[Corbi95] Retro Przygodo nadciągam!

Zaczęty przez Corbi95, Sierpień 24, 2026, 20:45

Poprzedni wątek - Następny wątek

Corbi95

Witam,

Przeglądając różne tematy na forum między innymi o Waszych ogromnych kolekcjach sprzętu i  dodatkowo przy zachęcie kolegi z forum @hankie, postanowiłem zacząć dzielić się swoim mam nadzieję nowym hobby przy którym zostanę na dłużej i które będę sukcesywnie rozwijał.
Macie koledzy i koleżanki tyle różnych konsol i innych gadżetów, że z podziwu trudno wyjść, można tylko myśleć sobie ile to lat kolekcjonowania, zbierania, ile czasu poświęconego na przeglądaniu aukcji internetowych, szukania ciekawych opcji na rozwój swojego prywatnego kącika ;-)
Pełen szacunek, żyję nadzieją, że kiedyś i mi się uda zebrać chociaż jakąś małą wystawkę, pewnie nie najszybciej bo hobby jak każde inne kosztuje, ale z czasem.... Dodatkową motywacją będzie na pewno chęć dzielenia się z Wami kolejnymi krokami zakupowymi, zapewne niejedno pytanie zostanie skierowane w celu porady, ale cieszę się, że dołączam do takiej społęczności.
Ja dopiero zaczynam, można powiedzieć od zera, ale mogę się już pochwalić pierwszym zakupem, który kurier dostarczył właśnie dziś, ale ale.... nieco krótkiej historii....
Urodzony 1995 roku od pierwszych swoich dni, w których zacząłem cokolwiek ogarniać (tak stwierdził mój tata), miałem możliwość obcować z zestawami komputerowymi gdyż mój tata w tej branży pracował, więc miałem dostęp do wszystkiego co wychodzi.... Stety niestety były to typowo komputery i osprzęt z tym związany.
Szczęście wkońcu nadeszło mimo wszystko i pewnego grudniowego wieczora, gdy gwiazdka śmignęła za oknem, rytuał mój domowy nakazywał wyjść na dwór aby gonić za nią i rozejrzeć się za gwiazdorem, usłyszałem dzwięk dzwonków (tak, tak, rodzice... nie gwiazdor... ale w tamtym dniu to był gwiazdor...), cofając się czym prędzej do domu, pod choinką ujrzałem pachnący świeżym nadrukiem karton "Nintendo 64" z grą Super Mario 64! Pierwsze rozgrywki wiadomo z tatą, niektóre mapki nie są tam przystosowane dla takiego małego smroda, żeby mógł tak łatwo sobie poradzić. I to właśnie był ten czas, który wspominam najlepiej. Jak się po czasie okazało, nie tylko ja się w tej grze zakochałem.... Musieliśmy się z tatą dzielić, ilości wspólnie spędzonych dni przy tej jednej konkretnej grze nie da się zliczyć. Sam przechodziłem ją w pełni kilkadziesiąt razy, to był taki mój drugi świat. Nawet gdy dostałem GoldenEye007 (niestety zgubione, ale jest na liście moich życzeń), które również kilkukrotnie przeszedłem (z tatą oczywiście), odpalałem częsciej mario gdyż ten świat nigdy mi się nie znudził.
To był tak na prawde mój jedyny czas z konsolą, ale trwał kilka lat z dwoma grami, rzekłbym, z jedną... ;-) Przy przeprowadzce, konsola poszła na strych, została niestety zapomniana, mój świat z kolegami się zmienił, wszyscy komputery, counter strike 1.6 i inne takie, to trwało całą szkołę tak na prawde.... Wtedy jako już prawie dorosły człowiek, otrzymałem (historia się powtarza) od taty z pracy, będące już sporo lat na rynku, xbox360, ale to już nie było to..... Gta V, Fify, strzelanki różnego typu, wyścigi... Grałem bo grałem, ale czułem, że to nie to samo. Xbox leży u mnie do dzisiaj oczywiście, znowu nadeszła era komputera i tak trwa to do teraz. Dodam, że dawno dawno był też okres gdy widząc w telewizji jakieś psp czy coś w tym stylu, bardzo chciałem, niestety nigdy nie było mi dane za dzieciaka dostać kolejnych konsol.
Na szczęście stwierdziłem, oglądając na youtube retro gry, że to jest właśnie to co mi się bardziej podoba. Wiadomo, nie jestem wdrożony w tego typu gierki, wiem, że jest to zupełnie inny rodzaj rozgrywki. Mając doświadczenie z większością dzisiejszych gier gdzie na przykład biegniesz, strzelasz, zabijasz, lecisz dalej, co chwilę zapisujesz....  Będzie mi trudniej powrócić do starszych konsolowych gier, które poziomem trudności, logicznym myśleniem są zdecydowanie na wyższym poziomie niż to co oferuje dzisiejszy rynek rozgrywki, ale mimo wszystko z trudniejszym startem wiem, że z czasem będzie mi to przynosiło więcej radości niż to co mamy dzisiaj na pc. Zresztą gdy irytacja osiągnie szczyt, zawsze można odpalić grę, która powoduje radość i poziomem jest przeznaczona dla nieco młodszych :-)  Człowiek nie ma już tyle czasu co za małolata, ale w wolnych chwilach.... Gdy druga połówka nie ma nic przeciwko.... To będzie właśnie ten czas!

No więc skoro nadszedł koniec historii to wracamy do dni dzisiejszych. Pojawiłem się na forum z racji przypomnienia sobie o N64 i chęci zakupowych nowych bajerów, konsol i gier. Zastanawiałem się nad Nintendo DSi, ale do wcześniejszego modelu przekonał mnie fakt możliwości skosztowania gier z GBA.
Dzisiaj kurier dostarczył do mych drzwi Nintendo DS Lite, które chciałem zakupić na forum, ostatecznie udało mi się trafić poza. Pierwsza myśl była taka aby szukać w super stanie, z oryginalnym kartonem, natomiast ceny, dostępność oraz porada kolegi z forum doprowadziły do tego, że nie ma co, karton nie jest warty kilku stówek, może w przyszłości typowo kolekcjonersko..... może.... Zobaczymy co czas przyniesie. Póki co stwierdziłem, że chce sobie po prostu pograć i cieszyć się konsolą.  Nie chciałem białej, inne kolorki też średnio, także jedyną opcją dla mnie była czarna, a trafiła się jeszcze ładniejsza przynajmniej dla mnie, więc jestem w pełni zadowolony.
Znalazłem coś takiego.... Obudowa wymieniona, ekrany również musiały być wymienione bo nie sądzę aby zachowały się bez ani jednej ryski. Konsolka dzięki temu wygląda jak nowa, wyciągnięta z pudełka, a szukając ds-a na olx dorwałem ją w pieniądzach takich samych jak pożółknięte, podrapane, w stanie raczej agonalnym.
Ja wiem, że w innej części forum pytałem o konkretne gry i zapewne za chwilę nadejdzie ten czas w którym się pojawią, ale no nie mogłem się powstrzymać i wybór co do pierwszej mojej luźnej gierki był oczywisty.... Jako iż w 3D mam na nintendo 64, tutaj chciałem typową platformówke, która po prostu wiem, że mi się nie znudzi i w którą na totalnym chillku będę mógł sobie zagrać i się odstresować. Mam nadzieję, że jest to oryginał (nie potrafię rozróżniać). W pudełku, z instrukcjami w wersji Europejskiej. Dostępność raczej ogromna z tego co widzę, więc nie jest to żadne WOW, ale jednak... moje ukochane Mario.

Każdemu kto to przeczyta, dziękuję :-)
Takie moje lekkie wypociny aby chociaż w małym stopniu podzielić się z Wami tym wszystkim i mam nadzieję, że aktualizacje będą stopniowo nadchodziły, a kolekcja będzie się powiększała o ile budżet będzie na to pozwalał. Każdy kiedyś startował, ja startuje z tym hobby od dzisiaj w takim stylu!

Koniec części pierwszej!




hankie

#1
Siema @Corbi95 !

I dobrze, że się dałeś namówić. Cieszę się, że też trochę napisałeś, na StrefiePSX lubimy poczytać, tym akurat się od grupki Fejsbukowej różnimy;) W ogóle ciekawe combo - pecetowiec z rodziny, ale zauroczony Nintendo (dlaczego w prezencie nie dostałeś Sony?).
Rozmyślaj, oglądaj, nie dawaj się presji kupowania, to ma być przyjemność. No i może z czasem rozruszasz też tematy Ninny :)

PS Co do obrazków  - to luknij pkt 3 regulaminu - głównie tutaj na IMGurze śmigamy, jest całkiem przyjazny i długo trzyma grafiki ;) > https://strefapsx.pl/forum/strona-i-forum/dziesiec-krotkich-porad-dla-kazdego-nowego-i-nie-tylko-forumowicza/.

Wawrzino

Fajny początek kolekcji. Tak szczerze, to podziwiam, że teraz wchodzisz w to hobby, bo jak to się mówi "tanio to już było ;) ". Każdy z nas kiedyś zaczynał, więc nie ma co porównywać się do osób, które mają zbiory od 10+ lat. U mnie zaczęło się od PSOne, które miałem w dzieciństwie (do dzisiaj mam z pudełkiem i całą papierologią!), a potem, lata później będąc u progu dorosłości, dokupiłem sobie Gameboya Color, o którym marzyłem w dzieciństwie. Wtedy to chodziły za 40zł, a na Allegro jeszcze królowały licytacje. 

Corbi95

Przy następnej okazji postaram się wrzucić zdjęcie tak jak mówisz.
Spytałem tatę o co chodziło, że dostałem Nintendo. Ale też zweryfikowałem w necie.
Firma Optimus w 1999 roku podpisała umowę z Nintendo. Stali się wtedy oficjalnym dystrybutorem konsol Nintendo takich jak Nintendo 64, gameboy color czy gameboy classic.
Nie pamięta dokładnie czy pracownicy dostali rabat na zakup czy przypadkiem kilka osób nie dostało po prostu w prezencie po konsoli.
Tym oto sposobem konsola wylądowała pod choinką :-)
Moi rodzice nigdy nie byli jacyś nastawieni żebym spędzał czas w domu przy grach, części komputerowe dostawałem bo po prostu przez taty pracę była ku temu okazja w Optimusie czy też w następnej firmie do której się przeniósł, więc trzeba było korzystać.
Stąd też brak prezentów w postaci konsol, nawet gdy chciałem to zapewne wyglądało to tak "idź kop w piłkę na dwór" albo "masz komputer, wystarczy Ci" hahahha

Wiem właśnie, dlatego rozwój hobby będzie spowolniony zapewne przez ceny, jakieś fajne gry na takiego dsa to wydatek kilku stówek. A na pewno będę chciał dokupować jakieś konsole również. Ale powoli, do celu.
Taniej nie będzie hahahah ale na przyszłość zawsze fajnie mieć taką kolekcje i pokazać młodszym jak to wyglądało kiedyś.

hankie

#4
Cytat: Corbi95 w Sierpień 25, 2026, 08:38Firma Optimus w 1999 roku podpisała umowę z Nintendo. Stali się wtedy oficjalnym dystrybutorem konsol Nintendo takich jak Nintendo 64, gameboy color czy gameboy classic.
Kiedyś byłem fanem marki Optimus, dodatkowo lokalnie był sklep z ich brandem i przedstawicielstwem gdzie często spędzałem czas i nawet z czasem pracownicy pozwalali mi posiedzieć na zapleczu (nazywał się Dobry Microsystems - trochę dziwna nazwa, ale darzyłem dużą sympatią właścicieli i pracowników, firma rodzinna). Ale kuźwa o tym fakcie nie wiedziałem! No i proszę, nowy człownek Forum i dodatkowa wiedza ot tak ;)

Ja długo miałem Pegasusa a potem Pegaklona, o PSX marzyłem. Przerabiałem różne konsole w tamtym czasie - z racji ich taniości (Sega Master System 2, trochę Komodziarstwa, GB classic kupiony na alleegro - jak jeszczy był seriwsem aukcyjnym), ale i tak do czasu wybrakowanego Szaraka grałem na Pegaklonie z racji dostępności i fajnych gierek jakie miałem. Peceta z Optimusa kupiła mama na raty wiosną 2002. I też moi rodzice zawsze woleli pojechać ze mną na obóz, kupić rower czy hulajnogę aniżeli pomyśleć o konsoli. Nikt z najbliższej rodziny nie grał - mojemu tacie starczyło 8bit, a wokół podwórka był raczejh biedne (tylko 1 sąsiad miał peceta). Ale jak to bywa - nasze dziecięce marzenia spełniamy będąc dorosłymi.  ;)

A co do kupowania, cóż jak wspomniał @Wawrzino > jest już drożej, każdy z nas już dilował/wymieniał itemy na swoje wymarzone, stąd pewnie brak odzewu na posta o kupnie. Trochę taniej chyba jest wciąż na Vinted - i chyba z rejonu Skandynawii...

Janusz

Ciekawa historia, szczególnie z tym N64 i fajnie, że się tym podzieliłeś.

W sumie pewnie wielu z nas by czekał podobny los, gdyby zamiast PSX w nasze ręce trafiło N64. W sensie raptem kilka gierek do ogrania bo z racji cen na wiele pozwolić sobie nie każdy mógł. To był taki minus piractwa i tanich gierek, można tego było mieć dużo przez co człowiek często nie miał czasu mocno wnikać w jakiś tytuł, tylko brał następną płytę i następną.

A z ciekawości, dlaczego na tych dwóch grach do N64 się skończyło? Nie kusiło kupić coś jeszcze, skoro to Mario tak wciągnęło?

Corbi95

@hankie dokładnie tak jak mówisz, kasy wtedy tak nie było, ludzie mieli priorytety, zapewne komputery to były bardziej dobra luksusowe, że tak prześmiewczo powiem hahaha Ale marzenia trzeba spełniać i to czego kiedyś się nie miało to chce się teraz o ile takie możliwości są ;-)

@Janusz Kusiło i to bardzo, ale ja zawsze byłem dzieckiem, który jeżeli już poprosił o coś to raz, jeśli była odpowiedz ''nie'' to nigdy więcej tematu nie poruszałem, cieszyłem się od małego tym co miałem od rodziców i to mi wystarczało ;-) Kiedyś poprosiłem o jakąs gre dodatkową, ale jeśli padła odpowiedź ''nie bo za drogie'' na przyklad, to odpuściłem i w sumie chyba nigdy więcej nie poruszyłem już tematu gier na N64 z rodzicami. A jak już byłem starszy i gdzieś jakieś swoje pieniądze dostawałem to były czasy z kolegami gdzie PC przeważały i nikt takiej konsoli nie miał. Więc gdybym chciał kupić gry na N64, zostałbym w tyle z PC, takie było wtedy myślenie młodego człowieka zapewne. Znowu od wejścia w dorosłość jakoś nie nachodziły mnie myśli, żeby grać na nintendo i tak zleciało aż do dzisiaj. Ile tych konsol Atari, pegasusy walało się wśród rodziny, wszystko było wyrzucane ''bo stare'', a  ja na to patrzyłem, ale człowiek nie pomyślał, że kiedyś nadejdzie taki czas.... Zresztą ja zawsze miałem miliony pomysłów i kasa rozchodziła się na różnie pierdoły hahahha Najwięcej pochłonęło wędkarstwo.
Mama kiedyś przypomniała przy całej rodzinie, jak była rozmowa o prośbach dzieci. "Dawid to nigdy o nic nie prosił, my mu sami kupiliśmy telefon, rower, on nigdy nic nie chciał, wyszedł na dwór z tatą, wystrugali miecz z deski i bawił się miesiąc tym'' i taka prawda, jak sobie pomyśle to chyba rodzice sami od siebie mi kupowali wszystko żebym nie był zacofany hahahha


Dostałem tajemną przesyłkę od kolegi z forum! Niestety dzisiaj nie mam czasu odpakować, dokonam tego zapewne jutro, lub bardzo bardzo poznym wieczorem jeśli będe miał energie. Pochwale się na pewno prezentem :-)

Corbi95

#7
Tak więc, wkońcu znlazłem chwilę czasu na przyjemności, z góry przepraszam za jakość zdjęcia i całą otoczkę, ale póki co musiałem jakkolwiek chwilę zagrać bo już nie mogłem wytrzymać hahhah
Kolega @alf z wielkim sercem, pomógł potrzebującemu i wręczył mi swój kineskopowy telewizor abym i ja mógł rozkoszować się retro grami! Wkońcu mogłem podpiąć swoje N64 i odpalić moją ulubioną gre :-) Po tylu latach straciłem wyczucie, kiedyś już grałem z pamięci, jak z automatu wszystko wychodziło, póki co nieco sztywniej z tym padem, ale cieszy tak samo jak przed laty. Wspomnienia powróciły!
Jestem bardzo wdzięczny za taką pomoc. W następnym tygodniu planuję zamówic Goldeneye007 lub Zelda Ocarina of Time, decyzja jak to u mnie zapewne będzie podjęta przed samym zakupem.


Odpalam też sobie Mario na DS, póki co po prostu przechodzę bez odkrywania dodatkowych ukrytych punktów, ale na pewno będę chciał to wszystko odszukiwać za jakiś czas żeby w jak największym stopniu odkryć tą gre. Na takiej konsoli nigdy nie grałem, muszę się zastanawiać nad każdym skokiem bo tu to wyczucie zerowe z tym sterowaniem hahahah Co chwile gine bo albo skok źle wymierze, albo coś innego odwale. Na szczęscie jestem z osób cierpliwych i zamiast frustracji sam z siebie się śmieje, że wygląda to jakby inwalida grał hahahha
To jest właśnie to co mi się podoba, musisz sam coś wykombinować żeby coś dodatkowo odkryć.... Z jednej strony nie jestem zwyczajny po tym jak od lat grałem w gry, które mówiły ''idź tam... idź tam....'', ale jak już opanuje ten rodzaj rozgrywek i będę potrafił myśleć tak jak w danej grze jest to wymagane to będę sam z siebie dumny. Nie chcę korzystać z internetów i patrzeć na rozwiązanie bo nie o to w tym chodzi ;-)

Jeszcze raz serdecznie dziękuję, będę dbał o sprzęt żeby służył mi latami!

PS. Jakby ktoś potrzebował kabelek do ładowania 3DS to w cenie przesyłki mogę komuś wysłać bo przez przypadek dorzucili mi do DS Lite.





hankie

No i masz @Corbi95 real experience;) Tak jak się kiedyś grało... Jakie spostrzeżenia? Nostalgia obroniła tytuł, czy od czegoś się odbijasz i Cię brzydzi?

Corbi95

Wszystko w jak najlepszym porządku, że tak powiem hahahah jedyne co to nie pamiętałem, że trzeba było tyle klikać żeby kamera się dobrze w grze ustawiała. Kiedys to tak jak mówię, ręka działała jak automat przy tej gierce i wszystko naturalnie samo wychodziło, ale to chwila ogrania i się przyzwyczaję ponownie :-) w weekend pewnie znajdę chwilę czasu to będę mógł zasiąść przy konsoli i dłużej sobie pograć.

Tak sobie pomyślałem wczoraj jak odpaliłem Mario, że tak na prawdę to pamiętam gdzie są wszystkie gwiazdki i jak je zdobywać, ale dla osób które odpalilyby taką grę pierwszy raz w życiu to jest długa zabawa w odkrycie tego całego świata.
Gdy sprawie sobie taką zelde na przykład, w która nigdy nie zagrałem to również będzie odkrywanie wszystkiego po raz pierwszy, dochodzenie samemu aby przejść całą grę. Te stare gierki pod tym względem są ciekawe, że nie jest to takie hop siup, nikt Cię w nich za rękę nie prowadzi i nie pokazuje dokładnie co zrobić. Zdecydowanie bardziej moim zdaniem można się w retro gamingu wciągnąć w rozgrywkę i zanurzyć w tym świecie gry.

Corbi95

Do kolekcji dołącza moja druga gra na DS Lite.
Zdobyłem oryginał Metroid Fusion w wersji EUR z całym kompletem, pudełko, instrukcje itd. Sprzedający na życzenie spakował dodatkowo kartonik w ochronkę i tak będzie sobie spoczywał na wieki.




Dwa kolejne zamówienia niedługo pewnie powinny się pojawić wśród moich gier, na pewno będę się chwalił!


Co do metroid..... Choroba rozłożyła i nie mam ogromnych chęci do grania, ale mimo wszystko coś tam pomału pykam. Wczoraj skończyłem sektor 5 i jestem na save w sektorze 6. Muszę przyznać, że to jest zupełnie coś innego niż to do czego jestem przyzwyczajony.  Tutaj trzeba dosłownie szukać przejść, praktycznie żadnych podpowiedzi. Tak na prawdę biegasz po całym sektorze i można sobie stawiać bombe przy bombie gdyż jakieś ukryte przejście może się znajdować w najmniej oczywistym miejscu, a prowadzić do rozwiązania misji.  Wiem, że to co mówie, pewnie dla większości tutaj jest normalne, ale dla mnie to nowy świat rozgrywki bez podpowiedzi, bez używania internetu żeby coś rozwiązać. 4 sektor póki co przyniósł mi najwięcej problemów, zablokowałem się w pewny momencie, ale przy tej grze nie mam czegoś takiego, że chce odłożyć i zapomnieć, tylko wciąga na maksa i chcesz za wszelką cenę znaleźć to miejsce żeby przejść dalej. Delikatne problemy powoduje korzystanie z boosta, nie wiem czemu, ale w niektóryhc miejscach nie potrafię go użyć, brakuje mi miejsca do rozpędzenia, ale spokojnie! Ogarnę to na pewno.

Tak samo jeszcze przyzwyczajenie się do przycisków DS Lite, czasami trzeba szybko reagować i lekko się człowiek pogubi co gdzie kiedy nacisnąć. Mam jakiś dziwny chwyt tej konsoli gdyż boli mnie kciuk. Jestem ciekawy czy granie w tą grę na GBA jest wygodniejsze czy to kwestia mojego niegrania na konsolkach typu handheld.

makumator

hmmmm ,masz jakoś zweryfikowane, że to oryginał EUR na 100%? repro z aliexpress + etsy  wyglądają identycznie

FEJK METROID BOX INSRUCTION

alf

Cytat: Corbi95 w Wrzesień 10, 2026, 12:40samo jeszcze przyzwyczajenie się do przycisków DS Lite, czasami trzeba szybko reagować i lekko się człowiek pogubi co gdzie kiedy nacisnąć. Mam jakiś dziwny chwyt tej konsoli gdyż boli mnie kciuk. Jestem ciekawy czy granie w tą grę na GBA jest wygodniejsze czy to kwestia mojego niegrania na konsolkach typu handheld.


Kwestia ze jestes nowy w handheldach duzo robi, bo trzeba sie przyzwyczaic. Handheld nigdy nie jest tak ergonomiczny jak normalny pad + konsola + telewizor, musisz liczyc sie z szybszym meczeniem dloni.

Druga sprawa to DS Lite. Ten model mialem bardzo dlugo i jego wada bylo niewygodny chwyt. Konsola jest mala, kanciasta, ma male przyciski i bardzo niewygodnie korzysta sie z bumperow L i R za wyswietlaczem. Jej zaleta natomiast praca baterii ponad 10 godzin grania i calkiem jasny i kolorowy wyswietlacz.

Kilka lat temu kupilem sobie DS Fat (najstarszy model, tzw. classic) by sprawdzic czy bedzie lepiej sie go trzymalo i jest o niebo lepiej. Konsola jest lekko zaokraglona, ciezsza, jakby z lepszej jakosci plastku. Przyciski jakby wieksze i maja metalowe klikajace membrany, do L i R siega sie duzo lepiej. Jej wada to max kilka godzin na baterii, mniejsze bledsze i ciemniejsze wyswietlacze (chyba nawet nie maja regulacji jasnosci).

Mozliwe ze mam gdzies w szafie jakies zapasowe DS Faty bo mialem wiecej niz jeden, gdybys kiedys chcial stac sie posiadaczem to daj znac.

hankie

DS Lite akurat jak miałem okazję pograć to rzeczywiście wchodzi między palce;)
Tak naprawdę kciuki muszą się zahartować do grania na konsolkach. Uwierz mi że ja po długiej przerwie jak na PSP wsiadłem jeszcze za czasów możliwych nocnych godzinnych albo paru;) sesji to nawet do całkiem ergonomicznych przycisków musiały się palce przyzwyczaić.

Może też że już jestem w stu procentach biurasem, A jak majsterkuje to jednak zakładam rękawice to też ma wpływ ha ha;)

Tak widzę że w konsolach Ninny gustujesz, za jakiś czas granko na Switchu czy za nowa konsola?

Corbi95

#14
@makumator
Kolega z forum, który zna się na tym pomógł mi zweryfikowac czy to oryginał. Widziałem w innych wątkach, że innym również pomagał. Co do kartridża, kolory, wytłoczony numerek 12 (na zdjęciu nie widać), napis od środka na płytce tak jak powinno być wszystko. Jeżeli chodzi o zniszczenia, również pokazują, że jest to oryginał. Mimo, że jest w bardzo dobrym stanie całość, to jednak widać ząb czasu na wszystkim.
Sprzedający zresztą był kolekcjonerem i miał same pozytywne opinie. Gra kupiona z polskiej kolekcji, nie zza granicy.

@alf
No właśnie, glownie gdy muszę używać tych górnych przycisków jest problem z ergonomia konsoli, wtedy całe dłonie jakos tak się układają, że nieco więcej czasu na konsoli i kciuki bolą. Druga sprawa, że mam nieco ponad 190cm wzrostu i dłonie stosunkowo duże, więc to na pewno też nie pomaga. Kiedyś na pewno wleci pierwszy DS, będę pamiętał!

@hankie
Póki co na pewno będę sporo gierek ogrywał na ds lite bo przypasował mi ten sposób grania. Będą wlatywały gry z DS oraz GBA.

Aktualnie dotrą do mnie dwie gry na N64.

Następne plany z gier to jeszcze coś do grania na DS. Wtedy będę się czaił na Nintendo SNES, gamecube i coś z gameboya.
Chce stać się posiadaczem również starszych konsol takich jak Famicom, Atari i innych z czasem.
Ceny gier blokują trochę i opóźniają zakupy gdyż raczej celuje w oryginały z całym wyposażeniem typu kartonik, instrukcje itp. Ile się da tyle będzie oryginalnych, niektóre  najdroższe będą na pewno bez pudełek byle pograć.
Switch raczej nie, jak już to w stronę starszych będę się kierował w pierwszej kolejności.