Blog dla fanów N64 i nie tylko

Zaczęty przez Janusz, Luty 06, 2026, 18:04

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Cytat: killy9999 w Luty 06, 2026, 23:17Z wszystkich konsol Nintendo, N64 jest dla mnie najsłabszą - nie przychodzi mi do głowy żadna gra z tego systemu, która chociaż odrobinę by mnie interesowała. Nie wiem w jaki sposób N64 było sukcesem, a GameCube porażką. To znaczy wiem - GameCube musiał konkurować z PS2 i wyglądał jak zabawka - ale chodzi o to, że N64 to dla mnie największy niewypał Nintendo.

Konsola miała spore możliwości, problem z tym, że spóźniono jej premierę na tle konkurencji i postawiono na archaiczny nośnik. Wystarczyło by ubić sprzęt w zasadzie zanim zadebiutował. O przekombinowanym padzie nie wspomnę, choć przyznam szczerze, że gdyby nie skopany analog to grało mi się nim nawet przyjemnie.

Ciekawe, że sprzęt mimo globalnej klapy, poradził sobie na tym tle tak dobrze w Ameryce. Zresztą to amerykański oddział Nintendo ciągnął tę konsolę. W Europie ta konsola praktycznie nie zaznaczyła swojej obecności na rynku, a w Polsce to już w ogóle. W amerykańskiej popkulturze za to mam wrażenie N64 jakoś nawet bardziej się zakorzenił i jest lepiej wspominany niż PSX.

killy9999

Cytat: Morden w Luty 06, 2026, 23:56O gustach się nie dyskutuje
Ja uważam, że po to jesteśmy na forum dyskusyjnym, żeby mimo wszystko dyskutować :-)

A co do meritum, patrząc po wymienianych tytułach rozumiem, że te najważniejsze to po prostu platformówki? To by wyjaśniało moje podejście do N64. W platformówki grywam bardzo rzadko i raczej nie docenię starych klasyków z tej platformy. Za to bardzo lubię JRPG, a tych na N64 chyba właściwie nie było. Co dziwi tym bardziej, że poprzednik N64 pozostaje jedną z najważniejszych platform dla tego gatunku.

Mcin

Cytat: killy9999 w Luty 07, 2026, 14:08Co dziwi tym bardziej, że poprzednik N64 pozostaje jedną z najważniejszych platform dla tego gatunku.

Nie dziwi, bo sprzedaż w N64 w JP to grosze były.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Janusz

Bardziej chodzi o to że Sony odebrało im Squaresoft, na co wpływ miał również nośnik. Rok 1997 był przełomowy dla tamtej generacji, gdyby to Nintendo utrzymało Square i miało FFVII u siebie to PlayStation nie byłoby tak łatwo zdominować tego rynku. To było to paliwo, którego zabrakło w Japonii by N64 mogło myśleć o czymś więcej.

Mcin

Raczej chyba gwóźdź do trumny. Przegrali też z Saturnem, ktróy wszędzie poza polską #nikogo.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

12step

CytatO gustach się nie dyskutuje

8 na 10 postów na tym forum dyskutujemy o tym  C:-)

Kontynuacją SNESa to był PSX właśnie, jakby na to nie patrzeć.

Saturn też chyba nie był aż tak niepopularny, jak  się uważa.
ore ore szabadabada amore

Janusz

Cytat: Mcin w Luty 07, 2026, 15:41Przegrali też z Saturnem, ktróy wszędzie poza polską #nikogo.

Ale że kto przegrał?

12step

ore ore szabadabada amore

Morden

Cytat: killy9999 w Luty 07, 2026, 14:08A co do meritum, patrząc po wymienianych tytułach rozumiem, że te najważniejsze to po prostu platformówki? To by wyjaśniało moje podejście do N64. W platformówki grywam bardzo rzadko i raczej nie docenię starych klasyków z tej platformy. Za to bardzo lubię JRPG, a tych na N64 chyba właściwie nie było. Co dziwi tym bardziej, że poprzednik N64 pozostaje jedną z najważniejszych platform dla tego gatunku.

Nintendo zawaliło sprawę tracąc Square i Enix, a to co na N64 wydało Namco nie może równać się z grami, które wypuścili na PlayStation. Bez Namco obraz PlayStation byłby zupełnie inny.

Co do gatunków, nie ma co owijać w bawełnę. N64 na pewno nie jest konsolą dla fanów jRPG, ale jej biblioteka to nie tylko doskonałe platformówki. Wymieniłem akurat te, bo odznaczały się na tle tego, co dostępne było w tym samym czasie na PlayStation, które w temacie otwartego 3D w platformówkach było zdecydowanie do tyłu.

Na N64 nie importowałem aż tak często (w porównaniu z Saturnem i PS1), ale jednym z obowiązkowych moim zdaniem tytułów na tę konsolę zawsze było Sin & Punishment.


Dziś pograć można na wiele równych sposobów i jeśli się nie mylę, można w to pograć nawet na Switchu w usłudze online. Na Wii i Wii U było na bank, w VC.

N64 było też pierwszą konsolą na której zetknąłem się z Dobutsu no Mori, a które do EU trafiło dopiero na GC.


Był wtedy hype, było inaczej. Mischief Makers, F-Zero, Bangai-o, 1080, Snowboard Kids, Diddy King Racing, Mickey's Speedway, Paper Mario, Killer Instinct Gold, Mortal Kombat 4, Quake 2, Mario Party x3, Ogre Battle 64 ... Długo mógłbym wymieniać gry przy których naprawdę dobrze się bawiłem. Nie raz wspominałem, że po niektóre pędziłem do sklepu, taki byłem podjarany ich premierą.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

alf

Cytat: Morden w Luty 07, 2026, 23:09Ogre Battle 64 ...

O prosze, a wiec jakis RPG jednak był na N64  O:-)  fajne tytuły wymieniłeś. Oprócz platformówek ta konsola jeszcze kojarzy mi się właśnie z FPS-ami. Goldeneye, Perfect Dark, Quake, Quake 2, Turok x4, Doom 64.
Nie jestem teraz pewien na 100% ale wydaje mi się, że pierwsza część Quake nie wyszła na PSX ani Saturna i tym samym jest exkluzywem na N64 (nie licząc oczywiście PC-ta).

12step

Cytat: Morden w Luty 07, 2026, 23:09Długo mógłbym wymieniać gry przy których naprawdę dobrze się bawiłem

Nie oszukuj, bo wymieniłeś pewnie wszystkie.

Ogre Battle to bardziej strategia niż jrpg.
ore ore szabadabada amore

Morden

Cytat: alf w Luty 08, 2026, 00:18Nie jestem teraz pewien na 100% ale wydaje mi się, że pierwsza część Quake nie wyszła na PSX ani Saturna i tym samym jest exkluzywem na N64 (nie licząc oczywiście PC-ta).

Istnieje port na Saturna, bardzo dobry zresztą. Zrobiło go Lobotomy Software. Ci sami, którzy odwalili Exhumed.

Cytat: 12step w Luty 08, 2026, 00:30Nie oszukuj, bo wymieniłeś pewnie wszystkie.

Space Station Silicon Valley, Mario Tennis i Golf, RR64, Lylat Wars, Wave Racer, Blast Corps, Smash Bros ... I tak dalej. Dziś wiele z tuch gier nadal potrafi dostarczyć sporo radochy, ale chwalone pod niebiosa Goldeneye ciężko polecić. To już lepiej sięgnąć po Turoka 2.

Osobiście N64 uważam za świetną konsolę. Owszem, ilość klatek na sekundę w wielu grach posostawiała sporo do życzenia, ale praktycznie wszystko 1st party można odpalać w ciemno. No... Może poza Majora's Mask, ktore już w chwili premiery chrupało zbyt mocno, nawet jak dla mnie. Ten sam åroblem ma Banjo Tooie, dlatego części drugiej nie darzę aż takim sentymentem.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

Namingway

#27
Ja tam też sentymentu do N64 nie posiadam żadnego i moim zdaniem również jest to najsłabsza konsola Nintendo ( jak i najsłabsza konsola w ogóle ) jaką wypuścili na rynek. Co prawda było kilka fajnych gier, Jak Mario 64, Mario Party, Golden Eye, Perfect Dark czy Star Wars, Jednak Ruch z Cardridge'ami to był strzał w kolano. Zawsze ( w czasach świetności N64) wydawało mi się, że to Konsola bardziej z kategorii "zabawek dla dzieci" niż poważny sprzęt jakim wydawały mi się konsole z napędem CD jak Saturn Czy Playstation. No i nawet wtedy się zastanawiałem czemu grafika na tym tak (słabo) wygląda jak niby konsola 2x mocniejsza od PSX? Dziwaczny Pad gdzie gałka się urywała po kilku bardziej intensywnych sesjach w Mario Party. Jakieś Rumble Packi śmieszne aby mieć tam wibracje itp. No jakoś Słabo się to prezentowało nawet wtedy i szczególnego wrażenia nie robiło.

Na pewno dużym plusem były cztery wejścia na pady. Nie wiem jak było u was, ale u mnie w mieście były popularne salony gier z konsolami gdzie grało się na godziny i tam N64 sprawdzało się świetnie jako konsola do gier multiplayer. Golden Eye, Perfect Dark czy Mario Party były mega popularne i zawsze przy tych grach była super zabawa. Ale tak z perspektywy czasu to nie bardzo chciałoby mi się do tych gier wracać. Może do Mariana jedynie. Nigdy nie chciałem mieć tej konsoli w posiadaniu i nawet jak mi kiedyś przypadkowo udało się fajny zestawik zdobyć, to jeszcze tego samego dnia konsole sprzedałem innemu koledze.

killy9999

Cytat: Morden w Luty 07, 2026, 23:09Nintendo zawaliło sprawę tracąc Square i Enix
To jedno, a dwa że w ogóle nie dali rady przyciągnąć wydawców tworzących JRPG. Na PSX było tego gatunku zatrzęsienie, z czego sporo od jakichś właśnie mniej znanych studiów: Wild Arms, Alundra, Grandia i Lunar (oba ze studia Game Arts, które wydawało też na Saturna, ale nie na N64), Arc the Lad, Suikoden (od Konami), Breath of Fire (od Capcomu)... no ta lista jest masakrycznie długa. Po prostu wygląda to tak, jak by nikt właściwie nie chciał robić JRPG na N64. Nawet Intelligent Systems, które właściwie zawsze robi dla Nintendo, nie wypuściło żadnego Fire Emblem, tylko przeskoczyło ze SNESa na GBA.

alf

Cytat: Morden w Luty 08, 2026, 00:59RR64

Ridge Racer jest na N64 ?! Nie miałem pojęcia! Dzięki za hint!


Cytat: Morden w Luty 08, 2026, 00:59chwalone pod niebiosa Goldeneye ciężko polecić. To już lepiej sięgnąć po Turoka 2.

Jest mi bardzo przykro że spuszczasz do kanału Goldeneye, grę przy której spędziłem sporo godzin. To mój ulubiony tytuł na N64, zaraz obok Mario 64 i Banjo Kazooie. Uważam, że nadal dobrze się trzyma, tak samo jak Medal of Honor na PSX. MoH właściwie wydaje się wiele czerpać z Goldeneye i gameplayowo postarzał się nieco gorzej (jest bardziej drewniany) a i tak jest dla mnie grą 10/10 i nadal w niego gram.


Cytat: Morden w Luty 08, 2026, 00:59Osobiście N64 uważam za świetną konsolę. Owszem, ilość klatek na sekundę w wielu grach posostawiała sporo do życzenia, ale praktycznie wszystko 1st party można odpalać w ciemno. No... Może poza Majora's Mask, ktore już w chwili premiery chrupało zbyt mocno, nawet jak dla mnie. Ten sam åroblem ma Banjo Tooie, dlatego części drugiej nie darzę aż takim sentymentem.

Tak, zgadzam sie w 101%. Grałem w Zelda Ocarina of Time i Banjo Kazooie, obie przeszedłem (no może prócz Zeldy gdzie utknąłem gdzieś pod koniec). Mam też Tooie i Majora ale jakoś tak się do nich nie przywiązałem zbytnio by pograć dłużej, mimo że są bardziej rozbudowane niż ich protoplaści. Nie pamietam jak Tooie, ale Majora wymagała do uruchomienia expansion packa (rozszerzenie pamieci RAM).