Gry, które spowodowały u was największego "banana" na twarzy

Zaczęty przez xzer0, Marzec 29, 2017, 15:40

Poprzedni wątek - Następny wątek

xzer0

Witam. Myślałem ostatnio jaka gra spowodowała swoim gameplayem najwięcej frajdy. Oszołamiające WOW i banan na ustach. Zagłębiałem się pamięcią przez te lata i platformy...... I znalazłem. Sega Rally Championship na konsolę Sega Saturn. Produkcja z 1994 roku. Pierwszy raz zagrałem w 2012 i odpalałem tylko ten tytuł na konsoli. Ta szybkość, te zakręty, presja czasu. Bardzo prosta gierka typu easy to play, hard to master. Dostępne są tylko 3 mapy i jedna bonusowa, 2 auta. Zobaczcie sami:


Z innych platform to na ps3 na pewno GTA 5, psx - nie pamiętam, ps2 - dużo tego było i uszło w tłoku i z NES to contra.

G-R-Z-E-C-H

Pierwsze co przyszło mi na myśl to God of War - gra pokazujące na PS2 rzeczy, których nie było gdzie indziej. Momenty kiedy Kratos gołymi rękami rozrywa przeciwników do tej pory powodują wielkie WOW!!!
Podchodząc jednak do tematu platformami to:
1. PSX: Dino Crisis 2 - jedna z pierwszych gier jakie grałem na szaraku. Już intro jest tutaj miodne i zapowiada coś wielkiego.
2. PS2: GoW tak jak wspomniałem, ale też np Okami czy GT4
3. PS3: Uncharted (seria) - ogrywałem po kolei i każda kolejna część jest piękna. Już jedynka potrafiła oczarować, szczególnie, że to jedna z pierwszych gier, które grałem na PS3.
4. PS4: Bezsprzecznie Wiedźmin 3: Dziki Gon - jestem wielkim fanem sagi o Geralcie i niezwykle cieszy mnie fakt powstania tak wspaniałej gry na jej motywach.

Pewni po głębszym zastanowieniu jeszcze coś bym wymienił. Ale te tytuły nasunęły mi się same na myśl, co świadczy, że są dla mnie czymś specjalnym.

Janusz

A ja mam problem z wątkiem bo "banan" to mi się kojarzy z czymś co mnie jakoś specjalnie rozbawiło, a tu tak jakby mi się to zlewało z wymieniem po prostu najlepszych gier według mnie jakie znam?

G-R-Z-E-C-H

Ja to rozumiem nie jako rozbawienie tylko niezwykłą satysfakcję z grania - że aż się cieszysz na twarzy ;)

CyborgDE

Na PSX na pewno Spyro The Dragon i Alien Trilogy. Matko, jak ja się w to zagrywałem. No i oczywiście V-Rally.
Na PS2 zdecydowanie Killzone. Ubóstwiam po dziś dzień i chyba sobie za jakiś czas po latach odpalę i przejdę jeszcze raz.
Na PSP z uśmiechem patrzę dziś na pudełko Medievil Resurrection. Spędziłem przy tej grze długie godziny, wręcz nałogowo. W międzyczasie popylałem w Midnight Club: LA Remix, które najpierw zobaczyłem u znajomego z klasy i tak długo mu suszyłem głowę, że w końcu dla świętego spokoju mi ją odprzedał. :D
Na starym Xboxie ze względu na słabą dostępność gier jedyne co mnie wciągnęło z posiadanych, to Burnout Revange i NFS U2.
Na X360 króluje Rockstar. GTA IV, GTA IV EFLC, GTA V, Red Dead Redemption i L.A. Noire.

"Umysł robota walczy z umysłem debila, taki los cyborgów."

makumator

#5
Cytat: Bodzio w Marzec 29, 2017, 19:17
A ja mam problem z wątkiem bo "banan" to mi się kojarzy z czymś co mnie jakoś specjalnie rozbawiło, a tu tak jakby mi się to zlewało z wymieniem po prostu najlepszych gier według mnie jakie znam?

Przyjmuję definicję Bodzia. 'Banan na ryju' to nie sentymentalny uśmiech, bo się cieszysz, że jest fajnie, tylko 'łapiesz beke', bo jest śmiesznie.

Najśmieszniejsze motywy w grach to dla mnie:

1) Pierwszy etap w Chronicles of Riddick oraz zakończenie gry, a konkretniej, to co tytułowy bohater zrobił z naczelnikiem Hoxim.

2) Misja z pętlą czasową w Timesplitters: Future Perfect. Grałem na kostce i Xbox Classic. Nie będę spoilował tej świetnej gry, bo to must play dla każdego entuzjasty dobrego FPSa. Za to, jeżeli chodzi o wspomiane zadanie, to cały ten Portal włącznie z kontynuacją mogą polerować cholewki tej jednej misji. Co się tam wyprawia, przechodzi ludzkie pojęcie, a banan z ust wraz z progresem etapu wędruje stopniowo niebezpiecznie nisko w okolice lędźwi, hodując nam w pewnym śmiesznym miejscu dodatkowy wieszak. Komu się nie chce/bądź wie, że nigdy nie zagra, niech wpisze w Youtuba i obejrzy wszystkie części misji:
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.


3) No More Heroes i sposób w jaki Travis Dotykamdoły 'ładuje' swój miecz

4) mega bekowy głos Garcia Hotspura w Shadows of the Damned i gadki oraz pozycje jego Dżonsona...

5) Stick of Truth i misja w pewnym Panu...

6) bohaterowie w Ren and Stimpy na Mega Drive

Honorowa wspominka:
Rayman Legends i bekowy klimat całej gry m.in. :
a) jak wyginają się w śmiertelnych spazmach wszystkie pokraki z gry, przyjmując baty
b) scenki (np. 'loty w kosmos' sub bossów, kto widział to wie o co chodzi)
c) miny poczwar/bohaterów, rysunki, tła, szczegóły - ogólnie kreska - obecnie najlepsza jakość w gatunku

gumislav

Incredible Crisis na PSX. Znakomita zręcznościówka, morderca padów, bo brzegi wypełniona zabawnymi momentami.

Outrun 2006: Coast to Coast na PS2. Bardzo dobra arkadowa ściagałka, dynamiczna, ładna, również gra typu easy to play but hard to master. Jednocześnie ma sporo wesołych elementów jak jazda z piszczącymi laskami i bardzo wesołą muzykę.

Futurama na XBOX, gra na podstawie serialu, którym byłem niegdyś zachwycony. Grając ulubionymi postaciami i słuchając nowych tekstów Bendera i reszty ekipy co chwilę się uśmiechałem. Same misje również bywają bardzo zabawne.

Jak część pierwsza na PS2 - za teksty Daxtera, sposób ich wygłaszania i to co wyprawia czasem ze swoim ciałem.

...oraz mój numer 1 wszech czasów w kategorii "banan na twarzy" Psychonauts na PS2. Gra momentami nuży, momentami powoduje uniesienie brwi w konsternacji, ale przez większość czasu rozśmiesza do granic - wyglądem postaci, voice actingiem, tym co mówią, jak się zachowują. Produkcja rozbawia też samymi psychotycznymi i abstrakcyjnymi misjami rozgrywającymi się w psychikach bohaterów, stanowiących zabawne materializacje ich lęków, fobii, kompleksów czy ambicji.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

makumator

Cytat: gumislav w Kwiecień 26, 2017, 10:07
numer 1 wszech czasów w kategorii "banan na twarzy" Psychonauts

Specjalnie pominąłem ten tytuł. Cieszę się, że zwracasz na niego uwagę.

U mnie zamiast prostackiego banana był bardziej podziw i zachwyt nad doskonałą całością i jej rewelacyjnym humorem. Dobrze zobrazuje to Jim:


Atr3ju

Race Driver Grid na PS3
Uruchomiłem to jakoś 4 miesiące temu i  poczułem ekscytacje, wspaniałe dynamiczne odwzorowanie wyścigów, czuć prędkość, poślizgi rewelacyjne, dźwięk silników bomba, czuć moc w kiedy trzymam pada i gaz wciśniety do końca, świetne połączenie arkadówki z symulatorem. Dla mnie numer 1 ostatnich miesięcy.

Mortal Kombat X
Ta gra obecnie owładnęła moje serce, choć nie mam PS4 to jakoś interesuje się tym co się dzieje na tej scenie. Interesuje się turniejami, czasami zdarza mi się zarwać nocke na twitchu gdy leci bardzo ważny turniej choć oglądam tylko te zza oceanu, Europa mnie nie interesuje, niski poziom. Staram się na twiterze i na discordzie rozmawiać w moim słabym angielskim języku z graczami z USA. Oglądanie walk sprawia mi wiele frajdy a "banana" miewam zazwyczaj co turniej (czyli dwa razy na tydzień) a największym było zresetowanie finałowej walki przez gracza o nicku tekken_master nad najlepszym graczem na świecie o nicku sonic fox na evo 2016. MKX obecnie ma jeszcze 2 tygodnie życia, później wszyscy gracze powędrują do Injustice 2 a u mnie zostaną tylko wspomnienia z najlepszej części gry Mortal Kombat.

PawelW224

Ten moment Kiedy Włożyłem do Konsoli SCPH-1000 Gre Gran Turismo 1 japońską wersje i intro na całą głośność  zapuściłem ahhh ten moment i Moon Over The Castle aż dostałem Gęsiej skórki a potem Arcade mode i Żółty FTO GPX i ahhh miałem uśmiech !!
Konsole
Playstation 1
SCPH:Europa(1002,7502,Psone 102),Japan Import (100,1000,5500,7000,9000) , PlayStation2 SCPH (30004R,75003) , SNES , NES

nowy00


Pley

Z mojej strony na pewno było to Umcharted 4.

Kupując PS3 w 2015 roku nawet nie wiedziałem o serii Uncharted. Dopiero po wielu recenzjach postanowiłem kupić jedynkę na test.

Kupilem ja 11.2015 i ogralem w moment. Potem zacząłem odgrywać dwójkę i skonczylem ja pełen podziwu dla ps3.

W lutym 2016 stwierdziłem ze kupie sobie PS4, bo usłyszałem o tym, ze niedługo będzie U4.

W marcu zakupilem U3 i ogralem w półtora dnia. Na dwa podejścia. Trochę gorsza od poprzedniczki ale i tak sprawila mi dużo radości.

Wkrecilem się w to uniwersum. Czekalem na U4 z niecierpliwością... W końcu po cos kupilem to PS4.

Zamowilem preorder... Anulowali mi go... Walczylem, przeplacilem ale w końcu udalo mi sie dostac i odebralem.... Tydzień po premierze...

Wziąłem urlop na ten piękny dzień i odpalilem gre... Podczas instalacji zachwycalem się nowa figurka z Uncharted.

Gra się załadowała... Napisy początkowe i... BANAN!

Od razu przypominały mi się poprzednie części i ten fun. Wiedziałem Ze czeka mnie bloga zabawa.

Tak wiec zdecydowanie- Uncharted
Gracz lubi grać :)

DrVaaS

Seria Gran Turismo :) Nie wiem co powiedzieć, jak dla mnie esencja wyścigów i tego co najlepsze :D jeżeli chodzi o ogół to ubóstwiam Grand Theft Auto, chociaż większość męczyłem na PC. Z ekslozywow to Crash, The Last of Us i może jeszcze Vice City Storiea

Wysłane z mojego SM-G903F przy użyciu Tapatalka


prdzi

Dlugo się zastanawiałem co napisać :D
Z gierek wywołujących śmiech i czysty fun wyróżniłbym Mario Kart DD z GameCube
Kupę czasu było kiedyś grane z rodziną lub znajomymi. Dziś tą tradycję kontynuuje na Wii

Z gier przepełnionych humorem przypomina mi się tylko Larry na PC DOS, kojarzy ktoś cwaniaczka ? :D
Pomijam coopowe gry, bo tam fun zależy od grających, nie od gry

A idąc torem największego opadu szczeny to pewnie niezbyt oryginalnie, ale w kolejności chronologicznej na łopatki kładły mnie:

Gran Turismo 2 ,
Metal Gear Solid 3
Gran Turismo 4

O ile Gran Turismo ceniłem i cenię (chociaż jeżeli chodzi o prawdziwą symulację to tylko rFactor z PC-ta mnie robi)
ze względu na zamiłowanie do motoryzacji, szczególnie japońskiej to MGS 3 powalił mnie totalnie, jak żadna gra wcześniej i później.
Nie potrafię podać swojego TOP 3,5,10 gier, ale zwycięzcą zawsze byłby MGS 3. Kto wie, może gdybym zagrał w jedynkę w czasie premiery, to zrobiła by na mnie większe wrażenie..
Nocny Wyjadacz

SALADYN

Zabrakło by miejsca na serwerze gdybym zaczął wypisywać gry w których coś mi wrzuciło banana na twarzy. W grach, jakie by nie były, szukam pozytywów, dobrej fabuły, klimatu, ciekawego gameplayu itp itd. Banana więc może mi wrzucić każda pozycja, czy to współczesna czy też retro.
Skoro jednak muszę wskazać jeden konkretny tytuł to odwołam się do wspomnień i wskaże dowolną z pierwszych odsłon Metal Slug. W dzieciństwie na automatach straciłem przez dwie pierwsze odsłony kilogramy bilonu i zawsze mi było mało.