Gry, w które gramy dla relaksu

Zaczęty przez Quake96, Kwiecień 12, 2020, 14:12

Poprzedni wątek - Następny wątek

szczupi26

Najczęściej gry z platform 8/16bit małe Atari/Amiga. Jeśli miałbym rzucić tytułami: Trix, Kabza, Alley Cat, Fred, Robbo, Tetris Pro, Civilization, Slam Tilt, Super Frog, Furry of the Furies i z pińcet innych na których spędziłem szczenięce lata :)

LittleSerpent

Głównie point and clicki (ostatnio Broken Sword 5), ale ostatnie 2-3 lata to symulatory chodzenia (klimatu) dla których w sumie posiadam PS4 - koronny gatunek. Najlepszy z nich to Everybody Gone to the Rapture - perełka. Poza tym jeszcze wszelakie pływanie po oceanach pokroju Endless Ocean z Wii. Relaks to dla mnie też strategie ekonomiczne (np. Theme Hospital) gdybym w nie częściej grał.

Czarny Wilk

Mój ulubiony format relaksu w grach to przygotowanie sobie playlisty podcastowej, odpalenie Snowrunnera albo którąkolwiek z odsłon pobocznych (Mudrunner, Expeditions, Roadcraft) i zatopienie się w błocie na kilka godzin. Serio, jest coś absolutnie niesamowicie odprężającego w utknięciu wielką ciężarówką z kilkutonowym ładunkiem w samym środku bagna gdzieś na środku niczego, za towarzysza mając jedynie kojący głos podcasterki opowiadającej o jakiejś prawdziwej zbrodni przed lat. Magia ;D

hankie

Cytat: Czarny Wilk w Luty 27, 2026, 07:38erio, jest coś absolutnie niesamowicie odprężającego w utknięciu wielką ciężarówką z kilkutonowym ładunkiem w samym środku bagna gdzieś na środku niczego, za towarzysza mając jedynie kojący głos podcasterki opowiadającej o jakiejś prawdziwej zbrodni przed lat.
Przypomniałeś mi, że ja przed erą ETSów wszelakich kilkasek godzin przejeździłem w Hard Truck'ach, pardon w 18 Wheels of Steel. Zamierzchłe czasy, ale było to kuźwa relaksujace jak piszesz. Padał sobie śnieg, pilnuje linii, swoje mp3 lecą w tle... dawne czasy :) Grałem w to od premiery, potem nieco rzadziej prawie do 2006 r. ignorując następne - a miłość wygasła, bo w 18 Wheels of Steel: Pedal to the Metal grałem (była dostępna Kanada i Meksyk) ale podjarka już potem wygasła.

Czarny Wilk

Mnie symulatory ciężarówek ominęły, jakoś zawsze wydawało mi się że to nie jest mój gatunek. Ze Snowrunnerem zderzyłem się w zasadzie przez przypadek i dopiero on udowodnił mi jak bardzo się myliłem :) Kiedyś chcę też właśnie wypróbować ETSy, tak myślę że nadchodzące wersje konsolowe może będą dobrą okazją.