Ducktales lepsze, bo tutaj trzeba się uczyć plansz na pamięć gorzej niż w Megamanach.
Nie no, właśnie Darkwing Duck to taki Mega Man dla dzieci, dużo prostszy i przystepniejszy, dzięki czemu gra się w niego z taką samą przyjemnością jak lata temu
Jest w tym sporo racji

DD to także gra od Capcomu, więc podobieństwo jest oczywiste. Też wydaje mi się, że jest to tytuł prostszy niż MegaMan, ale to nadal trudna i przepiękna gra jak to na NESowe gry tego studia przystało.
Pamiętam, że na drugiej planszy już były jakieś te wkurzające skórki od bananów i ludki wychodzące z ziemi, że trzeba mieć planszę obcykaną na pamięć, żeby w to grać.
Każdy poziom jest inny i wymaga nauki, to prawda. Ja dziś za pierwszym podejściem ograłem początkowe 3 poziomy z lekkim trudem, ale gdy teraz zasiadłem do gry ponownie to przeszedłem je na luzie bez kontynuacji

Kolejny etap w lesie wymagał ponownie nauki ale poszło i już jestem w następnym

Ogólnie wiem na co się pisałem. Znam Darkwing Duck z Pegazusa i choć na nim nie ograłem pewnie nawet jednej planszy to wiem jaki poziom trudności mają gry Capcomu
