Max Payne - Nowojorski glina na emeryturze

Zaczęty przez Quake96, Styczeń 06, 2022, 22:32

Poprzedni wątek - Następny wątek

Quake96

Siema!

Tak się składa, że naszła mnie ogromna chęć na pogranie w starego dobrego Maxa, tym razem na pierwszym Xboxie. W związku z tym pomyślałem, że to dobra okazja aby trochę rozruszać dyskusję na forum, do czego przy okazji namawiało kilka osób na shoutboxie.

Seria Max Payne liczy sobie już praktycznie 20 lat. Przez ten czas doczekaliśmy się trzech odsłon i na więcej nie mamy raczej co liczyć. Czy to dobrze, czy to źle to już pozostawiam indywidualnej ocenie.  Moim zdaniem historia Maxa jest na tyle kompletna, że nie widzę sensu aby po latach ją rozgrzebywać i dopisywać kolejne wątki. Miłą niespodzianką byłoby gdybyśmy doczekali się odświeżenia dwóch pierwszych odsłon, byle tylko w przyzwoitej jakości.

Pierwsza część to ta z którą mam chyba najwięcej wspomnień. Jedynkę lubię najbardziej, chyba za ten jej klimat nowojorskiej zimy i naprawdę klimatyczną (dla mnie) oprawę graficzną. Kocham ten styl grafiki z wczesnych lat 2000, gdy technologia 3D postępowała bardzo dynamicznie. Te kanciaste postacie i otoczenie w połączeniu z tymi wszystkimi teksturami starającymi się jak najlepiej oddawać realia świata gry buduje we mnie niesamowicie pozytywne odczucia. Ta dość wyjątkowa mimika postaci, ten grymas na twarzy Maxa, to próba jak najwierniejszego oddania realizmu sprzed dwóch dekad. Podobało mi się to kiedyś, podoba mi się tak samo i dziś. To wszystko, plus naprawdę ciekawa i momentami intensywna akcja sprawia, że przechodzenie tej gry to dla mnie czysta przyjemność. Tutaj smaczku dodaje fakt, że gram w to na Xboxie, czyli teoretycznie tej "mocniejszej" konsoli i o ile różnica w oprawie względem PS2 nie jest dla mnie istotna, o tyle możliwość szybkiego zapisu w dowolnym miejscu to coś co zdecydowanie poprawia rozgrywkę. Mógłbym tak pewnie jeszcze pisać godzinami o tym jak podoba mi się ta gra, ale chciałbym tu jeszcze pokrótce przybliżyć wam moje odczucia na temat pozostałych odsłon :)

Max Payne 2 to w teorii typowy sequel, czyli "więcej, lepiej, ładniej". Jako, że gra nie ukazała się wiele później od pierwszej części, to nadal czuć tutaj ten graficzny "sznyt" początku tego tysiąclecia. Dla mnie to akurat ogromny plus. W kwestii fabuły mamy tu po prostu kontynuację wydarzeń z części pierwszej. Kolejny raz wplątany w walkę z przestępcami i władzą, kolejny raz wątek miłosny. Trochę to już oklepane, ale z drugiej strony cała historia Maxa to ciągła pogoń za zemstą i demonami przeszłości. Drugiej części gry jako jedynej nigdy nie ukończyłem. Nie wiem dlaczego, bo gra sama w sobie jest naprawdę świetna. Po prostu coś zawsze sprawiało, że po pewnym czasie odstawiałem grę na bok i już do niej nie wracałem. Może w końcu przełamię ten schemat i po przejściu jedynki pójdę za ciosem i zabiorę się za sequel. Poczekamy, zobaczymy :)

Trzecia część trylogii Maxa to w zasadzie trochę odkopywanie trupa. Tym razem akcja przenosi się z dala od Nowego Jorku do bardziej słonecznej części świata, w której też nie brakuje bandziorów i zakapiorów do zlikwidowania. Fabuła pokazuje Maxa jako kompletny ludzki wrak, uzależnionego od leków byłego glinę, pracującego teraz jako prywatny ochroniarz dla ważniaków. Oczywiście nie mogło tutaj zabraknąć wątku "kobiecego", choć o ile dobrze pamiętam nie związanego już tak bardzo blisko z samym protagonistą. Co by nie było, nie brakuje tu na pewno akcji i to w zupełnie nowym otoczeniu, obcym tak samo nam jak i naszej postaci. W sumie grało mi się w tę część całkiem przyjemnie, choć do dziś wspominam, że momentami narzekałem na słabą widoczność przeciwników zlewających się z tłem. Niemniej, gameplay wciąż stoi na przyzwoitym poziomie, graficznie mamy w zasadzie to co stało się podwalinami pod kultowe GTA V, więc nie ma wstydu moim zdaniem. Trójkę udało mi się ukończyć i chętnie do niej jeszcze powrócę. Jakiś czas temu nawet robiłem do niej ponowne podejście, ale koniec końców porzuciłem ten pomysł i zająłem się innymi grami, ale jej czas jeszcze nadejdzie, jestem tego praktycznie pewien.

Mam tylko nadzieję, że Rockstar nie wpadnie na pomysł aby dodawać cokolwiek do tej zamkniętej historii. Max Payne odszedł dawno na emeryturę na którą zasługiwał.

Atr3ju

Max jest tylko jeden, przekozacki szpil gdy sie miało te 17 lat  8)
Moje podsumowanie tej wspaniałości poniżej.


Mcin

Cytat: Quake96 w Styczeń 06, 2022, 22:32Te kanciaste postacie i otoczenie w połączeniu z tymi wszystkimi teksturami starającymi się jak najlepiej oddawać realia świata gry buduje we mnie niesamowicie pozytywne odczucia

No i realistycznie odwzorowana fizyka, zgodnie z założeniami Einsteina - ruszasz się szybciej, czas płynie wolniej :D

Max to jedna z tych gier, za które zamierzam się zabrać od 20 lat i jakoś nie trafia się odpowiedni moment... pomijam przy tym część trzecią, którą widziałem w akcji i za bardzo wygląda na "filmowe" strzelaki, na które moda nastała dzięki CoD:MW i GoW, a to nie mój styl.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Megadeth

Fajny temat! Wprawdzie gralem tylko w pierwszą część, ale jak o niej pomyślę to mam ogromny przypływ nostalgii. Ogrywane gdzieś zimą 2001 roku na swoim pierwszym PC (AMD Duron 700mhz) ależ to było fajne...

Cytat: Quake96 w Styczeń 06, 2022, 22:32Pierwsza część to ta z którą mam chyba najwięcej wspomnień. Jedynkę lubię najbardziej, chyba za ten jej klimat nowojorskiej zimy i naprawdę klimatyczną (dla mnie) oprawę graficzną. Kocham ten styl grafiki z wczesnych lat 2000, gdy technologia 3D postępowała bardzo dynamicznie. Te kanciaste postacie i otoczenie w połączeniu z tymi wszystkimi teksturami starającymi się jak najlepiej oddawać realia świata gry buduje we mnie niesamowicie pozytywne odczucia.

Tak, wczesne 2000 bardzo pozytywnie się starzeją. Nowojorski klimat zimy połączony z ogrywaniem tytułu zimą wypadł mega. W ogóle lubię zimowe poziomy w grach :D

mattek

Seria Max Payne super, a część pierwsza ma szczególne miejsce w moim nostalgiczno-growym serduszku.

No i nie zapominajmy o kapitalnym porcie Maksia na GBA, w którym nie tylko udało się zachować niepowtarzalny klimat gry wraz ze wszystkimi mechanikami, ale także upchnąć voice acting głównej postaci C:-)

hankie

#5
Max Payne był pewnym kamieniem milowym w mojej bańce pod względem gier. Jedyneczkę rozgrywałem w czasie, gdy jakoś z łatwością (jako młodzian) przyswajałem przy okazji stare filmy, thrillery psychologiczne, filmy o tematyce wszelkich straceńców, upadłych aniołów, żądzy zemsty - ogólnie mocniej depresyjne klimaty (i w sumie na szczęście - okazałem się raczej odporny na wpływy takiego klimatu;) ). Ok, znowu bredzę, ale dlatego wtedy Max wszedł mi w łeb po całości.

Max Payne (oprócz niezłych wymagań sprzętowych) ogrywany przeze mnie w wersji PL stanowił dla mnie odniesienie growe z klimatów filmowych, które wtedy pochłaniałem. Totalnie przymykałem oczy na to, że cut scenki nie były nagrywane z aktorami, że czasem voice acting był średni. Klimat, zaszczcie i zgubienie - żądza zemsty, no rozpłynąłem się. No i kurka innowacyjny wtedy bullet time i kamera POV pocisku, który pruł wroga wykrzywiając go. Normalnie z wilgotnym karkiem ukończyłem jedynkę.
Dwójeczka - ekhem - 4 godziny niecałe pograłem i hmm nie ukończyłem, może wrócę. Ale fakt - jedynka od początku bardziej mrocznie mnie traktowała, ale well - jako do niej wrócę to wyrobię sobie zdanie.
Max Payne 3 - tutaj zostało mi odczucie z jedynki. Zgorzkniały były glina robi to co potrafi, ale w innym wymiarze - ale totalnie tym gardzi. Prawie 10 lat temu (na premierę)  byłem dziwniejszy niż dzisiaj ;) Nie lubiłem kolorowych spodni, roześmianych ludzi w kolorowych spodniach i wtedy totalnie z narracją Maxa się zgadzałem. Dzisiaj się z tego śmieję - ale to też pomogło by trzeci Max wszedł jak w masło. Porwało mnie to totalnie. Może nawet bardziej niż jedynka.

Czy czekam na czwórkę? Ogólnie serduszko mówi OOO TAAAAK, ja chcę czwórkę! Ale znając realia - reboot? Czy prequel? Czy nie daj Boże spin off, gdzie aniołem zemsty jest hmm, kuzyn? Syn? Siostrzeniec? Po prostu bałbym się formy w jakiej to by zrobili :)

Ale remake jedynki czy dwójki? Czemu nie! Albo kuźwa nawet remasterek lekki - dla mnie starczy - oparliby go na trójce i basta. Ale za bardzo nie widzę też dalszej historii...

Quake96

Cytat: hankie w Styczeń 07, 2022, 21:29Czy czekam na czwórkę? Ogólnie serduszko mówi OOO TAAAAK, ja chcę czwórkę! Ale znając realia - reboot? Czy prequel? Czy nie daj Boże spin off, gdzie aniołem zemsty jest hmm, kuzyn? Syn? Siostrzeniec? Po prostu bałbym się formy w jakiej to by zrobili

Nie, nie i NIE! Żadnych kontynuacji, rebootów i prequeli. Heniu, nie wywołuj wilka z lasu, bo ta seria nie zasługuje na to aby po latach ją wykopać i zbeszcześcić. Zostawmy Maxa w spokoju, ewentualnie zafundujmy mu odkurzenie dwóch pierwszych części.

Cytat: hankie w Styczeń 07, 2022, 21:29Ale remake jedynki czy dwójki? Czemu nie! Albo kuźwa nawet remasterek lekki - dla mnie starczy - oparliby go na trójce i basta. Ale za bardzo nie widzę też dalszej historii...

Na to jeszcze mogę się zgodzić. Niemniej, wątpię aby jeśli już to ktokolwiek opierał to na i tak już wiekowej trójce. Raczej poszliby w obecne standardy i nowszy silnik, choć w sumie nadal "aktualny" wydaje się być dla Rockstara silnik GTA V, który sam w sobie jest efektem ewolucji tego co dostaliśmy właśnie w Max Payne 3. Z drugiej strony mogliby znowu potraktować temat po macoszemu i oddać robotę innemu studiu, które skleiłoby na szybko jakiś "remaster" na Unreal Engine tak jak ekhm... Grove Street Games.

hankie

Nie no, ja też nie widzę opcji dalszej historii. Może reboot, za 20lat;)

Odnośnie enginu, tak z grubsza powiedziałem. By styknał ten stary. Szkoda by było jakby remake Maxa chciał tylko PC za 10klocka;)

Quake96

Cytat: hankie w Styczeń 07, 2022, 23:23Odnośnie enginu, tak z grubsza powiedziałem. By styknał ten stary. Szkoda by było jakby remake Maxa chciał tylko PC za 10klocka;)

Tu już nie chodzi czy nam by "styknął". Po prostu raczej mało kto porwałby się na stosowanie silnika sprzed 10 lat nawet przy takim remake'u. Sądzę że Rockstar pokusiłoby się o coś bardziej aktualnego ze swojej biblioteki, ot co :)

hankie

Nie no wiadomo. Jakby taki stary engine użyli to by nikt nawet sikiem tego teraz nie uraczył;)

alf

Jedynka Max Payne to najlepsza odsłona. Darze ją ogromnym sentymentem, grałem w to na PC a ukończyłem na PS2.
Dwójka również ograna, świetna gra, ale to nie to samo co jedynka.

Mam to samo co Ty Quake - klimat jedynki jest gęstszy, jest lepszy. Nowy Jork spowity zimą stulecia, noc, samotny glina próbujący rozwikłać zagadkę śmierci swojej rodziny i się zemścić. Do tego dodajmy wątki okultystyczne, meliny ćpunów, stacje metra - wspaniale zaprojektowane lokacje, niektóre przyprawiające o dreszczyk.

Świetna jak na tamte czasy grafika (w dwójce jeszcze lepsza, ale mimo to wole te kanciastą z jedynki), bullet time (dzisiaj jakoś od tego odeszli, co nie ? a wtedy to była mała rewolucja), dobre sterowanie, ogólnie mechanika dobrej strzelanki przypominająca mi trochę Duke Nukem (nic dziwnego - maczało w tym palce również 3D realms).

Jakiś czas temu (chyba ponad rok?) w PSX Extreme był artykuł o Max Payne który bardzo fajnie wyjaśniał dlaczego jedynka, mimo że jest starsza i ciut gorsza wizualnie jest uznawana za lepszą. Po prostu była robiona z miłości i nie miała takiego budżetu jak dwójka, gdzie z buciorami wszedł Rockstar jako wydawca i nadzorował pracę nad grą, narzucając swoje korpo standardy i wpływając na przebieg nad pracami. W jedynce by Max Payne miał twarz, kierownik Remedy (Sam Lake) użyczył swojej a także swojego głosu.

Podobnie jak Quake uważam, że kontynuacja lub remake tej serii to bardzo śliska sprawa. Jedynka jest tak klimatyczna, tak genialna w swojej unikalności, że bardzo ciężko będzie to zrimejkować.

Quake96

Właśnie całkiem niedawno, może z godzinę temu ukończyłem pierwszego Maxa i kurde, ale to było dobre! Jakby była jeszcze druga część zrobiona dokładnie na tym samym silniku w tych samych klimatach to chyba już bym zaczynał grę. Fakt, dwójka może tutaj być swego rodzaju substytutem ale chyba chwilę się wstrzymam z jej rozpoczęciem. Może w następny weekend? Miło by było mieć wersję na Xboxa, bo mam na niego jakąś falę teraz, ale w zasadzie to nie pogardzę też wersją na PlayStation 2.

Cytat: alf w Styczeń 08, 2022, 22:54Jakiś czas temu (chyba ponad rok?) w PSX Extreme był artykuł o Max Payne który bardzo fajnie wyjaśniał dlaczego jedynka, mimo że jest starsza i ciut gorsza wizualnie jest uznawana za lepszą.

Nie jestem pewien czy nie czytałem przypadkiem tego artykułu, ale nawet jeśli tak było to chętnie zapoznam się z nim jeszcze raz. Muszę przegrzebać swój stos PSX Extreme i znaleźć ten numer, bo jeśli było to na przestrzeni ostatnich dwóch-trzech lat to na pewno go mam.

Cytat: alf w Styczeń 08, 2022, 22:54W jedynce by Max Payne miał twarz, kierownik Remedy (Sam Lake) użyczył swojej a także swojego głosu.

Ściślej mówiąc był to scenarzysta, gość który jednocześnie napisał cały wątek tej gry :D Swoją drogą, zmiana wizerunku w drugiej części jest trochę zaskoczeniem. Niby postać wygląda starzej, dojrzalej i w ogóle, ale przecież... akcja toczy się chwilę po zakończeniu jedynki. Tam chyba nawet voice acting głównej postaci się zmienił, ogólnie wszystko powywracane do góry nogami, choć akurat Mona to na duży plus :D

Kurde, jak tak sobie o tym piszę to coraz bardziej nachodzi mnie chęć na ten tytuł. Coś tam z niego pamiętam na tyle ile mniej-więcej przeszedłem, ale chętnie zacznę to odkrywać od nowa. Ech i czuję że jutro zweryfikuję swoje plany 8)

alf

Cytat: Quake96 w Styczeń 08, 2022, 23:03
Kurde, jak tak sobie o tym piszę to coraz bardziej nachodzi mnie chęć na ten tytuł. Coś tam z niego pamiętam na tyle ile mniej-więcej przeszedłem, ale chętnie zacznę to odkrywać od nowa. Ech i czuję że jutro zweryfikuję swoje plany 8)

Szukaj dwójki na x-kloca, możliwe że jest jak mówił Rocho - lepsza.
Ale myślę, że nie wytrzymasz i jutro już będziesz grał na ps2  C:-)

Atr3ju

Ktoś tu już pisał o wersji na PS2, tylko potwierdze. Nie da się w tą wersje grać tzn. da się ale to katorga, utrudnione celowanie przez zbyt czułe analogi + nagłe rwanie płynności. Pamietam że chciałem na siłe w to grać by zobaczyć czy później też tak rwie płynność i niestety chyba wyszedłem z całego metra do budynku mafioza i odpuściłem sobie. Nawet wersja NTSC nie daje rady, dlatego tą gre na PS2 trzeba zakopać w ziemi i ogrywać tylko Xboxową wersje.

alf

Cytat: Atr3ju w Styczeń 08, 2022, 23:11
Nawet wersja NTSC nie daje rady, dlatego tą gre na PS2 trzeba zakopać w ziemi i ogrywać tylko Xboxową wersje.

Rocho narzekał. Ja przeszedłem całą dwójkę na PS2 i dałem radę.  C:-)