jRPG na PS3

Zaczęty przez Wagabunga, Listopad 06, 2016, 16:21

Poprzedni wątek - Następny wątek

Wagabunga

Właśnie spędziłem w weekend 11 godzin grając na pożyczonym od kuzyna PS3 (ten ma już PS4 więc uchroniłem konsolkę przed zapomnieniem). Zagrywam się w Resonance of Fate. Wsiąknąłem w tą grę niczym za czasów gdy ogrywałem największe hity na PSX. Oryginalny koncept zniszczonego, zdegenerowanego świata, interesująca, mroczna fabuła i ogólny klimat tego tytułu sprawił, że od dwóch dni nie wychodzę z domu tylko siedzę i gram. Po pierwsze system gry, idealny, mix umiejętności i szczęścia, nie wymagający zbyt wielkiego grindu i dający spore możliwości taktyczne. Jest skomplikowany i trudny w opanowaniu. Walka rozgrywa się w turach ale nie jest to typowa turówka, raczej połączenie jej z czasem rzeczywisty,. Daniem głównym jest broń palna. Pistolety zwykłe, maszynowe oraz granaty. Im bliżej zaatakujemy przeciwnika tym większe obrażenia mu zadajemy. Ale co zrobić, skoro przeciwnicy mają na nas patent gdy się za bardzo zbliżymy? Trzeba kombinować, jest ciężko, trudno, klniemy pod nosem bo opanowanie tego wszystkiego zajmuje trochę czasu. Sam uznałem, że lepiej stworzyć postacie które specjalizują się w konkretnym typie broni, bowiem im częściej używamy na przykład granatów, tym nasza postać staje się lepsza w tym elemencie. Walka jest trudna! Dalej - prezentacja: skoki, salta, fikołki, wszystko to z duuuużym rozmachem. Głosy, efekty - miód! No i fabuła - na początku dziwna i średnio ciekawa, jednak intrygująca i z każdą chwilą coraz bardziej ciekawa. Ogromna wieża zawieszona w próżni, zniszczony świat etc. Trochę to wszystko zbyt tajemnicze, nieco dołujące, ale trafiło w mój gust. Nie brakuje trudnych pytań, choć uważam że poziom dialogów jest dość średni.

Postanowiłem założyć topic o grach RPG na PS3 :)
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

hankie

Z chęcią poczytam o Waszych przeżyciach na PS3, ostatnio trochę myślę o RPGach na ps3 (na PSX i PS2 mają zawrotne ceny :P ) i po GoWach, Dragon Age'ach i innych raczej hack&slash powoli coś bym ruszył w temacie.

SALADYN

Doprecyzujmy, czy chodzi o ogól gier RPG czy tylko podgatunek w którym bryluje spora grupa forum, JRPG ? Dla mnie to niebo a ziemia.

Lothar

#3
Nie grałem za dużo w erpegów na VII generacji konsol. Na własność miałem Xboxa 360 którego odsprzedalem parę lat temu. Miałem też krótkometrażowy PS3 które złapało YLODA. Ale muszę napisać o grze, która mnie zawiodła dość mocno, a którą ograłem na Xboxie (wersja na PS3 jest praktycznie taka sama). Przede wszystkim chodzi mi o Obliviona, dla którego kupiłem konsolę Microsoftu. Po rewelacyjnym Morrowindzie spodziewałem się gry lepszej, z większym światem, ciekawszą fabułą i systemem. a to dostałem nudę i level scalling, który totalnie popsuł rozgrywkę i uczynił ją mało realistyczną i zaplanowaną. Sporo mniejszy świat gry. Nudne dungeony. Fabułę gorszą od poprzednika. Bugi. Spędziłem kilkadziesiąt godzin przy tym tytule i nie ukończyłem. Morrowind wciągnął mnie o wiele, wiele bardziej.

Odradzam Final Fantasy XIII która była dla mnie jednym z największych rozczarowań w moim growym życiu. Prostota, gra się jak po sznurku, przerost formy nad treścią. Fabuła nędzna. Dla mnie porażka. Nawet nie chce mi się tutaj szerzej uzasadniać bo szkoda mi czasu.

Nie za bardzo spodobał mi się również White Knight Chronicles. Fabularnie miałki, pozbawiony głębi. Magia w grze jest bezużyteczna, rzucanie czarów trwa za długo i nie czyni przeciwnikom za wiele szkody. Graficznie średni. Muzyka i dźwięki bardzo przeciętne. MMORPGowy styl gry nie wyszedł jej na dobre, gra nie ma za grosz uroku takiego FF XII.

------------------------------------------------------------

Dość narzekania. Polecam Eternal Sonatę. Mimo, że jest dziecinnie łatwa to gra się w nią bardzo fajnie. Muzyka daje radę, podobnie jak system walki. Gra ma całkiem fajną fabułę- Szopen leżący na łożu śmierci doświadcza wizji przenosząc się do tajemniczego świata, w którym spotyka dziewczynę zwaną Polka :) Jako ciekawostkę podam, że postać Polki wzorowana jest na siostrze Szopena (chorująca dziewczynka w grze jest w tym samym wieku, w którym wspomniana siostra zmarła). W grze doświadczymy reminiscencji prawdziwych wydarzeń z życia artysty. Fabuła jest bardzo dobra. Podoba mi się przede wszystkim sposób jej narracji. Jest dość oryginalny i nieco zbliżony do FF IX. Ciekawy system walki (tury+real time). Bardzo dobry jRPG, choć straszliwie łatwy. Obowiązkowa pozycja dla ludzi ceniących mocno artystyczne akcenty w grach.

Edit obecnie, podobnie jak Manifesto, bardzo mocno jaram się Personą 5. Zresztą przez parę ostatnich lat na PS3 pojawiło się kilka świetnych jrpg także możliwe że na początku przyszłego roku znow będę posiadaczem konsoli :)

Manifesto

@Wagabunga - zaciekawiłeś mnie jak cholera. Kiedyś RoF mnie mocno zaciekawiła, ale w chwili obecnej nie rozważałem nawet jej zakupu. Wydaje mi się taka mało japońska. Nie jest droga więc może sobie sprawię.

@Lothar, w jaką wersje Eternal Sonaty grałeś? Bo z tego co wiem gra na PS3 ma podniesiony poziom trudności w stosunku do wersji na Xbox 360 i już nie jest taka łatwa. Miałem do czynienia z tym tytułem gdy posiadałem kiedyś pożyczoną PS3, ale specjalnie mnie nie porwał. System walki nie za bardzo przypadł mi do gustu, choć przyznaję, że klimat gra ma świetny. Muszę kiedyś wrócić do tego tytułu i spędzić przy nim więcej czasu, może się przekonam.

Sam gram w Legend of Heroes Trails of Cold Steel, ale o tej grze napiszę wkrótce bo to posiedzenie na dłuższy post. Spędziłem już przy niej ponad 30 godzin i ciężko mi się oderwać. Właśnie kończę pisanie tego posta i wracam do gry :)

Lothar

I tu mnie masz Manifesto   ;D Grałem w Sonatę na X-Boxie i byłem pewien że wersja na PS3 nie różni się od tej pierwotnej. Właśnie przeczytałem wątek na jednym angielskim forum i żałuję że nie dorwalem konwersji na PS3 która ma dodatkowe dungeony i przeciwników. A co do systemu walki, mnie na początku również nie zachwycił ale po jakimś czasie    opanowałem go na tyle, że w gruncie rzeczy jego nietypiwość stała się dla mnie zaletą. Moim zdaniem gra na mocne 8/10 a wersję PS3 mógłbym nawet ocenić wyżej (gdybym ograł). Jak będę miał okazję to wypróbuję.

Legend of Heroes TotCS takie dobre? Ograłem kiedyś Trials in the Sky na PSP i był to bardzo solidny erpeg ale bez rewelacji. Czekam na Twoje wrażenia.

SALADYN

Widziałem w jednym z moich okolicznych sklepów Eternal Sonate, przy okazji luknę w jakiej cenie.

Tiger uppercout

#7
Eternal Sonata jest bardzo średnim erpegiem. Ten system walki nie za bardzo mi podszedł. Blokowanie ataków jest rozwiązane źle, nie jeden raz podczas walki z bossem miałem problem by wystarczająco szybko wcisnąć określony przycisk. O dziwo system walki w tej grze ewoluuje i z turowego zmienia się prawie na czas rzeczywisty. Nie przepadam za erpegami, które wymagają od gracza malpiego refleksu. Fabuła jest niezła ale po jakimś czasie staje się nudna i schematyczna. Nie wiem Lothar co Ty widzisz w tej grze. Zabij potwora, obejrzyj cut scenkę , odkryj motywy głupawo nazwanych postaci i ich nie za bardzo interesującyc historii. Zobacz więcej śmiesznych cut scenek. I tak w kółko.

Za to chwalone przez Wagabunge RoF polecam. Ta gra to istny postmodernizm. Coś dla lubiących wyzwania i niepokojące klimaty.

Lothar

#8
@Tiger Uppercut bardzo chętnie podyskutuję o Eternal Sonacie :)

Otóż patrząc na fabule każdego erpega oceniam dwa aspekty fabularne:

-wątek główny; i tutaj ES trzyma przeciętny poziom. Główna oś fabularna jest po prostu ok, nie jest to jakaś strasznie porywająca historia ale też nie można powiedzieć iż jest słaba.
-głębia fabuły. To co czyni fabułę tej gry tak dobrą jest głęboka, alegoryczna strona tej opowieści. Tyle, że aby ją dostrzec należy w trakcie gry nieco pomyśleć i dać się ponieść emocjom. Nie każdy jest w stanie myśleć przy grach w każdej chwili, wielu graczy chce się po prostu odstresować po ciężkim dniu szkoły czy pracy i jest to całkowicie normalne. I tutaj tkwi sedno fabuły Eternal Sonaty, to od Ciebie i twojego nastawienia zależy jak odbierzesz tą grę. Bo ona fabularnie słaba nie jest.

Edit nie uważam ES za grę wybitną, bronie jej bowiem potrafiła wzbudzić we mnie podejście o jakim napisałem wyżej.

Manifesto

#9
"Lejdis" and "dżentelmen", pierwsza gra jRPG na PS3, która mnie prawdziwie zachwyciła. The Legend of Heroes: Trails of Cold Steel. Nic Wam nie mówi przydługi tytuł? Parę miesięcy temu mnie również nic nie mówił. Seria LoH ma za sobą korzenie na PSP, kompletnie mi nie znane, w postaci serii Trails in the Sky. TotCS to najnowsza tego cyklu. Licząca w tej chwili dwie części, a jest już planowana trzecia. Obie wydane na PS3 i Vitę.
Gra opowiada o młodzieży, która rozpoczyna naukę w Akademii Militarnej. Akademii w której mieszają się różne klasy społeczne, szlachcice uczą się razem z mieszczanami i chłopami. Klasa VII o klasa specjalna, stworzona po raz pierwszy w historii szkoły. Zapomnijcie o sztampowym ratowaniu świata i fruwających zamkach, TotCS to gra, która stawia na rozmaite relacje między postaciami, która opowiada o wojnie i intrygach politycznych. Nasi bohaterowie to młodzi ludzie, każdy z nich jest indywidualistą, każda postać została świetnie przedstawiona, każda ma własne motywy i tajemnice a odkrywanie tego wszystkiego jest ogromnym plusem tej produkcji. Jest tu nawet (celowe?) nawiązanie do Final Fantasy Tactics w postaci wspomnień o wojnie o sukcesje - Wojnie Lwów!
Co w tej grze jest takiego świetnego? Wszystko. System gry pokazujący że tury nie umarły, nadal żyją i mają się świetnie, a fani tego systemu nie muszą wcale czekać do lutego na Personę 5, mogą zagrać w TotCS i cieszyć się świetny, wciągającym systemem. Ze świetnie stworzonym kolejkowaniem ruchów. Ataki zwykłe, cresty (mocne ataki fizyczne i skille), super cresty, czary. Można walczyć aż czterema postaciami jednocześnie, zmieniać je w trakcie gry, tworzyć rozmaite ataki łączone, łazić po sporym polu walki, po prostu ogrom. Walki są dość trudne - gram na hardzie i bossowie nie raz dają mi w kość. Nie ma tutaj zbytniego farmienia, liczy się przede wszystkim taktyka.
Mechanika rozwoju postaci opiera się na slotach i kryształach należących do różnych żywiołów, każdy kryształ oferuje określone czary i czynniki i można umieścić go w stosownym slocie postaci, które to sloty początkowo są zablokowane. Każda postać ma sloty uniwersalne i takie należące do określonego żywiołu. Do tego możliwości tworzenia rozmaitych przepisów ze składników (tak - gotowanie :D), łowienie ryb, czytanie książek, ulepszanie broni, Panie i Panowie wszystko co najlepsze z innych gier podane w sposób prześwietny z kilkoma własnymi pomysłami.

Świat gry jest pół otwarty, można zwiedzać całkiem spore połacie terenu. Świetna muzyka, bardzo dobry V/A. Grafika na dobrym poziomie, jak dla mnie bardzo ładna pod względem artystycznym. Spore miasta (może nie aż takie rozległe jak to w The Last Story, ale i tak duże). Świetne misje poboczne. Mnóstwo do roboty, na moje oko co najmniej 90 lub więcej godzin gry jak drut (mam ju prawie 50 więc pewnie czeka mnie jeszcze drugie tyle). Wciągnęło mnie jak odkurzacz. Wracam do grania i odkrywania tajemnicy starego budynku Szkoły, zaadoptowanej na siedzibę klasy VII :) 

Wagabunga

Cytat: SALADYN w Listopad 06, 2016, 23:05
Doprecyzujmy, czy chodzi o ogól gier RPG czy tylko podgatunek w którym bryluje spora grupa forum, JRPG ? Dla mnie to niebo a ziemia.
Początkowo chciałem aby był to temat o wszystkich RPG, ale skoro ludzie dyskutują tu o jRPG to..zmieniam tytuł wątku.

RoF ukończone, gra świetna i podtrzymuję swoją opinię. 8,5/10

Zaciekawiłeś mnie Manifesto, hmmm, może sobie sprawię LoHa na święta :)
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Manifesto

#11
Premiera Persony 5 ostała przełożona na 4 kwietnia 2017. Z jednej strony kiszka, a z drugiej cieszy informacja, że w grze będzie opcja dual audio z możliwością bezpłatnego ściągnięcia z PS Store japońskiego (!!!) dubbingu. Cieszy mnie to jak cholera, szkoda, że dual audio zabrakło w poprzednich częściach gry.

Edit: Cóż, przynajmniej będę miał czas zabrać się za drugą odsłonę Trails of Cold Steel :) Całkiem moliwe, że do tego momentu stanę się również posiadaczem konsoli PS4 (edycja P5: Take your heart bardzo mi się podoba).

Lothar

Ja sam zakładałem że kupię pod koniec stycznia używane PS3 aby pograć w Personę. Trochę szkoda, ale japoński dubbing będzie niesamowitym bonusem. Do kwietnia jeszcze tyle czasu...
Zainteresowałem się jednak opisywanym przez Ciebie Manifesto LoH Trials of Cold Steel i być może ogram tą właśnie grę w lutym. PS3 kupię na bank, Persona 5 skusiła mnie na dobre.

Manifesto

Niedawno ukończyłem Trails of Cold Steel. Ponad 110 godzin świetnej, rolplejowej rozgrywki było jednym z najlepszych erpegowych doświadczeń tego roku. Rzadko który japoński RPG posiada tak zrównoważone elementy. Wszystko tutaj jest pierwsza klasa: fabuła, system, dialogi. No i jedno z najdłuższych erpegowych zakończeń w historii gatunku (to trzeba zobaczyć, bo opisać się tego nie da :) ) Grałem na hardzie i plułem sobie w brodę przy walce z jednym bossem (wcale nie ostatnim, jak się później okazało!) Druga część czeka na półce i jest gotowa do ogrania. Polecam, bo to prawdziwy fenomen, gra, o której wcale nie było głośno, a która jest tak znakomitym przedstawicielem gatunku, że nie mogę pojąć tej ciszy wokół tego tytułu. Gdy się za niego zabierałem miałem świadomość, że to dobra gra, ale jej jakość przeszła moje oczekiwania. Wspaniały, wielki tytuł, polecam tym, którzy tęsknią za wielkimi grami jRPG z PSX i PS2, nie zawiedziecie się grając w Legend of Heroes: TotCS.

Wagabunga

Manifesto, aż cię wyściskam. Kupiłem Trails of Cols Steel I i gram od II dnia świąt (z przerwą na domówkę sylwestrowego wieczoru ;D). Mam już 35 godzin. Początek średni, ale im dłużej przy niej siedzę coraz bardziej czuję magię tej produkcji. Sam protagonista jest średnio ciekawy, ale inne postacie są bardzo charakterystyczne. Każda postać została przedstawiony wyśmienicie, czuć że w dalszej części gry dowiemy się o nich całkiem ciekawych rzeczy, jak to w jrpg bywa. Konflikt Machiasa ze szlachcicem Jusisem daje solidnego kopa wydarzeniom w grze. Widać ogromne skupienie twórców na warstwie fabularnej. Ciekawi mnie kim jest ten zakapior w masce. System walki to już poezja po prostu. Świetny, wciągający, i przede wszystkim turowy. Zwiedzanie Starej Szkoły jest średnio fajne, o wiele mocniej wciągają mnie Field Studies. Pytanie - czy w tej grze tak mało kasy jest przez cały czas? Bo odczuwam potężny niedobór miry.
A tak BTW, ta gra wcale nie jest tak mało znana, na przykład ToTCS II na RPGSite została wybrana jedną z gier roku 2016 (5 miejsce).

A tak btw - konsola PS3 Slim pozyczona kuzyna jest już oficjalnie moja :D
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD