017, 10:33
(hipsterska knajpa) (...) Idzie nowa moda?;)

Będąc hipsterem, byłoby nietaktem, gdybyś publicznie nie obnosił się z modnym nowym dodatkiem. Jest określony hype? Jest retro? Trochę obok mainstreamu? Tylko skoczę do golibrody wyregulować wąsy i wpadam do sklepu po Słycza! LOL (nie mogłem się powstrzymać).

Dzięki @Don! Dobrze jest poczytać o odczuciach namacalnych, praktycznych od znajomka ze Strefowego podwórka.

Po Twoich zdjęciach odnoszę wrażenie niezłej solidności budowy (najbardziej filigranową jednostką i tak zostanie część z ekranem), ważne że w rękach nie trzeszczy. Ważne, że te szyny na których to się ślizga nie są z plastiku, byłoby cienko. A aspekt:
Cytatczy metalowe szyny (prowadnice) wytrzymają te wszystkie lata ciągłej zmiany Joy-conów?
to nasze typowo kolekcjonersko-praktyczne względy w stylu - czy mojemu wnukowi jak będę pokazywał prehistorycznego Switcha to czy radę jeszcze wypiąć joycony? :) Przez Twoje zdjęcia nabrałem serio większego wrażenia solidności sprzętu, ale z tym Ninny nie miało raczej nigdy problemu. Bardziej bałbym się o 'wyrobienie' się stacji dokującej, ale to już lekkie schorzenie - tak jak pewnie mój projekt oklejenia stacji wewnątrz pianką, by ekranu nie porysować :)

Dużą cenę za taki sprzęt powoduje chyba też ten reklamowany fakt o dwóch twarzach systemu, które także podkreślasz. I wiecie - mimo że nie popuszczam słysząć o Przełączniku - ten hype nt tego jestem w stanie zrozumieć.

Dzięki jeszcze raz za odczucia i reckę. Bo już nudziło mi się oglądanie YT materiałów 'czy warto kupić Switcha i aż jedną grę na niego' :P

SALADYN

Wyrabianie szyn w JoyCon'ach można łatwo uniknąć kupując normalnego pada do grania w trybie TV, w każdym razie jeśli ja będę kiedyś kupował Switcha to od razu zainwestuje w takowy a JoyCon'y zostawię na swoim miejscu kiedy to tylko będzie możliwe.
Rysowanie ekranu przez stacje dokującą z kolei uniknąłbym naklejając w jej środku takie specjalne podkładki z filcu które da się kupić w pepco za parę złotych. Stosuje jej już w PS4 które nie wiedzieć czemu ma tak niefortunne ułożenie nóżek pod spodem.

Coś czuje że ten zakup nastąpi prędzej niż później skoro już planuje jak tu sobie poradzić z drobnymi wadami sprzętu :)

hankie

#6
Dobry hint @Saladyn. Ja jeszcze taką taką samoprzylepną podkładkę filcową podzieliłbym na mniejsze i wykleił 'podłogę' doku, by w nim Switch miękko osiadał podczas wpinania i nie naparzać rantem konsolki o 'matkę'. Ustawiłbym ją pod kątem z prawej strony TV.

Nie, nie. Człowek o Soniakowym PROsiaku myśli na jesień, a gdzie tutaj dopiero Słicz :)

SALADYN

Nawet nie musisz dzielić. W pepco można kupić w zestawie kilka arkuszy takich podkładek w jednej paczce, każdy arkusz to kółeczka innej wielkości, od jednogroszówki po stare złotówki, jedne z twardego filcu pod meble, drugie miękkiej gąbki na sprzęt RTV żeby nie rysował blatu.

Janusz

Cieszę się, że sprzętowo Nintendo nie nawaliło, a nie było to takie oczywiste. Według mnie ta hybrydowość to było bardzo ryzykowne posunięcie, na które mogło zdecydować się chyba tylko właśnie Nintendo. Czy posunięcie warte swojej ceny to się okaże. Przyznam szczerze, że trochę z dystansem podchodziłem do tych odczepianych joy-conów, ale z tego co czytam i oglądam to raczej nikt na nie nie narzeka, a wręcz przeciwnie, są zwykle chwalone. Widzę sprzęt, jako sprzęt jest dość przemyślany i biorąc pod uwagę ryzyko myślę, śmiało w tej kategorii Nintendo może odtrąbić sukces. Niemniej świetnych sprzętów w historii konsol, które nie odniosły wybitnego sukcesu było sporo, liczę że tutaj tak nie będzie.

A powiedz mi @Don jak Switch sprawdza się w tym trybie tablet + 2 joy-cony osobno? Ma to jakiś sens i jest w miarę wygodne? Coś czytałem, czy słyszałem, że ta podpórka tableta dość licha? Prawda to?


Don

Cytat: Bodzio w Marzec 13, 2017, 17:40
A powiedz mi @Don jak Switch sprawdza się w tym trybie tablet + 2 joy-cony osobno? Ma to jakiś sens i jest w miarę wygodne? Coś czytałem, czy słyszałem, że ta podpórka tableta dość licha? Prawda to?

Na równym blacie konsola jest solidnie oparta i nie widzę powodu do narzekania (no chyba, że trzęsie). Akurat miałem wczoraj i dziś grać na szpitalnym łóżku z odwiedzaną osobą i tu już potrzebowałem stabilnego podłoża - wykorzystałem do tego swoje etui. Doskonale zdało egzamin. Sama frajda grania na dwie osoby jest naprawdę wielka. Początkowo myślałem, że za bardzo będą przeszkadzać te małe padziki. Ale są w miarę wygodne patrząc na ich gabaryty i uniwersalność (w końcu robią za części składowe trzech urządzeń). Czapki z głów dla Nintendo w tym aspekcie.

Janusz

No to kolejny plus. Ogólnie gdybym nie miał WiiU to pewnie bym się jakoś bardziej zainteresował tym sprzętem na tym etapie. Miałbym przynajmniej o czym myśleć. Póki co rok spokoju raczej w temacie ;)

SALADYN



Test wytrzymałości switcha, nie dla ludzi o słabych nerwach.

teri88

#12
Ja również powoli wyrabiam sobie opinię na temat Switcha, wypowiedź autora jest naprawdę wyczerpująca i bardzo ciekawa! Mam podobne odczucia co do Zeldy. Jeśli chodzi o konsolę - świetnie sprawdza się w wersji przenośnej, dostępność gier i różnych dodatków też na plus [XXXXXX], ogólne wrażenie bardzo pozytywne!


Edit - Spam w zupełności niepotrzebny, link usunąłem. Bodzio

Janusz

#13
Mimo, że to odświeżenie tematu to efekt SPAMu to od siebie dodam, że póki co dalej zakup Switcha mnie nie kusi. Ostatnio gdzieś na FB widziałem fotkę wielu gier na ten system z ironicznym opisem, że podobno nie ma w co grać na Switchu, ale tak przejrzałem te tytuły i w zasadzie te które bym chciał ograć mam na WiiU. Rozumiem jak ktoś nie ma WiiU, to Switch ma coś więcej do zaoferowania, ale ja mam te konsolę i następca mnie jeszcze nie przekonuje.

Mam natomiast pytanie do posiadaczy Switcha. Czy wszystkie gry na ten system, jak działają w trybie TV, to można w nich sterować Pro Controllerem? Pytam bo zastanawia mnie czy jest szansa, żeby w przyszłości powstała jakaś budżetowa wersja Switcha, oparta tylko o podpięcie pod TV z zewnętrznym padem. 

Oczywiście sprzedaż konsol ponoć szaleje i już widać, że chyba będzie to spory sukces, mam nadzieję gry dojdą do tego niebawem i cena spadnie.

alf

Z tym switchem to generalnie trzeba uważać, bo sprzęt ma trochę wad/niedociągnięć które mogą (ale nie muszą) uwidocznić się w trakcie użytkowania:
http://www.psxextreme.info/topic/115128-awaryjno%C5%9B%C4%87-nintendo-switch/