Akwarystyka

Zaczęty przez Mr.Q, Kwiecień 25, 2022, 22:52

Poprzedni wątek - Następny wątek

Mr.Q

Z racji kolejnego powrotu do mojego drugiego hobby które towarzyszy mi już długi kawałek życia (ciągle z przerwami  ^-^), chciałem pokazać wam moje dotychczasowe przeżycia z akwarystyką. Obecnie nie posiadam żadnego aktywnie żyjącego akwarium i już nie raz usuwając zbiornik mówiłem sobie ''to był ostatni raz'', ale temat jednak wraca do mnie jak bumerang po dłuższym czasie. Na czerwiec-lipiec planuję start kolejnego zbiornika i rozglądając się za nowymi inspiracjami, wzięło mnie trochę na wspominki więc się pochwalę.

Zacząłem w 2010 roku od zbiornika 112l. Szybko nastąpiła przesiadka do akwarium 200l ze względu na minimalną wysokość 50cm wymaganą do hodowli Skalarów. Akwarium nie było ukierunkowane biotopowo, nie miałem wtedy też o tym zbyt dużego pojęcia i dopiero chłonąłem wiedzę po pierwszym faul-starcie i umieszczeniu Skalarów w zbyt małym zbiorniku z kiepską aranżacją. Nie posiadam zdjęć pierwszego akwarium z którym ruszyłem do internetu i za które zostałem zrugany, chciałem szybko wymazać to z pamięci.
W poprawionej wersji akwarium zamieszkały wspomniane Skalary,  Pielęgniczki Ramireza oraz Zwinniki.






Po jakimś czasie zapragnąłem stworzyć moim podopiecznym warunki do życia zbliżone do ich naturalnego środowiska. Usunąłem więc powyższą aranżację i w tym samym szkle powstał zbiornik Black Water, czyli czarne wody Amazonki. Nie wiem czemu z tego okresu mam zaledwie dwie fotki. Woda w tym zbiorniku zabarwiona jest na brązowo dzięki szyszkom olchy czarnej oraz naparowi z liści dębu. Obniżają one też ph wody. Efekt podsycają zastosowane świetlówki. Bardzo naturalne i przyjemne dla oka akwarium, choć polecane raczej wytrawnym już akwarystom potrafiącym cieszyć się z samej obserwacji żyjących w nim stworzeń. Tworząc kolejny zbiornik chcę właśnie uderzyć trochę w tę stronę, tworząc zbiornik dla pielęgniczek, choć z bardziej przejrzystą wodą, tzw. Clear Water, biotop wciąż z Ameryki Południowej.



Również wtedy, w międzyczasie, zacząłem bawić się hodowlą bardziej wymagających roślin oraz krewetek w mniejszych akwariach.
Tutaj 30l w dniu startu na pierwszym zdjęciu, miesiąc później oraz 6 miesięcy później. Trudne w uprawie rośliny taniej jest hodować w mniejszych zbiornikach ponieważ koszty oświetlenia (potrzebne mocne, duże światło) i specjalistycznych podłóż oraz nawozów są mniejsze.





W międzyczasie eksperyment ze zbiornikiem 15l w którym pływały Tęczanki Wernera oraz krewetki Red Cherry





No i tutaj nastąpiła długa pauza i likwidacja wszystkich zbiorników wraz ze sprzedażą większości sprzętów. Niestety zawsze jak kończę z akwarystyką to palę za sobą wszystkie mosty bo nie zamierzam do tego powracać a nie ma gdzie trzymać gratów więc je wyprzedaje.

Minęło parę wiosen, wyprowadziłem się z ówczesną dziewczyną a obecną żoną na pierwsze wynajmowane mieszkanie i tam powróciła nostalgia do akwarystyki. Ze względu na niewielki metraż wykonaliśmy dom dla Bojownika Half-Moon o imieniu Florek. Z perspektywy czasu muszę przyznać że zbiornik był bardzo udany ponieważ z powodzeniem hodowałem w nim dość trudne w uprawie gatunki roślin wymagające obserwacji niedoborów pierwiastków w wodzie i przy tym odpowiedniego nawożenia. W akwarium jako ryby ławicowe mieszkały Razbory.






No i po roku przenieśliśmy się do własnego już domu w którym do tej pory stanął jedynie mały, zaledwie 15 czy 20l zbiornik z krewetkami Crystal Red oraz Crystal Black. Żyło w nim również kilka Neonów oraz ślimak ampularia. Zbiornik powstał w 2017 roku i pewnie również w tym bądź na początku następnego stracił życie.






Na ten moment to chyba wszystko co miałbym do pokazania. Jeśli wam się podobało, za kilka miesięcy wrzucę aktualizację w nowym akwarium które już stoi w domu, choć na razie jest puste. Muszę skompletować osprzęt, znaleźć dokładny kierunek w którym chcę pójść (dotychczasowy to tylko gdybanie) i trochę czasu aby wszystko zrobić.

fixxxer1

Uwielbiam patrzeć na akwaria i ich mieszkańców, jestem pełen podziwu dla ludzi, którzy je prowadzą. Strasznie fajne hobby, na które trzeba poświęcać mnóstwo czasu.
Może jak już będę na emeryturze, to się nim zainteresuję. Teraz po prostu nie miałbym na nie miejsca i czasu.

Zazdroszczę szczerze! ;)

Wysłane z mojego Redmi Note 9 Pro przy użyciu Tapatalka


mattek

Uwielbiam akwaria. Mógłbym dosłownie gapić się w nie godzinami i obserwować podwodne życie dziejące się wewnątrz nich. Widok ten niesamowicie mnie uspokaja i zawsze odcina od świata zewnętrznego. Miałem nawet kilku znajomych, którzy interesowali się tematem, choć chyba nie na taką skalę jak Mr. Q. Naprawdę pięknie to wygląda, a ta głęboka zieleń wodnej roślinności jest wręcz miodem dla moich oczu :)

Myślałeś, żeby w przyszłości zrobić jakieś gigantyczne akwarium, dajmy na to, na większą część ściany? Czadowo takie coś wygląda wewnątrz salonów, choć roboty z tym na pewno co nie miara. Słyszałem, że do czegoś takiego trzeba mieć specjalną ekipę, która regularnie przyjeżdża ogarniać zbiornik.

Mr.Q

#3
Dziękuję za odzew i miłe słowo Panowie :) Naprawdę bardzo miło słyszeć że nawet na forum growym akwarystyka może wywołać emocje  C:-)

Cytat: fixxxer1 w Kwiecień 26, 2022, 19:49Strasznie fajne hobby, na które trzeba poświęcać mnóstwo czasu.
Może jak już będę na emeryturze, to się nim zainteresuję. Teraz po prostu nie miałbym na nie miejsca i czasu.
Kierunek który obierzesz w akwarystyce zależy wyłącznie od Ciebie i to on decyduje ile czasu i uwagi będziesz musiał swoim baniakom poświęcić  :) Akwaria możemy podzielić na tzw. Low-Techy i High-Techy. Takimi ''niby'' High-Techami możemy nazwać te wszystkie moje małe zbironiki od 15 do 30l. Występują tam wymagające rośliny, nawożenie specjalistycznymi liniami nawozów, profesjonalne podłoże dla roślin, oświetlenie powyżej 0.5W / litr wody. Faktycznie są to akwaria dość wymagające ponieważ trzeba do nich regularnie 'zaglądać'. Można jednak pójść w stronę akwariów Low-Tech i te zbiorniki pochłaniają naprawdę minimum naszego czasu. Akwarium można zbudować na bazie ziemi ogrodowej przysypanej piaskiem bądź żwirkiem, włożyć do niego mało i średnio wymagające gatunki roślin (najlepiej wolnorosnących jeśli nie chcemy tam za często zaglądać) i takie akwarium może wymagać godziny czy dwóch raz w miesiącu. Pierwsze zdjęcie które umieściłem w poście to właśnie typowy Low-Tech na ziemi ogrodowej, bez dodatkowego nawożenia i mocnego światła. Sztukę akwariów na bazie ziemi ogrodowej opisała naukowiec Diana Walstad i nauka ta do dzisiaj jest bardzo aktualna i powszechnie stosowana. Kiedy już będziesz na emeryturze, służę radą  O:-)

Cytat: mattek w Kwiecień 26, 2022, 21:43
Uwielbiam akwaria. Mógłbym dosłownie gapić się w nie godzinami i obserwować podwodne życie dziejące się wewnątrz nich. Widok ten niesamowicie mnie uspokaja i zawsze odcina od świata zewnętrznego. Miałem nawet kilku znajomych, którzy interesowali się tematem, choć chyba nie na taką skalę jak Mr. Q. Naprawdę pięknie to wygląda, a ta głęboka zieleń wodnej roślinności jest wręcz miodem dla moich oczu :)
Mam to samo i dlatego między innymi kocham to piękne hobby  ^-^

Cytat: mattek w Kwiecień 26, 2022, 21:43
Myślałeś, żeby w przyszłości zrobić jakieś gigantyczne akwarium, dajmy na to, na większą część ściany?
Zdecydowanie nie  C:-)
Nigdy nie miałem parcia na duże zbiorniki. Mój największy baniak to 200l, następny ''podstawowy'' rozmiar to 450l. W 200l mogę hodować chyba 99% ryb które są w kręgu moich zainteresowań więc nie odczułem potrzeby posiadania większego akwarium. Przy 450l trzeba już budować szafki na stelażach :) Gdybym miał jednak miejsce i finanse, zbudowałbym kolejną Amerykę Południową, tym razem dla Skalarów Altum (wysoka odmiana zwykłego Skalara) oraz dla możliwości hodowli wielu gatunków Pielęgniczek jednocześnie. Pielęgniczki są rybami terytorialnymi i nie można mieszać wielu  ich gatunków jednocześnie w mniejszych zbiornikach. Są to jednak ryby o bardzo ciekawych zachowaniach i ich obserwacja to prawdziwa przyjemność. Akwaria z aranżacją z mnóstwem korzeni (zdjęcie 4 w pierwszym poście) które służą jako kryjówki to prawdziwy raj dla każdej ryby z gatunku ''Apistogramma'' i taki litraż z pewnością sprzyja ich hodowli. Do tej pory hodowałem jedynie Apistogramma Ramirezi (zdjęcie 2) i dlatego planuję poświęcić kolejny zbiornik na inne gatunki.
Generalnie spora część mojej kariery akwarystycznej skupiona była na wyglądzie zbiornika i roślinach, teraz chcę mocniej pójść w obserwację ryb.

Jeszcze raz dziękuje za zainteresowanie, rozmowa na te tematy to dla mnie przyjemność  ;D

Mr.Q

#4
Projekt zaliczył mały faul-start można powiedzieć. Aktualnie stanąłem w miejscu ze względu na koszty które nieźle mnie przerosły. Kilka razy wyliczałem budżet przed rozpoczęciem projektu ale pozmieniało się. Miałem wziąć mniejsze akwarium używane i zmieścić się w pewnej kwocie, a wziąłem całkowicie nowe z hurtowni i  do tego większe. Przekroczyłem już budżet początkowy chyba trzykrotnie a wciąż nie mam połowy osprzętu. Akwarium stoi w domu już ze trzy tygodnie, oczywiście puste, kupiłem kilka elementów aranżacji co było dla mnie kluczowe (duże i piękne korzenie, właśnie moczą się we wiadrach w kotłowni), ale muszę zmienić szafkę ponieważ ciężar zbiornika będzie 2x większy niż zakładałem. Do tego filtr z kaskadowego zmienia się w zewnętrzny kubełkowy (nowy i firmowy, żeby uniknąć niespodzianki że za dwa lata zacznie przeciekać) a samo to już jest wydatek rzędu 5 stówek. W pewnym momencie byłem pewny że w czerwcu wystartuje a teraz zastanawiam się czy uda mi się w lipcu. Akwarystyka uczy cierpliwości, ale takiej próby to jeszcze w swojej karierze nie miałem. Zamówiłem też kilka ciekawych gatunków ryb w mojej ulubionej hurtowni  i tak jak się spodziewałem, cena zaskoczyła. To nigdy nie było tanie hobby ale po kilkuletniej przerwie można dostać zadyszki :)

Mr.Q

#5
Udało się.
Zbiornik stoi zalany, woda jest ustabilizowana a dziś wpuściłem pierwszych mieszkańców. Akwarium 112l, środowiskowe, mające na celu oddanie klimatu rzek Ameryki Południowej, z naciskiem na Rio Negro, będące największym lewym dopływem Amazonki. Na miejscu niestety nigdy nie byłem, choć piękne to marzenie móc w końcu zobaczyć te tereny na żywo :)
Nie planowałem wam tego pokazywać, ale zawsze zakładając akwarium, pstrykam sobie kilka fotek na dysk twardy żeby mieć w przyszłości na co spojrzeć i za czym zatęsknić. Pokażę zatem kilka zdjęć już z czerwca, kiedy to aranżacja była w fazie tworzenia mimo braku szkła.
Akwarium żyje zaledwie od kilkunastu dni, z pewnością nie jest to końcowa jego odsłona. W wiadrze w kotłowni moczy się jeszcze kilka korzeni oraz gałęzi które prawdopodobnie wprowadzę do zbiornika. Największy problem zdaje się będzie z parą ryb które sobie wymyśliłem, ponieważ główną atrakcją zbiornika będą rzadcy przedstawiciele gatunku Apistogramma. Mimo zamówienia ich w hurtowni (jestem prawie pewny że największej na północy) już w maju, otrzymałem dziś info że parkę zobaczę prawdopodobnie na późną jesień. Z tego czekania pozytywny aspekt byłby taki że może uda się otrzymać pokolenie F1, czyli pierwsze potomki po rybach F0, z odłowu bezpośrednio ze środowiska naturalnego. Na dzisiejszych testach wody okazało się że mimo stosowania wody RO w akwarium, pH jest przez coś podbite do zbyt dużej wartości jak na owe Apisto. Więc nawet gdyby były już dostępne, nie mógłbym ich dzisiaj odebrać.
Na ten moment w szkle pływają zaledwie Neony Czerwone. Ryby wpuszczam zawsze z odstępem czasowym tzn. stopniowo, za tydzień dorzucę Loricarie Red Lizard, potem Kirysy Panda więc w oczekiwaniu na Apisto, będzie na co popatrzeć. Nie przedłużając, lecę z fotkami. Szkoda że posiadam przeciętny smartfon Motoroli, bo chciałbym pokazać wam fotki w lepszej jakości. Na żywo robi to dużo większe wrażenie. Oddanie kolorów i światła jest w takich akwariach problemem.

Korzenie przyjechały, zacząłem sprawdzać co można z nich poskładać.


Po zakupie szkła, planowo 72l a ostatecznie 112l, bawiłem się dalej w układanie na sucho.




Ostatecznie zostałem przesunięty ze zbiornikiem do innego pokoju niż początkowo zakładałem . Na początku byłem sceptycznie do tego nastawiony ale końcowo wyszło OK. Niestety dzień zalewania zbiornika był dniem zwątpienia. Poprzedniej nocy naoglądałem się aranżacji z innych biotopów i rano wstałem z dużą dozą zwątpienia że to co planuję zrobić, jest tym czego faktycznie chcę :D Po 3 godzinach gryzienia się czy zmienić kierunek czy nie, ostatecznie stwierdziłem że powiedziałem już A, więc mówię B i idę obranym wcześniej torem. Niestety nie cyknąłem sobie fotek z prac, jak już podwinałęm rękawy to płynąłem do brzegu.

Zbiornik w pierwszych dniach życia

Stan aktualny




W planach na najbliższe dni obłożenie zbiornika dookoła roślinami zwisającymi z półki oraz obstawienie doniczkowymi - dla spotęgowania wrażenia amazońskiego lasu.

bms

W sumie to w ogóle nie interesuje się akwarystyką, ale to z jaką pasją o tym piszesz zachęca do lektury :)
Woda rzeczywiście jest taka "jesienna" czy tylko tak na zdjęciu wyszło?

Wysłane z mojego SM-A525F przy użyciu Tapatalka


Mr.Q

#7
Woda jest brązowa gdyż jest to właśnie całe clue tego przedstawienia :D  W rejonach czarnych wód Ameryki Południowej na dnie rzek zalega mnóstwo zbutwiałych korzeni, gałęzi, rozkładających się liści i traw. Woda jest bardzo kwaśna i miękka, z dużą ilością garbników a na dnie nie ma żadnej roślinności gdyż kolor wody hamuje dostęp światła. W moim akwarium chciałem odwzorować dokładnie to środowisko. Kolor wody powstał sam - zabarwiły ją liście i nie musiałem się wspomagać innymi metodami. Dla uzyskania brązowej wody zazwyczaj gotuje się w garnku szyszki olchy czarnej i ten wywar wlewa do zbiornika ale tu w zasadzie nie było potrzeby. Na ten moment jest wystarczająco mrocznie, ale może kiedyś jeszcze to podkręcę. Woda jest słomkowa, nie typowo brązowa. Pierwszy raz mam jednak duże akwarium z LEDowym oświetleniem (małe już miałem) i mogę tutaj wspomagać się tym że jest to punktowe światło. Gdy przekręcę belką oświetleniową kierunkiem do przodu, tylna ściana jest całkowicie nieoświetlona i akwarium zdaje się nie mieć końca. To dodaje mroku i uroku :)

Gdybyś chciał zobaczyć naturalne środowisko Neonów

fixxxer1

Pięknie zaczyna to wyglądać, ale jak czytam Twój opis, to chyba najpierw trzeba zrobić doktorat z akwarystyki żeby cokolwiek samemu założyć :)

Wysłane z mojego Redmi Note 9 Pro przy użyciu Tapatalka


hankie

@Mr.Q
wygląda naprawdę zacnie. Ogólnie to piekny kawałek natury, który estetycznie stoi we współczesnym pomieszczeniu, kojący widok.

Kiedyś mój tata miał projekt 300l akwarium, ale po kilku miechach planowania etc jednak temat porzucił (jakieś 20 temu?). Ogólnie nakupowal literatury (która ją jako jeszcze nie nastolatek przeczytałem), podkręcił temat a ja kurka jako dziecko miałem pobudzoną wyobraźnię.

Jedyny kontakt to miałem potem z 60l u siostry, ale schludnie, całkiem porządnie, ale bez szału, stało trzy lata ale przy jej przeprowadzce zostało 'rozdane'.

Uwielbiam oglądać projekty, ale zawsze jak ktoś nigdy nie miał - i chce zacząć - to zawsze mówię, że potrafi pochłonąć więcej czasu niż zakładasz, wymaga jednak regularnej pracy, a nie tylko karmienia rybek, no i potrafi być kosztowne. Może nie tak jak gady (też mam doświadczenie z patologią, która nie kuma że np żółwie 'wodne' wielkości kapselka rosną prawie do wielkości bochenka...) Ale trzeba założyć więcej czasu i kasy niż myśli osoba niedoświadczona.


Mr.Q

Cytat: fixxxer1 w Lipiec 16, 2022, 12:27
Pięknie zaczyna to wyglądać, ale jak czytam Twój opis, to chyba najpierw trzeba zrobić doktorat z akwarystyki żeby cokolwiek samemu założyć :)

Absolutnie nie, i to też nie jest tak że ja się na tym znam O0 Chcąc nie chcąc coś tam przez te kilka lat liznąłem ale to wciąż są zaledwie podstawy. Wierz mi że jestem laikiem, który ma po prostu jakąś tam praktyką i wie co do czego żeby było dobrze. Ale żebym się na tym dobrze znał to powiedzieć nie mogę, zbyt rozległa wiedza chemiczna i biologiczna  ;).
Dzisiaj podstawowa teoria jest tak powszechnie dostępna że ludzie którzy chcą  zakładają pierwsze akwaria ładniejsze niż ja kiedykolwiek będę miał. Błądzą Ci którzy są odporni na wiedzę i działają na podstawie tego co było w czasach komuny. Wtedy szybko przychodzą problemy, porażka i ostatecznie rezygnacja.

Cytat: hankie w Lipiec 16, 2022, 14:36
@Mr.Q
wygląda naprawdę zacnie. Ogólnie to piekny kawałek natury, który estetycznie stoi we współczesnym pomieszczeniu, kojący widok.


Uwielbiam oglądać projekty, ale zawsze jak ktoś nigdy nie miał - i chce zacząć - to zawsze mówię, że potrafi pochłonąć więcej czasu niż zakładasz, wymaga jednak regularnej pracy, a nie tylko karmienia rybek, no i potrafi być kosztowne.
Dzięki. Co do czasochłonności, ten typ baniaka ogólnie nie powinien być problemowy. Jak miałem roślinniaki, co tydzień trzeba było zielsko przycinać, aranżować, przesadzać, pilnować dawek nawozów. Było przy tym roboty bo nie mogą ci wyjść rośliny z akwarium bo zacienią dno blokując dopływ światła. No i musi to jakoś wyglądać a nie jak zaniedbany ogródek. Przy roślinniaku robota jest non stop, to prawda. Ale tutaj? Naturalny syfek jest tutaj mile widziany, natura sama ma to ułożyć i nic nie trzeba przy tym grzebać/ingerować. Raz na dwa tygodnie podmianka 15-20% wody, przetarcie przedniej szybki i to wsio :) Raz na pół roku trzeba będzie otworzyć ten filtr zewnętrzny celem usunięcia towaru tam zalegającego, ale chyba nawet dokupię sobie prefiltr do tego filtra i wtedy to już całkiem połowa roboty bo syf zostaje w tym prefiltrze (po prostu zamknięte wiaderko z gąbkami + dwie rury, wlotowa i wylotowa) a bezpośrednio do filtra leci już czysta i pełni on już tylko funkcję pompy.

Mr.Q

Wiem że na to czekaliście więc aktualizacja :D

Poszedłem na całość i zrobiłem zbiornik bardziej dzikim. Zagęszczenie liści korzeni i patyków jest naprawdę spore. Tak miało być od początku ale jestem estetą i chyba nie potrafiłem ot tak narzucać tego towaru :)
Nie obyło się przez ten czas bez problemów, żeby zejść z pH pod Pielęgniczki i usunąć trochę koloru wody (która w pewnym momencie była zbyt intensywnie brązowa) podmieniłem zbyt dużo wody jednoczenie na RO i delikatnie zdestabilizowałem zbiornik pozwalając przy tym rozwinąć się pierwotniakom. Efektem widoczne zamglenie wody na zdjęciach. Sytuacja z każdym dniem jednak się poprawia i równowaga zaczyna wracać sama. W akwarium pojawili się nowi mieszkańcy - 5 x Renoloricaria Red Lizard (ten czerwony mały smok) oraz Apistogramma Beanschi pod które zbiornik został przygotowany. Apisto pokaże wam jednak innym razem ponieważ zostały wpuszczone dzisiaj, nie zdążyły się zaaklimatyzować. Wybarwią się to pstryknę im fotki.





hankie

#12
@Mr.Q - Do jakich wymiarów te 'smoczki' rosną? Przy rybkach wybarwienie było cennym wskaźnkiem, u Ciebie są chwilowo zestresowane, ale szybko można było zobaczyć czy np też jakiejś coś nie dolega.

Odnośnie sytuacji stresowych rybek - moja siostra miała pięknego bojownika, wzięła go od koleżanki w stanie nieznanym, bo koleżanka trzymała do prawie w naparstku ' bo bojowniki tak trzeba'. Dostał większe lokum, urósł naprawdę zacnie i dostał silnego czerwonego wybarwienia, pod koniec pletw granatowe zakończenia. Naprawdę jak na takiego dzikusa przyciągał wzrok. Niestety był bardzo zadziorny i wystarczy, że zbliżyłem twarz do zbiornika to podpływał, stroszył się i był 1,5 raza większy. Odchodziłeś, było git i odpływał za roślinkę. Niestety miał też w zwyczaju gwałtowne podpływanie do lustra wody i nawrót, myśleliśmy że kiedy wręcz wyskoczy. Kiedyś siostra uchyliła wieczko, zapomniała się i wyszła do sklepu. Po prawie 2h - wchodzi do pokoju a na blacie biurka leży ryba bez ruchu. W panice wrzuciła go do pojemnika, ot tak i po dłużej chwili, kulejąc schował się za roślinę. Rybek był praktycznie baldy, bez koloru i dwa dni kitrał się za rośliną wystawiając ledwo łeb. Potem zaczął jeść, sklejone końcówki płetw odpadły i chyba narosły i ryba jak nowa. Miała go prawie 4 lata, a ciekawe ile miał wcześniej? Miała potem drugiego, obok pierwszego akwarium, piękny błekit z zieloną częścią tułowia, ale nie był taki hardkor jak czerwony. Ot takie coś mi się przypomniało ;)

Mr.Q

#13
Dorastają do 12 centów ale raczej u mnie będą mniejsze, na co zresztą liczę. To pierwsze zbrojnik które kupiłem. Dotąd ich unikałem ponieważ są to z reguły dość masywne ryby przydenne które pływając podnoszą podłoże wzburzając przy tym to co w nim leży. Prowadząc akwaria roślinne nigdy nie brałem pod uwagę żadnego Zbrojnika bo przeszkadzały by mi w tworzeniu aranżacji. Tutaj też mam nadzieję że nie dorosną do zbyt dużych rozmiarów, ale ten podgatunek (zbrojników jest chyba z 300?) ma na tyle cieniutki ogon że nie powinno to być problemem.

Edycja: ponoć jest nie 300 a 600 gatunków ryb zaliczanych do Zbrojnikowatych :)

Mr.Q

Był mały problem z Apisto ale nie mam chęci o tym wspominać (chodziło o jakość) w każdym bądź razie wyleciały ze zbiornika a ich miejsce zajmie parka tego samego gatunku tylko że pokolenie F1, czyli pierwsze pokolenie po dzikich rodzicach wyłowionych w Peru :) Udało mi się nawiązać kontakt z hodowcą pasjonatem i po dłuższym czasie zgodził mi się odsprzedać ów parkę.
W tym tygodniu będą u mnie. Tymczasem akwarium ma się dobrze, woda już w normie.