Anime / manga

Zaczęty przez Janusz, Lipiec 05, 2015, 19:36

Poprzedni wątek - Następny wątek

killy9999

#135
Cytat: alf w Czerwiec 30, 2025, 18:06Myślałem, że ze względu na fakt że to bardzo egzotyczny nośnik, to może wiele materiałów pozostało tylko i wyłącznie na tych dyskach.
Zdecydowana większość rzeczy została wypuszczona cyfrowo, aczkolwiek nieraz okazuje się, że na potrzeby nowych wydań coś zostało poprawione/przerobione/przemontowane i w ten sposób wydania LD (często w parze z VHS) awansują do miana "zawierającego unikalne materiały niewypuszczone cyfrowo". Pewnie najbardziej znanym przykładem będą Gwiezdne Wojny - jeśli chcesz obejrzeć wersję pokazaną oryginalnie w kinach bez efektów komputerowych poprawionych w latach 90., to znajdziesz ją właśnie na LD i VHS.

Wawrzino

Cytat: killy9999 w Czerwiec 30, 2025, 18:49Pewnie najbardziej znanym przykładem będą Gwiezdne Wojny - jeśli chcesz obejrzeć wersję pokazaną oryginalnie w kinach bez efektów komputerowych poprawionych w latach 90., to znajdziesz ją właśnie na LD i VHS.

Na szczęście mamy Project 4K77 i Despecialized Edition ;)

killy9999

Nie no, jasne. Myślę, że w erze wszechobecnej cyfryzacji wszystkie te analogowe nośniki zostały już dawno przeniesione przez fanów na komputery. Tak jak napisałem, te rzeczy można obejrzeć bez zabawy z oryginalnymi płytami/taśmami i odtwarzaczami. Po prostu zobaczenie czegoś z oryginalnego LD daje radochę, tak samo jak granie z kartridża :-)

killy9999

@Morden Mang zwiezionych z Japonii nie mam teraz jak sfotografować, bo wszystkie zakupy dosłownie zajmują cały stół (zwieźliśmy z żoną trzy duże walizki i dwie małe) i wszystko leży ułożone w stosy. Z ciekawszych rzeczy, kupiłem cztery tomy z kolekcji prac zebranych Katsuhiro Otomo (m.in. Domu), niedawne wznowienie starego (1994) komiksu Samurai Shodown, tom prac Masamune Shirow (bodajże Wild Cats 4), artbooki Rurudo, Satoshiego Urushihary, Yasuomi Umetsu, artbook z Initial D, kilka artbooków ze starszych tytułów (tu jednak wygrzebałem z kupki na potrzeby zdjęcia):



Do tego kupka tytułów yuri, trochę hentajów, 6kg dożynków, laserdyskowe wydania Iczer-one, Dallos i La Blue Girl EX, trochę soundtracków (Chrono Trigger, Nier:Automata, Macross Plus), książki do nauki japońskiego. No dużo, naprawdę dużo. I jeszcze kilka figurek.

Highlightem całego wyjazdu jest dla mnie osobiste spotkanie z Toshio Maedą. Posiedzieliśmy w kawiarni na Akihabarze, pogadaliśmy, żona dostała od niego mnóstwo pochwał za swoje rysunki, nakręcił z nami wywiad na YT. Prześmieszny facet, jego żona jest przesympatyczna.

Morden

Wpadło kilka fantów spod znaku Garo. Dwa tomiki promujące artystów i wystawy ich prac w Vinyl Gallery w Tokio. Ten starszy poświęcony jest King Terry, a nowszy (różowy) – Seiichi Hayashi. Obydwa zawierają skany okładek Garo i małą dawkę komiksu, chociaż tego drugiego w przypadku Hayashiego jest naprawdę jak na lekarstwo. W sumie żadna strata, bo akurat tego autora nieraz publikowano w języku angielskim, w przeciwieństwie do Terry'ego. Oprócz tego kilka naklejek i plakat A3.








Wpadł również pierwszy z trzech planowanych tomów Momoiro no Kansho. To po Pink Banana kolejny projekt Roba Gowersa, którego zadaniem jest zgłębienie początków gatunku eroguro, który dziś kojarzy się głównie z ekstremalną przemocą.

Pierwszy tom skupia się na erotyce, prezentując wybrane historie opublikowane na przestrzeni pięciu dekad. Tematem przewodnim drugiego tomu ma być groteska, a trzeciego nonsens. Ładne wydanie, twarda oprawa, doskonały papier i 172 strony. Jedyne czego mógłbym sobie życzyć to jakiś obszerny esej spinający to wszystko w całość, ale nawet bez niego warto jeśli nas takie rzeczy interesują. Tych historii nawet po japońsku nie przeczytamy nigdzie indziej. 






Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

killy9999

Myślałem nad tym Momoiro no Kansho, ale ostatecznie się nie zdecydowałem. Pink Banana było ciekawe w tym sensie, że pozwoliło mi poznać jakąś gałąź japońskiego komiksu o której wcześniej nie miałem pojęcia, ale ostatecznie to chyba jednak nie mój klimat.

Morden

Cytat: killy9999 w Lipiec 15, 2026, 23:12Myślałem nad tym Momoiro no Kansho, ale ostatecznie się nie zdecydowałem. Pink Banana było ciekawe w tym sensie, że pozwoliło mi poznać jakąś gałąź japońskiego komiksu o której wcześniej nie miałem pojęcia, ale ostatecznie to chyba jednak nie mój klimat.

Tomik dopiero doszedł, a że mam inne rzeczy na tapecie, nie miałem jeszcze okazji przeczytać, więc szczerze ocenić go nie mogę, ale podobnie jak w przypadku Pink Banana, składa się on z historii publikowanych w niszowych magazynach brukowych, których autorami byli równie niszowi artyści.

Komiksy publikowane przez Showa Showcase ratują tego typu prace przed kompletnym zapomnieniem, co akurat uważam za pomysł świetny. Nurt gekiga otrzymał tonę publikacji w języku angielskim na przestrzeni ostatniej dekady, więc jeśli chcemy czegoś z przysłowiowej wyższej półki, od autorów renomowanych, nawet jeśli ci tworzyli swoje prace pogrążeni w depresji, ledwo wiążąc koniec z końcem, oddając wszystko magazynom które albo nie płaciły im wcale, albo bardzo mało, jest w czym wybierać.

Momoiro no Kansho to kolejna podróż przez szmatławce i komiksowe odpowiedniki znanych w Polsce "Skandali". Niestworzone historie które mają w taki czy inny sposób ekscytować, obrzydzać, szokować czy podniecać. Rob Gowers znalazł sobie niszę i publikuje te osierocone dzieła.

Jeśli chcesz czegoś lepszego, z moją pełną rekomendacją, polecam Boat Life od Tadao Tsuge. Floating World Comics wypuszcza właśnie drugi tomik zamykający historię. Trochę się z tym ociągali. Część pierwsza wyszła w styczniu 2023.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

killy9999

Idę zachowywania starych mediów bardzo pochwalam, co by nimi nie było. Dzięki za polecajkę, ale póki co sytuacja finansowa mi na żadne ekstrawagancje nie pozwala. Na szczęście, mam jeszcze dużo zaległych rzeczy do przeczytania, w tym "Showa" Shigeru Mizukiego (jestem po dwóch tomach z czterech).

Morden

Cytat: killy9999 w Lipiec 16, 2026, 14:22Dzięki za polecajkę, ale póki co sytuacja finansowa mi na żadne ekstrawagancje nie pozwala. Na szczęście, mam jeszcze dużo zaległych rzeczy do przeczytania, w tym "Showa" Shigeru Mizukiego (jestem po dwóch tomach z czterech).

Wydanie od D&Q? Na przestrzeni lat trochę mi grzbiety tych tomów spłowiały, niestety. Trochę Mizukiego wydali. Nonnoba, Kitaro, Onward Towards Our Noble Deaths, Tono Monogotari, Hitler, albumy Yokai ... Chociaż jeśli miałbym wybierać pomiędzy Mizukim i Yoshihiro Tatsumi, również wydanego przez D&Q, Tatsumi wygrywa. Nie pamiętam czy mówiliśmy o A Drifting Life, Fallen Words, Black Blizzard, czy też zbiorach opowiadań (Good-Bye, Abandon the Old in Tokyo, The Push Man and other stories), ale polecam dokładnie wszystko, szczególnie A Drifting Life, które wydane było w Polsce pod tytułem Życie. Pojawił się też zbiór opowiadań pt. Kobiety, który dzisiaj ciężko dostać w rozsądnej cenie.

O ile tania erotyka z Pink Banana to głównie ciekawostka, o tyle Tatsumi jest moim zdaniem lekturą obowiązkową.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

killy9999

Cytat: Morden w Lipiec 18, 2026, 19:06ydanie od D&Q?
A są inne?

Mam jeszcze Hitlera. Trochę boli, że tłumaczyli na angielski z francuskiego.

Morden

#145
Cytat: killy9999 w Lipiec 18, 2026, 22:02A są inne?

To raczej ja się zastanawiałem, czy wyszło po polsku, lub może czytałeś w jeszcze innym języku niż polski i angielski. Po angielsku tylko od D&Q, chociaż mają dwa wydania. Pierwsze z 2013, drugie z 2022, z nowymi okładkami.

Cytat: killy9999 w Lipiec 18, 2026, 22:02Mam jeszcze Hitlera. Trochę boli, że tłumaczyli na angielski z francuskiego.

Pociesz się faktem, że w zdecydowanej większości przypadków jest odwrotnie. Wiele tytułów w tłumaczeniu Holmberga, trafiających później na rynki europejskie, przekłada się z języka angielskiego. Na szczęście jego tłumaczenia trzymają bardzo wysoki poziom, a wszystkie niuanse wymagające wyjaśnienia są wyjaśniane.

Co do Hitlera, mam jeszcze na półce dwa tomy Message to Adolf autorstwa Tezuki i czasem zastanawiam się co pomyśli sobie ktoś, kto wpada do mnie po raz pierwszy. Te dwie cegły i widniejący na ich grzbietach tytuł zapisany w gotyckiej czcionce naprawdę rzucają się w oczy.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

killy9999

Cytat: Morden w Lipiec 18, 2026, 22:59Po angielsku tylko od D&Q, chociaż mają dwa wydania. Pierwsze z 2013, drugie z 2022, z nowymi okładkami.
To ja mam to nowe.

Cytat: Morden w Lipiec 18, 2026, 22:59czasem zastanawiam się co pomyśli sobie ktoś, kto wpada do mnie po raz pierwszy.
U mnie w domu stoją dwa egzemplarze Mein Kampf, z czego jeden to ta edycja krytyczna sprzed paru lat, więc cegła z wielkim tytułem czerwonymi literami na grzbiecie, który wali po oczach. A drugi egzemplarz z 1933 roku po niemiecku, z bardziej dyskretnym grzbietem.


Wawrzino

Cytat: killy9999 w Lipiec 19, 2026, 14:53A drugi egzemplarz z 1933 roku po niemiecku, z bardziej dyskretnym grzbietem.

Kurde, aż głupio pytać, ale muszę: z autografem autora?

Morden

Cytat: Wawrzino w Lipiec 19, 2026, 18:39Kurde, aż głupio pytać, ale muszę: z autografem autora?

Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

killy9999

Cytat: Wawrzino w Lipiec 19, 2026, 18:39Kurde, aż głupio pytać, ale muszę: z autografem autora?
Niestety nie - dziadek nie był w Wermachcie.