Wątek poświecony PSX Extreme

Zaczęty przez Janusz, Sierpień 18, 2018, 20:08

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

O samym magazynie co nieco dyskutowaliśmy już na forum, ale bardziej w kontekście tego co było, a nie tego co jest. Mnie ciekawi natomiast jak wam się podobają aktualne numery PSX Extreme?

Tak mnie natchnęło na taki wątek bo sam niedawno  po długiej przerwie zakupiłem najnowszy numer PSX Extreme, po tym jak chyba @Don wrzucił info na forum, że jest ciekawy tekst o FFVII i faktycznie takowy się okazał. ;) Czasy nie sprzyjają prasie drukowanej, z drugiej strony konkurencja na rynku też dużo mniejsza przez to niż w latach 90tych i później, więc można sobie zbudować jakąś bazę odbiorców i na pewno PSX Extreme wiernych fanów nie brakuje,. Jak jest z wami? Ktoś dalej regularnie kupuje i czyta? Jak je oceniacie, bo ja mam trochę mieszane odczucia, choć pewnie skuszę się na kolejny,  jak coś się trafi interesującego.


Don

#1
Dobry powód by porozmawiać o magazynach dotyczących gamingu. Dla mnie paradoksalnie im więcej informacji o grach tym gorzej. Wszystkie najważniejsze newsy mam już praktycznie przeczytane w internecie. Gry oceniam na podstawie filmów i trailerów - wtedy zapada decyzja kupić czy nie (recenzje mają tylko posiłkową rolę - tak jak np. ostatnia recka Octopath Travelera w PAX Extreme właśnie, która upewniła mnie, że ten tytuł właśnie nabędę.

Duże znaczenie ma dla mnie publicystyka. PSX Extreme idzie w dobrym kierunku - jest jej więcej. Gorzej, że z mojego punktu widzenia więcej nie równa się lepiej.

Odnoszę wrażenie, że cierpimy jako gracze na deficyt dobrych tekstów okołogrowych lub publicystyki. Te pierwsze zwykle okazują się tłumaczeniami materiałów, które ukazują się na zachodzie (jak na przykład wspomniany materiał o FFVII z polygona).
Dlaczego (moim zdaniem) najciekawszy materiał o CD Projekcie i jego problemach z zatrudnianiem i zarządzaniem ludźmi, a także projektami powstał za granicą - w dodatku stworzył go Youtuber YounYea, a nie żaden prominentny serwis?

Felietony piszą w zdecydowanej większości amatorzy. Felieton wydaje mi się trudną formą dziennikarstwa - co miesiąc napisać coś ciekawego, jakiś komentarz itd. i nie powtarzać się? Trudna sztuka.

Pamiętam jak w jednym z numerów PSX Extreme z okazji pokazu Gears of War 2 materiał do magazynu (preview oraz wywiad z przedstawicielem studia) napisał Zygmunt Miłoszewski (to ten Zygmunt, który pisze teraz poczytne książki, a wtedy pracował dla Newsweeka). Różnice stylu i prowadzenia wywiadu dało się odczuć od razu. Po prostu czysta przyjemność czytania.

Brak dobrych tematów, pomysłów i profesjonalnych dziennikarzy to chyba główna bolączka pism obecnie.

retron67

@ Don dokładnie. Ale tak jest ze wszystkim. Kiedyś jak zobaczyłeś aktora na ulicy po kroju Janusz Gajos,lub stary Linda, to było wooow, teraz "młodzież " wystarczy,że zobaczy jakiegoś zaślinionego gimbusa z 400k subów w galerii handlowej, jest wooow...

Janusz

#3
Cytat: Don w Sierpień 19, 2018, 11:40Dobry powód by porozmawiać o magazynach dotyczących gamingu. Dla mnie paradoksalnie im więcej informacji o grach tym gorzej. Wszystkie najważniejsze newsy mam już praktycznie przeczytane w internecie. Gry oceniam na podstawie filmów i trailerów - wtedy zapada decyzja kupić czy nie (recenzje mają tylko posiłkową rolę - tak jak np. ostatnia recka Octopath Travelera w PAX Extreme właśnie, która upewniła mnie, że ten tytuł właśnie nabędę.

Dokładnie, w obecnych czasach tekstowe recenzje nowych tytułów raczej nie mają racji bytu. Ja rozumiem materiały z powstawania takiej gry, jakiś zbiór ciekawostek, historia serii, itp. ale sama recenzja tekstowa w dawnej formie straciła na znaczeniu w dobie YouTube i materiałów wideo. Młodzi raczej nie czytają, tylko oglądają, a starsi chyba też już się przerzucili na materiały wideo.

Cytat: Don w Sierpień 19, 2018, 11:40Duże znaczenie ma dla mnie publicystyka. PSX Extreme idzie w dobrym kierunku - jest jej więcej. Gorzej, że z mojego punktu widzenia więcej nie równa się lepiej.

Znowu w punkt, jeżeli magazyn ma się obronić na rynku to powinien oferować coś, czego nie znajdziemy w sieci, lub bardzo trudno to znaleźć, a więc publicystykę na najwyższym poziomie.


Niestety tak patrząc na to nowe PSX Extreme odniosłem wrażeniem, że kupiłem trochę pismo nijakie, próbujące być magazynem dla wszystkich, poruszającym najróżniejsze tematy, ale tak naprawdę nie wybijającym się w żadnym z nich. Według mnie nie tędy droga. Tak jakby głównym kryterium przy jego powstawaniu był jedynie nakład, marketing, cięcia i sprzedaż, a nie tworzenie czegoś wyjątkowego. Ja wiem, że łatwo się to pisze z mojej perspektywy bo jednak biznes to biznes i rządzi się innymi prawami, ale naprawdę przy odrobienie chęci można by się postarać bardziej.

Jak wziąłem do ręki to pismo po latach to myślałem najpierw, że to jakaś broszura - takie cienkie i miękkie, a dawno w rękach nie miałem. Widać, że magazyn jest robiony tak by zmieścić się w tych 9,99zł i jeszcze zarobić na siebie, ale czy w dzisiejszych czasach jest sens się trzymać takiej kwoty? Akurat teraz leży mi ten numer obok brytyjskiego PSM, które kosztowało wtedy 5 funtów i jeszcze płytę miało, a jest 3 razy grubsze i już nie wspomnę na jakim materiale to zostało wydrukowane. Czytając ten numer i siedząc czasem na ppe odniosłem wrażenie, że to koszta ograniczają ten magazyn, nawet gdzieś w listach HIV nabąknął, że nie ma miejsca na dłuższe recenzje i o ile w kwestii recenzji się zgadzam, o tyle mam wrażenie, że trochę brakuje miejsca na dłuższe cokolwiek. Takie pismo powinno spokojnie kosztować 20zł jak nie 25zł i oferować naprawdę publicystykę na takim poziomie, że można ją sobie przyswajać przez miesiąc, a nie chwilę.

Cytat: Don w Sierpień 19, 2018, 11:40Odnoszę wrażenie, że cierpimy jako gracze na deficyt dobrych tekstów okołogrowych lub publicystyki. Te pierwsze zwykle okazują się tłumaczeniami materiałów, które ukazują się na zachodzie (jak na przykład wspomniany materiał o FFVII z polygona).

Nie rozumiem tego. Taki dział Retro w takim piśmie to powinna być kuźnia tekstów o różnej tematyce i do tego autorskich. Sam jakbym się spiął to bym 4-5 tekstów w miesiącu mógł natworzyć ala ostatni o E3, które wypełniłby kilkanaście kartek, jak nie więcej, a co dopiero powinna  redakcja, która z tego żyje.  W ogóle PSX extreme ma takie narzędzia jeśli chodzi o wywiady, dostęp do źródeł, kontakty, a bardzo słabo chyba z tego korzysta. Felietony też jakieś takie, jakby na siłę wrzucone, nie mówię, że wszystkie, ale większość o niczym odniosłem wrażenie.

retron67

#4
PE to tylko to za czasów Aliena. Ta gazeta obecna nie powinna ukazywać się pod tym tytułem. Te opinie z fimwebu,ci randomowi redaktorzy, cały czas podtrzymywanie "kultu" tego czasopisma, jak gdyby było tworzone przez te same osoby. Texty miałkie i to fakt. Mnie razi font, który wygląda jak by był dla niewidomych. Kupuje już tylko z zasady,kilka osób tam 3ma poziom,ale są zepchnięte na margines,człowiek z kanału "z dupy" redaktorem? Really? Ja jestem zdania,że papier przyjmie i przetrwa wszystko,ale akurat w tej materii,nie padło na ogarniętych w "naszych klimatach" ludzi. Ci z Pixela,żyją swoją dawno minioną erą 386-486dx, mało tam konsolowego szlifu,ale gazeta ciekawa i ładna. Podobnie jak ty Bodzio,był bym w stanie zapłacić te 25zł,to nie jest majątek raz w miesiącu,tyle co dobra rama fajek. Ważne że gazeta się sprzedaje, nowe pokolenie nie jest wymagające, wszystko obniżyło loty, muzyka,film,prasa... Bodzio dawaj założymy gazetę Strefa PSX  ;) To był by czad. Całe szczęście za marzenia nie karzą, a znów ci co nie marzą nic nie osiągają. ;)

Janusz

Cytat: TheUrien84 w Sierpień 19, 2018, 14:09Podobnie jak ty Bodzio,był bym w stanie zapłacić te 25zł,to nie jest majątek raz w miesiącu,tyle co dobra rama fajek.

Musieliby się jednoznacznie określić, dla kogo chcą tworzyć magazyn. Wydaje mi się, że targetem powinny być osoby dorosłe lub około dorosłe, a dla takowych 19.99-25zł miesięcznie za pismo na wysokim poziomie to chyba nie tak dużo znowu.

Cytat: TheUrien84 w Sierpień 19, 2018, 14:09Bodzio dawaj założymy gazetę Strefa PSX  ;) To był by czad. Całe szczęście za marzenia nie karzą, a znów ci co nie marzą nic nie osiągają. ;)

O całej gazecie nie marzę nawet, ale o jakimś małym dziale gdzieś, ala Strefa PSX czemu nie. ;)

Atr3ju

#6
Jest chyba takie czasopismo jak Komoda & Amiga Plus i tworzą ją zwykli szarzy ludzie, tak samo jak ostatnio zapytałem o blogi graczy to jeden koleś wyskoczył z blogiem w formie pdf'a. PSX Extreme też ma w formie elektronicznej czyli w pdfie więc tutaj jakby miała powstać gazetka to tylko pdf.

Przypuścmy że najpierw musisz mieć graczy, recenzentów itp jak jest to w RnG (RetronaGazie) i na poczatek robisz 10 stron materiału na średnim/wysokim poziomie na miesiąc za 15 zł. Jestem pewny że znalazłby się odbiorca i nawet sam patronite nie byłby potrzebny. Z biegiem czasu 12 - 16 stron a gier jest masa na PS1, PS2, PSP itd.

Kiedyś tam starałem się coś pisać takie pseudo recenzje na PSX Extreme, ale to tylko z tego powodu że brakowało tych gier w bazie PSX Extreme. Później już mi się nie chciało.

https://www.ppe.pl/encyklopedia/8306/wu-tang-shaolin-style.html
https://www.ppe.pl/encyklopedia/8381/pitfall-3d-beyond-the-jungle.html
https://www.ppe.pl/encyklopedia/8300/gamera-2000.html

retron67

#7
Pdf "dla" mnie odpada. A takie ziny to masa blogerów robi,ze Shmups forum,z Racket Boy'a z Hardcore Gaming 101,o recenzentów to tu nie trudno. Wystarczyło by 5 osób i jeden admin. Fachowców tu nie brakuje. Pojawienie się gdzieś na papierze jest realne. Wyprodukowanie gazety w formie papierowej własnym sumptem też,ale w formie kwartalnika tak jak RETROKOMP. Co do zaistnienia w druku w którymś z magazynów,to całkiem realne. Widzę,że Bodzio coś tam się stara.
Sam rozmyślam jak zacząć żyć z pasji,i prócz otwarcia stricte sklepu związanego ze sprzedażą-wymianą gier,pomysł mam na stworzenie własnej witryny bloga,na początek wystarczy mi rozwinięcie kanału LP i blogowanie na PPE. A YT jako platforma to potęga,3ba tylko rzeźbić i się nie poddawać.

Janusz

Skupmy się póki co na już wydawanych magazynach, a konkretnie an PSX Extreme. ;)

alf

Czytam i kupuje PSX Extreme regularnie od roku.
Bodzio ten papier i odczucie nijakości zawsze towarzyszyło tej gazecie - to czasopismo ma nawet ksywkę już od lat 90 tych: "szmatławiec".

Moim zdaniem niewiele się zmieniło - nadal jest czadowe, pisane trochę na luzie a no i konkretne. Redaktorzy jeżdżą po świecie, przeprowadzają wywiady, mają nawet dział retro, robią pre-recenzję z wersji przedpremierowych gier a nawet czytają i publikują listy i artykuły nadesłane przez użytkowników (ostatnio zdjęcie pokoju Quake96 było).

Jak za 9,99 PLN moim zdaniem to naprawdę sporo dobrego tekstu. Warto.

SALADYN

PSX Extreme kupuje regularnie od okolic numeru 80, wcześniej też czytałem ale głównie pożyczając od znajomego albo przeglądając w salonikach prasowych. Inne czasopisma również przewijały mi się przez ręce ale o regularności w moim wypadku można mówić tylko przy PE i jeszcze NEO+.

Co do ogólnego poziomu jaki prezentuje to czasopismo (gazeta to to nie jest) to biorąc pod uwagę wpływ internetu i historię wydawania tego typu periodyków u nas w kraju, wychodzę z założenia że jego twórcy obrali najlepszą możliwą drogę i znaleźli idealny balans między profesjonalizmem a luzackim podejściem do gamingu. Tylko dzięki temu złotemu środkowi nadal jest wydawane, po prostu trafia w gust odpowiednio szerokiej grupy odbiorców i zmiany na bardziej profesjonalne teksty na lepszej jakości papierze mogłyby tak samo zaszkodzić jak i pomóc.

Janusz

Pewnie najlepiej wiedzą co zrobić, żeby to było dochodowe, choć dla mnie to trochę zgniły kompromis. Bliżej byłoby mi do Pixela, ale tam za duże ukierunkowanie na komputery znowu, więc pozostaje raczej archiwalna prasa i co jakiś czas PSX Extreme pewnie jak się trafi coś na poziomie.

repip

#12
Z tego co sobie przypominam PSX Extreme jest w jakieś części finansowane z ppe.pl bo samo w sobie chyba nie jest w stanie się już "wydać", więc wizja Bodzia o gazecie za 30 zeta raczej już jest tylko mrzonką. Gdyby nie generujący setki tysięcy klików śmietnik newsowy na ppe.pl nie byłoby już może PE – smutny znak czasów. Nie ma tam też chyba zbyt wielu redaktorów stałych jakby to Bodzio widział. Tam chyba tylko Rodżer i Rozbo są na umowę, reszta ma kase od kolumny. Piszą rubryczkę jak ich wieczorem najdzie wysyłają i temat zamknięty.

Same czasopismo? Otrzymuję prenumeratę (wygrałem na ppe) i choć Rodźeł to spoko gość i milion razy lepszy on Jego Bylejakości Buczera to samo pismo mnie... nudzi? Trudno mi się o nim wypowiadać, bo łapie się na tym, że kolejne prenumeraty leżą w folii na biurku i mam zamiar je kiedyś chociaż przejrzeć. Nie czytam tego, więc trudno się określić, ale z tych zrębów które sobie przeczytałem wyłaniał się obraz ogólników, które każdy zna. Rodźeł widać chciałby czegoś świeżego, ale nie ma z kim to stworzyć, ci wszyscy felietoniści tam ze swoimi oklepanymi jednowierszówkami, tematy numeru wykupione przez wydawcę, skompromitowany HIV w listach zjadający własny ogon...

Ja to pismo czytałem 10/15 lat temu od deski do deski, ale teraz nie jestem w stanie przeczytać tam nawet działu retro, który teoretycznie powinien mnie zainteresować, ale tego nie robi. Jest tyle ciekawych stron, zlotów, miłośników gier, dostęp do archiwalnych magazynów itp. że na PE po prostu szkoda czasu

Janusz

Wielka szkoda, wiem że siedzisz na ppe chyba długo, więc masz dobry pogląd na całość jak to funkcjonuje. Tym bardziej skoro ppe utrzymuje psx extreme poniekąd to mogliby spróbować z tym ostatnim zrobić coś ambitniejszego, bo tak to wychodzi trochę, że powielają ppe i robią po prostu jego papierową wersję.

W ogóle w szoku byłem, jak kombinowałem żeby uzyskać zgodę na publikacje wywiadu, który macie na głównej z PSX Extreme, że obecna ekipa nie ma praw do archiwalnych numerów i one pozostały w rękach wydawnictwa, które je wówczas wydawało. Szkoda, bo dobrze jakby to było jednak w jednych rękach. 

retron67

#14
Smutne...@ Alf gazeta może była nazywana w żargonie "szmatławiec" ale jakością masakrowała nawet obecnego Pixela,a w latach świetności NEO+, zestawiając new/old to jak byś zestawił zajechanego malucha z Ferrari. Pan Przemysław prowadził tą gazetę na niebotycznym poziomie. Wielka to strata, że odszedł, ale coś się kończy, a coś zaczyna. Może się zduszę jak mi się zechcę i uwidocznię ci tę różnice, wybiorę 3 numery, jeden z ery Ściery, Butchera, Rogera