Game Boy Classic / Color / Advance - wątek ogólny

Zaczęty przez d o o m, Czerwiec 04, 2016, 00:23

Poprzedni wątek - Następny wątek

mariusz391

Cytat: 12step w Luty 22, 2023, 20:06Na podstawie animaniacs były gry na Snes/Segę, ale nie wiem czy dobre, bo trzeba było kombinować (sterowanie 3 ludkami, każdy inne umiejętności) i nigdy się wto nie wgryzłem.



Rozkminator wspomina o tych tytułach gdy opisuje crapa z klasycznego Xboxa. Podobno fajne i grywalne, ale ja osobiście sprawdziłem na emulatorku parę minut i mnie nie porwało przez dość specyficzne sterowanie

Sam osobiście z tymi postaciami na 16-bitach grałem tylko w tiny Toon Adventure: Buster Hidden Treasure



Naprawdę fajny tytuł ze świetną grafiką, niestety nie wyobrażam sobie przejść go na oryginalnym sprzecie. Nawet z emulatorowymi save'ami było mi cięzko go skończyć, ale by odpalić i zobaczyć sobie różnice między Tiny Toon na NESie i Sedze polecam jak najbardziej

Megadeth

To jest ten ból, że gry z ery 8/16 niemal nic się nie zestarzały wizualnie, gameplayowo nawet tez dają radę, jednak ten wysoki poziom trudności czasem skutecznie zniechęca do siedzenia nad tytułem.

12step

W tych Tiny Toonsach na NES nie leży mi fizyka skoku. No Mario to to nie jest.

Darkwing Duck jest świetnie pomyślany jeśli chodzi o mechanikę, ale strasznie trudny. To tak jak Megamany czy Contre trzeba grać patternami na pamięć.
ore ore szabadabada amore

Megadeth

Do Mega Mana (różnych części) robiłem wiele podejść, no za cholere nie czuje klimatu, a poziom trudności jest wg mnie w stylu - ultra trudny "randomowy" - czyli wrogowie strzelają i atakują tak, by nie dało się ominąć, uniknąć obrażeń. Nawet "patternu" nie da się nauczyć za bardzo... No chyba, że nie miałem cierpliwości do tego..

mariusz391

No moim zdaniem akurat Darkwing Duck jest zdecydowanie prostszy niż jakikolwiek Mega Man
A jeśli chcecie pograć @Megadeth @12step  w Mega Many, ale z poziomem trudności na poziomie własnie Darkwing Ducka polecam wam wersję Simplified części od 1 do 4
https://www.romhacking.net/?page=hacks&genre=&platform=1&game=&category=&perpage=20&order=&dir=&title=simplified&author=&hacksearch=Go
Na CDRomance jest już spatchowana jedynka. Dla mnie dopiero w takiej wersji można docenić te tytuły, które wtedy autentycznie bawią a nie irytują

Megadeth

O, dzięki @mariusz391, faktycznie różne Rom Hacki mogą okazać się zbawienne przy tych tytułach.

12step

The Krion Conquest na NES jest ciekawy. Megaman z wiedźmą, która ma różne bronie.

Darkwing Duck jest bardzo podobny do Mega Mana, o ćwierć milimetra skucha przy skoku i kończysz w przepaści. Wymiękłem na drugim etapie, tam gdzie były wszędzie skórki od banana. Te gry nie są trudne z powodu przeciwników czy bossow, tylko projektu plansz. Chyba, że się wykuje na pamięć, to wtedy są proste. Ja te Mega Many jeszcze przejdę w oryginalne, tylko jeszcze nie teraz ;d

Mario zdecydowanie przyjaźniejszy.
ore ore szabadabada amore

12step

Wyszły dwie części Bonka na GB, wczoraj sobie grałem. Przyjemna gierka, raczej łatwa, przypomina Wario pod pewnymi względami
ore ore szabadabada amore

alf

Duck Tales na poziomie NORMAL wersja NES ukończony  O:-)

Czy warto? Oczywiście!

Poziom NORMAL jest zauważalnie bardziej wymagający niż EASY (zetknięcie z przeciwnikiem zabiera 2x więcej energii niż w Easy). Ale nie ma tragedii, gra jest do opanowania i można się dobrze bawić. Moim zdaniem jest obowiązkowy po opanowaniu Easy.

Na NORMALu trzeba już lepiej planować swoje działania - myśleć co się zamierza zrobić, szanować poziom energii i nie spieszyć się jeżeli nie czujemy się pewnie.

Poziom The Amazon mimo że na liście leveli jest pierwszy w moim odczuciu jest niemal najtrudniejszy. Może to subiektywna opinia. Ja mam tam problem po wspięciu się do góry i skakaniu przez platformy, jednoczęsnie omijając latające owady. Wydaje się jakby wylatywały w najmniej odpowiednim momencie. Zawsze tracę trochę energii w momencie gdy Śmigacz podwozi mnie na swoim helikopterku.

Sugerowana przeze mnie kolejność przechodzenia poziomów:
1. Transylvania (odnaleźć dodatkowy slot energii za ścianą przez którą można przejść)
2. Himalaje (odnaleźć dodatkowy slot energii do któego doprowadzi Bubba po uwolnieniu z lodu)
3. Amazonia (by mieć już za sobą)
4. Afrykańskie Kopalnie (dla mnie chyba najłatwiejszy poziom)
5. Księżyc.

Księżyc ma pewną wadę - wyskakujące robo-kaczory potrafią się zaciąć w miejscu, powodując że nie można ich ominąć bez utraty energii. Jest na to remedium - przejść w przeciwną stronę ekranu by robo-kaczor zniknął z pola widzenia, po powrocie już go tam nie będzie.

Ogólnie warto wiedzieć jeszcze jedno - wykonując pogo jump w sposób ciągły należy uważać w którym miejscu platformy się odbijamy. Jeżeli odbijemy się blisko krawędzi - możemy nie odbić się wcale, gra przerwie skok. Warto dbać o to by odbijać się w miarę możliwości nieco dalej od krawędzi jeżeli sytuacja na to pozwala.

Ogólnie gra super, jest na razie moim numerem jeden na NES / Pegasus  O:-)

alf

Wróciłem do Game Boya Color i ogrywam Harry Potter i Komnata Tajemnic  O:-)
Fantastyczna gra, jest tak jak mówią w recenzjach - bodajże najlepsza gra z Harrym  O:-) napiszę więcej jak ukończę, jestem gdzieś w połowie. Rok temu ograłem jedynke i była bardzo dobra, dwójka jest jeszcze lepsza, bardziej dopracowana.

W następnej kolejności zamierzam sięgnąć po jakiś jRPG. Spróbowałbym ruszyć GBA. Widziałem na listach przebojów tej konsoli że to maszyna do jRPG. Listy TOP pękają w szwach.

Wyłoniłem 3 kandydatów na pierwszy ogień: FF Tactics, Tactics Ogre oraz Golden Sun.
Skłaniam się ku Golden Sun - recenzję twierdzą, że to była jedna z pierwszych gier na GBA i od razu stała się przebojem. Podobno graficznie jest to numero uno jRPG na tej konsoli.

Czy fabularnie Golden Sun daje rade? Świat przedstawiony i bohaterowie są ciekawi i potrafią wciągnąć? Czy to dobra gra na początek przygody z konsolą? Czy druga część jest obowiązkowa po ukończeniu pierwszej i jest równie dobra? @Keita @Antari @Wawrzino  - wzywam do odpowiedzi  C:-)

Wawrzino

Nie odpowiem, bo jeszcze nie grałem w wymienione tytuły 😉
Są na liście wstydu, ale ostatnio ogólnie mam mało czasu na granie w cokolwiek.

Antari

#101
Cytat: alf w Czerwiec 26, 2023, 22:54Wyłoniłem 3 kandydatów na pierwszy ogień: FF Tactics, Tactics Ogre oraz Golden Sun.
Skłaniam się ku Golden Sun - recenzję twierdzą, że to była jedna z pierwszych gier na GBA i od razu stała się przebojem. Podobno graficznie jest to numero uno jRPG na tej konsoli.

Tak, jest dokładnie jak mówisz, GS wywołuje wrażenie "WOW jak to możliwe na ekranie GBA". Oczywiście bierz pod uwagę możliwości konsoli w kontekście historycznym ;) Dziś może nie zrobić takiego wrażenia jak robiło za kadencji GBA. Przy czym warto zaznaczyć, że graficznie tytuł próbował imitować persoektywę 3D. Wyrażenie najładniejszy jRPG jest tak naprawdę płynne, bo jest wiele naprawdę pięknych jRPG, które wyciskały ostatnie soki z konsoli w temacie 2D.

Jeżeli chodzi o wymienione przez Ciebie pozycje to Golden Sun jest klasycznym turowym jRPG, wydaje mi się, że najbardziej przystępnym z trzech wymienionych przez Ciebie. Coś jak Finale.

Tactics Ogre i Final Fantasy Tactics Advance to taktyki RPG, nieco inny gatunek z uwagi na mechanikę i większy nacisk na rozstawienie jednostek na polu gry niż klasyczne jRPG jak Golden Sun. Z tych dwóch poleciłbym bardziej FFTA, gdyż jest o wiele bardziej przystępne i ma naprawdę uroczy świat. Do dziś pamiętam jak wielokrotnie wertowałem recenzje tego tytułu w jednym z polskich magazynów (było to bodajże KONSOLE, czyli wydanie specjalne z 2003 roku CLICK'a ). Tactics Ogre to już zabawa dla bardziej wtajemniczonych, mniej przystępne i siermiężne ale klimatem bardzo ciekawe, dojrzalsze jeżeli można to tak ująć. Ale osobiście bardzo cenie FFTA. Nie wiem... może to już się wkrada nostalgia.
GBForever.pl - Portal polskiej sceny Game Boy

alf

Cytat: Antari w Czerwiec 26, 2023, 23:39
Wyrażenie najładniejszy jRPG jest tak naprawdę płynne, bo jest wiele naprawdę pięknych jRPG, które wyciskały ostatnie soki z konsoli w temacie 2D

@Antari
Proszę podaj jakieś przykłady, albo odeślij do odpowiedniego artykułu na gbforever.pl  O:-)
Ciekaw jestem jakie inne obowiązkowe jRPG przychodzą Ci na myśl.

Co do Tactics Ogre - bodajże @Manifesto zareklamował mi tą grę. Chyba także mówił, że nie jest to ośla łączka. Ale dla mnie to zaleta. Jeżeli chodzi o sRPG to mam za sobą Stella Glow na 3DSie i obie Utawarerumono na PS Vita. Ten ostatni tytuł miał wymagające potyczki. Lubie wyzwanie, ale pod warunkiem że gra jest sprawiedliwa (używając mózgu i odpowiedniej strategii da się wygrać)  O:-)

@Antari - zmieniając lekko temat, ale wciąż pozostając przy Game Boy - czy zaopatrzyłeś się w Analogue Pocket? (jeżeli tak - to macie recenzję na gbforever.pl?)

Keita

Myślę, że Golden Sun się każdemu fanowi jRPG może spodobać. Gra oprócz tego co w każdym klasycznym jRPG znajdziemy posiada ciekawy mechanizm bitewny oraz fajne zagadki w dungeonach. Osobiście jednak wolałem na GBA Lunara czy Sword of Mana co można przeczytać na GBFie w artykule sprzed ponad 10 lat http://www.gbforever.pl/www/viewpage.php?page_id=258 ;D I te dwie gry mocno polecam, zwłaszcza jak nie znasz jeszcze Lunara.

Bardzo dobra i pięknie wyglądająca jest też Riviera The Promised Land. To jRPG z dość unikatowym systemem walki, ciekawym światem i ogólnie interesującą mechaniką. Gra ma też zawarty system randkowy co może się komuś podobać albo i nie. Dla mnie to must play na ten system.

FFTA mi nie przypadło do gustu. Już dokładnie nie pamiętam szczegółów ale ogólnie można tam grindować, robić misje poboczne, budować swoją mapę decydując co gdzie ma stać jeśli dobrze pamiętam (?). To taki lajtowy taktyk generalnie gdzie fabuła nie odgrywała jakiejś istotnej roli.

Tactics Ogre to natomiast taka gra gdzie jest fabuła przez całą grę, oraz jest bardziej liniowa i wymagająca. W grze nie możemy grindować przez co doświadczenia trzeba pilnować już od pierwszej walki. Co przez to rozumiem? Mianowicie walka jest typu 6 vs 6 jednostek. Jeśli zabijemy bossa to misja się kończy i doświadczenie za pozostałych przeciwników przepada. Zrób tak kilka razy i gra staje się niemożliwa (w finalnej walce) do pokonania. W grze niestety jest bardzo trudno zrobić tak, by bossa konkretnej misji zabić na końcu. Do tego dochodzą bardzo powolne animacje np. rzucania czarów przez co powtarzanie tych misji jest prawdziwą mordęgą. Dlatego jak chce się zagrać w coś podobnego to zdecydowanie lepiej wybrać pierwsze Fire Emblem. Tam jest fabuła przez całą grę, też jest dość liniowo, też trzeba uważać na zbieranie expa. Natomiast misje są zdecydowanie szybsze i bossa zabijamy zawsze na końcu (nie rusza się ze swojego miejsca) więc trudniej by nam coś umknęło. Sama gra też jest zdecydowanie szybsza (można wyłączyć animacje itp.) więc powtarzanie misji jest dużo lżejsze. Fire Emblem odstaje kilkoma rozwiązaniami mechanicznie od nowych Fire Emblemów ale wciąż jest bardzo grywalna i to moja ulubiona odsłona serii.
GB, GBC, GBA, DS, 3DS, Famicom, SNES, N64, GC, Wii, NS, PSP, PS1, PS2, PS3, SMS, SMD, Lynx, 2600, 65XE, 486, K-6, PIII

Manifesto

#104
@alf , zamiast w Tactics Ogre na GBA (bo to inna gra niż ta którą Ci polecałem) czy nawet LUCT na PSP polecam ograć Tactic Ogre na Switchu, w remasterze  zmieniono/ulepszono sporo elementów systemu, gra ma lepsze AI, ogólnie zmiany są mocno na plus. Zarówno Final Fantasy Tactics (mam na myśli oryginał, nie wersję na GBA) i Tactics Ogre na PSP/Switch/PS4 to, obok Utawarerumono najlepsze fabularnie tRPG. Fire Emblem cenię, jednak te gry fabularnie są w większości mocno średnie, Awakening przykładowo - fabularnie to całkiem inna, niższa liga. Zaznaczam, że nie grałem w chwalone Three Houses, lecz te które ograłem (na 3DS) nie oferowały historii, która mogłaby się choćby zbliżyć do dzieł Matsuno. Ogólnie dla mnie FFT i TO to gry zdecydowanie lepsze od Fire Emblem, co kto lubi.