Akwarystyka

Zaczęty przez Mr.Q, Kwiecień 25, 2022, 22:52

Poprzedni wątek - Następny wątek

Mr.Q

#30
@kanarekkk
Ależ paskudny film na tafli :P
Kupiłem wtedy najtańszy skimmer Ikola i problem zniknął.
Akwarium przez ten rok czasu trochę przeszło. Było kilka mniejszych zmian aranżacji, dwie obsady no i jedną apokalipsa.
Apisto i Neony sprzedałem na grupie na Fejsie i chciałem tym razem pójść w coś niespotykanego. No więc region Nowa Gwinea. Kupiłem stado Głowaczyków Barwnych oraz stado Modrooków Słonecznych. Te drugie to chyba najładniejsze ryby ławicowe. Niesamowite kolory, niesamowite płetwy. Szkoda że nie trzymają ławicy bo były by idealne.


Modrook Słoneczny:

Głowaczyk Barwny :



W tym okresie miejsce miała wspomniana apokalipsa. Dołożyłem kolejną oprawę świetlówkową (w początkowych czarnych wodach była niepotrzebna, ale po przejściu na akwarium z roślinami, brakowało im trochę światła) a do filtra wsadziłem purgien, celem usunięcia z wody zabarwienia od korzeni, gdyż woda stale miała słomkowy kolor i nie była idealnie klarowna. No i zaczęło się dziać... Glony zaczęły pokrywać wszystkie rośliny, sinica zaczęła wychodzić na piasku. Winą obarczyłem dodatkową świetlówkę, natomiast jej wyłączenie nie przynosiło rezultatów. Drapałem się po głowie i zastanawiałem co się dzieje. Zrobiłem testy i okazało się że purigen wyciągnął z wody cały azot. Wyrzuciłem to z filtra i nigdy więcej nie użyje. Problem glonów jak szybko się pojawił tak szybko ustąpił.







Znowu minął jakiś tam czas, w akwarium zaczęło robić się nudno. Do bieżącej obsady dorzuciłem ryby z regionu azjatyckiego, konkretnie Prętniki Karłowate i Razbory Hengela. Trochę cyrk i przesada a nawet festyn, no ale ryby sobie nie przeszkadzały. Aranżacja zaczęła mnie jednak męczyć (bardzo szybkie przyrosty prostych gatunków roślin, słomkowa woda przez dużą ilość korzeni) zostawiłem baniak samemu sobie, zarósł i zaczął źle wyglądać. Nie naprawiałem tego bo czułem że już nic z tego przerybienia i nudnej arażacji nie wycisnę. Czekałem na pomysł co dalej z tym robić, bo weny twórczej nie było.

Prętnik Karłowaty:

Kilkanaście dni przed kasacją:




No ale wena nadeszła. Kolejna odsłona zbiornika to krok w zupełnie innym kierunku. Korzenie wyleciały, został zaledwie jeden. Ich miejsce zajęły kamienie Grey Mountain Stone. Z roślin wybrałem co tam lepsze z poprzedniej aranżacji, można było lepiej ale też drożej więc uciąłem koszty. Jeśli chodzi o obsadę, znalazłem hodowlę która na ten moment hoduje 3 gatunki ryb, ale oferowane ryby to pokolenia F1 i bodajże F2 (rodzice na miejscu w jednym ze zbiorników). Jak dla mnie - rewelacyjne miejsce. Akwarium jest świeże, dosłownie wczorajsze więc może kiedyś wrzucę więcej fotek.
Day 0:

Day 1: