Giełdy elektroniczne - w cieniu swojej przeszłości

Zaczęty przez G-R-Z-E-C-H, Czerwiec 22, 2015, 12:30

Poprzedni wątek - Następny wątek

G-R-Z-E-C-H

W ostatni weekend zdecydowałem się wybrać na dawno przeze mnie nie odwiedzaną giełdę w krakowskich Bronowicach. Plany były wielkie: jak za dawnych lat poczuć atmosferę wielkiego targowiska, na którym można dostać praktycznie wszystko, kupić oryginalnego pada do PSone, może jakieś gierki na PSXa.
To co zastałem na miejscu można określić tylko jednym słowem: rozczarowanie:/
Liczba stoisk jest teraz jakieś 60% mniejsza niż jeszcze 5 lat temu. Na tych, które zostały, oferty są praktycznie identyczne: kilka z grami, kilka z filmami, może jedno, 1-2 z konsolami. Kupujących również jak na lekarstwo - kiedyś nie dało się swobodnie przemieszczać, konieczne było wręcz przepychanie się w tłumie. Dziś, 95% osób które się spotyka to sprzedawcy. Po prostu obraz nędzy i rozpaczy. Nie dość, że poszukiwanego klimatu nie doświadczyłem, to ani pada ani gier nie znalazłem i z giełdy wróciłem z pustymi rękami :(
Jestem ciekaw czy w dobie rosnącej sprzedaży internetowej w waszych miastach podobne miejsca też znikają, jak w moim, krakowskim przypadku.

Mareczek720

W Warszawie na Wolumenie też bardzo słabo. Byłem tam ze 3 razy w przeciągu luty-kwiecień, niby jest jedna budka z grami a na bannerze ma Pan napisane PSX, ale w środku same gry PS3/PS2 i ceny nie najlepsze. Jedyne co widziałem na PSX to pirat Alundry 2 i to by było na tyle. Co do samego Wolumenu to stoisk jest mniej ponieważ są budowane pawilony.

amane2142

W Olsztynie jako tako giełdy elektronicznej nie ma są targowiska miejskie i pchli targ gdzie można jeszcze znaleźć jakąś elektronikę jednak ciężko tam o jakiegoś PSX czy gry na niego. Często też trafiają się piraty gier i jeszcze chcą za to 20 PLN i więcej.

Janusz

U mnie na targu też bidnie. Zawsze było dwóch sprzedawców, którzy byli oknem na świat jeśli chodzi o gry na konsole i PCty, ale ostał się tylko jeden i do tego jego stoisku w niczym nie przypomina tego co było kiedyś. Na typowej giełdzie elektronicznej nigdy nie byłem. Jak już to z ojcem jeździłem na giełdę samochodową przy Balicach i tam szło też kupić jakieś gry, choć głównie piraty i karty do Pegasusa. Niestety ale tego typu obiekty to już relikt przeszłości. Z jeden strony internet zabija wszystko, a z drugiej różnego rodzaju regulacje z Unii i rosnące koszty utrzymania takich działalności.

Draif

Mi się wydaję, że miejsce giełd zajęły galerie, domy handlowe itd. Poza tym- przecież w dobie szybkiego internetu płacenie za piraty nie ma najmniejszego sensu, a z tego co pamiętam to na giełdzie głównie takie były sprzedawane, z racji wieku byłem w takim obiekcie z 2-3 razy, więc mogę się mylić  :)

Schizo

W Poznaniu różnie bywa. Na giełdzie staroci raz na jakiś czas idzie wyrwać potężną okazję :)
Mój kanał na Twitch: https://twitch.tv/lubiestaregry

G-R-Z-E-C-H

Brak piratów jest dla mnie zrozumiały. Internet rzeczywiście potrafi zaspokoić wszelkie potrzeby związane z nielegalnymi plikami. Szkoda tylko, że sprzętu jest jak na lekarstwo-tego już internetem tak łatwo nie usprawiedliwisz.

Schizo

Pirackimi kopiami to gardzę :D Może to dlatego, że mam mały pokój. Ostatnio dwie siatki piratów wyjechały na śmietnik :D A ze sprzętem faktycznie bywa słabiutko, ale co się dziwić... ;-)
Mój kanał na Twitch: https://twitch.tv/lubiestaregry

gumislav

#8
W mojej opinii giełda w Poznaniu trzyma się super, choć mamy tu do czynienia z giełdą wszelkich staroci, a nie tylko elektronicznych. Odbywa się ona w każdą niedzielę, niemal w samym centrum miasta. Stara, opuszczona, przedwojenna rzeźnia, gdzie umiejscowiona jest giełda, tworzy niepowtarzalny klimat tego miejsca. Giełda jest bardzo duża, kupić tu można dosłownie wszystko, a w słoneczne dni ludzi jest tyle, że przez niektóre alejki ciężko się przecisnąć. W dużej mierze wystawiają się tu stali bywalcy (niektórzy mają swoje kramy i magazyny na stałe umiejscowione w starych budynkach po magazynach i ubojniach). Do czynienia mamy zarówno z osobami wyprzedającymi starocie zalegające w domach, z pijakami handlującymi kompletnymi śmieciami, jak i z poważnymi sprzedającymi, oferującymi różne skarby z przeszłości. Co do konsolowych spraw, to zawsze znajdą się jakieś gierki na PSX, choć mało co w opłacalnych cenach lub dobrym stanie (jak kupiłem tu Ridge Racer w platynie, kompletny Urban Chaos za 5 zł, Harry'ego Potter'a w polskim wydaniu za 25 zł, czy fajną transparentną zieloną ori memorkę za 20 zł). Wśród perełek widziałem ostatnio Walkam Sony WM-2055 w pudełku z papierami i z ori słuchawkami za 50 zł  :) Co tydzień kupuję jakieś filmy na DVD za 2 zł czy książki (zbieram też różne stare publikacje i czasopisma z okresu PRL). Dla mnie giełda w Poznaniu trzyma się super i jest zapewne jednym z ostatnich takich miejsc w Polsce.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

G-R-Z-E-C-H

Dobrze jest przeczytać, że są jeszcze miejsca, które nie dały się zmianom i wciąż prężnie działają.
Szkoda tylko, że to tak daleko od Krakowa :-\