Remake Pac-Man World

Zaczęty przez Janusz, Lipiec 05, 2022, 13:57

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Nie miałem okazji ograć oryginału, więc będzie okazja wrócić do tematu i sprawdzić remake.

https://youtu.be/K8ODrvzl1as

Widzę Namco Bandai wzięło się za odgrzewanie klasyków. Najpierw Klonoa, a teraz to.

Janusz

Gierka miała wczoraj premierę. Nikt się nie skusił? Ja chyba zamówię bo do oryginału mam pewien sentyment, mimo że go nie ukończyłem. Widzę w sklepach idzie ją wyrwać za mniej niż 160zł, a więc nie jest źle. Klonoa jest jednak droższa, choć i ją chciałbym upolować bo chyba ten nakład za duży obu gier nie będzie w fizycznym wydaniu.


animare

Zastanawiam się nad zakupem, oryginał ograłem wzdłuż i wszerz i przyprawił mi sporo problemów, niektóre etapy były na prawdę ciężkie. Najprędzej nabede wersję na NS bo wydaje się idealną grą na tą platformę. Ciekawe jak jak z optymalizacją...

Mcin

Ja generalnie nie jestem fanem rimejków jako takich, ale jak ktoś lub to niech gra. Przy czym tutaj znając oryginał... 160 to tanio? ja wiem, ja sknera jestem, ale za to nie dał bym więcej niż 16. Po prostu materiał źródłowy jest za słaby.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Janusz

A ja się skusiłem :) Nie ograłem na PSX to będzie okazja to nadrobić. Pewnie cyfra za jakiś czas będzie latać za grosze. Zobaczymy, na pewno dam znać jak się gra.

Janusz

Pora odświeżyć temat :)

Ukończyłem wreszcie ten remake i powiem Wam, że bardzo przyjemna gierka, do ogrania w kilka godzin. Mi zeszło coś ok. 8, ale kilka plansz musiałem powtórzyć bo zapomniałem o jakiś znajdźkach po drodze.

Gra podzielona na 5 światów, w każdym trzy misje + boss. Do tego wewnątrz misji możemy ograć jedną planszę klasycznego Pac-Mana w nowym wydaniu i kilka tego typu misji jest jeszcze w głównym hubie. Poziom trudności dość niski, więc gierkę mogą ogrywać najmłodsi. Elementy platformowe ciekawe, jak i samo sterowanie bo do wykorzystania mamy raptem 3 przyciski. Znajdźki w większości misji dość łatwe do przytulenia w zasadzie "po drodze". Trudno mi się czegoś doczepić, jest w zasadzie wszystko to czego oczekiwałem.

Nie wiem jak to wypada na tle oryginału bo grałem w niego jedynie chwilę ponad 20 lat temu, ale wyobrażam sobie, że pierwowzór mógł dać popalić, bo przy tych elementach platformowych i w remake'u trzeba było być dość precyzyjnym i mieć wyczucie w temacie - gdzie skończyć czy wylądować. Zakładam, że przy ograniczeniach PSXa i przede wszystkim świrującej kamerze poziom trudności w grze mógł być dużo wyższy, aż mnie kusi sprawić sobie tę grę i sprawdzić.




animare

Oryginał był dla mnie dość ciężki, głównie ze względu na kamerę i sterowanie, były momenty gdzie na prawdę się męczyłem i popełniałem dużo błędów, zwłaszcza w mapach space i funhouse. Nie mniej bardzo miło wspominam i ukończyłem kilka razy (choć nigdy nie na 100%). Sam planowałem sobie sprawić wersję na PSX, ale ceny w ostatnich latach są dość zaporowe jak na ten tytuł. Remake udało mi się kupić niedawno na Amazonie  za mniej niż 100zł i uważam, że to była adekwatna cena do jakości, długości i trudności tej produkcji. Narazie ukończyłem kilka etapów ale gra się zdecydowanie łatwiej niż w pierwszą wersję. Wszystko w wersji re-pac wydaje się być bardziej precyzyjne, dokładne i szczegółowe, ot co.

Janusz

Cytat: animare w Październik 05, 2023, 23:35Oryginał był dla mnie dość ciężki, głównie ze względu na kamerę i sterowanie, były momenty gdzie na prawdę się męczyłem i popełniałem dużo błędów, zwłaszcza w mapach space i funhouse.

Tak właśnie myślałem. W ogóle w wielu grach z ery PSX trudność to trochę pochodna ograniczonych możliwości tej platformy, a nie tak naprawdę zamysł twórców. Tutaj tak jak napisałeś chodziło mi właśnie np. o planszę Space lub ostatnią z bosem, gdzie momentami i w remake trzeba mieć wyczucie co do tego gdzie i jak wylądować w przestrzeni, a co dopiero na Szaraku, gdzie tam kamera często swoje, a gracz swoje. Pewnie i ostatni boss do najłatwiejszych nie należał w takim układzie.

Co do kompletności to mam 97% w remake, został mi chyba maraton w Maze, prosty do ogarnięcia, ale jakoś nie chce mi się póki co przechodzić ich wszystkich jeszcze raz, zwłaszcza, że to raczej nie wyzwanie, a bardziej typowy przedłużacz rozgrywki i to dość wtórny. Mogli zamiast tego dodać jakiś jeszcze jeden bonusowy świat.

Mcin

W oryginale kamera nie była zła, ale brak sensownego oświetlenia i cieniowania sprawiał, że nie szło ustalić swojej pozycji w przestrzeni 3D przy wymagających sekwencjach.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.