CONTRA - która część najlepsza?

Zaczęty przez Mardukss, Wrzesień 03, 2015, 13:51

Poprzedni wątek - Następny wątek

Mardukss

Witam,

Ostatnio strasznie wzięło mnie na Contre. Pograłem w różne części ale najbardziej spodobała mi się ta na sege mega drive, czyli Contra - Hard Corps. Dużo strzelania, cała masa różnych bossów, do tego do wyboru mamy cztery postacie, każda z nich posiada swój własny arsenał broni, a także umiejętności (np. robot ma podwójny skok). Świetna 2D grafika  i super muzyka. A jaka dla was jest najlepsza część Contry i dlaczego?

Janusz

Jedno jest pewne, na pewno nie ta PSXowa :) Zawsze w mym sercu na pierwszym miejscu będzie Super Contra. Przyznam szczerze, że ta klasyczna Pegasusowa mnie nigdy nie porwała. Według mnie jest dużo mniej dynamiczna. Pewnie temu, że mój pierwszy kontakt z Contrą to właśnie Super Contra, kupiona na giełdzie w Balicach za 35zł. Samo to że pamiętam ten fakt wiele świadczy o tej grze. Chyba w zeszłym roku sobie ją próbowałem odświeżyć ale za daleko nie byłem w stanie dojść. Nie wiem jak ja to kiedyś przechodziłem za te bodaj 3 continue.

Mardukss

U mnie jest trochę na odwrót. W Super Contre jakoś najmniej grałem (a jeszcze mniej w Contre Force), pamiętam że nie podobały mi się misje widziane z lotu ptaka. Co do klasycznej Contry pamiętam że krążyły kiedyś po Warszawie opowieści o niewidomym który z kumplami ją przechodził :) Ale to tak na marginesie  w ramach tematu :)

szykaz

Jak dla mnie najlepsza jest właśnie pierwsza Contra ze słynnej 168in1 na Pegasusa. W dużej mierze zapewne dlatego, że to pierwsza Contra w jaką się grało. Super Contra o której wspomina Bodzio też jest u mnie wysoko - zresztą jest podobna bardzo do klasycznej :)
Myślę, że warto też wspomnieć o Contra 4 wydanej na DSa - niestety nigdy nie miałem z nią styczności, widziałem tylko na YouTube gameplay, ale prezentuje się bardzo ładnie, może ktoś z forum miał okzaje w nią grać...

Mardukss

Fajnie ta 4 wygląda, szkoda że nie ma na stacjonarnej konsoli.  Śliczna grafika 2d.

meres

Oczywiście pierwsza Contra na Pegasusa z uwagi na nostalgie, następnie Contra Force także w latach 90 katowana do bólu. Polecam NeoContre i Contra Shattered Soldier na Ps2, szczególnie ten drugi tytuł ekstra muzyka moim zdaniem choć dosyć krotka

Wagabunga

Pegasusowo-nesowa Contra ze 168 in 1 jest kultowa! Ile ja godzin przehulałem w tą grę z kolegami? Ach wspomnienia :)
Inne kontry? Owszem grałem, ale nawet w połowie nie wciągneły mnie tak jak oryginał.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

retron67

contra hardcorps z mega drive za wszystko niesamowita grafika i muzyka i super contra ze snes jeszcze contra z wii też prior

fixxxer1

Dla mnie najlepsza jest wersja znana z Pegasusa, czyli zwykła Contra. Przeszedłem ją tysiące razy, czasem kilka razy pod rząd. Tak to było jak się miało tylko jednego carta 168 in 1. O innych częściach dowiedziałem się dopiero kilka lat temu. Nie wiedziałem nic o istnieniu Super Contry czy Contry Force. Teraz staram się nadrabiać braki ;)
Poza standardową wersją, ogrywam często Contra ReBirth na Wii i Contra 4 na DS. Obie części są świetne, prawie tak dobre jak pierwowzór ;)

Mcin

Obiecany odkop roku.
Zdecydowanie pierwsza Contra, ograna do oporu na 168 in 1. Nie jest to kwestia do dyskusji, po prostu siła sentymentu jest tak wielka, że racjonalne argumenty nie trafią :) Regularnie ją ogrywam, na Kineskopowym telewizorze, Pegasusie i dziadowskich, bazarowych padach - jak za dawnych lat...

A jakby komuś było mało, mozna pograć w hacki, zwiększające poziom trudności:
https://www.romhacking.net/hacks/1409/
https://www.romhacking.net/hacks/2401/
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

szczupi26

J/w, mimo że fanem takich hardkorowych zręcznościówek nie jestem to kilkanaście godzin pękło przy Terminatorze i karcie 168 in 1 :D

adikropkaer

"Katridż" 168 in 1 jak się u mnie mówiło, wymiatał i był najlepszym z moich obszernych zbiorów. Do dziś pamiętam jego obdartą etykietę, i wyróżniający się na tle pozostałych cienkich, żółtych plastików, gruby zielony odlew.

szczupi26

U mnie mówili dyskietka i za każdym razem gdy to słyszałem to mnie trafiało :D

Wysłane z mojego HTC Desire 820 przy użyciu Tapatalka


hankie

Ja wsiąkłem w Contrę też z carta 168in1. Sprzedałem go dopiero kilka lat temu, akurat miałem fioletową obudowę ;) Za dzieciaka miałem 'przyszywanego' kuzyna, z którym co wizytę przechodziłem Contrę. Ani razu nie odpuściliśmy. I ta część na zawsze w głowie jako niszczator.

makumator

Dla mnie najlepsza była Midnight Resistance na C64. Do tego, wstyd się przyznać przy hardcorach, ale Neo Contra z PS2 - super mi się gra.