[CyborgDE]Biuro Cybucha

Zaczęty przez CyborgDE, Kwiecień 24, 2017, 21:37

Poprzedni wątek - Następny wątek

CyborgDE

Mooooom, Cyborg znosi stare klamoty do domu again!

Znalazłem przypadkowo parę dni temu fajne ogłoszenie nieco mniej fajnego sprzętu na tutejszym portalu z ogłoszeniami lokalnymi. Cena wywoławcza to 70€ do negocjacji, lokalizacja może z kilometr od mojego miejsca spoczynku.

Mowa tu o sprzęcie z półki bardziej nisko-średniej marki Universum (marka Grundiga). Jako że mój Onkyo wyzionął ducha definitywnie(upalone końcówki mocy, główny potencjometr który jest do dostania tylko gdzieś w głębokiej Azji za około 120-150€+koszt wysyłki) stwierdziłem że pierdzielę w bawienie się w używane stare graty i kupuję coś nowego, współczesnego. Dlatego też z tego powodu dzisiaj krakowskim targiem ubiłem interes i przytargałem za 55€ do domu ten oto stosik śmieci z 1995 roku:



W komplecie był jeszcze deck do kaset i Tuner FM, ale akurat to mnie kompletnie nie interesowało i poszło od razu do piwnicy.



Stan wizualny oceniam na bardzo dobry z minusem uwzględniając wiek i niską klasę sprzętu. Zapewne wiele pomogło to, że według poprzedniego właściciela przez ostatnie 12 lat wszystko stało w pokoju dla gości i było nieużywane.

Nie przeciągając to podłączyłem, sprawdziłem czy śmiga, odłączyłem, wyczyściłem, zdezynfekowałem i efekt końcowy prezentuje się tak. Absolutnie tragicznie, ale przynajmniej jako tako sobie gra i do okazjonalnego odpalenia winyla lub kasety jak na razie starczy.




"Umysł robota walczy z umysłem debila, taki los cyborgów."

CyborgDE

Mooooom, Cyborg znosi stare kla.... a nie, czekaj. Tym razem nowe...

Po tygodniu chorobowego(pierwszego od ponad roku) w końcu ruszyłem się dziś z domu i przypadkiem odkryłem promocję na jeden z klocków do mojej Audio-układanki którą planuję skompletować tego lata do końca aby nareszcie zakończyć ten etap. Niewiele się zastanawiając rzuciłem się na 10kg biały karton i popędziłem do kasy ze sprzętem który nosi jakże chwytliwą i łatwą do zapamiętania nazwę katalogową Audio-Technica AT-LP120XUSB-BK.



Sprzęt raczej budżetowy, ale w zupełnie wystarczalny dla mnie i moich "budget-audiophile" zmysłów.





A w porównaniu z moim poprzednim Denonem który tylko udawał gramofon jest to istny kombajn winylowy. Czuje się jak bym przesiadł się z Malucha do conajmniej Poloneza. Ba, może nawet i do Astry F!



Po pierwszych godzinach zabawy jestem bardziej niż zachwycony. Podłączony pod dwa różne wzmacniacze i kolumny w celu wytestowania, na każdych efekt był dla mnie bardziej niż zadowalający. Spontaniczne zakupy są najlepsze jak to mówią.  :P

"Umysł robota walczy z umysłem debila, taki los cyborgów."

Megadeth

Mam taki sam model od 5 lat, całkowicie niezawodny. Pamiętaj jednak o odpowiednik wyważeniu ramienia. Dobrze jak byś miał płytę referencyjną tj. całkowicie gładkie nagranie. Taką płytę można kupic, lub czase zdażają się single z drugą stroną nienagraną (ja akurat mam takie jedno EP).

Na gładką płytę na środek dajesz ramie gramofonowe i tak ustawiasz anti-skating aby ramie było cały czas na środku płyty (lekko balansowało na lewo prawo, ale trzymało się środka) - wtedy wkładka zapewni Ci optymalny dźwięk każdego kanału (stereo) jak i długie granie samej igły. Przy źle ustawionym anti-skatingu igła wygnie Ci się po czasie no i od sama jakość grania będzie gorsza.

Niestety nie polecam ustawiać AS po prostu na wartości takie jak z instrukcji. To nic nie da. To jest analog i on musi być ustawiony podczas swojej pracy na talerzu.

Przeciwwaga też musi być dobrze skalibrowana, najpierw tak aby ramie swobodnie balansowało (czyli nie leciało na maxa do góry, ani na maxa na dół, tylko lekko powiewało sobie). - Wtedy je odkładasz, blokujesz i dopiero wtedy miarkę odważnika (to czarne, nie sam odważnik) ustawiasz na ZERO 0. I od tego momentu nastawiasz jakieś 2gramy dla tej zielonej wkładki :)

:)

Dobrego grania

CyborgDE

Dzięki wielkie za garść przydatnych informacji! Na pewno skorzystam.

Przeciwwagę ustawiłem dokładnie tak jak opisałeś na samym początku, ale dla pewności zamówiłem jeszcze wagę żeby sobie to wszystko elegancko książkowo wyregulować. Jakoś nie ufam takiemu ustawianiu "na oko".

Anty-Skating tak jak wspomniałeś ustawiłem na zalecenia producenta, ale tutaj również już miałem swoje wątpliwości. Dzięki za rozjaśnienie sytuacji, płyta również już zamówiona, w przyszły weekend gramofon powinien być skalibrowany już na 100% do bezpiecznego odsłuchu.

"Umysł robota walczy z umysłem debila, taki los cyborgów."

CyborgDE

Stary ponownie wraca z mlekiem żeby pochwalić się nowymi klamotami.

Po tym jak przerobiłem już kilka starych gratów przyszła w końcu pora na sprzęt któremu zapowiadam nieco dłuższą kadencję niż poprzednie rupiecie w stanie "na pół obrotu przed urwaniem". Spontanicznie nabyłem drogą kupna nowiutką Yamahę A-S701. Sam model upatrzony miałem już od dawna, jedynie odwlekałem zakup do urlopu na lato, ale stwierdziłem że nie ma co czekać. Z rozpędu wymieniłem parę mebelków w salonie,  żeby to jakoś sensownie wyglądało. Dziś rano przyjechał kurier z paczką o czym usłyszeli jako pierwsi sąsiedzi po podłączeniu i odpaleniu "In The Air Tonight" na 3/4 gwizdka.



Zakupiłem tak zwany "Hi-Fi Rack" z Amazona, ogólnie stylistycznie to 2005 tańczy i śpiewa, ale mi się podoba. I proszę nie śmiać się z tego malutkiego CD-Playera Denona. Wystarczy że już ja się z niego śmieję. Za niedługo zostanie zastąpiony Yamahą CD-C603, także w domyśle taki układ będzie miał sens i będzie się o niebo lepiej prezentował.



Przy okazji wymieniłem też te okropne Ekety z Ikeii które tak stały od czasu przeprowadzki bo nie miałem pomysłu co by w ich miejsce wstawić. Wymierzone na szerokość tak aby zmieściło się kiedyś moje wymarzone 85 cali.



Prze wywalenie Eketów spod telewizora trzeba było znaleźć nowy dom na moją skromną kolekcję nośników z muzyką. Dlatego obok kanapy wleciała podświetlana witryna.



Efekt końcowy dla mnie jak najbardziej zadowalający. Wreszcie zaczyna mi się powoli to moje małe królestwo muzyczno-filmowe podobać. Teraz zostały już jedynie detale, które z czasem rodzenia się pomysłów będą się pojawiały.



Jak na razie tytułowe "Biuro Cybucha" jest dalej w powijakach, ale ukończenie salonu na 80% jak to jest aktualnie tylko przyspiesza jego rychłą rozbudowę. Nadejdzie i czas, kiedy w końcu pojawi się w tym wątku i ono, a tymczasem lecę kompletować graty na kolejne stereo, ale tym razem do sypialni. Priorytety, najpierw ma grać muzyka, potem możemy działać z resztą.  :P

"Umysł robota walczy z umysłem debila, taki los cyborgów."

bms

Wow, nie byłem świadomy, że robi się jeszcze takie proste wzmacniacze bez pierdyliarda bajerów. Chyba nie ma wyjścia i musi to grać zacnie.

Wysłane z mojego SM-A546B przy użyciu Tapatalka


12step

#216
Zależy od pomieszczenia  O0

Eh, znowu ktoś napisze, że spamuje jednym zdaniem >:( Wydaje mi się, że przy takim kształcie pomieszczenia, podłodze bez dywanów i gołych ścianach dźwięk się będzie odbijał i jeśli kolumny mają bass reflex z tyłu, to stoją za blisko ściany.

edit: nie, sam nie mam lepiej ;d
ore ore szabadabada amore

CyborgDE

Cytat: bms w Marzec 31, 2025, 19:11Wow, nie byłem świadomy, że robi się jeszcze takie proste wzmacniacze bez pierdyliarda bajerów. Chyba nie ma wyjścia i musi to grać zacnie.
Ano robią, robią. I to wbrew pozorom całkiem sporo, a szczególnie Yamaha lubuje się dalej w klasycznych pięknych sprzętach bez zbędnych funkcji. Czyste stereo.

Cytat: 12step w Marzec 31, 2025, 19:21Wydaje mi się, że przy takim kształcie pomieszczenia, podłodze bez dywanów i gołych ścianach dźwięk się będzie odbijał i jeśli kolumny mają bass reflex z tyłu, to stoją za blisko ściany.

Jak na razie gra przyjemnie, ale też nad jakimś dywanikiem małym się zastanawiałem. Głośniki są oddalone o 30cm od ściany, więcej już nie odsunę bo będzie to wyglądało jak pół dupy za krzaka. :P Ogólnie da się słuchać nie odczuwając dyskomfortu, a z czasem na ściany wpadną pewnie jakieś dodatki/dekoracje które nieco będą rozbijały fale. Też inna sprawa że to dość budżetowe audio, także nie ma co tu Audio-Voodoo odprawiać.  ;D Gra aktualnie jak na moje amatorskie preferencje zadowalająco.


Cytat: 12step w Marzec 31, 2025, 19:21nie, sam nie mam lepiej
Akurat myślę że w większości normalnych domów/mieszkań ciężko wygospodarować inne ustawienie głośników. Trzeba mieć na prawdę potężną chatę żeby mieć dość miejsca aby ustawić głośniki optymalnie i to tak aby jednocześnie nie przeszkadzały na co dzień. Ważne że Tobie pasuje to jak grają, a jak by człowiek chciał robić wszystko książkowo to by musiał mieć worek siana i okazało się że trzeba by robić remont i wywalać ściany.  ;D

"Umysł robota walczy z umysłem debila, taki los cyborgów."

JBSuper

Podoba mi się umeblowanie tego salonu. Gdybym miał audiofilskiego bakcyla jak mój ojciec, to najprędzej bym poszedł tą samą ścieżką w kwestii zagospodarowania przestrzeni. Lubię tę nutkę asymetrii, którą dodaje ten stelaż na sprzęty audio, który swoją drogą całkiem całkiem się wizualnie wpasował zarówno ze sprzętami, jak i z resztą umeblowania. Również to, że kolummy nie są idealnie prosto, a pod kątem, choć tu zgaduję (wybaczcie, nie siedzę tak mocno w kwestii audio jak pozostali), że taki zabieg ma na celu dostarczenia optymalnych wrażeń akustycznych zgodnie z danym pomieszczeniem. Czekam na efekt końcowy :)

hankie

O już całkiem stylowy pokój Ci się robi :) ładnie urządzone, elektronika musi być widoczna - akurat wycieranie z niej kurzu to po prostu odprężający rytuał - wiem coś o tym, u mnie to było lekko overkillowe, bo ja raz na kwartał rozpinałem wszystkie kable, wycierałem je z kurzu i z powrotem spinałem. No - lepsza taka choroba była niż np alkoholizm czy hazard ;) Było minęło, dzisiaj nie mam (na szczęście? ;) ) czasu na moje nerwice.

Osobiście jestem lekkim fanem Yamahy. Stosunkowo dobrze wycenione urządzenia. Bardzo funkcjonalne i dostępne w każdym segmencie. Masz proste sprzęty i półkę podchodzącą pod audio-voodoo, no i mają bardzo szeroką paletę produktów. Czy to źle, albo marka przez szeroką ofertę i pólkę też bliską budżet - traci 'elytarność'? No kurde nie i nie zapraszam do dyskusji.
Fajny wzmak. Ma bardzo ładny design, który wygląda jak po prostu klasyczne stereo, ma być schludne i ma grać. Ani podświetlane pokrętła, ani OLEDowy wyświetlacze nic nie dodają. Swego czasu HK miał linię z sprzetów stereo i przestrzennego z piano blackami i niebieskimi podświetleniami, bleh, wolę styl NADa ;)

Wracając do Yamahy, mam coś podobnego - amplituner stereo R-N301, https://europe.yamaha.com/en/products/audio_visual/hifi_components/r-n301/index.html#product-tabsp.
To odnoga już wygaszona, wycięta przez Yamahę, bo to ni czyste stereo, ale też nie do końca amplituner sieciowy. To jest przed erą Miracast, ma podstawowe funkcje 'network'. Spotify, ma radio internetowe (choć obłsugiwane przez archainczny i płatny vTuner), DLNA. Nie ma tunera DAB, bluetooth, więc takie coś 'pomiędzy', teraz albo masz czyste stereo, albo full urządzenia sieciowe.
Aż tak rozbudowanie nie jest, ale radio internetowe 'stroję' przez przeglądarkę, zamiast pilota jest apka (też stara, ale wystarczy) - a wygląda jak sprzęt sprzed 30 lat. I to mi się podoba.
Narzekasz @CyborgDE na jakieś półśrodki? To pacztera:

Po przedaży poprzedniego ampli do kina, sprzedałem też starszy Yamaszkowy odtwarzacz CDX-493. Niby nic specjalnego, ale wystarczał, stan idealny z papierami, za cenę taką, że teraz nie ma bata bym za tyle gdzieś go kupił. i 'przejściowo' kupiłem w ramach odtwarzacza - tak Yamahowe DVD. I tak się kulam, bo ciągle inne wydatki etc. A nawet na moje ucho - no jest kurde różnica... Ale kiedyś się dorobię.
Co do stolika - toć zadanie spełnia, czarny jest. Ważne, że stabilny i nie wpada w żadne wibracje. Chociaż jak chcę poprawić sobie humor to lukam na 'audiofilskie racki stereo', wiesz o co chodzi.
No i wpadaj ziom też w tematy gierkowe, popostuj z deczka ;)



CyborgDE

Cytat: JBSuper w Kwiecień 01, 2025, 01:18Lubię tę nutkę asymetrii, którą dodaje ten stelaż na sprzęty audio, który swoją drogą całkiem całkiem się wizualnie wpasował zarówno ze sprzętami, jak i z resztą umeblowania. Również to, że kolummy nie są idealnie prosto, a pod kątem, choć tu zgaduję (wybaczcie, nie siedzę tak mocno w kwestii audio jak pozostali), że taki zabieg ma na celu dostarczenia optymalnych wrażeń akustycznych zgodnie z danym pomieszczeniem.
Właśnie ten stolik ze sprzętem "na uboczu" też mnie urzekł, kiedyś zobaczyłem gdzieś takie rozstawienie w recenzjach takich stolików na Amazonie i postanowiłem zaadaptować ten pomysł do siebie. Coś innego niż pakowanie sprzętu pod telewizor, a inna sprawa że chciałem mieć to też jakoś fajnie wyeksponowane.

Co do ustawienia głośników, to może i trochę są ustawione tak, aby usiąść sobie na kanapie i być w centralnym punkcie, ale z drugiej strony nie jestem aż takim czarownikiem audio-voodoo, także głównym aspektem były kwestie wizualne.

Cytat: hankie w Kwiecień 03, 2025, 10:16...ja raz na kwartał rozpinałem wszystkie kable, wycierałem je z kurzu i z powrotem spinałem.
No to już grubo, aż mi się przypomniało jak sam raz na pół roku conajmniej rozbierałem PCta i go czyściłem z kurzu i wymieniałem pastę. Teraz nie otwierałem go już lekko z dwa albo trzy lata, pasta jest jeszcze starsza, ale biorąc pod uwagę fakt że mam pieydolca na punkcie sprzątania i mam dość sterylne mieszkanie, to tego kurzu jest tam w środku tyle co kot napłakał. Plus dochodzi do tego fakt że potrafię czasami przez dwa-trzy tygodnie z rzędu tego PCta nie odpalać.  :P

Cytat: hankie w Kwiecień 03, 2025, 10:16Bardzo funkcjonalne i dostępne w każdym segmencie.
O to to to! Właśnie to mi się w sprzętach Yamahy podoba, że mają coś nie tylko na każdą półkę cenową, ale też ogromny wybór. Ja szukałem prostego wzmaka stereo bez funkcji sieciowych i takowy jest w ofercie. Gdybym chciał sprzęt podobnej klasy za identycznie pieniądze, ale za to z funkcjami sieciowymi też by się znalazło. Dla każdego coś odpowiedniego.

Cytat: hankie w Kwiecień 03, 2025, 10:16Po przedaży poprzedniego ampli do kina, sprzedałem też starszy Yamaszkowy odtwarzacz CDX-493. Niby nic specjalnego, ale wystarczał, stan idealny z papierami, za cenę taką, że teraz nie ma bata bym za tyle gdzieś go kupił. i 'przejściowo' kupiłem w ramach odtwarzacza - tak Yamahowe DVD. I tak się kulam, bo ciągle inne wydatki etc. A nawet na moje ucho - no jest kurde różnica... Ale kiedyś się dorobię.
Co do stolika - toć zadanie spełnia, czarny jest. Ważne, że stabilny i nie wpada w żadne wibracje. Chociaż jak chcę poprawić sobie humor to lukam na 'audiofilskie racki stereo', wiesz o co chodzi.
Kurde, taki Yamaszkowy DVDik jest też ciekawym tematem. Dzisiaj może w dobie BRD jest to już mało użyteczny sprzęt poza wrzuceniem tam CDków, ale trzeba mu oddać że dobrze się prezentuje.

A ogólnie co do tematu audiofilów to lepiej nie zaczynać...  ;D Jak korzystasz z Reddita, to polecam ten thread:
https://www.reddit.com/r/BudgetAudiophile/
Można normalnie pogadać, poczytać sobie opinii o sprzęcie dla zwykłych śmiertelników i nikt nie wylicza Ci siatki basu po wrzuceniu zdjęcia i wmawia Ci że bez kabli za 2000€ będziesz miał brzmienie jak w wypierdzianym JBL Charge 3. Bardzo przyjemne community.

Sam opis dużo mówi:
"Ours focus is ... education, discussion, and sharing of entry and mid level separate & multi component audio systems. Generally speaking, that is 2 channel stereo systems assembled for music listening - things that are both "budget" and "audiophile". So being budget is not enough, nor is being "audiophile". Generally speaking, UNDER $1,000 spent per component is our threshold, although obviously that number will vary by the person. Budget for me was $50 (all in) at one time. Now I am fortunate that if I want to, I don't mind spending $500 a piece. Others can go more - good for them."

Cytat: hankie w Kwiecień 03, 2025, 10:16No i wpadaj ziom też w tematy gierkowe, popostuj z deczka

Wpadłbym, ale na razie nie mam zbytnio dużo do powiedzenia w tych tematach. Tak wypadłem z obiegu że nawet nie wiedziałem że Switch 2 wychodzi i się dowiedziałem o tym z memów na forum.  :P Ale jak coś uda mi się odpalić, albo wpadnie mi jakaś myśl, to na pewno się odezwę. Na razie pozostanę cichym obserwatorem.  ;)

"Umysł robota walczy z umysłem debila, taki los cyborgów."

Mitsu

Szanuje za elegancki styl i rozmach audio. Natomiast ekety są jak najbardziej w porządku ale nie nadają się w to miejsce w którym je miałeś. Sam mam ich kilka na ścianie i ciągle mi się podobają. :P

CyborgDE

Ano to że się nie nadają w to miejsce to całkowita racja, ale jakoś tak tam stały przez prawie dwa lata z przyzwyczajenia. Po prostu w momencie przeprowadzki nie było jeszcze koncepcji na salon i wleciały tam "resztki" starych mebli które jako tako pasowały. I tak jakoś się te meble zasiedziały.  :P

Ogólnie same w sobie są tak jak mówisz w porządku, tanie, modułowe mebelki które można dostosować do wielu zastosowań. Aktualnie wrzuciłem to w jedną wnękę w drugim korytarzu gdzie pasowały idealnie i zasłonięte kotarą pełnią funkcję półek na jakieś pierdoły na które zawsze nie ma miejsca. Kask to MTBka, jakieś świeczki, żelazko, odkurzacz obok i inne tego typu graty. Także jest to trzecie wcielenie tych szwedzkich kostek. Najpierw słupek na gry, potem stolik pod TV na leżąco, teraz znowu słupek ale we wnęce i zasłonięty. Modułowość tego systemu jest zbawieniem, zwłaszcza jak się ma kilka różnych modułów. Tak samo Kallaxy są dobrą opcja, również jestem wielkim fanem i sam zastanawiam się nad kupieniem tego bolszego Kallaxa w celu przedzielenia biura na dwa pokoje. Ilość akcesoriów do Kallaxów to istne zbawienie dla takich zastosowań. Dlatego też jestem fanem Ikeii. Niby tani szajs, ale koniec końców stabilny i wytrzymały nawet przy tarabanieniu tego przy przeprowadzkach, a do tego w razie potrzeby wiele ich produktów można małym kosztem zaadaptować do innych układów/pomieszczeń.

"Umysł robota walczy z umysłem debila, taki los cyborgów."

Mitsu

Też mam kallaxy, stał na nich crt, a potem trafiły pod schody. Też dokupywałem akcesoria, jakieś przegrodki itd. Ekety też zmieniały położenie w pokoju i też dokupiłem te pudełka kartonowe na wymiar xD. Ikea to jednak jest sztos. Potwierdzam 100% co mówisz. Niby szajs a jednak człowiek docenia.

CyborgDE

Cytat: CyborgDE w Marzec 31, 2025, 18:09...lecę kompletować graty na kolejne stereo, ale tym razem do sypialni
Poszło szybciej niż się spodziewałem  :P

Ale zacznijmy od początku....
Plany na zrobienie jakiegoś budżetowego audio z odzysku do sypialni urodziły się w mojej głowie jakoś 2-3 miesiące temu. Za bazę miało służyć to, co już posiadałem czyli głośniki podstawkowe Denon SC-F109. Takie oto małe grzmoty(zdjęcie z internetów):



Brakowało serca które ten sprzęt napędzi czyli jakiegoś wzmacniacza/amplitunera. Wizji było wiele. Nowe lampowe chińczyki z amazona które cieszą się sporą popularnością, była wizja kupienia Yamahy AS-301, ale z drugiej strony miało być to budżetowe audio, a wcześniej wymienione sprzęty wiązały by się z wydatkiem rzędu 300-400€. Niby można, ale nie taki był cel tego "projektu". Na jakiś czas odłożyłem sypialniane nagłośnienie na dalszy plan, zająłem się innymi projektami, między innymi salonem i tak sobie te głośniczki dalej wegetowały w sypialni bez żadnego źródła zasilania.

Nagle niespodziewanie powrócił do mnie mój były sprzęt sprzed lat, a raczej to co z niego zostało czyli baaaardzo budżetowy Subwoofer Philips SW968, który pochodził z kina domowego Philips SW984. Ogólnie średni sprzęt, ale mam z nim miłe wspomnienia, zwłaszcza przechodzenie Killzone na PS2 i trzęsącą się podłogę przy strzelaniu.  ;D
Jedynym problemem tego grzmota była jego aparycja. Sub przeleżał sporo lat w piwnicy u rodziców, tam był przestawiany z kąta w kąt, miał za sobą kilka przeprowadzek, także obudowa była w opłakanym stanie. Pomijając fakt że plastikowy front i srebrna okleina wyglądała po prostu tandetnie.



Postanowiłem że jeżeli ma zagościć na stałe w domu trzeba go jakoś odnowić tak, aby nie straszył wyglądem i był nieco bardziej wizualnie uniwersalny. Znalazłem service manuala w internecie, rozebrałem go w drobny mak, wymieniłem wtyczkę na nieco bardziej cywilizowaną, miałem jeszcze oplot z kabli głośnikowych które robiłem do głośników do salonu więc przewód zasilający poszedł w oplot, okleiłem obudowę folią dopasowującą się wzorem i kolorem do wcześniej wspomnianych Denonów a wszystkie elementy plastikowe wyszlifowałem, zapodkładowałem i psiuknąłem czarnym matowym lakierem z efektem lekkiej struktury.











Po złożeniu poczciwy staruszek prezentuje się tak. Myślę że wygląda dużo lepiej niż przed tym małym remontem, a prócz tego udało się zakryć wszystkie mankamenty jakich nabawił się przez lata składowania po piwnicach i rzucaniu go z kąta w kąt. Zanim ktoś się zapyta, to technicznie bez zarzutów, dlatego tej części nie ruszałem.



I tym to sposobem Subwoofer dołączył jako zbieracz kurzu do głośników. Jednak w niedzielę los się do mnie uśmiechnął i dostałem powiadomienie z portalu z ogłoszeniami lokalnymi na którym obserwuję sobie jakieś ciekawsze oferty. Dosłownie 2km odemnie ktoś usiłował sprzedać od trzech-czterech tygodni amplituner Harman/Kardon AVR 300RDS. Na początku wrzuciłem go sobie te 3 tygodnie temu do obserwowanych jedynie jako ciekawostkę, bo cena może i okazyjna już wtedy jak na jego stan wizualny, to dalej była dla mnie nieco zaporowa, a było to 120€ do negocjacji. Po tygodniu cena spadła do 100€ do negocjacji. Dalej obserwowałem razem z kilkoma innymi ogłoszeniami ale nie miałem zamiaru zawracać chłopowi gitary. Aż do zeszłej niedzieli gdzie nagle przyszło mi powiadomienie że cena artykułu została obniżona do 60€ do negocjacji. Niewiele myśląc umówiłem się z właścicielem tego kloca na poniedziałek. Nie przedłużając, to wczoraj podjechałem, przetestowałem na miejscu, obejrzałem, wyciągnąłem 50€ z kieszeni i zapakowałem tego olbrzyma do samochodu.



Stan jak się okazało nie tylko wizualny, ale też techniczny oceniłbym na bardzo dobry+. Jedynym mankamentem był pilot który nie działał i brakuje mu klapki baterii. Co się jednak okazało Harman/Kardon nie potrafił swego czasu robić chyba pilotów, bo na eBayu jest masa zamienników dedykowanych do tego modelu ze wszystkimi funkcjami. Zamówiłem pierwszy lepszy za 15€, jak dojdzie jutro to zobaczymy czy się to do czegoś w ogóle nadaje. Jeśli nie będziemy szukać oryginału albo ratować tego co dostałem w zestawie.



Całość prezentuje się tak. Kiedyś pomyślę nad jakimś innym rozwiązaniem dla telewizora i stojaczkami pod głośniki, na razie jest jak jest. Podrutowane z tego co tam się walało. Cenowo całość wyszła mnie niecałe 100€ uwzględniając koszt zakupu Ampli, nowego pilota i części materiałów do odnowienia Subwoofera. Cała reszta to odzysk i graty które kurzyły się przez lata po kątach.

A jak z wrażeniami z odsłuchu? Jestem bardziej niż zadowolony. Wiadomo że nie ma to podjazdu do sprzętu w salonie, ale nie zapominajmy że jest to sprzęcik który ma dostarczyć nieco lepsze wrażenia audio podczas oglądania filmów w wyrku przed spaniem i okazjonalnego słuchania muzyki.

"Umysł robota walczy z umysłem debila, taki los cyborgów."