Hidden Gems

Zaczęty przez Keita, Grudzień 12, 2020, 12:59

Poprzedni wątek - Następny wątek

Keita

Temat odnośnie tego co lubię i cenię najbardziej na każdym systemie konsolowym: ekskluzywne Hidden Gems. Wypisujcie co tam znacie na konsolki Nintendo, w co nie każdy mógł grać ani słyszeć :) Oczywiście mile widziane opisy, recenzje, wrażenia. 

Na pierwszy ogień...
Theresia



I genialny trailer z gry:


Theresia wydana została w 2008 roku przez Aksys Game tylko na terenie USA. Gra nie jest popularna, dzięki temu jej ceny (jeszcze?) nie oszalały. Jest to przygodówka, trochę w stylu 999, gdzie poruszamy się po pomieszczeniach odkrywając ich sekrety oraz... swoją przeszłość. Tak, główna bohaterka ma amnezję. Nie wie gdzie jest, ani kim jest. Żeby było ciekawiej, w miejscu w którym się znajduje zastawiono pełno pułapek. Tak jakby ktoś nie chciał, aby bohaterka z tego miejsca uciekła. A może nie chciał, aby ktoś bohaterkę uratował? Tu przechodzimy do sedna sprawy. Gra jest bardzo mroczna i bardzo ciężka. To thriller psychologiczny. Miejscami może przypominać Silent Hilla, ale Theresia moim zdaniem ma ciężą atmosferę. Znajdziemy w niej mnóstwo nieprzyjemnych rzeczy. Szpitale, zwłoki, krew, krypty itp.

To co może zniechęcić na pierwszy rzut oka na screeny to dwie rzeczy. Korytarze w 3D wyglądają tak sobie. Ale to nic, bo po nich poruszamy się tylko od pomieszczenia do pomieszczenia. W samych pomieszczeniach natomiast wyświetlają się piękne ręcznie rysowane tła. Pomieszczenia badamy za pomocą tego co widzimy oraz możemy dotknąć różnych rzeczy (co różnie się kończy). Gra jest więc dosyć oldschoolowa. Nie jest oldschoolowa natomiast fabuła, która lekko przypomina nowelkę. Mamy tutaj dość liczne przerywniki opowiadające co właściwie się wydarzyło. Klimatu całości buduje bardzo dobra muzyka: 
https://youtu.be/DFaahRW572U

Dzięki tematyce oraz atmosferze w niej panującej, moim zdaniem gra jest rewelacyjna. Trudno znaleźć coś podobnego co jest zrobione na podobnym poziomie. Zagadki są do rozwiązania (nie są przesadnie trudne), a fabuła i lokacje na pewno pozostaną w naszej pamięci. Dla mnie to jedna z fajniejszych gier na DSa, która wciąż pozostaje nieodkryta. A ponieważ klimat jest ciężki, to granie przed snem nie jest do końca wskazane! (tak jak w przypadku Silent Hilla).

GB, GBC, GBA, DS, 3DS, Famicom, SNES, N64, GC, Wii, NS, PSP, PS1, PS2, PS3, SMS, SMD, Lynx, 2600, 65XE, 486, K-6, PIII

verteks

Dla mnie Nintendo to przede wszystkim Famicom, zatem gra z tej platformy:
Gekitotsu Yonku Battle

W skrócie to takie Destruction Derby dla Famicoma. Jeździmy samochodzikiem, wbijamy się w inne samochodziki oraz spychamy je na przeszkody żeby je zniszczyć, przy czym samemu musimy uważać żeby z nami nie robiono tego samego. Po skasowaniu przeciwnika spawnuje się na jego miejsce kolejny. W celu przejścia planszy trzeba zepchnąć określoną, podaną podczas rozgrywki liczbę aut.


Najważniejsza cecha gry to wartka akcja - na dalszych poziomach duuużo się dzieję, bardzo intensywnie jest. CPU dają w kość. Szeroki wybór aut również uatrakcyjnia rozgrywkę - zaczynamy z wyborem jednego z dwóch, po przejściu kolejnych plansz odblokowujemy kolejne. Jak dobrze pamiętam to różnią się parametrami, jednakże nigdzie nie są one pokazane graczowi - wybieramy metodą prób i błędów. Jak sobie wybierzemy niewłaściwy to dodatkowo podniesiemy sobie poprzeczkę. Do tego żeby wygrywać warto ogarnąć gdzie i jakie bonusy czekają na nas na każdej planszy.

Gra wyszła tylko w Japonii w 1989 roku, nie wiem jak popularność wypadała ówcześnie ale dziś jest przeciętna patrząc po YT - jeden film od GameDave'a ma około 20 tysięcy wyświetleń, jeden 4 tysiące a pozostałe max po kilkaset. Mam wrażenie że na zachodzie jest w sumie nieznana, nie widzę jej w żadnych zestawieniach top. W Polsce kompletnie (?) nieznana, chyba piraci jej nie skopiowali, a to dziwne bo w grze jest ledwie kilka słów i generalnie można grać bez znajomości języka.

Link do gameplayu:

Famicom ma wiele takich mało znanych, solidnych gier - powyższy przykład zapamiętałem najlepiej.

Keita

O widzisz, widziałem kiedyś te grę tanio na Allegro. Ale nie wiedziałem o niej nic więc uznałem, że pewnie crap i odpuściłem. Jak się drugi raz trafi to biorę! Zwłaszcza że Destruction Derby oraz Carmageddon bardzo cenię. W tamtych czasach autka nawet po skosie nie śmigały tylko w 4 kierunkach :D

Famicom ma też sporo gier typu puzzle i logicznych wydanych tylko w Japonii. Ale nie orientuję się, co jest znane a co nie. Np. Moai Kun czy Flappy.
GB, GBC, GBA, DS, 3DS, Famicom, SNES, N64, GC, Wii, NS, PSP, PS1, PS2, PS3, SMS, SMD, Lynx, 2600, 65XE, 486, K-6, PIII

szczupi26

Megablast od LK Avalon na przyjaciółkę. Przegenialne multi z fajnymi samplami i soundtrackiem. Nie zliczę ilości godzin spędzonych przy tym tytule u wujaszka  ;D ;D


verteks

Cytat: Keita w Grudzień 12, 2020, 14:36O widzisz, widziałem kiedyś te grę tanio na Allegro.
Pewnie u mnie heh. Goły kartridż to tak z 30 - 40 złotych, czyli dolna półka cenowa dla Famicoma.

Cytat: Keita w Grudzień 12, 2020, 14:36Famicom ma też sporo gier typu puzzle i logicznych wydanych tylko w Japonii. Ale nie orientuję się, co jest znane a co nie. Np. Moai Kun czy Flappy.
Ma ma, i Famicom i NES. Nie jestem pewien które się kwalifikują do miana "hidden gem", muszę się zastanowić.

Keita

Chętnie się o jakichś ciekawostkach z gatunku puzzle na Fami dowiem :) Może nawet coś kiedyś u Ciebie kupowałem na tych aukcjach.

Jestem też ciekaw, czy ktoś z forumowiczów grał w Theresię. Jest tu trochę fanów teksówek czy jRPGów, a ta gra moim zdaniem klasyfikuje się przynajmniej do tych gier fabularnych.
GB, GBC, GBA, DS, 3DS, Famicom, SNES, N64, GC, Wii, NS, PSP, PS1, PS2, PS3, SMS, SMD, Lynx, 2600, 65XE, 486, K-6, PIII

Keita

Sorki za duble posta ;)

Kolejny tytuł to:
Fragile Dreams (Wii)



Trailer:


Fragile Dreams wydana została w 2009 w Europie przez Rising Star Games oraz Xseed Games w USA. Gra powstała przy współpracy Namco Bandai z Tri-Crescendo (twórcy m.in. Valkyrie Profile). Ta gra nie tyle co jest mało znana, co niezbyt lubiana. Ale od początku. W grze wcielamy się w bohatera Seto który przemierza świat po zagładzie. Na świecie nie został praktycznie nikt. Seto próbuje odkryć co się wydarzyło. Analogową gałką sterujemy postacią a Wiilotem sterujemy latarką bohatera. Bardzo przyjemne rozwiązanie. Seto na swojej drodze spotyka pojedyncze osoby i nie tylko osoby. Świat który eksplorujemy jest bardzo ciekawy i bardzo, ale to bardzo klaustrofobiczny. Zwłaszcza w kilku późniejszych lokacjach gdzieś pod ziemią. Trudno znaleźć tytuł, który oddawał by równie dobrze emocje opuszczonego świata, jaki zobaczymy we Fragile Dreams. Nawet jeśli przyjdzie nam tam czasem z czymś powalczyć, to kompletnie nie wpływa to na klimat odosobnienia i pustki, jaki towarzyszy grze. Na swojej drodze znajdujemy przedmioty. Spędzając noc przy ognisku, odkrywany historię jaką "opowiadają" (nie pamiętam dokładnie szczegółów technicznych) nam te przedmioty. Przedmioty opowiadają o emocjach, jakie towarzyszyły ludziom tuż przed śmiercią zagładą świata. Jest to mocno unikatowe rozwiązanie. Np.



Moim zdaniem gra oscyluje nieco między poezją a grą. Te przedmioty i voice acting w Angielskiej wersji językowej są jak najbardziej w porządku. Graficznie gra bardzo fajnie prezentuje się na Wii. Fragile Dreams jest przyjemne dla oka. Intro, outro oraz cutscenki są na wysokim poziomie. W samej grze natomiast muzykę średnio pamiętam. Warto również nadmienić, że klimat w grze jest czysto Japoński.

No dobra, to z jakiego powodu gra ta dostaje noty od 3 do 10 wypadając w średnią 6/10? Mianowicie chodzi o system walki. Jest on bardzo drętwy i po prostu zawodzi. Trzeba mocno zacisnąć zęby, żeby to ogarnąć i jakoś przejść. Nie każdemu też system zapisu pasuje - grę można zapisać tylko w save pointach przy ognisku. W ekwipunku również jak pamiętam brakuje bardzo często miejsca.

Pomimo wad gorąco polecam dać grze szansę, zwłaszcza jak ktoś lubi takie klimaty. Dla mnie to hidden gem i jedna z fajniejszych gier na Wii.




GB, GBC, GBA, DS, 3DS, Famicom, SNES, N64, GC, Wii, NS, PSP, PS1, PS2, PS3, SMS, SMD, Lynx, 2600, 65XE, 486, K-6, PIII

alf

Grałem we Fragile Dreams. Klimat i pomysł na gre rzeczywiście nietuzinkowy. Suma sumarum jednak nie ukończyłem. O ile dobrze pamiętam gra mnie znużyła.

Keita

Szkoda. Ale zdaję sobie sprawę, że nie jest to gra na każdy gust :) Pamiętam, że mnie zagadka zaginięcia ludzi oraz napotkane postaci tak zaintrygowały, iż koniecznie chciałem wiedzieć co będzie dalej i jak to się zakończy.
GB, GBC, GBA, DS, 3DS, Famicom, SNES, N64, GC, Wii, NS, PSP, PS1, PS2, PS3, SMS, SMD, Lynx, 2600, 65XE, 486, K-6, PIII

Mcin

Jak lubisz logiczne, polecam Fire'n'Ice/Solomon no Kagi 2, poniżej recenzja mego autorstwa, także nie będę się rozpisywał drugi raz.
https://web.archive.org/web/20200422125800/http://www.gry-pegasus.pl/Fire-n-ice.html
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Keita

Dzięki za linka do recenzji, bardzo fajna produkcja :) Nie znałem jej wcześniej. Kiedyś zagram jakbym widział ją gdzieś do kupienia. Trzeba przyznać, że na Famicomie sporo jest tych gier typu puzzle. Mi się podobało Binary Land, Flappy czy Moai-kun. To ostatnie było najbardziej dopracowane.
GB, GBC, GBA, DS, 3DS, Famicom, SNES, N64, GC, Wii, NS, PSP, PS1, PS2, PS3, SMS, SMD, Lynx, 2600, 65XE, 486, K-6, PIII

Mcin

jak nie gardzisz homebrew, zobacz jeszcze druga i trzecią cześć Gruniożercy.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Keita

Master of the Skies : The Red Ace (PC)
Nie zainteresowałbym się grami z samolotami gdyby nie ten tytuł. Od tego czasu sporo gier z gatunku próbowałem i wciąż arcadowa zabawa najlepiej wypadała w The Red Ace. Nie wiem na ile ta gra jest znana albo nie znana ale internet raczej milczy. Prosta szybka strzelanka gdzie sterujemy małym samolocikiem za pomocą myszki. Do tego klasyczna prosta grafiki z końca lat 90. Możemy strzelać oraz zrzucać bomby. Do dyspozycji mamy różnorodne misje jak na przykład bombardowanie obiektów, przetrwanie zmasowanego ataku samolotów przeciwnika czy ochronę naszych obiektów / samolotów. Za dzieciaka mnóstwo czasu spędziłem na demie. Dziś ta gra jest nigdzie nie dostępna. Był jeszcze squel ale w niego grałem tylko chwilę i się nie wypowiem. Z tego co pamiętam jest bardzo podobny.



Raczej nikogo na ten tytuł nie namówię, ale jestem ciekaw czy ktoś grał :) Sam chętnie wracam.
GB, GBC, GBA, DS, 3DS, Famicom, SNES, N64, GC, Wii, NS, PSP, PS1, PS2, PS3, SMS, SMD, Lynx, 2600, 65XE, 486, K-6, PIII

Rocho

#13
Nie wiem na ile to jest hidden gem ale raczej nie jest to gra która ludziom przychodzi na myśl jeśli usłyszą hasło Gamecube.

Geist



Trochę ostatnio napisałem na insta


Ale jak się komuś klikać nie chce to skopiuje tutaj ;)

CytatGeist to niewątpliwie jedna z ciekawszych pozycji w bibliotece Gamecuba.

Gra zaskakuje naprawdę oryginalnym i pomysłowym gameplayem i całkiem dobrze poprowadzoną fabułą.

Zaczyna się jak typowy FPS i tu trzeba przyznać, że mocno średni FPS 😉 Lecz trwa to tylko chwilę bo już na samym początku nasz bohater ulega dość przykremu zdarzeniu, a mianowicie jego dusza zostaje oddzielona od ciała. I w tym momencie zaczyna się tak naprawdę cała zabawa. Nie dość że jako duch zupełnie inaczej postrzegamy otaczający nas świat to również zyskujemy nowe możliwości poruszania się. Ciężkie ściany przestają być przeszkodą a i grawitacja nas tak mocno nie ogranicza (choć swobodnie latać nie możemy). Zyskujemy też możliwość opętania ludzi, zwierząt oraz przedmiotów nieożywionych.

Głównie wokół tej mechaniki oparty jest cały gamplay. Gdy jest potrzeba dostania się w miejsce niedostępne dla nas... możemy np opętać nietoperza i tam podlecieć. Innym razem by uruchomić jakiś mechanizm wcielamy się w przechodzącego inżynieria itd

To tak w dużym uproszczeniu bo by opętać człowieka trzeba go odpowiednio nastraszyć np manipulując otoczeniem lub jego zmysłami.

Jako duch jesteśmy prawie całkowicie nietykalni ale nasza energia cały czas spada. Odzyskać możemy ją przez wcielanie się w żywe organizmy (również rośliny).

Takich niuansów i ciekawych zagrywek jest więcej ale format IG skutecznie ogranicza, więc już pora kończyć 😉

Niestety gra mocno kuleje jeśli chodzi o element strzelankowy. Daje tu o sobie znać słabe sterowanie i marna inteligencja wrogów. Pod względem wizualnym nie jest najgorzej ale szczyt możliwości Gamecuba to to nie jest.

Napewno gra godna polecenia i swoisty hidden gem na gacka. Owszem są tytuły które wykorzystują podobne motywy ale nieliczne opierają na tym cały swój gamplay. Aż się mi przypomniał świetny Messiah od Shiny Entertainment.

@Keita A co do Master of the Skies : The Red Ace to nie znam ale jestem miłośnikiem takich latadełek więc raczej sprawdzę w wolnej chwili.
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

Keita

Pamiętam Geist w Menago - był za jakieś 50 zł jeszcze kilka lat temu w sprzedaży. Aż żałuję, że tego nie kupiłem :-\
GB, GBC, GBA, DS, 3DS, Famicom, SNES, N64, GC, Wii, NS, PSP, PS1, PS2, PS3, SMS, SMD, Lynx, 2600, 65XE, 486, K-6, PIII