jRPG na konsole Nintendo

Zaczęty przez Manifesto, Czerwiec 08, 2017, 13:07

Poprzedni wątek - Następny wątek

Manifesto

Ostatnie kilkanaście dni to u mnie nowa fascynacja. Odkryłem niesamowicie grywalny tytuł: Fire Emblem: Awakening. Świetny, taktyczny erpeg na 3DS, który choć początkowo ogrywałem okazjonalne, to od pewnego momentu tak mocno trzymał mnie przy konsoli, że poświęcałem mu każdą wolną chwilę na granie (a tych ostatnio nie miałem zbyt wiele). Fabularnie gra jest tylko dobra, do genialnego FF Tactics się tutaj nie umywa. Ale gameplay to sam miód. Pola walki są płaskie, ale gra się w to rewelacyjnie. Co prawda nie tworzymy tutaj własnych jednostek, tylko przyłączamy nowe postacie podczas gry, ale dzięki temu czuc, że nie ma tutaj mięsa armatniego, każdy nowy członek drużyny jest postacią z krwi i kości. Fire Emblem to seria, która oferuje dwa trybu gry: Newcomer i Classic. W tym drugim przypadku, każda postać, która ginie na polu walki, przepada bezpowrotnie i nie ma możliwości jej wskrzeszenia. Sam grałem w tym właśnie trybie, co prawda na normalnym poziomie trudności, ale musiałem powtarzać niektóre walki aby zachować wszystkie postacie. Niestety nie udało mi się zachować dwóch postaci przy życiu. Nie ma lekko, choć na "normalu" samo przejście gry jest bardzo proste ;) Fenomenalna gra, starsze części na GC i Wii już do mnie lecą.

Grał ktoś w jakieś gry jRPG na konsole Nintendo?

alf

#1
Ja gralem
na NDSie w Dragon Quest V Hand of the Heavenly Bride
na NDSie w Crono Trigger

Polecam oba, ale DQ V nie dotrwalem do konca, gra jest tak dluga, wielokrotnie myslalem ze to juz koniec ale gra wciaz sie ciagnela dalej.

Aktualnie bede uderzal w jRPG na PS VITA - przede mna Persona 4 Golden.
Mam juz tez w planach Trails of Cold Steel, ale to chyba po Personie (chyba ze twierdzisz inaczej ? ^^)

Ostatnio przegladam tez jRPG na psp w necie i widze ze jest sporo fajnych tytulow, np.:
Trails in the Sky - czyli cos przed Trails of Cold Steel
YS Seven
Star Ocean 1 i 2
Persona 2 i 3
Fire Emblem Awakening / Fire Emblem path of Radiance

nowy00

Prawdziwą kopalnią jrpg jest SNES, jest tego bardzo dużo, porównywalnie z PSX, do tego dochodzi wiele tytułów które wyszły tylko w Japonii i doczekały się fanowskich tłumaczeń.
Na SNES'a polecam: FF IV,V,VI,Dual Orb 2, Breath of fire 2, Dragon Quest 3, Lufia 1,2.
Jako fan jrpg pewnie znasz tę http://www.jrkrpg.pl/gry/snes/?page=2 stronę,
nawet jest tam jedna moja recka Star Ocean na X360 :-]

alf

No wlasnie z tym SNESem to taki problem jest ze te JRPGi to albo tylko w Japoni albo w USA, a do nas do Europy sporo nie dotarlo, np. definitywna dla mnie i jedyna akceptowalna wersja FF VI.

nowy00 , jak sobie radzisz aby odpalac te gierki na SNESie ?

nowy00

@alf
Używam emulatora na PC innej opcji nie ma aby zagrać w fanowskie tłumaczenia gier wydanych na cartridgach, ze mnie akurat żaden kolekcjoner wiec mi to wystarcza. Inaczej nie zagrałbym w wiele znakomitych tytułów które nie wyszły poza Japonię [w języku jap. w rpg nie ma sensu grać raczej] jak np. Arabian Nights, Dragon Quest 3 - remake z NESa z grafiką jak w częsci VI, Ancient Magic, Heracles no Eikou 3,4, Metal Max Returns, Dual Orb 2 - jest nawet spolszczenie, Romancing Saga...

alf

Czy te jRPG ktore wymieniles maja losowe walki co 3 sekundy, czy da sie w miare pograc i cieszyc fabula ?Bo zwykle oczekuje w jRPG bardzo dobrej, wciagajacej fabuly. Walka z potworkami to dla mnie drugorzedna sprawa.

Manifesto

Snes, a raczej gry na niego (jeśli bym zbierał to tylko kompletne) to dla mnie póki co nieosiągalna cenowo sprawa. Choć coraz bliższy jestem zainstalowania jakiegoś emulatora na Xbox Classic i poznania tych świetnych perełek z konsoli Nintendo.
W przyszłym roku mam zamiar ogarnąć gry jRPG na GameCube'a. Ciekawią mnie obydwie części BK, Tales of Symphonia i Skies of Arcadia. Niedługo zaś zabieram się za Fire Emblem: Path of Radiance. Mnie osobiście Gacek jako konsola podszedł bardziej niż N64, ze względu na jRPG własnie i horrory. Na jesień zaś planuję w końcu ograć Xenoblade Chronicles. Październik będzie ciekawym miesiącem :) Pandora's Tower nie podeszła mi wcale, natomiast The Last Story był bardzo dobrym action-erpegiem, który co prawda zawiódł mnie fabularnie, ale gameplayowo był OK.

Cytat: alf w Czerwiec 09, 2017, 15:10
np. definitywna dla mnie i jedyna akceptowalna wersja FF VI.

A mnie Final Fantasy VI na PSX podeszło, podobnie jak Chrono Trigger i nie przejmowałem się tymi 4 sekundowymi opóźnieniami przy wychodzeniu do menu. Poza tym na PSX jest również Tactics Ogre, które na Snesie ukazało się wyłącznie po japońsku. Dobrze, że PSX dostał kilka klasyków ze Snesa, dzięki temu mogłem poznać te świetne gry. Poza tym to co napisałeś Alf w swoim pierwszym poście mija się z prawdą, na PSP nie ma gier z serii Fire Emblem (toż to gra od Nintendo!).

nowy00

@alf
No muszę Cię zmartwić bo wszystkie tytuły, które wymieniłem mają losowe walki z niewidocznymi przeciwnikami na mapie i w sumie jak większość jrpg'ów z tamtych lat wysoką częstotliwość walk. Wtedy był to raczej standard i rozgrywka była mocno nastawiona na walki, tekstu było przeważnie mniej niż w nowszych tytułach. Moim zdaniem kiedyś było inne podejście twórców gier, gry miały być wyzwaniem i na każdym kroku można było zginąć, dziś twórcy raczej chcą aby gracz wsiąknął w klimat gry, mógł w nim spędzić swój czas, chłonąć jego historię. Obrazuje to najlepiej moim zdaniem ewolucja serii Final Fantasy. Są wyjątki, bo Dragon Quest niewiele się zmienił, w DQV i VIII na ps2 nadal trzeba levelować postacie bo robi się trudno, w piątce częstotliwość walk jest duża tak samo jak dawniej.
Do wielu gier na SNES'a są hacki zmniejszające częstotliwość walki, ale nigdy nie używałem raczej nie warto "psuć" gry.

@Manifesto
Przypomniałeś mi właśnie tytuły w które chciałbym zagrać [Skies of Arcadia i Xenoblade Chronicles]
N64 to z pewnością nie jest konsola dla osoby grającej w jrpg ;-(

"A mnie Final Fantasy VI na PSX podeszło, podobnie jak Chrono Trigger i nie przejmowałem się tymi 4 sekundowymi opóźnieniami przy wychodzeniu do menu"
- Sam się swego czasu zastanawiałem jak Square to zrobiło, że gra która na SNES'a zajmowała 3 Mb ma takie opóźnienia, tym bardziej, że na snesie menu otwierało się błyskawicznie. Oczywiście da się do tego przyzwyczaić, przecież jeszcze nie tak dawno czekaliśmy po kilka minut na załadowanie gry zmieniając przy tym kilkukrotnie dyskietki na Amigach :-]

Manifesto

#8
Tyle, że z tymi opóźnieniami w CT ludzie często głupoty wypisują w necie. Czytałem na jakimś forum, że na przykład w Chrono Triggerze te opóźnienia wynoszą nawet 10 sekund, co jest kompletną bzdurą bo na moim PS One to tylko 4-5 sekund, mogę wrzucić filmik nagrany z mojego TV, jak ktoś nie wierzy ;) Mnie to nie przeszkadzało wcale, w tej grze nie wchodzi się do menu tak często jak w niektórych innych jRPG.

Co do losowych walk, również nie jestem ich fanem. Co innego jeśli są one podane w rozsądnym stężeniu (jak na przykład Breath of Fire IV), a co innego jak wyskakują co kilka sekund (jak niektóre FFy choćby). Chrono Trigger nie miał losowych walk i grało się w niego wyśmienicie, gameplay tej gry jest moim zdaniem o wiele lepszy niż FF VI (za to FF ma znacznie lepszą fabułę). Ale i tak wolę gry bez losowych walk. Chrono Trigger, Chrono Cross, Lunary, Valkyrie Profile czy SaGa Frontier pokazały, że gra się o wiele przyjemniej gdy zamiast nagłych, wyskakujących znikąd walk, mamy przeciwników widocznych na ekranie. A przynajmniej ja wolę takie rozwiązanie :)

edit
Nowy00, która gra ze Snesa ma Twoim zdaniem najciekawszą historię? Nie ukrywam, że dla mnie to własnie fabuła (wątek główny, poboczne, dialogi i postacie) w jRPG jest tym najważniejszym elementem, choć system i świat gry  również są bardzo ważnymi aspektami.

Chyba zacznę grac w FE: Awakening na hardzie, na normalu początkowo przeoczyłem opcje dialogów między postaciami, przez co nie pożeniłem niektórych bohaterów.

Wagabunga

Zgodzę się, że FF VI nie stanowi na PSX problemu. Grało mi się dobrze i komfortowo. Szóstka i tak co prawda gra nie dorównuje - moim zdaniem - FF FVII, ale tutaj zdania są podzielone.
Jeśli chodzi o losowe walki, średnio lubię, ale polecam przeczytać mój dzisiejszy post o Ar Tonelico w dziale jRPG na PS2, super to rozwiązali w tej grze.

No i przechodząc do meritum, uważam, iż obecnie najlepszym źródłem jRPG na konsole Nintendo jest 3DS. Prócz wielu rimejków mamy ciekawe inne gry, tyle, że nie każdy lubi grac na handheldach. Sam planuję zakup używki, ale to dopiero po tym jak nacieszę się nową PS4, która w tym miesiącu wreszcie u mnie zawita.
Natomiast ostro kibicuję Switchowi. Gdzieś czytałem o jakiejś składance rolplejowych hitów ze Snesa, która planowana jest w Japonii, miała tam się znajdować m.in. Secret of Mana. To było by prawdziwe,czadowe posunięcie Ninny. Ale jak zapomną o USA i EU to będzie totalna lipa.

A tak BTW, nie mam Gacka, ale Tales of Symphonia dostępna jest na PS3. Chyba się skuszę.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

alf

Cytat: Manifesto w Czerwiec 10, 2017, 10:19
Poza tym to co napisałeś Alf w swoim pierwszym poście mija się z prawdą, na PSP nie ma gier z serii Fire Emblem (toż to gra od Nintendo!).

Ah, pokićkało mi się z Breath of Fire III, najmocniej przepraszam!  :)

nowy00

@Manifesto
Raczej oryginalny nie będę jeśli powiem, że dla mnie najlepsze fabularnie rpg'i snesowe to Final Fantasy VI i Chrono Trigger. W Dual Orb 2 fajnie się grało, ale za wiele o fabule nie napiszę bo grałem w to ponad 10 lat temu i po prostu nie pamiętam szczegółów. Na pewno było połączenie świata techniki i magii. Z czym technika była pozostałością sprzed zniszczenia świata, ludzkość się odrodziła i historia znów zatoczyła koło... i nie zgadniecie kto ma temu zapobiec :-] Gra wyróżnia się też świetną grafiką podczas walk, pod tym względem chyba nr1 na SNES'a.
   

Lothar

Ja też ograłem kilka gier że Snesa na emu.    Przede wszystkim obydwa Breath od Fire. Jedynka moim zdaniem jest lepsza fabularnie i ma bardziej interesujące postacie. Dwójka jest jednak o wiele bardziej rozbudowana, trudniejsza, ciekawsza. Choć i tak najlepszą jest cześć IV na PSX.
Z innych gier mogę polecić Secret od Mana, prześwietny tytuł do którego mam ochotę powrócić.
Z nowszych tytułów nie ograłem nic. Ale chętnie zagrałbym w Skies of Arcadia na GC i Tales of Symphonia. Zupełnie zapomniałem że ta ostatnia jest zremasterowana na PS3. Dzięki Wagabunga :)

Wagabunga

Cytat: Lothar w Czerwiec 20, 2017, 08:15
Ale chętnie zagrałbym w Skies of Arcadia na GC i Tales of Symphonia. Zupełnie zapomniałem że ta ostatnia jest zremasterowana na PS3. Dzięki Wagabunga :)

No właśnie, ja już zakupiłem fizyczną wersję gry w pakiecie z drugą częścią. Niedługo zaczynam grać :)
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Manifesto

Lothar - Skies of Arcadia również mnie korci, ale póki co wydałem mnóstwo kasy na obydwie Fire Emblem w wersji stacjonarnej więc w najbliższej przyszłości odpuszczam. Mam jeszcze do ogrania Tales of Symphonia i Baten Kaitos, GameCube to dla mnie naprawdę niezła konsola jeśli chodzi o mój gust, kilka świetnych jRPG, kilka bardzo fajnych horrorów - będę musiał sobie sprawić konsolkę bo w gry na GC gram na WII.