Nintendo 64 z bogatą historią :)

Zaczęty przez Janusz, Styczeń 11, 2016, 16:43

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Trafiła dziś do mnie konsolka Nintendo 64. Przyznam szczerze, że tak zdezelowanego okazu chyba jeszcze nie miałem w kolekcji :)




Jestem dość niewrażliwy na syf, brud i ubóstwo, ale powiem wam że chyba pierwszy raz w życiu po otwarciu paczki myślałem, że zwymiotuję. Zapach fajek i cholera wie czego zabija.

Nie zawracałbym wam jednak kopary, gdyby nie ciekawe plomby, które zdobią tę konsolę :) Na pewno miała bogatą historię :D






W tym wszystkim trochę przykro, że człowiek musiał popykiwać na Pegasusie przez tyle lat bo rodziców nie było stać na nic więcej, a tu jakiś kryminalista nie dość, że na garnuszku państwa to jeszcze sobie w Mario popykiwał. Lata mijają, a w tej kwestii niewiele się pewnie zmieniło.





Mitsu

Ale Ci sie trafiło ... Chyba gorzej sie nie dało

gumislav

Kurde, no jak dla mnie bomba! To jest egzemplarz z historią i to jednocześnie kawałek historii rodzimego więziennictwa. Swoją drogą mega creepy item. Możesz sobie wyobrażać ilu gwałcicieli, morderców i recydywistów na tym cięło... albo zwykłych alimenciarzy. Pamiętaj, że w kraju z którego konsola pochodzi wierzy się, że przedmiot przesiąka duchem swojego użytkownika ;) Nie pozbywaj się tej plomby bo ci cofnę zgodę na posiadanie!
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

retron67

grubo,aja myślałem,że w ZK tylko w plejstejszon sie gra

Schizo

Ja bym to oprawił w pleksi :D Eskponat jak się patrzy :D
Mój kanał na Twitch: https://twitch.tv/lubiestaregry

Janusz

Pójdzie do piwnicy, albo gdzieś do pudła :) Czemu ją w ogóle kupiłem? Bo podpatrzyłem, że ma rozszerzenie pamięci więc za 20zł (+ tyle samo wysyłka) nie mogłem się oprzeć.

Swoją drogą na bogato widzę w tych więzieniach mają ;) Nie dość, że konsole to jeszcze z rozszerzeniami.

SALADYN

Konsola w zakładzie karnym to nic niezwykłego. Pocieszy was pewnie fakt że tego typu sprzęt więźniowie muszą sobie organizować we własnym zakresie, nikt im nie sponsoruje z kieszeni podatnika konsol, gier czy nawet telewizora. Polskiemu więziennictwu daleko do poziomu skandynawskiego gdzie paka bardziej przypomina sanatorium. Z nowszymi generacjami więźniowie mają jeszcze większe problemy bo nie mogą oni posiadać niczego co łączy się w jakikolwiek sposób z internetem. Przynosząc z przepustki PS3/X360 bądź coś nowszego skazany musi mieć z konsoli wymontowane moduły łączności bezprzewodowej i posiadać zaświadczenie od producenta bądź autoryzowanego serwisu o takowej modyfikacji.

Quake96

Saladyn dobrze prawi.

Znałem kiedyś gościa, który bodaj za jakieś prace społeczne musiał odsiedzieć z miesiąc, więc dziewczyna przyniosła mu jego PSone. W ciupie nie ma nic za darmo, więc ten sprzęt nie należał do samego aresztu, a do kogoś kto tam siedział :P

Swoją drogą, sprzedawać konsolę z takimi plombami to trochę siara :D

Janusz

No właśnie to samo sobie pomyślałem. Jakby to była moja konsola to bym chociaż te plomby pousuwał bo by mi było wstyd takie coś sprzedawać :D

Manifesto

Wydaje mi się, że najczęściej odpalana grą na tym sprzęcie było Goldeneye, a zwłaszcza 5 misja - Severnaya, która ma miejsce w więzieniu ;)

A tak btw - uważam, że tego typu wygody w więzieniu są przesadą. W szpitalach pacjenci dostają racje żywnościowe, które służą jedynie temu aby pacjent nie umarł z głodu, a za oglądanie TV muszą często płacić wrzucając monety. Tymczasem skazańcy mają warunki lepsze od cierpiących, chorych ludzi. I argumentu o tym, że pobyt w więzieniu jest dłuższy uważam za śmieszne, bowiem nikt nikogo na siłę kryminalistą nie uczynił.

Gummy

Nie chcę nikogo na siłę do czegokolwiek przekonywać, lecz warto poznać drugą stronę medalu:
http://kotkowicz.pl/2015/12/08/propozycja-pis-dotyczaca-wiezniow-to-poroniony-pomysl/

A samo N64 z plombami z Białołęki byłoby u mnie numerem jeden. W życiu bym tego nie zerwał.

Janusz

System więziennictwa w tym państwie jest chory i zgadzam się z Manifesto w tej kwestii. Uważam, że posiadanie swojej konsoli to raczej zbędny przywilej. Moja siostra kiedyś była z dzieckiem na oddziale zakaźnym to do dziś pamiętam jak to wyglądało - parking przed szpitalem płatny, telewizja żre 5zł jak popaprana i też płatna, czajnik elektryczny trzeba było po kryjomu grzać, a taki więzień bardzo często ma wszystko za free, opiekę zdrowotną na miejscu i jeszcze zje dobrze. Inna kwestia że u nas więzienia to przechowalnia i w ogóle nie resocjalizują. Zwykle więzień wraca gorszy niż jak tam poszedł. Jak dla mnie to raz jak ktoś ma np. emeryturę itp. jakiś dochód to powinien płacić za pobyt w więzieniu oprócz kary, a dwa powinien być system przyzakładowych lub nawet zewnętrznych zakładów pracy dla takich ludzi, gdzie pracowali by na siebie i może na innych np. tych ze szpitala, a nie na odwrót.

Co do samego N64 i w co grali to sądząc po rozszerzeniu to coś większego musiało być, może DK64 :)

Gummy

Pewnie, sam jestem zwolennikiem tego by więźniowie odpracowali swoje. Jestem przeciwny temu by przez kilkanaście lat bądź nawet dożywotnio utrzymywać więźniów. Szczególnie tych najgorszych szumowin, na których nie żal stryczka. Choć przyznać muszę, że pewną rację we wpisie z linku powyżej też widzę. Temat ciężki i nie sposób oddzielić czarne od białego, niemniej reforma całego systemu więziennictwa jest konieczna. I służby zdrowia. I szkolnictwa. I tak dalej i tak dalej.

A samo N64 z aresztu śledczego - dla mnie ciekawostka i swego rodzaju rarytas. Zdecydowanie wolałbym trzymać w takim stanie w jakim jest. Może z delikatnym odświeżeniem ;)

hankie

@Bodzio, jak grypserska Nintendzina?
Wziąłeś się za jej restauracje czy jest w stanie nabytym? Osobiście od razu bym ją wykąpał, cholera wie co uzytkownik wcześniej łapskami robił :)

Janusz

Sorki, nie zauważyłem pytania :D Ale JUŻ odpowiadam ;) Siedzi w pudle póki co, nie miałem czasu do niej zajrzeć.

Zajrzałem tu przy okazji filmiku, kto wie może w mojej siedzą jakieś skarby. ;)