Jak oceniasz, miało to duży wpływ na tempo zebrania kolekcji, koszt całości itp.? W sensie czy myślałeś czy będąc w PL udałoby Ci się zebrać również całość w takim tempie?
Zdecydowanie.
Raz zarobki (chociaż w pl też da sie dobrze zarabiać jeśli ktoś ma łeb na karku, nie każdy robi za najniższą)
Dwa dostępność. Na ebayu znalazłem całą masę gier gdzie na allegro połowy nawet bym nie zobaczył a druga połowa była by o połowe droższa.
Także na fb marketplace dorwałem dużo gier, szczególnie w okresie świątecznym w 2019 albo 2020 roku (nie pamiętam dokładnie już) miałem totalnego farta gdzie łapałem zestawy za psie pieniądze i dołożyłem do kolekcji około 300 tytułów a ze sprzedaży duplikatów praktycznie wszystkie wydane pieniądze mi sie zwróciły. Można powiedzieć, że te 300 tytułów wpadło za darmo a nie były to byle jakie gierki bo wpadało bardzo dużo tytułów ze średniej półki cenowej takich jak chociażby wszystkie te nowsze ratchety, minecrafty czy dziesiątki gier z lego. Warto dodać, że tak na prawdę wszystkie gry, które zostały ze mną były kompletne właściwie w stanach jakby kto dopiero z nich folie pościągał bo miałem wiekszość gier w tylu egzemplarzach, ze mogłem sobie wybierać poszczególne elementy i łączyć je w całość, zostawiać dla siebie a reszte dalej puszczać w obieg.
Chociaż nie powiem, że w Polsce nie dorwałem kilkunastu gier za psi pieniądz, które na ebayu chodzą za wysokie kwoty bo takie gry także były.
Ogólnie też zbieram gry na wszystkie platformy PS plus konsole, kolekcjonerki, dużo stuffu z Resident Evil jak figurki, statuy, ostatnio jakies wydania z Azji. Gdybym zbierał tylko na ps3, prawdopodobnie full seta zebrał bym w połowę tego czasu. Chociaż to też zależy od dostępności. PS3 ma to do siebie, ze ma mnóstwo wydań ograniczonych lokalizacyjnie wydanych w jednym czy dwóch krajach ekskluzywnie i bez kontaktów ciężko się na nie natkąć. Kilka gier zdobyło mi rok lub dwa zanim w ogóle trafiłem na szansę by je zdobyć co bardzo dziwi bo bardziej po grach na PS1 można by sie tego spodziewać niż po grach na PS3.
Ale kończąc wywód i podsumowując: tak, w Anglii jest dużo łatwiej. Chociaż odkąd mieszkam samemu i utrzymuję się sam od 1.5 roku to nie jest to już takie proste co pokazuje dobitnie fakt, że te 1.5 roku zajęło mi właściwie zebranie ostatniej setki
