Dyskusja o Psychonauts 1 i 2

Zaczęty przez Janusz, Styczeń 03, 2022, 22:17

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Przymierzam się do ogrania Psychonauts i tak się zastanawiam czy wersja cyfrowa na PS Store (PS4) jest w jakimś stopniu usprawniona względem oryginału na PS2? Jakoś nie mogę znaleźć nic na ten temat.

Niestety nie mam Xboxa, a słyszałem, że to tutaj jedynka wypada najlepiej, prawda to? Duże różnice?

Jak w ogóle oceniacie tę platformówkę? Słyszałem, że dwójka jest świetna, tylko zaskoczyło mnie to, że gra nie doczekała się fizycznego wydania. Z miłą chęcią bym przygarnął taki dwupak na płycie, a tak to z dwójką poczekam pewnie jak cenowo spodnie bo 200zł za cyfrę to sporo.


Trzyzet

Cytat: Bodzio w Styczeń 03, 2022, 22:17tak się zastanawiam czy wersja cyfrowa na PS Store (PS4) jest w jakimś stopniu usprawniona względem oryginału na PS2?
Nie, gry na PS2 oferowane na PS4 to oficjalny emulator PS2 zoptymalizowany pod daną grę z dodanymi trofkami i podbitą rozdzielczością.

makumator

Koniecznie zagrać, jedynka była w swoich czasach wzorcem designu wystawianym w Luwrze. Trochę się już zestarzała, ale i tak ma swoje momenty. Jak strawisz arachizmy w sterowaniu i ograniczone miejscówki (stygmat starych sprzetow), to będziesz zachwycony światem przedstawionym i różnorodnością zadań w grze. Lepiej chyba zagrać na Xklocu, bo jest teraz w passie, ale jak nie masz to na bezrybiu...

Janusz

No właśnie Xboxa nie mam, a tam podobno ją jakoś dodatkowo podrasowali. Mam wersję na PS2 i możliwość zakupu cyfry dla wygody na PS4 i zobaczę co wybiorę. Na pewno przed dwójką tutaj wrócą to podzielę się wrażeniami bo jakoś ten tytuł mi uciekł.

Mcin

No ja się od jedynki, nie powiem, odbiłem już na starcie. Raz, że na samym początku postaci i świat karykaturalnie przerysowany i ni chuchu nie widziałem w tym głębi, o której czytałem w recenzjach. Dwa, że strasznie kojarzyłam mi się z filmowością i uproszczeniami późniejszych generacji konsol... a w praktyce, po złym skoku, miast ginąć, zabierało nam zebrane znajdźki i to mi wystarczyło. Miałem wtedy mocnego focha na prowadzenie gracza za rączkę, czy też raczej najdrobniejsze jego przejawy jak tutaj, dziś pewnie dałbym więcej czasu na rozkręcenie się, bardziej cierpliwy jestem... ale dziś to ciągnie mnie w kierunku zupełnie innych gier.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

mariusz391

Mnie jedynka ominęła w czasach świetności PS2 i Xboxa i mówiąc szczerze dopiero jej spróbowałem właśnie przed premierę dwójki, bo zastanawiałem się czy w gej passie jej nie ograć.
I mówiąc szczerze ... odbiłem się jak @Mcin . Wiadomo że gra z oryginalnego Xboxa nie może się równać grafiką ze współczesnymi grami, ale też projekty postaci mi się strasznie nie podobały. Ale gwoździem do trumny był brak jakiejkolwiek mapy w tej głównej lokacji. Ktoś ci mówi ,,idź do tego i tego gościa'' a ja kręciłem się jak przysłowiowe gówno w przeręblu szukając gdzie teraz mam pójsć. I oczywiście mógłbym odpalić poradnik, i pewnie gdyby grafika mi się bardziej podobała tak bym zrobił, ale tutaj po prostu olałem temat. Nie wiem, zapis gry mam na konsoli, może jeszcze powrócę, ale patrząc na to ile gier które rzeczywiście mnie interesują mam do skończenia (w tym i parę platformówek) wątpię bym jednak się na to zdecydował

Janusz

Za mną kilka godzin zabawy i ... jestem oczarowany tą gierką :) Faktycznie te wszystkie zachwyty nad nią nie biorą się znikąd. Fabularnie to chyba jedna z lepszych platformówek, czy tam gier przygodowych w jakie grałem. To wszystko jest tak oderwane od rzeczywistości, a zarazem tak spójne, że naprawdę jestem pod wrażeniem. Postacie, przerywniki filmowe czy pozorna nieliniowość to kolejne atuty. Graficznie nie mam nic do zarzucenia, jest naprawdę dobrze, muzyka super.

Jak to często bywa, trzeba przysiąść ze 2-3 godzinki, żeby ogarnąć mechanikę gry, bo faktycznie na początku może trochę przytłaczać. Gdzie pójść? Co zrobić? Ale szybko to mija.

Cytat: Mcin w Styczeń 04, 2022, 20:14
a w praktyce, po złym skoku, miast ginąć, zabierało nam zebrane znajdźki i to mi wystarczyło.

Po śmierci znajdziek nie zabiera przecież. Co więcej w porównaniu do Crasha 4 po ich niepełnym zebraniu za pierwszym podejściem wszystko zostaje zapamiętane i po powrocie do poziomu szukamy co nam zostało. Do tego jest to czytelnie ogarnięte w inventory, dla mnie bomba.

Cytat: mariusz391 w Styczeń 04, 2022, 20:39Ale gwoździem do trumny był brak jakiejkolwiek mapy w tej głównej lokacji. Ktoś ci mówi ,,idź do tego i tego gościa'' a ja kręciłem się jak przysłowiowe gówno w przeręblu szukając gdzie teraz mam pójsć.

Czy ja mam inną grę? :) Bo w inventory masz normalnie mapę tego głównego miejsca, w sensie obozu. Na początku też się przeraziłem, że tam trzeba będzie błądzić, gadać z każdym jak w grze RPG itp., ale de facto na tej planszy jest raptem 4-5 punktów, czytelnie oznaczonych na mapie, z których póki co liczył się u mnie tylko sklep, baza z tym gościem od bekonu i tam gdzie misje się zaczynały.

Najlepsze jest to, że gra się dopiero rozkręca mam wrażenie. Aktualnie wlazłem w umysł, gdzie ogarnięcie wszystkiego zajmuje już sporo więcej czasu niż na początku, dochodzą jakieś logiczne zagadki, wykorzystanie inventory, kombinowanie ze sprawnościami, itp.

Przerywniki filmowe i dialogi w tej grze to majstersztyk. Nie wyobrażam sobie w to grać bez znajomości języka angielskiego. Sporo się traci i sporo to utrudnia.


Janusz

Gorszego momentu na zawieszenie się gry chyba w życiu nie miałem. Ostatni boss, ostatni cios od końca 15h batalii z Psychonauts i co? I gra się zawiesiła... Na szczęście po restarcie obyło się bez problemów, a sam tytuł MEGA. Przede wszystkim świetna fabuła, design plansz, pomysł na grę i jej mechanika.


makumator

 :) Bardzo się cieszę że Ci się podobała. Jesteś jedyną osobą która kojarzę, która też doceniła ten tytuł. Z ciekawości zapytam -  które etapy co się najbardziej podobały? Mi najbardziej zapadły w pamięć:

Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

Janusz

#9
Tutaj w zasadzie nie ma co się nie podobać ;) Choć w sumie jest jedna rzecz której nienawidzę w grach, a więc brak możliwości zapisu po ich przejściu i kontynuacji zabawy. Jak się chce zrobić Psychonauts na 100% to znajdźki trzeba ogarnąć przed ostatnim bossem, a to trochę bez sensu.

Bardzo dobrze w grze rozwiązano kwestię umiejętności, zwykle są to takie dodatki na zasadzie zdobądź, użyj dwa razy, zdobądź coś nowego, zapomnij o starym, nowego użyj dwa razy itd. Tutaj od początku do końca umiejętnościami trzeba zarządzać i wykorzystywać większość przez całą grę i to na plus.

Cytat: makumator w Styczeń 15, 2022, 21:19Z ciekawości zapytam -  które etapy co się najbardziej podobały?


Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.


Dwójka działa na podobnej zasadzie? Mam ochotę ograć i zrobię to po przerwie, choć kurcze szkoda, że nie ma fizycznego wydania.

Od trzech dni biję się z myślami czy wydać ponad 250zł za cyfrę Psychonauts 2 bo już straciłem nadzieję na fizyczne wydanie lub obniżkę, a tu proszę! Ależ niespodzianka, gierka otrzyma wreszcie normalne wydanie. Już się nie mogę doczekać.



Jest i duży minus. Gra ma kosztować 320zł co jak za roczny tytuł, nawet tak dobry, to trochę przeginka chyba, zwłaszcza że te dodatki w sumie szału nie robią...

Janusz

Widzę pojawił się preorder Psychonauts w całkiem spoko cenie 249zł z wysyłką: https://allegro.pl/oferta/psychonauts-2-motherlobe-edition-ps4-nowa-12432233454

W innych sklepach jest drożej. Zawsze można potem zwrócić/anulować jakby coś jeszcze taniej się pojawiło.

12step

I co ktoś ograł?;) Odpadłem na etapie z listami. Dla mnie chyba wszystkie gry Schafera są takie, że podoba mi się w nich wszystko, oprócz gameplayu.
ore ore szabadabada amore

Janusz

Ja mam opłacony preorder na pudło, co mi się rzadko zdarza i czekam aż przyjdzie to na pewno wrzucę swoje trzy grosze do wątku.

12step

Powiem tak, jeśli podobała ci się jedynka, to będzie ci się podobała dwójka. Jeśli przeszkadzały ci jakieś rzeczy w jedynce, to te same rzeczy będą przeszkadzały w dwójce. To fajny świat i fajna opowieść zasiedlona fajnie napisanymi postaciami i fajnymi dialogami z fajnymi pomysłami na mechaniki/puzzle i ciekawie ogarnięta wizualnie, do której na gumę do żucia przyklejono platformówkę w otwartym świecie, w której nie za dobrze działa sterowanie i ciężko wymierzyć odległości skoku. Nie jest to padaka, myślę, że w skali na 10 dałbym może 8+, ale trochę się człowiek męczy jak w to gra.
ore ore szabadabada amore

Janusz

W zasadzie nic mi nie przeszkadzało. No może poza tym, że po przejściu nie można było wrócić do lokacji i ogarnąć wszystkiego na 100%. Od jedynki zdążyłem już odpocząć też co mnie cieszy, więc będzie się grało na świeżości. Mam nadzieję tylko, że mi zrealizują preorder bo kupowałem za 249zł, a w tym samym sklepie na Allegro cena teraz to już 289zł. Rzadko korzystam z preorderów, ale dla tej gry zrobiłem wyjątek. Fajnie, że wychodzi w pudle, choć za późno by to miało chyba jakiś marketingowy sens.