Seria Ace Combat

Zaczęty przez mariusz391, Maj 29, 2023, 16:24

Poprzedni wątek - Następny wątek

mariusz391

Jako że ostatnio wyszedł kolejny, tym razem niesamowicie dopracowany patch fanowsko zangielszczający jedną z moich absolutnie ulubionych gier na PSone czyli Ace Combat 3
https://loadwordteam.com/projects/ace-combat-3-electrosphere-a-complete-fan-translation/
Stwierdziłem że po prostu założę wątek o tej serii gier, choć podejrzewam że w naszym kraju nie jest ona specjalnie popularna
Ja osobiście uwielbiam właśnie Ace Combat 2 i zwłaszcza 3, ze względu na niesamowicie przyjemne sterowanie do dzisiaj, swobodę poruszania się i zdroworozsądkowy wybór poziomu trudności. Do tego trójka zachwyca do dzisiaj nieliniową fabułą, i kilkoma zakończeniami plus do dzis bardzo przyjemnymi animowanymi scenkami. Nigdy nie wybaczyłem Namco które w swoim lenistwie wykastrowało wersję NTSC-U/PAL z całej fabuły robiąc z tego tytuł gorszy od dwójki
Później już fabuła w tych grach aż tak mnie nie wciągała, ale ciągle zachwycała mnie gameplayem i grafiką. Czwórkę skończyłem lata temu, piątki nie mogę skończyć przez kretyńskie pomysły twórców pokroju że ktoś może cię zestrzelić po zakończeniu misji i podczas pogaduch z bazą i dostajesz Game Over
Na PSP zachwycał mnie Ace Combat X, za to Joint Assault ma chory poziom trudności. Mimo że grę ukończyłem, była to bardziej mordęga niż przyjemność.
Ace Combat Zero i 6 mnie omineły, choć tą pierwszą mam zamiar kiedyś nadrobić, a drugą jak kiedyś się dorobię Xboxa 360
Assault Horizon olałem bo nie podobały mi się zmiany gameplayowe, ale też kusi by jednak nadrobić
Ace Combat 7 kupione jakiś czas temu, ale nie było okazji właczyć, ale tutaj czuję hit. Jednak wątpię by prześcignął własnie dwójkę i trójkę z PSone  C:-)
A jak u was? Graliście w jakąś część? Czy arcadowe gry lotnicze was nie interesują? Zapraszam do dyskusji i pobierania patcha, a jak komuś się nie chce patchować ściągnięcie całości z cdromance  O0

Stall

Mam ta najwyrazniej wykastrowana trojke w PALu. Bardzo fajna gra. Fabula jak poczytalem i tak raczej cringowa, ale na pewno rzuce okiem na tlumaczenie. W AC7 grac pobowalem juz dawno, ale jakos mnie nie porwala - juz nawet nie pamietam dlaczego.

SALADYN

Cytat: mariusz391 w Maj 29, 2023, 16:24A jak u was? Graliście w jakąś część? Czy arcadowe gry lotnicze was nie interesują? Zapraszam do dyskusji i pobierania patcha, a jak komuś się nie chce patchować ściągnięcie całości z cdromance  O0
Bardzo lubię tą serię, ograłem większość odsłon w czasach w których wychodziły (a raczej kilka lat po gdy potaniały) do nadrobienia została mi szósta część i legacy na 3DS'a, no i od lat biorę się za przetłumaczone japońskie wydanie AC3 o którym wspominasz ale jakoś zawsze mi to umyka. Grałem też dość sporo w free2playowy Infinity gdy był aktywny.
Najwięcej czasu spędziłem przy AC4, to było w szczycie popularności PS2 a że na tej konsoli już nie piraciłem to raz kupiony tytuł był męczony aż do kolejnych, odległych niestety, zakupów. Gdybym miał jednak wskazywać faworyta to na podium stawiam ex aequo AC5 i najnowszego AC7 które moim zdaniem miały najlepszą fabułę z normalnymi scenkami i klimatycznymi ścieżkami dźwiękowymi.
Nie mam też nic przeciwko Assault Horizon, lubię eksperymenty w ramach danej serii gier które odświeżają formułę. Czy to odświeżenie jest udane to kwestia sporna i rzecz gustu ale zawsze można traktować taki eksperyment jako próbę udowodnienia że jednak oryginalne podejście jest lepsze. Assault Horizon jest dla mnie takim przypadkiem, przeszedłem (przeleciałem?) go z trzy razy i był na tyle dla mnie ok że go broniłem przed fanami którzy na niego psioczyli. Potem jednak zagrałem w AC7 i okazało się że jednak większość magii tej serii to ten specyficzny, fikcyjny świat na który spadają meteory a nie oparte na kliszach political fiction. Lubić AC:AH ne musisz ale znać już wypada.

Rocho

O panie odkąd poraz pierwszy zagrałem w River Raid czyli już te 30 lat temu z haczykiem uwielbiam wszelkie latadelka w w których coś  się pilotuje. Od totalnych zręcznościówek jak After Burner po całkowite symulacje. Od tych w realiach historycznych po całkowite science fiction.

Choć tak się złożyło że jeśli chodzi o serię Ace Combat to mam zaliczoną tylko część trzecią z szaraka. Wieki temu w to grałem i mało pamiętam poza tym, że latało się super.

Z pierwszego PlayStation miło też wspominam Top Gun które może tak dobre jak AC3 mnie było ale też totalnym crapiszczem też nie.

Mam wszystkie trzy częsci na PS2 i jedzie do mnie też AC6 na Xboxa. Tylko jakoś nie mogę się za to zabrać a słyszałem o częściach z PS2 dużo dobrego.
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

Janusz

U mnie dla odmiany mam trylogię na PSXa, a pozostałe odsłony dopiero pomału kompletuje, choć jakimś wielkim Fanem serii nigdy nie byłem. Zdecydowało pewnie to, że to nie do końca mój gatunek gier, a w czasach PSXa, jak już to w napędzie lądowało Colony Wars. Wolałem takie gwiezdne strzelanki niż coś bardziej realistycznego.

alf

#5
Ace Combat 2

Powyższa odsłona jest dla mnie kultowa. Ta gra, obok Andretti Racing, była jedną z pierwszych oryginalnych gier jakie dostałem na psx. Mimo, że nie przepadałem za samolotami, wkręciłem się. Głównie za sprawą ojca, który je uwielbiał (pewnie dlatego dostałem tą grę  O:-)). Wydaje mi się, że mam jeszcze oryginalną płytę z tą grą gdzieś w swoich gratach. Z sentymentu nigdy się jej nie pozbyłem.

Pamiętam przede wszystkim genialne intro z elektryzującą muzyką zachęcającą do działania. Soundtrack z tej gry to mistrzostwo. O ile pamiętam to po włożeniu płyty do odtwarzacza audio, można było odsłuchiwać utwory dźwiękowe. Jeden z moich ulubionych zatytułowany był Night & Day.



Gra cechowała się ciekawy misjami (lot w kanionie! lądowanie na lotniskowcu! tankowanie w powietrzu!) oraz bardzo ładną grafiką (druga część miała naprawdę dobrą grafę, mimo że pochodzi z 97 roku - podobnie jak tekken 3 <ver. arcade>. NAMCO potrafiło robić cuda na psx).

Trójkę też grałem, miała dopisek Electrosphere. Miałem wersję jedno-płytową,  a wydaje mi się że ta japońska o której mówisz jest na dwóch CD. Kiedyś jakąś translację pobrałem do tego i wydawało się, że działało. Czym się różni to najnowsze od poprzednich? Ta gra naprawdę ma taką zagmatwaną fabułę, że potrzeba niebiańskiego tłumaczenia?

mariusz391

Cytat: alf w Maj 30, 2023, 21:13Czym się różni to najnowsze od poprzednich?
Róznice są dwie, po pierwsze to nowe tłumaczenie jest w 100% zrobione. Poprzednie miało część mało istotnych rzeczy nieprzetłumaczonych jak ustawienia ekranu czy karty pamięci. W żaden sposób nie utrudnia to rozgrywki, ale ładniej wygląda
A po drugie po tym co pograłem, gra ma od nowa zrobione tłumaczenie które brzmi bardziej ,,ludzko''. To poprzednie brzmiało czasami jakby było tłumaczone japońskim translatorem, przez co pojawiało się tam dość dziwne słownictwo. Znowu, nic co by sprawiało że fabuły nie da się zrozumieć, ale jednak ta wersja może być nazwana ,,definitywną''

Cytat: alf w Maj 30, 2023, 21:13Ta gra naprawdę ma taką zagmatwaną fabułę, że potrzeba niebiańskiego tłumaczenia?
Ani trochę, fabuła to typowe Political Fiction. Dwie wielkie korporacje rządzą całym światem. I jedna z nich napada na drugą. A ty wcielasz się w pilota ,,strażników pokoju'' który ma za zadanie deeskalować konflikt. Jednak z biegiem fabuły odkrywasz że w sumie twoi przełożeni nie są tymi za kogo się podają i każda z tych stron ma swoje za uszami. Co i tak nie zmienia faktu że dla mnie to najlepsza fabuła ze wszystkich części w jakie grałem :P
Ale właśnie przede wszystkim ta gra zyskuje ambicją twórców i tym że z biegiem fabuły decydujesz w jaki sposób ma być poprowadzona, co prowadzi do wybrania ostatecznego jednej ze stron konfliktu i różnych zakończeń. Zadna późniejsza część już tego nie oferowała

alf

Prosze @mariusz391 widze jesteś znawcą tematu. Aż miło posłuchać takich szczególików.

Z kolejnych odsłon które są szczególnie warte uwagi? Czy jest jakaś odsłona na PS4 w którą warto zagrać?

SALADYN

Cytat: alf w Czerwiec 01, 2023, 07:07Z kolejnych odsłon które są szczególnie warte uwagi?
Najlepiej poznać wszystkie bo jak widzisz wyżej co osoba to podium inne.

Cytat: alf w Czerwiec 01, 2023, 07:07Czy jest jakaś odsłona na PS4 w którą warto zagrać?
Na PS4 jedynie AC7, najlepiej jak dotąd sprzedająca się odsłona serii dzięki czemu jakiś czas temu ogłosili że już pracują nad kolejną. Nie wiadomo czy zdąży jeszcze się ukazać na starej generacji.

mariusz391

Cytat: alf w Czerwiec 01, 2023, 07:07Z kolejnych odsłon które są szczególnie warte uwagi?
Zgadzam się z @SALADYN , to że ja powiem że najlepiej bawiłem się przy Ace Combat 2,3 i  X: Skies of Deception, to nie znaczy że czwórka, piątka czy zero sa złymi grami. Raczej poza kompletnie przezemnie zapomnianym o czym właśnie @SALADYN wspomniał Infinity które dla mnie przez chory model monetyzacji był całkowitym nieporozumieniem nie ma w tej serii ,,czarnych owiec''. Podobno jedynka była mocno archaiczna nawet w dniu premiery, a dzisiaj lepiej nie jest, tak samo jak własnie Ace Combat Assault Horizon podzieliło społeczność, ale też nie można powiedzieć by nie dąło się z tych gier czerpać przyjemności
Cytat: alf w Czerwiec 01, 2023, 07:07Czy jest jakaś odsłona na PS4 w którą warto zagrać?
Jak wyżej, na PS4 tylko Ace Combat 7 o którym nic nie mogę powiedzieć bo od jakiegoś czasu wisi na dysku konsoli i musze najpierw część innych gier dokończyć by się wreszcie za niego zabrac i wystawić opinię

mariusz391

Cytat: mariusz391 w Czerwiec 01, 2023, 15:48tak samo jak własnie Ace Combat Assault Horizon podzieliło społeczność, ale też nie można powiedzieć by nie dąło się z tych gier czerpać przyjemności
Dobra, ta cała dyskusja (którą notabene sam zacząłem :P ) sprawiła że postanowiłem wreszcie wziąć się za siebie i spróbować na własnej skórze Ace Combat Assault Horizon
Niestety, sprawdziło się to czego się bałem od początku. Gra KOMPLETNIE nie trafiła do mnie jako fana starych Ace Combat. Praktycznie wszystkie zmiany jakie w tej części poczyniono są in minus więc zacznijmy od początku
- Po pierwsze i najważniejsze zmieniono kompletnie system walki, od czasów najstarszych Ace Combat mieliśmy tylko zielony kwadracik oznaczający namierzenie wroga, zmieniający się w czerwony oznaczający że wystrzelona rakieta powinna go trafić. Prosty system, czasem upierdliwy ale dający masę satysfakcji. Tutaj sami twórcy stwierdzili że chcą mieć Call of Duty w powietrzu więc cały system kompletnie przebudowano, gdy nad wrogiem pojawi się zielone kółeczko naciskami L2 i R2 i gra zamienia się praktycznie w celowniczek na szynach. Minimalne ruchy by działko było nakierowane na samolot wroga plus jak kółko robi się czerwone strzelamy rakietami aż się nie rozbije. Efektowne? Tak, jak najbardziej. Efektywne? Za cholerę, dawniej wystarczyły czasem jedna, czasem dwie góra 4 rakiety i było po przeciwniku. Teraz trzeba ich nieraz walić od groma, na szczęście amunicji praktycznie nigdy nie brakuje. Jednak cały koncept ogólnie dość upierdliwy przez drugą wadę a mianowicie...
- ...system uników. Jako że gra jakby się tak dało każdego wroga namierzyć i celować w nieskończoność byłaby za prosta wymyślono dośc dziwny system uników. A mianowicie i wróg może uciec za nasze plecy i gdy my jesteśmy atakowani możemy wyjść za plecy wroga. Cały problem polega na tym że by to wykonać na ekranie pojawiają się dwa trójkąty, zielony i czerwony. I gra tłumaczy że oba trójkąty muszą się znaleźć w tym samym miejscu i wtedy naciskamy jednocześnie L2 i R2 i robimy unik. Problem w tym że do samego końca gry nie rozumiem tego systemu, po forach czytałem że trzeba odpowiednio przyspieszac, hamować i wyczuć punkt w którym trzeba nacisnąć te guziki. Ostatecznie jak tylko się zlewały, naciskałem na pałę je albo do skutku, albo do mojej śmierci bo nie działały. Mega frustrujące, i niektóre checkpointy powtarzałem po -naście albo nawet -dzieści razy bo ciągle jakiś śmieszek gdy atakowałem jednego walił mnie od tyłu. Tragedia
- Misje z helikoptera. To pierwszy raz w tej serii gdy pojawiają się helikoptery. O ile te celowniczkowe nie były takie złe, ot jak w jakimś Call of Duty, tak te w których sterujemy typowo helikopterem potwornie męczące. Sterowanie przekombinowane, strzelanie i celowanie dziwne, amunicji w przeciwieństwie do samolotów mało i same misji kompletnie bez adrenaliny (chyba że nerwy zrobią adrenalinę jak po raz 20-ty giniesz bo trafisz w krzyżowy ogień i nie masz amunicji, zabawa na sto dwa... )
No dobra, chyba wszystkie grzechy wymienione, czas przejść do zalet
- sterowanie samolotami naprawdę fajne, bo po prostu zostawione klasyczne sterowanie w tej serii tylko uproszczone pod kątem manewrowania. Dla wielu takie uproszczenia mogą być wadą, ale dla mnie w grze gdzie się wymaga małpiej zręczności każde ułatwienie jest na wagę złota
- Grafika może nie jest wybitna, bo jak wiele gier na PS3 cierpi na dziwnie wyprane kolory (nie wiem co oni wtedy mieli z grami), ale naprawdę solidna. Modele samolotów wyglądają świetnie do dziś, wybuchy i roztrzaskiwanie się wrogów robią dobrą robotę
- I największe zalety czyli po pierwszy system checkpointów. Ile to razy Ace Combat 5 mnie strolował że miałem Mission Accomplished a tu jakaś czy to zbłąkana rakieta czy uderzenie w coś nagle z zaliczenia misji robiło Game Over. Tutaj po pierwsze nie ma takich durnot, ale przede wszystkim wreszcie nie musisz CAŁEJ misji powtarzać po 30 razy by powtórzyć jakiś punkt (ale że te punkty musisz powtarzać po 30 razy to już inna bajka :P ). Niemniej olbrzymia zmiana na plus która powinna być zaimplementowana lata temu
- I po drugie wzięcie z Call of Duty systemu zdrowia. Czyli też gdy zostaniemy trafieni mamy uszkodzenia light, medium, high i critical. I też gdy uciekniemy od wrogów nasz samolot się sam ,,ulecza''. Głupie to strasznie, chyba jeszcze bardziej niż w CODzie, niemniej po prostu DZIAŁA. Nie zawsze, bo czasem miałem wrażenie że uleczamy się raz wolniej, raz szybciej ale znowu nie musimy przez całą misję pilnować paska zdrowia, co zachęca do bardziej karkołomnych działań

Na koniec fabuła która ... eee ... jest? Jak mówiłem, mnie żaden Ace Combat poza trójką nie zachwycał fabularnie, tutaj znowu styl Call of Duty, złe ruskie terrorysty atakują dobrych ruskich i bohaterskich amerykanów. Papka kompletnie o niczym i nie warto sobie tym zaprzątać głowy

Najgorsze że nawet nie wiem jak ocenić tą grę. Gdy sobie latamy czuć ten klimat starych Ace Combat, jednak gra ma w sobie tyle z mojej perspektywy wnerwiających mechanik że bardziej mnie ostatecznie męczyła niż bawiła. Boję się tego przyznać ale chyba ogrywany przezemnie HAWX2 mnie lepiej bawił niż Assault Horizon (choć tamten mnie strasznie męczył zmienionym sterowaniem którego nie dało się ustawić jak w AC). Ostatecznie daję temu takie ... 6/10 może? Wydaje mi się że jeśli ktoś nie miał z Ace Combat styczności ten tytuł może mu się bardziej spodobać, bo nie jest przyzwyczjony do pewnych mechanik które powinna zawierać ta seria. ja jednak wolę po raz -nty powrócić do Ace Combat 3, a tak serio to wreszcie dzięki temu będę mógł zacząć ogrywać Ace Combat 7. Którego też nie omieszkam ocenić po skończeniu, czy Namco wyciągnęło odpowiednie wnioski po tym projekcie ;)

SALADYN

Ej, a misja z bombowcem ? AC-130 ? A system Air Strike Mode ? To też totalne nowości w serii które mocno podzieliły fanów.

Mnie mocno przypadły do gustu jako odmiana od typowej misji z schematem, namierz, wystrzel, powtórz. W starych odsłonach misje w których robi się cokolwiek innego były naprawdę rzadkie więc pewnie dlatego nie miałem nic przeciwko ich obecności. Nawet durne uniki AH-64 nie potrafiły mi zepsuć tego powiewu świeżości.

mariusz391

Cytat: SALADYN w Lipiec 19, 2023, 18:13Ej, a misja z bombowcem ? AC-130 ?
Kompletnie o tej misji zapomniałem, ale faktycznie sam pomysł znowu niegłupi, ale wykonanie jakieś takie drętwe było przez czasami dość niejasne informowanie przez grę gdzie należy te bomby zrzucić i w jakiej kolejności. Tutaj mam jednak zdanie neutralne, żaden game changer, bardziej ciekawostka jak te misje celowniczkowe
Cytat: SALADYN w Lipiec 19, 2023, 18:13A system Air Strike Mode ?
A to akurat faktycznie duży plus. Nigdy nie lubiłem misji w Ace Combat 4 i 5 gdzie właśnie jednostki naziemne się niszczy, bo z reguły to wyglądało ,,podleć, rozwal dwie rzeczy bo tyle możesz naraz rakiet wystrzelić, jak masz farta traf działkiem trzecią i manewruj od nowa. A tutaj pozbywamy się praktycznie całej tej nudy zostawiając samo mięcho w rozwalania. Na to bym się nie obraził jakby zaimplementowali w 7
Cytat: SALADYN w Lipiec 19, 2023, 18:13Nawet durne uniki AH-64 nie potrafiły mi zepsuć tego powiewu świeżości.
Te uniki to się normalnie do jakieś mema nadaje, ja wiem że cięzko od serii w której w każdej częsci mamy ze 100 rakiet, nieograniczoną amunicję działka i rozwalamy w każdej misji po kilkadziesiąt samolotów nie można oczekiwać realizmu, ale jak zobaczyłem te obroty o 360 stopni w miejscu to taka była moja reakcja  :-\



alf

@mariusz391 dzięki za szczegółowy opis. Przeczytałem cały  O:-) niniejszym otrzymujesz tytuł forumowego fana Ace Combat. Jesteś więc teraz forumowym fanem pokemon i ace combat  O:-)

SALADYN

Cytat: mariusz391 w Lipiec 19, 2023, 20:39
Cytat: SALADYN w Lipiec 19, 2023, 18:13A system Air Strike Mode ?
A to akurat faktycznie duży plus. Nigdy nie lubiłem misji w Ace Combat 4 i 5 gdzie właśnie jednostki naziemne się niszczy, bo z reguły to wyglądało ,,podleć, rozwal dwie rzeczy bo tyle możesz naraz rakiet wystrzelić, jak masz farta traf działkiem trzecią i manewruj od nowa. A tutaj pozbywamy się praktycznie całej tej nudy zostawiając samo mięcho w rozwalania. Na to bym się nie obraził jakby zaimplementowali w 7

No niestety, AC7 jest takim totalnym zwrotem o 180 stopni. Twórcy nie brali jenców i skoro się AC:AH nie podobał to nic z tej części nie przeszło do nowej. Szkoda bo jest tam misja w Stonehenge która aż się prosiła o wykorzystanie czegoś w tym stylu.