Konsola Xbox Classic

Zaczęty przez Atr3ju, Listopad 28, 2017, 10:56

Poprzedni wątek - Następny wątek

xzer0

Zrób sobie sonde ze starej słuchawki i zobacz gdzie gra na płycie głównej. Reszta to multimetr.

Atr3ju

Podaje dla potomnych a jako że ktoś czasami szuka info w google to google znajduje takie wpisy u nas na forum a właśnie forum to dobre miejsce na rozpowszechnianie wiedzy.

Jak ktoś jest ciekawy czy podróbki Aladdina XT Plus2 z układem 49LF020A mają wgrany bios z obsługą partycji G, to tak potwierdzam bo sprawdziłem dziś u siebie. Mimo że te układy są zablokowane i nie da się wgrywać innych biosów to mają jednak wgrany bios z obsługą partycji G.

Dla mnie partycja G jest niepotrzebna, ważne że jest to bios z LBA48 i można partycje F powiększyć ponad 137 GB, dziś to właśnie sprawdziłem u siebie więc uważam że nie ma lipy z tymi podróbkami chińczyków.

Co innego jak ktoś chce sie bawić w jakieś IND-Biosy czy Xecutery to wtedy trzeba szukać dedykowanych chipów. Chyba że ma się oryginalny układ Aladdina czyli 49LF020 to wtedy można wgrywać inne biosy bo jest odblokowany układ.

cinek

Czy jest możliwość sklonowania dysku za pomocą pc np. przez program acronis albo dowolny inny? Póki co dysk działa ok, ale wiadomo, sprzęt ma 20 lat i wolałbym mieć zapasowy hdd, który bym podmienił i wszystko by ruszyło od strzała. Nie zależy mi na rozszerzaniu pojemności, nie chce się też bawić w softmody i chipy.
Czy jest to w ogóle wykonalne bez przeróbki?

Quake96

Nie powiem dokładnie co i jak, ale pod samym PC raczej nic nie zdziałasz, bo dysk jest zaszyfrowany. Da się to zrobić na pewno bez chipu, bo do odczytania zawartości wystarczy metoda "hot-swap". Za jej pomocą zdaje się, że można też podmienić dysk na inny, który zamknie się tym samym kluczem co oryginalny. Niestety nie powiem ci jak dokładnie tego dokonać, ale poczytaj od wymianie dysku w Xboxie bez chipa.

cinek

Bez chipu się da, ale trzeba mieć zrobionego soft moda, a tego chciałem też uniknąć.
Może spec @Atr3ju się wypowie w tej kwestii.

Atr3ju

No co za przypadek hehe właśnie robie o tym materiał na jutuba, także jak poczekasz do soboty, najpóźniej do niedzieli to sie dowiesz  ;) bo narazie nie zdradze czym ja sobie radze w przypadku robienia kopii dysku zaszyfrowanego. Co innego dysk zablokowany w Xboxie Classic bez chipa a co innego jak masz np. ustawione aby dysk nie był zablokowany w konosli z softmodem czy chipem. Jeśli faktycznie konsola uruchamia dashboarda i pobiera ten klucz z dysku, wówczas taka operacja może być niemożliwa jak pisze Quake96, dlatego zawsze zalecam odblokować sobie jaką kolwiek konsole nawet jeśli nie mamy zamiaru grać na piratach.

psmaniac

Robisz Softmod. Klonujesz dysk programem Chimp. Usuwasz softmoda i przywracasz do ustawień fabrycznych oryginalny hdd jak i  sklonowany.
===================================================
Mister FPGA-The Best way to Enjoy Retrogames!
===================================================


mariusz391

Jako że wreszcie miałem trochę czasu by pograć na padzie kupionego od @psmaniac stwierdziłem że wrzucę swoje pierwsze wrażenia co do wyglądu i obsługi Logitech Cordless Precision Controller. Tym bardziej że pad jakoś tak zniknął w mrokach dziejów, na YT jakieś pojedyncze filmiki nędznej jakości sprzed 10 lat, recenzji też jak na lekarstwo. A po polsku nie znalazłem nic  >:D
Oto jak prezentuje się nasz bohater





I zacznijmy od części najbardziej subiektywnej czyli wyglądu, ale tak naprawdę działanie też będzie subiektywne więc na jedno wychodzi :P
I żeby najbardziej punktować różnice zdjęcie padów oryginalnego i bezprzewodowego





Pierwsze co rzuca się w oczy to moim zdaniem ,,smukłość'' pada Logitecha. Oryginalny pad S jest dużo bardziej ,,bryłowaty i klockowaty''. O ile z przodu wydaje się że chwyt Logitecha jest dłuższy, to z tyłu widać że niekoniecznie, tylko w oryginalnym ten chwyt idzie w złą stronę, co sprawia że ręce układają się w dość specyficzny i w moim wypadku niewygodny sposób o czym będzie za chwilę. Logitech dużo bardziej przypomina pada od Xboxa 360 co też rozwinę w dalszej części.
Kolejne tematy już typowo estetyczne. Zawsze uważałem że pady od Xboxa Classic mają fatalne marnotrawstwo powierzchni. Duke w tym królował, ale nawet pad S ma to wielkie i dość brzydkie zwyczajnie logo Xboxa które wygląda strasznie tanio. A zobaczcie jak można tanio i schludnie uatrakcyjnić logo tą zieloną obwódką loga Logitecha. Przecież bryła pada S ma przygotowane miejsce pod coś podobnego, tylko nikomu się nie chciało tego zrobić. Do tego kolejny świetny akcent w bezprzewodowym z zielonymi spodami gałek analogowych. Znowu rzecz kosztująca praktycznie nic, a uatrakcyjniająca pad i kojarząca się od razu z Xboxami. Microsoft wpadł na to dopiero w niektórych wariantach kolorystycznych padów od Xboxa One czyli 15 lat za późno



I trzecia rzecz na plus Logitecha to przyciski. Zawsze mi się podobało to kolorowe oznaczenie padów od Xboxa, nawiązujące do padów SNESa i to że symbole są jakby ,,zatopione'' w plastiku a nie nadrukowane. Nie wiem czy to kwestia jednak samych kolorów czy większej przezroczystości plastików w Logitechu, ale klawisze tam mają bardziej ,,kryształowy'' połysk, co dla mnie wygląda dużo estetyczniej i mniej ,,zabawkowo''.
A teraz minusy. Największym moim zdaniem są klawisze Start i Back. Po pierwsze dalej są umieszczone w kretyńskim miejscu jak pad S, tylko tam były plastikowe a tutaj są gumowe. A guma jak to guma, łapie brud i kurz dużo mocniej co wpływa negatywnie na estetykę. I drugi zarzut to guziki biały i czarny które tutaj odwrotnie niż w przypadku głównych klawiszy straciły swoją półprzezroczystość i wyglądają tanio.

Kolejną rzeczą są zupełnie inne gałki analogowe, ale to będzie rozwijane za chwilę
A mianowicie przechodzimy do części użytkowej
Pierwsze wrażenie jest strasznie ... dziwne  O0
Człowiek mechanicznie ustawia ręce pod konkretny kontroler a tutaj właśnie mechanicznie naciskałem guzik biały zamiast A. A wszystko jak widać na zdjęciu przez kompletnie różne bryły gdzie właśnie guzik biały w Logitechu jest mniej więcej na wysokości guzika A w padzie S. Jednak po właściwym ułożeniu rąk i przyzwyczajeniu że ten pad przypomina tego od X360 wszystko wraca do normy. Po pierwsze oryginalnego pada od Xboxa nienawidze właśnie za jego bryłowatość. Mam wielkie łapy a i tak po półgodzinie grania ręce mnie zwyczajnie BOLĄ! Z żadnym innym padem nie miałem nigdy takich problemów jak z tym. I tutaj wchodzi Logitech, cały na biało (a raczej czarno  C:-) ) i pokazuje że DA SIĘ zrobić wygodnego pada do tej konsoli. Co prawda znowu jest to pad zbliżony do Xboxa 360, więc nie jest to poziom wygody DualShocka 4 czy pada od Xboxa One, jednak trzyma się go naprawdę wygodnie, i dyskomfort pojawia się po dużo póxniejszym czasie.
Teraz wracając do gałek analogowych jak widać mamy dwa kompletnie różne rozwiązania. W oryginalnym jak w każdym kolejnym mamy dość niewielkie grzybki, do tego wklęsłe, w Logitechu duże i wypukłe, bardzo zbliżone do DualShocków 1-3. Który system jest lepszy? Szcze mówiąc ... nie wiem? Osobiście chywa wolę większe gałki, ale też nigdy nie czułem dyskomfortu grania na tych standardowych Xboxowych. Na pewno zaletą dla mnie jest to że w oryginalnym mam dryfującą gałkę w oryginalnym padzie co w platformówkach wymagających precyzji bywało irytujące (jak Crash Bandicoot Wrath Of Cortex, swoją drogą beznadziejny tytuł :P ), a tutaj tego problemu nie ma. Niemniej gdyby jeden i drugi działałyby identycznie wybrałbym Logitecha po prostu że na dużych wypukłych gałkach lepiej mi się gra, ale to pewnie kwestia lat przyzwyczajeń
Teraz natomiast wady. Po pierwsze o ile gałki są dobre i precyzyjne tak krzyżak jest DO DUPY. To poziom między padem S Xboxa a tym z X360, jednak bliżej tego drugiego. Kompletnie nieprecyzyjny, kręci się to jeszcze delikatnie co jeszcze bardziej obniża i tak nędzną precyzję. Testowane w SoulCalibur II i Dead or Alive 3 i w oby przypadkach porażka po całości, jeśli bijatyki was interesują darujcie sobie zakup.
I druga wada, ale już pewnie nie dla wszystkich to te górne klawisze zwane ... spustami chyba? Czy tam triggerami? No wiadomo o co chodzi  C:-)
W oryginalnym padzie mają bardzo głęboki skok co moim zdaniem idealnie sprawdza się w grach wyścigowych. W Logitechu jednak są dużo bardziej ,,płaskie'' i mają krótszy skok więc znowu w samochodówkach jest dużo mniej przyjemny (ale też bez przesady, da się grać bez problemu, tylko po prostu mniej przyjemnie), a pewnie w strzelankach by to było lepsze rozwiązanie przez krótszy czas reakcji. Więc tutaj już zależnie w co gramy, jak na Xboxie głownie jednak w wyścigi więc gorsze triggery bolą, za to fani Halo czy innego Blacka pewnie stwierdzą że to świetne rozwiązanie

I na końcu jako że to pad bezprzewodowy jak się ma ta cała ,,bezprzewodowość''?
Otóż dostajemy w zestawie takiego dongla, wielkości gdzieś sporej myszy komputerowej



Niestety jego wielkość spowodowana jest że tam producenci umieścili te dziury na karty pamięci których nikt nigdy nie użył. Za to dzięki temu nie umieścili ich w padzie co też na pewno pomogło zmniejszyć i wysmuklić jego rozmiary. Niestety też Xbox nie miał żadnych wejść USB więc gdyby nawet producenci chcieli i tak nie mogli uniknąć kabli wystających z konsoli. Natomiast sam pad korzysta z technologii radiowej i nie zauważyłem żadnych problemów. Łączy się od razu po uruchomieniu konsoli, wszelkie przeszkody jak stolik czy laptop na nim mu nie przeszkadzają z łapaniem sygnału, laga nie zauważyłem, choć sporadycznie zdażało się że nie zareagował przycisk gdy go naciskałem, ale nie wiem czy to wina jego bezprzewodowości czy jego samego.
Zasilany jest dwoma bateriami AA, lub w moim wypadku akumulatorkami. Gdy chcemy jak widać z przodu mamy przycisk od wyłaczenia wibracji (które swoją drogą i tak są dużo bardziej delikatne niż w oryginalnym padzie) by zaoszczędzić więcej energii. Niemniej ja po kilku godzinach grania z właczonymi wibracjami jeszcze nie musiałem ich ładować więc już wygrywa z DualShockiem 4  >:D

Podsumowując, czy warto? Moim zdaniem jak najbardziej. Jeśli jak ja cierpicie na niewygodę oryginalnych padów od Xboxa to Logitech Crodless Wireless Controller będzie autentycznym zbawieniem i szansą na dłuższe posiedzenia przy tej konsoli. Tak samo jeśli bardzo nie lubicie padów kablowych, choć akurat Microsoft nigdy długości kabla nie żałował. Jedynie fani bijatyk i retro powinni przemyśleć zakup, bo krzyżak jest beznadziejny i nie zapewnia żadnej precyzji
To tyle ode mnie, pozdrawia mariusz391  :-*

Quake96

Aż przeczytałem całość i dochodzę do wniosku, że Xbox nigdy nie umiał w "krzyżaki" :D Moim zdaniem absolutnie żaden pad do Xboxa z jakim miałem do czynienia (Duke, S, 360, One) nie ma nawet podjazdu do jakiegokolwiek DualShocka w kwestii krzyżaka kierunkowego.

Kwestia dongla nie jest raczej problematyczna, bo zawsze można go gdzieś "ukryć", na tyle żeby nie rzucał się w oczy. Ja akurat pod Xboxem mam podstawkę do monitora komputerowego, więc akurat w jej wnęce mógłbym go schować.

Ciekawi mnie za to, dlaczego Logitech skorzystał z wypukłych gałek analogowych. Czyżby "unifikacja" części z bezprzewodowym padem do PS2? Bo o ile pamiętam, takowy też istnieje i wygląda dość podobnie. Osobiście jestem już przyzwyczajony, że w Xboxie gałki są wklęsłe, choć wyjątkiem jest Duke, który stety/niestety posiada jedną nietypową gałkę, która o ile fizycznie jest dla mnie okej, tak denerwuje mnie brak jej zamienników na allegro, bo lubię wymieniać zużyte gałki analogowe na nowe.

Osobiście też bym pewnie był zadowolony z takiego pada, choć nie ukrywam, że uwielbiam oba oryginalne kontrolery do pierwszego Xboxa. Odkąd zapoznałem się z Duke'iem to muszę przyznać, że ta cegła mimo swoich gabarytów jest całkiem wygodna! Inna sprawa, że faktycznie pad ma sporo niewykorzystanej przestrzeni, ale przecież to nie były jeszcze czasy, gdzie do kontrolerów pchano więcej elektroniki niż do niejednej konsoli :P

JBSuper

Logitech do Xboksa jest rewelacyjnym sprzęciorkiem. Dzięki niemu mogę oszczędzić moje oryginalne pady, by nie ścierać ogumienia na grzybkach, a one nie należą do najtrwalszych, a z kolei ząb czasu ten proces przyspiesza. Bardzo mnie zachwyca praca analogów, które działają kropka w kropkę jak oryginały. Zero martwej strefy, zero wypełniania zakresu do połowy wychyleń gałki, tylko idealnie koliste i precyzyjne ruchy. Jedynie do czego mam zastrzeżenia do swoich dwóch egzemplarzy (trzeci powędrował do mojego kumpla, którego kupiłem od @psmaniac, ale tą sztukę też będę musiał doprowadzić do należytego ładu), w których były rozpracowane prawe spusty. Miały delikatny luz, kołysały się na boki, przez co potencjometr rejestrował ich ruch, ale z tym już się uporałem i działają jak należy. Nie zapomnę jak przy próbie wkładania baterii sprężyna się zawinęła pod obudowę, a po jej poprawieniu jeden z dwóch moich Logitechów nie reagował w ogóle na oba odbiorniki, żaden go nie wykrywał. Już myślałem, że go usmażyłem i nada się tylko jako dawca części. Próbowałem się dowiedzieć w temacie przywracania ustawień fabrycznych tego pada (ot takie zboczenie po mojej poprzedniej pracy, gdzie obowiązkowo to musiałem robić z niemalże każdym urządzeniem), ale nic takiego nie ma, nawet w instrukcji obsługi. Jedynie ten film widnieje na YouTube ze zresetowaniem neutralnej pozycji gałek analogowych, który jest przydatny i taką samą funkcję mają Logitechy do PS2 za pomocą przycisków L1 i L2, ale po tygodniu od tego zdarzenia odkryłem kombinację L, R i Start przy wkładaniu baterii - pad ożył, połączył się z odbiornikiem i tak mi służy aż po dziś dzień. Po tej akcji poprawiłem sprężyny by już nigdy nie doszło do takich sytuacji, to samo zrobiłem z drugim padem. Jedynie z czym miałem problem przy zakupie tych padów, wedle ostrzeżeń sprzedającego, to nienaturalna reakcja na przyciski, Trzeba było je trochę przydusić, żeby w ogóle zareagowały. Temat mi dobrze znany z Logitechów do PS2, gdzie to samo zjawisko występuje. Dużo zużyłem izopropanolu na PCB, wycierałem styki o kartkę by delikatnie zetrzeć warstwę grafitu, leciałem ołówkiem po ścieżkach i gumkach - bezskutecznie. Do momentu aż nie kupiłem contact cleanera specjalnie do styków i nie potraktowałem tym specyfikiem PCB i gumek. Na następny dzień, kiedy to się wszystko dobrze zakonserwowało zniwelowałem to zjawisko i przyciski się wciska jak marzenie, bez konieczności ich mocnego duszenia. To samo zrobiłem w tym do PS2 i nie żałuję tej decyzji, bo znów go mogę używać na daily bez obaw, że rozerwie się gumka pod przyciskiem, co uczyniłem w jednym ze swoich takich.

Atr3ju

@Janusz aka Bodzio miał chyba kiedyś problem ze sparowaniem Logitecha więc można go zawołać a mi sie też przy okazji to przyda bo mam ich zbyt dużo a nadajników mniej.

Vin324pl

Siemanko jakie obecnie dostępne płyty dvd-r polecacie do wypalania dla classica ? Chciałem nagrać trochę płyt z kombajnami startowymi ale "Maxell DVD-R FullFace PRINTABLE " nie działają na 2 xboxach które odczytują Gry z tdk i sony DVD-r.

hankie

@Vin324pl
a czy Xbox nie przeczyta DVD+R? Ogólnie czasem -R nie chciały mi się nagrywać, lepiej +R się nagrywały, może tędy droga?

12step

Coś słabo pamiętam, z czasów posiadania Xbox Classic O0, że czytało CDRW a zwykłych CD nie, chyba tam był kapryśny ten napęd.
ore ore szabadabada amore

Atr3ju

Mam jedną płyte na DVD+R (True Hexen 2021) i działa oraz jedną płyte DVD-R i też działa.