Co aktualnie czytacie?

Zaczęty przez Janusz, Styczeń 06, 2024, 20:10

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Mamy wątki o filmach i muzyce, a jakoś o książka czy prasie nie ma nic, więc pora to zmienić :)

Z nowym rokiem postanowiłem trochę nadrobić klasykę i przypomnieć sobie lub nadrobić kilka pozycji książkowych.
Rok rozpocząłem od Frankensteina i muszę przyznać, że lektura bardzo przyjemna i kompletnie inna niż to jak prezentuje ten świat i historię kultura masowa. Przykładowo ja długo za dzieciaka myślałem, że Frankenstein to ten potwór z książki, a nie gość, który go stworzył ;) Polecam bo i książka niezbyt długa, a sama historia ciekawa i dość tragiczna niestety ;/


Stall

Mi z kolei podobał mi się klimat filmu Marsjanin, więc postanowiłem sprawdzić ile wątków zostało zmienionych/pominiętych względem książki.

Janusz


Stall

Jestem gdzieś w połowie i podobają mi się dokładniejsze opisy problemów i ich rozwiązywanie przez głównego bohatera. Jest dużo więcej historii i opisów pobocznych niż mogło być zawarte w filmie, więc lepiej złapać kontekst i charakterystykę innych postaci oraz mechanik, bez jednoczesnego zanudzania. Ogólnie jak się komuś podobał film to mogę polecić.

Janusz

Dobrze się czyta czasami takie książki po seansie filmu. Taka wersja reżyserska na papierze, które rozszerza wiele wątków lub przedstawia te niepokazane w filmie. Dla mnie plus też taki, że czytając można sobie łatwo wyobrazić to wszystko widzą postacie filmowe. Oczywiście pod warunkiem, że film za bardzo nie odbiega od książki. W takiej kolejności czytałem choćby Pottera, czy Władcę Pierścieni, a więc najpierw filmy, a potem książki. W drugą stronę czasem można się za bardzo rozczarować.

Wawrzino

Jeśli chodzi o książkowe adaptacje filmów, to mocno polecam książkową wersję Łotra Jeden. Mocno wchodzi w głowy bohaterów i ich emocje oraz rozważania, czego nie da się dobrze przedstawić na ekranie. No i czyta się to jak niezłą wojenną książkę, po prostu osadzoną w klimatach Star Wars.

Janusz

Ostatnio mniej gram, więcej czytam.

Nie spodziewałem się, że tak wsiąknę w tę historię, która przecież została przemielona przez popkulturę na milion sposobów. Dużo lepiej mi to podeszło niż ostatnio Frankenstein, który też był dobry. Co mnie chyba najbardziej zaintrygowało, że w tej historii o Draculi, w sumie to najmniej Draculi właśnie :D


Megadeth

Przepraszam za lekki offtop @Janusz - ale trafiłeś z tym zdjęciem idealnie, bo ostatnio szukam dla siebie i żony czytnika ebooków. Polecisz jakiś?

Mcin

Ale tam nie ma filozofii :) Jak kupowałem @2017, to były trzy liczące się marki. Teraz został już tylko Pocketbook i Kindle. Jak kupujesz nówkę, to niech mają najnowszą wersję ekranu (jedna firma na świecie je robi). jak używkę, to zobacz, czy mają naświetlanie, czy podświetlanie, przy czym to drugie, gorsze, będą miały na prawdę stare modele. Bateria i tak trzyma w ciul długo. jakieś bajery w integracje z internetem czy robienie notatek czy guziki fizyczne czy coś to kwestia uznania. W skrócie- wszystko z e-papierem będzie przynajmniej dobre.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Megadeth

no tak 2017 to jednak 5 lat, myślałem, że coś się zmieniło w temacie  ;) Nowy będę brać jak coś. Interesuje mnie tylko czytanie ebooków (książek). No nic porozglądam sie :) thx

Wawrzino

Kindle jest najpopularniejszy, ale to zamknięty ekosystem od Amazona i jest ponoć trochę zabawy z wrzucaniem książek z innych źródeł (sam nie mam kindle, info zasłyszane), ale da się. Kindle też nie lubi wszystkich formatów, trzeba czasem konwertować książki spoza Amazona np. w Calibre. Pocketbook, może mniej wygodny w obsłudze niż Kindle, ale to czołg, który łyknie wszystko co na niego wrzucisz. Sam mam od lat Pocketbooka Touch Lux 3 i jak dotąd nigdy mnie nie zawiódł.

alf

Również polecam Pocketbook.

Kilka lat temu kupiłem żonie na urodziny i jest to niezawodny sprzęt, długo trzymający na baterii. Kryterium zakupów była przede wszystkim niska cena (Pocketbook wygrywał pod tym względem z Kindle) i obsługa wielu formatów. Oraz możliwość przerzucania plików z kompa na pocketbooka zupełnie jakbyś przesyłał je na pendrive.

Pocketbook to fajny sprzęt dla tych co są trochę bardziej oszczędni.

Kindle zapewne ma lepszą jakość wykonania, ale tak jak chłopaki powiedzieli, nie pozwala za wiele przy sobie zrobić.

animare

#12
Za to ja akurat polecę Kindle. Mam wersję PW4 (jest nawet wodoodporny  ;D) i osobiście uważam, że nie ma sensu się pchać w starsze modele które nie mają podświetlenia, rozdzielczość też jest miła dla oka, nie widać bardziej poszarpanego tekstu. Co do książek to jeśli coś kupię to większość sklepów ma możliwość wysłania ebooka prosto na czytnik (jest wifi). Jeśli znajdę coś w necie to (każdy Kindle po założeniu konta - ma swojego e-maila) wysyłam na niego lub korzystam z apki w telefonie send to Kindle, która z tego co pamiętam konwertuje w locie od razu format pliku. Więc podpinanie do PC jest w sumie zbędne ale też działało zawsze na zasadzie kopiuj-wklej plik. Ogółem mam wrażenie, że przez zamknięty system Kindle jest dużo prostszy w obsłudze i mało przekombinowany. Abonamenty mnie nie przekonują bo nie czytam na tyle dużo żeby miesięcznie kwota subskrypcji mi się zwracała. A jak wiadomo, to co ciężko dostępne do kupienia, zawsze można znaleźć z innego źródła.

Jedyne minusy jakie uważam że są to:
- Jeśli ktoś dużo czyta i chce używać Legimi czy empik go to Kindle jest w tym temacie daleko w tyle za konkurencją, wiem że Legimi działa ale są spore limity, nie ma sensu jak dla mnie.
- podświetlenie i jego natężenie jest super ale tylko najnowsze modele mają zamiast białego żółte światło, które jest milsze dla oka, nie mniej białe jest jak najbardziej ok.
- menu tylko w języku angielskim (chyba że ostatnio coś się zmieniło ale wątpię). Więc trzeba się przyzwyczaić tak jak do Switcha  :)

Ps. Jeśli chodzi o Kindle (i nie tylko) to polecam polować na pepper, zdążają się fajne promki, i gdy parę lat temu kupowałem swój czytnik to udało się złapać za pół polskiej ceny, czyli 300zł~. Dodatkowo Amazon ma Prime Days, gdzie zawsze wpadają promocje na czytniki, niestety chyba głównie w sezonie letnim i jesiennym, nie pamiętam.

bms

A ja gdzieś słyszałem, że są wersje Kindle z reklamami i nie da się tego wyłączyć. O co z tym chodzi?

Wysłane z mojego SM-A525F przy użyciu Tapatalka


animare

Cytat: bms w Styczeń 14, 2024, 21:08A ja gdzieś słyszałem, że są wersje Kindle z reklamami i nie da się tego wyłączyć. O co z tym chodzi?

Są ale celowo o tym nie pisałem bo pierwsze, reklamy nie są w żaden sposób uciążliwe, upierdliwe i nachalne, i z reguły widzimy je tylko jako wygaszacz ekranu lub gdzieś tam w głównym menu. Nie ma tak jak na YT, że musimy czekać ileś sekund żeby wyłączyć reklamę, ot bardziej taki akcent, że coś po prostu jest. Po drugie do tej pory wystarczyło napisać do serwisu Amazon, że reklamy nie są skierowane na polski rynek (bo taka jest prawda) i z automatu serwis je wyłączał na stałe. U mnie wyłączenie reklam zadziałało za równo kiedyś z Kindle 8 jak i parę lat temu z Kindle PW4