Co by nie zakładać nowego tematu to chce tutaj zapytać.
Dla mnie ta gra na początku wydał się trudna do opanowania, przez to że to lekki sandbox z mnóstwem rzeczy do zrobienia i tak na początku nie wiedziałem czemu każdy mówi do mnie "chicken chaser", później się kapłem że to jakiś rodzaj ksywki którą trzeba sobie kupić

no kto z moim ilorazem inteligęcji wiedziałby że to tak jest

Gra może mnie nie przerasta ale jest na początku trudna. Tak samo questy poboczne, niektóre są tak trudne do zrozumienia że musiałem latać ze 30 - 60 minut (albo i więcej) aby go zrozumieć np. quest z użyciem "follow me" aby przyciągnąć kogoś kto mi ufa do mrocznej jaskini z trollami, no kto z moim ilorazem inteligęcji wiedziałby że to tak trzeba zrobić

Następna sprawa to wędkowanie i kopanie dołków. Wędkowanie jakoś ok było omówione bo było to wpisane w jakiegoś questa i odrazu samouczek. Pierwsza próba i wypadł jakis specjalny item czy klucz do skrzyni i uznałem że to jest ok, będe sprawdzać każde jeziorko. Co do kopania grobów to byłem kompletnie zdziwiony po co są te pomniki i tak wreszcie dotarłem do jakiegoś miasteczka gdzie spoktałem kolejnego sprzedawce który coś tam ma ale skąd taki debil jak ja ma wiedzieć że on akurat sprzedaje łopatę którą będę mógł wykorzystać do kopania dołków

no dla mnie kosmos. Nie wiedziałem po opiniach że ta gra tak wysila szare komórki gracza.
Następna rzecz to questy poboczne które są dostepne ale w określonych porach dnia. No ja pier.... biegam po tym mieście całymi dniami i akurat wpadłem na nocną zmianę gdzie urządzili sobie "Fight Club", skąd miałbym się kapnąć że to chodzi o quest w nocy

Tak samo questy które są czasowo dostępne/aktywne, wziołem jakiś quest gdzie trzeba wykopać ukryty skarb pirata/męża pewnej kobiety zakopany gdzieś tam i co najgorsze jest to że owy pirat/mąż opowiada o tym skarbie tylko raz i jak nie zapamiętam dokładnie co mówił to już lipa, zapomnij o wykonaniu zadania. Pierwszy raz się spotykam z czymś takim w grze i gdybym to rozgrywał pierwszy raz te 10 lat temu to miałbym niezłego jak to mówią "majnd faka".
Tak samo podchodze do kolesia z zieloną kropką na mini mapie więc uznaje że to jakiś pomocny koleś, akceptuje jakieś zaproszenie i on chodzi za mną a moja kasa leci co chyba 1 minutę, to se myśle o co tu chodzi

Może angielski nie jest trudny dla mnie ale tutaj są używane takie słowa i w takiej metamorfozie że człowiek nie wie o co chodzi. Tak samo wskazówki tego złego portalu/posągu na ścianach skał, rozumiem że mam czynić złe uczynki aby on się otworzył ale nik cholere nie umiem zajarzyć jakie to mają być złe uczynki.
Jak narazie nie używałem ani jednego poradnika na jutubie i staram się do wszystkiego samemu dojść metodą czasową czy prób i błędów ale przydałby się mały poradnik od kogoś z Was kto ogarnia gre ale bez żadnego spojlera, już lepiej napisać mi małą wskazówke niż powiedzieć co mam zrobić.
Mam już kupiony dom w tym drugim mieście, żone a co dziwne jak zauważyłem że facet chodzi za mną z serduszkiem nad głową to sobie znów pomyślałem że ta gra mnie przerasta

Wczoraj patrzyłem to mam chyba zaliczony 8 quest główny więc obeznani będą wiedzieć w jakim jestem etapie gry co by nie sypać spojlerami.