Najlepsza stacjonarna konsola Nintendo

Zaczęty przez Janusz, Czerwiec 29, 2016, 10:07

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Nie wiem jak to się stało, że jeszcze na ten temat nie dyskutowaliśmy, ale ciekaw jestem którą z konsol Nintendo uważacie za tę najlepszą w historii? W mojej ocenie wybór nie jest łatwy i dużo prościej mi wskazać taki ranking pośród konsol konkurencji w postaci Sony i Sega. Tak się składa, że większość konsol Nintendo, choć czasami tak innych od konkurencji, to naprawdę kawał solidnego sprzętu. W zasadzie za nieudaną konstrukcję można uznać tylko Virtual Boy, a umiarkowanie nieudaną Wii U. Cała reszta to świetne sprzęty do gier i choć niektóre z nich jak N64 czy GC nie osiągnęły wyników sprzedaży na poziomie konkurencji, to i tak nie zmienia to ich statusu w mojej ocenie.

Wybór jest naprawdę ciężki, zarówno NES, jak i SNES to sprzęty kultowe i rewolucyjne jak na swoje czasy. Nintendo 64 nie miało szczęścia do napędu i Sony, ale też potrafi przyciągnąć na długo ze swoją ciekawą biblioteką gier. No i na koniec zostaje Wii, które jest chyba największą niespodzianką ostatnich generacji konsol pokazującą, że czasem pójście własną drogą, niekoniecznie ukierunkowaną wyłącznie na rozwój grafiki w grach może przynieść spektakularny sukces. GC omijam bo choć to solidna konsola to pośród wyżej wymienionych w mojej ocenie zajmuje ostatnie miejsce.

Po przemyśleniu sprawy wybór zawęziłbym do trzech konsol NES, SNES i Wii. Dwie pierwsze miały większe szczęście do gier innych niż te od Nintendo. Wii za to to jeden z najbardziej uczciwych sprzętów do grania, oferujący pełną wsteczną kompatybilność bez ponoszenia dodatkowych kosztów, przy stosunkowo niskiej cenie. Hmmm, biorąc pod uwagę historię na dzień dzisiejszy wybrałbym taki układ:

1. NES
2. SNES
3. Wii
4. Nintendo 64
5. GC

Choć jeżeli miałbym się posiłkować wyłącznie subiektywnym zdaniem, to kolejność byłaby taka:

1. Wii
2. NES
3. Nintendo 64
4. SNES
5. GC

Wybór trudny, ciekaw jestem jak u was to będzie wyglądać.

G-R-Z-E-C-H

#1
W mojej ocenie szczyt zestawienia zajmują kultowe maszynki: NES i SNES. Głównie dlatego, że w swoich czasach przyczyniły się znacznie do rozwoju rynku konsol.
Dalej to już bardziej subiektywne odczucia: Wii, GC, N64
Temu ostatniemu dostaje się ode mnie za archaiczny nośnik - w latach 90-tych pozostawanie przy cartridge'ach było strzałem w stopę wielkiego N.
Celowo pomijam handheld'y - nigdy nie miałem z nimi większej styczności i nie potrafię ich ocenić.
Podsumowując:
1. SNES
2. NES
3. Wii
troszkę przerwy
4. GC
bardzo
długo
nic
i
5. N64

Podkreślam, że to moja własna opinia i nie musi się z nią nikt zgadzać ;D

Quake96

Nie miałem może większej styczności ze stacjonarnymi konsolami Nintendo, ale od piątej do siódmej generacji u mnie i tak króluje SONY. Za to jeśli chodzi o Nintendo to za najlepszą ich konsolę uważam NESa, który w postaci masy podróbek i klonów pojawiał się przecież w wielu polskich domach, a także w moim. Z "pegazłomem" spędziłem masę godzin w dzieciństwie i stąd też moja sympatia do pierwowzoru :)

fixxxer1

1. NES, a raczej Famicom, a dokładnie Famiclon ;)
2. Wii - masa świetnych gier, długie godziny spędzone przed TV.
3. SNES - mało gram na nim, ale więcej niż na konsolach z punktów poniżej
4. GC - ze względu na lepszy pad niż w N64
5. N64 - ciągle nie mogę się do niego przekonać, pewnie przez ten niewygodny kontroler.

Pley

U mnie obecnie najlepszą konsolą jest Gamecube. Dlaczego?

-Świetny obraz za pośrednictwem RGB ( o komponencie nie wspominam nawet)
-Tutaj w końcu było dużo tytułów- portów, które wyszły też na inne konsole (Need for Speedy, Splinter Cell itd)
-Kontroler. Jeden z najwygodniejszych i najbardziej przemyślanych padów, na jakich grałem
-Tytuły eksluzywne. Mario S, Zelda WW, 2 czesci Metroida i pare innych. Są po prostu obłędne.
-Mimo mocy, która w nim drzemie jest całkiem malutką konsolą

Na drugim miejscu jest N64,ale to pewnie dlatego, że to moja konsola dzieciństwa.

Potem mam Wii, a jako czwarta ulubiona- SNES.

Gracz lubi grać :)

repip

Hmm ciężko wybrać, jak się lubi każdą konsolę i żadnej nie faworyzuje bo każda dostarcza czegoś fajnego. Może tak: najwięcej czasu spędziłem chyba z Wii, następnie Pegasus/Nes, a potem GC, SNESa muszę pożyczyć od kumpla by "po bożemu" przejść Chrono Triggera na oryginalnym sprzęcie, N64 chętnie bym nabył dla kilku platformerów, ale mam tyle gratów w domu, że pasuje.

hankie

Jeśli Pegasusa można zaliczyć do NESa ;) to moje osobiste:

  • NES (Pegasus) - po prostu po klonie Atari2600 jak grałem w Pegasusa to było to... Grafika, muzyka - półka wyżej
  • Wii - innowacyjność, ostatnia normalna konsola, exy oraz kompatybilność z GC oraz możliwości emulacji
  • SNES - co prawda pogrywałem regularnie, ale nie na swojej konsoli - większy skok aniżej z NESem, Yoshi's Island, Mario Kart i Starfox - jeszcze lepsza grafika (+pseudo 3D), super wielościeżkowy dźwięk.
  • Game Boy Color - sorki ale jeśli można było pograć w RPGi z kieszeni i mase innych gier pamiętających 8bitów, to co innego w teren?
  • Nintendo 64 - V gen to dla mnie PSX, mam nawet N64 od niedawna, ale długo nic mnie tak nie zaciekawiło :)

Z Gackiem nie miałem nawet kontaktu (zamiast niego wybrałem Wii jako pierwsze stacjonarne Nintendo), więc go nie wymieniam.

Martin

1. Nie posiadałem, grałem tylko na emulatorze, ale gry z tej platformy najbardziej mi pasowały: SNES
2. Wii - miałem chwiłowo i ograłem raptem dwie gry, do tej platformy będę chciał kiedyś wrócić
3. GCN - dla kilku produkcji typu RE, Mario Kart i kilku gierek od Nintendo:) Tez do nadrobienia.

Manifesto

Mój kontakt z konsolami Nintendo był niewielki, aczkolwiek dość sporo pograłem kiedyś na konsoli GameCube, którą posiadałem w latach 2004-2005 (po ukończeniu wszystkich killerów po prostu ją opchnąłem na Allegro, to nie był czas kiedy mogłem pozwolić sobie na kolekcjonowanie). Podobały mi się horrory, które oferował Gacek: Resident Evil, RE Zero (nieco mniej), RE 4 (przeszedłem ją właśnie na Gacku) Eternal Darkness (świetny thriller), jak również Zelda Wind Waker, Viewtiful Joe i MGS TTS (choć oryginałowi - moim zdaniem - nie dorównał). Nie miałem okazji pograć w gackowe erpegi, ale co się odwlecze... Póki co to pod względem gier moja ulubiona konsola Nintendo (bo Nesa znam głównie w wersji "pagasusowej"). Aczkolwiek uważam, że jej potencjał nie został dostatecznie wykorzystany, bowiem w porównaniu do PS2 ilość tych wartych uwagi gier była znikoma.

Z Wii przygodę dopiero zaczynam, więc możliwe, że za jakiś czas to właśnie ta konsolę będę wspominał z największym sentymentem. Aczkolwiek, ilość ekskluzywnych gier, które mnie interesują wcale nie jest jakaś bardzo duża. Konsolę kupiłem głównie dla Xenoblade Chronicles, The Last Story i Pandora's Tower, chętnie zagram również w obydwie Zeldy, Muramasa. Little King's Story i DKC Returns. Ale nie oszukuję się, wsteczna kompatybilność z GC była sporym argumentem przemawiającym za zakupem tej konsoli.

Z oryginalnym Nesem do czynienia nie miałem. Nesowe gry znam w wydaniu "pegasusowym" jak pewnie większość z nas. I pod względem sentymentu to gry na Nesa są zdecydowanie moim nr 1, ilość tytułów na Pegaza, które ukończyłem była olbrzymia, wracałem do nich po kilka razy i za dzieciaka dały mi niezapomnianą rozrywkę.

N64 miałem kiedyż pożyczone na wakacjach, ograłem parę tytułów, ale konsola to to zupełnie nie mój gust. Niewygodny pad, zazwyczaj denna muzyka w grach, mało gier ze świetną fabułą, nie przepadam za N64, to zupełnie nie moja bajka.

Ze Snesem zaś miałem bardzo mały kontakt, zdecydowanie najmniejszy ze wszystkich stacjonarek Nintendo. Inie wypowiem się tutaj, bo Snesowe gry znam głównie z ich odświeżonych wersji na PSX (FF VI, Chrono Trigger, Ogre Battle).

Pod względem historycznym:
-SNES
-NES
-Wii
-N64
-GameCube

Pod względem sentymentalnym:
-NES
-GameCube
-Wii
-N64
-SNES

Janusz

Ciekawe jakby nasze zestawienia wyglądały jakby nie było Pegasusa. Bądź co bądź to całkiem inny sprzęt, nie od Nintendo, a do tego mogliśmy grać na nim w co popadnie za grosze, podczas gdy o wiele z tych topowych gier na NESa niezwykle ciężko dostać. Gdyby nie Pegasus większość z nas nie miałaby z nimi styczności.   

hankie

#10
Tu akurat racja - gdyby nie Bobmark i chęć biznesu oraz brak uregulowań prawnych :) to ciekawe w co Polacy by grali... Co po mikrokomputerach i Atari 2600 (i klonach) zajęłoby miejsce? Może Sega? :P BTW po Pegasusie, planowano Super Pegasusa (16 bit) ale było już za późno - miał być kopią SEGI. Powiedziałbym, że Pegasus wraz potem z PSXem wprowadziły masowe granie na konsolach w naszym kraju.

Ciekawostka: