Co prawda grę męczę zaledwie od wczoraj, ale ponieważ wiele osób prosiło o jakąkolwiek relację, postanowiłem opisać dotychczasowe wrażenia.
Rozgrywka ląduje tam, gdzie krzyżują się trajektorie gier takich jak Knack, Mario Odyssey i Minecraft. Mamy główną postać która mocno bije, mamy kolorowy świat i możemy niszczyć w nim (prawie) wszystko lecz z budowaniem już gorzej.
Przygodę zaczynamy w średnio atrakcyjnej kopalni, w której oswoić mamy się z podstawową mechaniką, ale szybko lądujemy w nowym świecie, w którym jest już jasno i przyjemnie. Choć gra jest swego rodzaju sandboxem, nie wszystko da się kompletnie zniszczyć, a my jako gracz wykonać musimy różne zadania by otrzymać dostęp do innych poziomów tej samej planszy i plansz kolejnych. Z tymi można oczywiście poczekać i eksplorować do woli, testując ile ton skały jest w stanie gołymi łapami skruszyć Kong.
W skale tej kryją się skarby, złoto, skamieliny i wejścia do bonusowych plansz, ale szybko zdajemy sobie sprawę, że w ten sposób nigdzie nie dojdziemy i o ile rozpierducha jest przyjemna, o tyle misje zrobić trzeba, bo fabuła sama do przodu się nie popchnie.
Sterowanie, muzyka i grafika bez zarzutów. Typowa jakość Nintendo. Jedyne na co mogę ponarzekać to kamera w kopanych przez nas tunelach. Robiono co się dało by zdawała ona egzamin, ale czasem potrafi lekko szaleć, przez co możemy stracić chwilowo orientację.
Czy jest to system seller? W pewnym sensie każdy porządny exclusive od Nintendo nim jest, bo Bananza na nic innego poza Switchem 2 nie wyjdzie, chyba że na Switcha 3 w wersji deluxe 4K 120 fps, a więc w 1/10 jakości którą Stall już dziś ma na swoim PC pod emulatorem Switcha 2.
Jeśli jesteśmy fanami jakości prezentowanej przez gry 1st party od Nintendo, Bananza na pewno nie zawodzi. Czy jest objawieniem i pokazem mocy Switcha 2? Jakimś tam pokazem mocy na pewno jest, bo pierwszy Switch w życiu by czegoś takiego nie pociągnął, ale na pewno nie zrywa beretu next genową grafiką, chociaż kiedy Nintendo zaskoczyło na polu grafiki po raz ostatni? Metroidem na GC? Residentem 4 z pomocą Capcom?
Wszystko co napisałem tyczy się wstępu i pierwszego świata w grze, choć myślę że konwencje gra zdążyła już ustalić. Dojdą dodatkowe moce dla małpiszona, ale rozgrywka pozostanie w głównej mierze niezmieniona. Jesteś posiadaczem Switcha 2 i lubisz platformery od Nintendo? Kup. A co. Jak nie kupisz dziś, to i tak kupisz jutro, a czy jutro czy za rok, cena gry będzie prawdopodobnie taka sama.