Stuknęło 5 lat na Strefie, którą śledzę bardziej lub mniej intensywnie, w zależności od okresu w życiu. W tym czasie przewinąłem się przez kilka lokum, a w tym roku trafiłem w końcu "na swoje". Po dłuższym czasie przebywania wśród kartonów oraz końcowym ułożeniu wszystkich klamotów w mieszkaniu, udało się zakończyć etap rozgardiaszu na półkach. Tak więc pomyślałem, że pora założyć temat o swoim konsolowym kącie na tym zacnym forum.
Zanim przejdę do sedna, krótki zarys historyczny, jak wyglądały moje stanowiska do gier wcześniej. Mieszkając w bloku na poddaszu, w moim skromnym pokoju mieściło się łóżko 160x200, biurko, szafka nocna (na której stoi TV) oraz przycięty specjalnie pod skos drewniany regalik. Urzędowały na nim PS2, PS3 i Xbox. Z racji rozmiarów pokoju i ułożenia rzeczy, grałem podczas leżenia w łóżku. Sięgając pamięcią do tamtych chwil, nocne partyjki w FF12 miały swój urok, szczególnie że zanim nabyłem ten płaski TV za 50 zł na lokalnym olx, grałem na jakimś gigantycznym kineskopie, którego się potem pozbyłem.
Jest to zdjęcie, które gdzieś odgrzebałem ze zdjęciowych archiwów. Nie widać na nim gier, które z powyższych powodów, znajdowały się na przedpokoju mieszkania, ukryte w szafie.

Kolejnym etapem było zamieszkanie z obecną żoną. Zdjęcie było zrobione na krótko po przeprowadzce do wynajmowanego mieszkania. Udało się tutaj już urządzić bardziej pokaźny kącik, który znajdował się we wnęce pokoju. Minus był taki, że słońce świeciło w ekran TV, ale ze względu na układ oraz resztę mebli, było to najlepsze rozwiązanie. Podczas sesji na konsoli, zasłaniałem rolety i można było bez przeszkód eliminować kolejnych przeciwników rodziny w Yakuzie 5 na PS3.
Sercem stanowiska był sosnowy regał z domu teściów, który (jak widać na następnych foto) przywędrował na docelowe mieszkanie i obecnie pełni funkcję kwietnika (@Hankie widział na własne oczy i zaświadczy). Znajdowały się na nim wszystkie stacjonarne konsole i gry. Rolę centrum dowodzenia pełniła dwuosobowa kanapa (też od teściów), stolik lack z ikei, a ekranem był poczciwy Sony KDL-32L4000.

Przechodzimy do stanu obecnego:
Współczesna "meblościanka" z sieci jednego z marketów meblowych, a w nim moje centrum rozrywki. Po lewej stronie zdjęcia jest bliźniacza witryna, ale jako że zawiera książki, lego i inne większe lub mniejsze ozdóbki, nie jest istotna dla tematyki strefowej i została wykluczona ze zdjęcia metodą kadrowania.
Na światło dzienne i podpięte do zasilania i TV zostały wyjęte po jednym egzemplarzu: PSX, PSX MINI, SNES MINI, XBOX, PS2, PS3, WII. Kable zostały poprowadzone wywierconymi w komodzie otworami na tyle obudowy i podpięte do odpowiednich gniazd oraz listwy zasilającej.

W szufladach zostały poukładane w miarę tematycznie pady, kable, zasilacze, akcesoria itd. Zasada była taka, że w danej szufladzie są np. tylko pady lub tylko same kable do TV.

W szufladzie witryny miejsce znalazły kieszonsolki. Posiadam 3 PSP, Switch, DSlite oraz BittBoya. Ostatnią z konsol, a raczej jej osłonę ekranu udało mi się zanihilować drzwiami Asterki, gdyż ta imitacja kultowego Gameboya znalazła się nieszczęśliwie w lewej kieszeni parki. Jakim cudem przy trzaśnięciu drzwiami całość nie posypała się w drobny mak, do dzisiaj nie wiem. Nadmienię jeszcze, że Switch, na stałe jest podpięty z tyłu TV pod ładowanie i czeka w gotowości na partyjkę.

Jeżeli jeszcze nie zasnęliście z nudów, to docieramy do jaskini gier - wnętrza szafy/witryny. Na najwyższej półce są gry na PSX, PS2 i PSP. Z racji miejsca, dokoptowane zostały tam kasety magnetofonowe.
Niżej króluje PS3 oraz PC. Dodatkiem są gry na Switcha, WII, XBOX i DSa. Znalazła się nawet gra na 3DSA, którego nie mam, ale jakimś cudem przy jej zakupie w lombardzie przeoczyłem "3" na pudełku, myśląc, że są to Pokemony na zwykłego DS. Obok znajduje się kilka pudełek z filmami, "kejsy" z luźnymi płytami od gier pctowych, konsolowych/płyt muzycznych.
Na najniższej z growych półek, są już dodatkowe egzemplarze konsol, pudełko z biedronki w kształcie pada od PS i stojak z muzycznymi CD. Mam dwa zapasowe PSX, PS3 SS z niesprawnym napędem (ze Strefy za koszty wysyłki), 4 PS2 Slim i jedną FATkę. Plus jedna skorupa od PSX.
Dodatkowo kilka pudeł od konsol jest pochowanych w szafie na przedpokoju.
Najniższe piętro stanowi księgozbiór związany z innym hobby - budownictwem osiedli mieszkaniowych z drugiej połowy XX wieku (wielka płyta, modernizm, socmodernizm itp.)





W rogu pokoju zorganizowany jest kącik PC. Bazą jest stół do jadalni z ikei, mega wygodne biurko ze względu na rozmiar (plus może pełnić rolę do przyjęcia większej ilości gości w razie potrzeby). Oprócz monitora jest na nim mini wieża i najtańsze komputerowe głośniczki - "aby poczuć klimat dawnego grania". Pod spodem czuwają dwie jednostki - po lewej stronie jakiś poleasingowy Fujitsu, kupiony jako baza do zdjęć i dodatkowy backup dysku zewnętrznego. Po prawej stronie ocalony od wyrzucenia przez rodziców, poczciwy pecet, nabyty przez brata w czasach mojej gimbazy (okolice 2006-2007). Specyfikacja to takie Core2Duo/9600 GT. To właśnie on służy do ogrywania starszych tytułów, nabytych głównie w cexie.

Opisane zbiory może nie są zbyt bogate (a raczej na pewno, w porównaniu do innych Strefowiczów), są wynikiem kilkuletniego ciułania z OLX, allegro, lombardów, cexów itd. Jako, że obecnie nie gram zbyt często, to nie cierpię mocno z tego powodu. Na pewno będę chciał w przyszłości uzupełnić kilka braków w kolekcji, zanim ceny odlecą całkowicie w siną dal, ale nie mam absolutnie ciśnienia na budowanie pełnych zbiorów.
Tym samym opisałem już wszystko, mam nadzieję, że zdjęcia i sam post poprawnie załadują się na forum, po przyciśnięciu "wyślij wiadomość".