New Super Lucky's Tale [PC/PS4/XONE/Switch]

Zaczęty przez mariusz391, Marzec 07, 2024, 19:04

Poprzedni wątek - Następny wątek

Megadeth


alf


Janusz

Nówka w folii lata za mniej niż używki na olx w przypadku PS4. Czegoś nie dostrzegam?
https://allegro.pl/oferta/new-super-lucky-s-tale-ps4-nowa-folia-15193830649

Megadeth

Cytat: Janusz w Marzec 08, 2024, 19:32
Czegoś nie dostrzegam?

Chyba, że to najlepszy moment by kupić grę po taniości?

Janusz


mariusz391

No cena rewelacja, wtedy jak ja kupowałem tego Luckiego na Switcha to właśnie używka na Nintendo była tańsza niż jakakolwiek na PS4, o nówce nie wspominając. Brać za te pieniądze i nie zastanawiać się

Mcin

Cytat: mariusz391 w Marzec 08, 2024, 16:11No to powiedzmy sobie szczerze. To NIE JEST gra o Mario gdzie przejście gry na 100% wymaga jakiegoś niesamowitego skilla. To jest gra na poziomie trylogii Spyro, gdzie tracisz życia niekoniecznie ze względu na sam poziom trudności gry (wyjątkiem są bossowie)
Zerknąłem na filmiki i własnie miałem napisać że wygląda jak spyro bez licencji. Powiedz Ty mi swoim fachowym okiem, czy wygląda na to, że dałoby tę grę uwstecznić na tyle, żeby działała na PSX bez szczególnego ciachania rozgrywki?
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

mariusz391

Cytat: Mcin w Marzec 08, 2024, 20:33Powiedz Ty mi swoim fachowym okiem, czy wygląda na to, że dałoby tę grę uwstecznić na tyle, żeby działała na PSX bez szczególnego ciachania rozgrywki?
Odpowiadam na tyle ,,fachowo'' na ile umiem. Moim zdaniem jak najbardziej, poza motywem zakopywania się pod ziemię nie ma tam prawie NIC czego nie widzieliśmy w platformowkach 3D lat 90. Najwięcej moim zdaniem jest nawiązań do Spyro, ale też trochę jest wzięte z Mario jak motyw plansz z przewijającym ekranem. Choć pewnie inspiracji było dużo więcej, w zaleznosci od potrzeby
Jedyne prawie jak wspomniałem to trzeba by zapewne wywalić te plansze bonusowe gdzie jesteśmy uwięzieni w kuli bo tam gra wykorzystuje trochę bardziej zaawansowaną fizykę której pewnie PSone by nie ogarnął. A tak do dać 240p i upikselić grafikę i pierwsza konsolka Sony powinna to bez problemu ogarnąć ;)

Megadeth

Tak to w sumie można by z większością platformerów zrobić. Taki downgrade. Wprawdzie Mario64 nie przeszedłem całeg, a parę pierwszych plansz, ale zadziwiało mnie ile z tego wszystkiego przeniesiono do Mario Odyssey. Inaczej - spokojnie Mario Odyssey mogłoby zaliczyć srogi downgrade do Odyssey64  C:-)

Janusz

Wreszcie odpaliłem i jestem mniej więcej w połowie, więc jakieś pojęcie o grze mam.

Ogólnie jestem zaskoczony bo jak na gierkę przy takim budżecie, to naprawdę solidny platformer. Taka uproszczona wersja Spyro, uproszczona przede wszystkim ze względu na fakt, że plansze są dość małe, ale ma to pewne plusy. przede wszystkim nie trzeba się bawić w eksplorację, tylko czysta rozgrywka.

Fabuła, jak to w platformówkach, raczej do przemilczenia. Graficznie wygląda to bardzo fajnie i kolorowo. Miejscówki się ciekawe i różnorodne. Do muzyki zwykle nie przykuwam uwagi, ale tutaj wydaje mi się jest ciut za głośno w stosunku do odgłosów.

Ciekawe, że pod względem sterowania to raptem 3 przyciski jak dobrze liczę - skok, uderzenie i gleba. Miła odmiana po Jedi, gdzie tych kombinacji było dziesiątki. Co ważne w platformówkach skok jest dobrze ogarnięty i człowiek nie ma problemów jak nieraz w Crash 4 wylądować gdzie trzeba.

Gierka prosta, ale przecież to pozycja dla dzieci. Największy plus dla mnie to zdecydowanie te poziomy logiczne. W ogóle podobnie jak w przypadku Captain Toad to nawet po urozmaiceniu dobra baza na osobny tytuł, choć pewnie z racji niszy bardziej pod dystrybucję cyfrową czy indyka niż osobny tytuł. Na początku myślałem, że i tutaj poziom trudności będzie niski, bo te pierwsze plansze są dość proste, ale im dalej tym trudniej i już ze dwie musiałem odłożyć na późniejsze kombinowanie. Ta alternatywa, w postaci kuli i plansz rodem z Pac-Mana to też fajna, tutaj bardziej zręczność w cenie i dzięki niej nie ma monotonii.

Co na minus? W zasadzie póki co jedna rzecz mnie uderzyła. Nie wiem, jak to opisać, ale chodzi mi o dziwne animację. Na początku nie mogłem się przyzwyczaić do tempa głównego bohatera bo niby drepcze nogami, jakby biegał, a w sumie porusza się dość wolno, w sensie jakby szedł. Brakuje mi biegu np. pod L3. Kolejna kwestia to animacja tych monet na czas, jakoś dziwnie to zrobili, że od pierwszej sekundy wydaje się jakby człowiek już był spóźniony i te momenty zaraz znikną, a tu w zasadzie jest mnóstwo czasu. Trochę inaczej bym to przestopniował. I ostatnia kwestia, a mianowicie animacja towarzysząca "śmierci" gąsienic. Ja nie wiem dlaczego, ale ogrywając tę grę na PS5, mam w tym momencie zawsze wrażenie, że jak rozwalam tę gąsienicę i ona na końcu się wywraca to animacja klatkuje jakbym to na Riva TNT ogrywał. Mogli to jakoś inaczej przemodelować bo wątpię by to była kwestia płynności.

Na plus poza tym co powyżej, że poziomu można masterować po czasie bez potrzeby zdobywania tego co już się zdobyło, więc odpada sztuczne przedłużanie rozgrywki. Znajdźki w sumie standardowe, litery, sekretna strona, monety i strona za ukończenie misji. W przypadku monet, może mogli to trochę utrudnić bo jakoś tak nienaturalnie, że trzeba ich zdobyć 300, a w poziomie często się ich ma i blisko 1000, nie mówię, że na styk, ale zawsze dla starszych graczy byłoby to większe wyzwanie, gdyby np. w poziomie było ich jedynie +/- 50 więcej.

To tak w skrócie, choć w sumie wyszło konkretnie. Ogólnie polecam, czy to dla pociech, czy dla fanów platformówek, jako odskocznia od czegoś większego.   

Janusz

Gierka skończona, zeszło ok. 10h licząc powroty po resztę znajdziek, a szczególnie jednej nie mogłem wyłowić.
Druga połowa gry i końcówka równie dobre, jak nie lepsze nawet niż sam początek. Szczególnie zaskoczyła mnie ostatnia mapa i te 16 poziomów. Fajny pomysł na dodanie czegoś więcej.

Końcówka gry mocno sugeruje sequel, ale od premiery minęło już tyle czasu, że chyba raczej nic takiego się nie pojawi, a szkoda bo gierka ma potencjał i w sumie nie wiem dlaczego w niektórych reckach czepiali się czy to sterowania czy kamery. Nic złego w tych aspektach nie zauważyłem, choć być może ta wersja NEW została jakoś poprawiona.

W grze zebrałem wszystkie znajdźki, no prawie wszystkie, bo na końcu okazało się, że są jeszcze jakieś hot-dogi. Jak dla mnie trochę interfejs tutaj był nieczytelny bo nawet nie wiedziałem, że coś takiego się zbiera :) 

mariusz391

Gratuluję skończenia panie admin tego zacnego tytułu, i mam nadzieję że będziesz kolejną iskrą dla reszty forumowych fanów platformówek by go ukonczyć. Od siebie nie dodam nic więcej poza

Cytat: Janusz w Kwiecień 02, 2024, 21:22W grze zebrałem wszystkie znajdźki, no prawie wszystkie, bo na końcu okazało się, że są jeszcze jakieś hot-dogi. Jak dla mnie trochę interfejs tutaj był nieczytelny bo nawet nie wiedziałem, że coś takiego się zbiera
Że tak powiem ,,WTF''  ??? przez cała grę ANI JEDNEGO Hot-Doga nie zebrałem i pojęcia nie miałem o takich znajdźkach. Może w wersji na Switcha ich nie ma, a może to ja jestem tak nieogarnięty. Ale na razie nie czuję żadnego powodu by wracać do tego tytułu, choć pewnie kiedyś jeszcze go skończę dla relaksu  C:-)

Janusz

Bo to jest jakaś głupota, w sensie ja nie wiem kiedy i skąd, ale parę razy zauważyłem w niektórych misjach coś ala moneta tylko o wyglądzie koszyka, w tym ostatnim świecie :) Okazuje się, że to miało przypominać hot doga. Tych hot dogów jest 16, a więc w każdej planszy jest jeden, raczej nie ukryte, ale te plansze są czasem rozbudowane więc trzeba poszukać. Ja niestety kompletnie nie zczaiłem, że to znajdźka, bo nigdzie nie było info o tym, a tu się okazuje, że obok sklepu z kostiumami w tym świecie jest znak hot doga i on zlicza ile ich masz. Bez zdobycia wszystkich 16 nie odblokujesz ostatniego kostiumu. Żebym wiedział wcześniej to bym to zbierał, ale się wkurzyłem, więc muszę zostać przy tych 9/16, więc do pełnego ukończenia brakuje trochę, ale już nie wracam, trzeba zacząć coś nowego.