Gry, które nie trafiły w nasz gust

Zaczęty przez Qdi, Lipiec 15, 2014, 12:38

Poprzedni wątek - Następny wątek

hankie

Trudny temat, nawet po zastanowieniu się. Ale coś pamiętam :) London Racer - klimatyczne wyścigi betonowych skrzynek posmarowanych masłem z bardzo brzydką grafiką oraz Driver 2, myślałem że będzie to GTA w 3d na PSX... Niestety wiemy jak było, główna postać miałą mistrzowską animację ruchu, nawet pomijając także wizualia - grałem trochę na siłę, rozczarował mnie nieco po pierwszej części..

Janusz


loompy100

A ja pamiętam, że miałem Drivera 2 i nie mogłem przejść jednej z pierwszych misji, bo trzeba było wyjść z samolotu i strzelać do kogoś i zabrakło mi cierpliwości i rzuciłem w kąt, ale mam zamiar kiedyś się zabrać za D2. Jest kilka gier, które za dzieciaka były dla mnie bardzo trudne, a teraz odpalając po latach już takie nie są i sprawiają więcej frajdy, bo i znajomość angielskiego pozwala zrozumieć fabułę, wskazówki czy ogólnie zagłębić się w grę.

G-R-Z-E-C-H

Chyba pamiec plata ci figle bo w D2 nie bylo mozliwosc strzelania :P

loompy100

Serio ? No to rzeczywiście może mi się coś powaliło :) W każdym razie pamiętam że trzeba było gdzieś biegać po schodach czy coś i mnie to wkurzało. Teraz mnie GRZECHU zaciekawiłeś i chyba aż odpale niedługo Drivera żeby sobie przypomnieć co mnie tak denerwowało w tej grze :D

repip

Z PSXa to nie podobał mi się Blade, jakiś taki sztywny był. Pierwszy Dino Crisis też mi nie przypasił, Rezol z dinozaurami mi nie odpowiadał, druga część nastawiona mocno na akcję to zupełnie co innego. MGS mocno przegadany, oczywiście nie crap czy coś, ale wolałem nastawionego na akcję i klimat szpiegowski Syphon Filtera.  MGS to takie anime, które na siłę chce być filmem zachodniej produkcji, co mi nie odpowiada - ni pies ni wydra.

hankie

@repip:
mi akurat dwójka też się bardziej podobała - jedynka IMO wymagała szlifu, nie wiem konkretnie, ale 2jka jakoś mi przypadła do gustu. Jak gadam z kumplem odnośnie grania w 3 na XBoxa trochę się podśmiewa - czytając jest mocno średnia.

SALADYN

repip, jeżeli pierwszy MGS był dla ciebie przegadany to ciekawe jak ci się spodobał MGS2 ? :P

repip

#38
@sal - a powiem ci, że nawet przeszedłem mgs2, grubas na rolkach nie wylewający kieliszka z winem i podkładający w tym czasie bomby, vampir pedał + jakaś dziwna końcówka z Cambellem, której nie do końca czaiłem i której już nie pamiętam (chyba była zbyt przegadana :P) - tyle z tej gry pamiętam.

@han - DC2 bardzo mi się podobał, chyba ze 3 razy przeszedłem, fajna sieczka, trochę logicznych zagadek, nagrody za przejście kolejny raz gry, nie za długa, nie za krótka, było bardzo fajnie, choć nie wiem jak dziś się sprawdza.

Przypomniała mi się gra C12 Final Resistance - twórcy MediEvila, chyba ostatnia wysokobudżetowa gra na PSX'a, ale jednak coś w niej nie zgrało, nie wiem w sumie co, ale nie zachęciła mnie do grania.

Syphon Filter 3 - mimo tego że lubiłem jedynkę, 2 część zbierała same pochwały, przeszedłem 3 część, to jednak mocne zmęczenie materiału, taki mission pack bez ładu i składu

Manifesto

#39
Cytat: repip w Lipiec 02, 2016, 15:52
MGS mocno przegadany, oczywiście nie crap czy coś, ale wolałem nastawionego na akcję i klimat szpiegowski Syphon Filtera.  MGS to takie anime, które na siłę chce być filmem zachodniej produkcji, co mi nie odpowiada - ni pies ni wydra.

Kwestia gustu, dla mnie MGS był grą która zmieniła moje postrzeganie gier zręcznościowych, a właściwie sposobu przedstawienia w nich historii. Podczas gry towarzyszyły mi emocje, których próżno szukać mogłem w jakiejkolwiek innej grze action-adventure z tamtego okresu i uważam, że żadna gra typowo zręcznościowa nie mogła nawet równać się z nią fabularnie. Rozumiem, jednak, że nie każdemu ta gra musi się podobać. Dla mnie na przykład przereklamowane jest Final Fantasy VII, która to gra nawet nie łapie się do pierwszej dziesiątki moich ulubionych, PSXowych RPG i uważam, że hype z nią związany wynika głównie z nieznajomości innych, lepszych gier przez jej fanów. Taki Xenogears zjada ją na śniadanie niczym chińskie żarcie bułkę z masłem.

Edit - zresztą z Finali tylko Final Fantasy Tactics tak naprawdę mnie oczarował.

Martin

Crash: the wrath of the Cortex czyli czwórka i pierwszy Crash na PS2. Widziałem pewne podobieństwa do trójki, ale ta gra została zwalona, nie stała nawet obok świetnej trójki.

GwiazdorPL

Według mnie Driver 2 nie ogarniałem tej gry wogóle jak w nią grałem pierwszy raz w 2003 roku.

Wysłane z mojego C6903 przy użyciu Tapatalka

Moje konsole:

PlayStation One SCPH-102
PlayStation SCPH-9002+Dual Analog SCPH-1180
PocketStation Crystal SCPH-4000C
PlayStation 2 Slim NTSC/U SCPH-77004
PlayStation 2 Fat Aqua PAL
PlayStation 3 Slim CECH-2004B 250GB
PlayStation Portable 3004 16GB 6.20 PRO-C i E1004 6.60 PRO-B10

Hycuś

Drivera 2 - odpaliłem tę grę i wyłączyłem po 15 minutach, a potem sprzedałem. Nie przypadł mi w ogóle do gustu.

makumator

Cała seria GTA na PSX (późniejsze z resztą też). Połaziłem, porobiłem ze 3 misje w każdej z części, ożeniłem. Nie trafiło do mnie chodzenie, strzelanie, jeżdżenie - w zasadzie wszystko, a już najbardziej irytowała mnie praca kamery.

Pley

Gateway na PS2. Strasznie mnie boli fakt, że nie jestem w stanie zdzierżyć tego tytułu, bo nie mam zwyczaju trzymać gier, których nie lubie, a moja PS2 ma box bundlowy z tym właśnie tytułem.
Gracz lubi grać :)