Koniec CD Action - potwierdzono

Zaczęty przez hankie, Kwiecień 27, 2020, 14:08

Poprzedni wątek - Następny wątek

mentor93

Cytat: Bodziopismo schodziło w nakładzie ok. 30 tysięcy egzemplarzy

Pamiętam, że ileś lat temu (aczkolwiek jeszcze nie tak dawno) CD-Action sprzedawało się w 100+ tysiącach egzemplarzy, więc w ciągu zaledwie kilku lat straciło sporą rzeszę czytelników.

Sam czytywałem je od 2009 do 2016 roku i najmilej wspominam publicystykę. Nawet mimo, że ogółem dobrze orientuję się w temacie gier i ich historii, w miarę często czytałem o czymś zupełnie dla mnie nowym, ewentualnie o czymś znanym, tylko z nowymi szczegółami (pamiętam tekst o nastolatku, który włamał się na serwery Valve i wykradł nieopublikowanego jeszcze Half-Life'a 2). Od lat CD-Action nie czytam, ale jednak zawsze szkoda, że jedna z ikon polskiego growego dziennikarstwa odchodzi do historii. Znak czasów (stety i niestety).
PSX | PS2 | PS3 | PS4 | PS5 | Switch | Gamecube | Pegasus | Xbox

Mcin

Cytat: Manifesto w Kwiecień 27, 2020, 14:16Merytorycznie pismo nie dorównywało wymienionym wyżej i ich targetem byłi głównie nastoletni gracze.
Pierwszy numer CD Action miętosiłem mając naście lat, więc może dla tego zupełnie inaczej patrze na jakość tego pisma. Fakt, poziom niektórych komentarzy w Action Redaction jest, jak teraz o tym pomyślę, mocno żenujący, no ale widać robiło im to klientele lata temu. Inna sprawa, że legendy branży, jak SS, ŚGK, Gambler, Top Secret itp. nie pamiętam, za młody jestem. Za moich czasów CDA konkurowało z Clickiem, Playem, Komputer Świat Gry czy -tararara- cyber mychą i było od nich lepsze. Aha, a jak po latach szukając pewnych materiałów, zapoznałem się ze skanem SS, to to jednak muszę przyznać, że legenda jednak zyskuje na byciu legendą, ta treść się nijak nie broni...
CDA czytałem regularnie w latach 2009-2013, dlatego, że kumple kupował, to brałem i waliłem od dechy do dechy. Poziom dowcipów Smugglera był już wtedy bardziej stonowany, a recenzje - choć zazwyczaj się z nimi nie zgadzałem - czytałem w wypiekami. Lekkie pióro, swada, ciekawa narracja i przede wszystkim dobre oddanie wrażeń z gry sprawiało, że nawet gdy zupełnie nie zgadzałem się z recenzentem i jego oceną, byłem w stanie to wyczuć przyrównać produkcje do swojego gustu, wyrobić opinie nie widząc gry... I często miałem rację!
Jeżeli coś tam było fajnego, to poziom artykułów retro. to tam Bartek Kluska zaczął swoje poszukiwania pierwszej gry wyprodukowanej w Polsce i choć pod wpływem jego dalszych badań artykuł się mocno zdezaktualizował, to chyba zaraz przeczytam po raz enty, wracając do początków manii na retro w mojej głowie. Inne, nawet jeśli dzisiaj wydają się przedrukiem z Wikipedii, w tamtych czasach naprowadziły mnie na wiele ciekawych tematów, tworząc punkty zaczepienia do dalszych poszukiwań w necie. Do tego Modulator i dział freeware robiły za mnie robotę przekopywania się przez fanowską twórczość podrzucając pod nos same perełki, to tam wyczytałem o Cry of Fear, Out of Hell, Urban Terror czy Cave Story...
Dla mnie pismo zaczęło siadać (herezja!) jak zaczęli pisać o konsolach, tracąc własny charakter i unikatową treść na rzecz opisywania po raz enty najgłośniejszych produkcji i dopasowując się pod średniego użytkownika... który to samo widział w materiałach reklamowych. Gdy ostatni raz miałem pismo w reku redaktor bronił się przed wystawieniem absolutnej kaszanie (któreś Dead Rising) niskiej noty, no bo jak to zjechać dużą grę od dużego wydawcy... nie gwarantuje, że gdyby zostali z Pecetowcami, mieli by większa sprzedaż, ale na pewno bardziej trafialiby w moje gusta ;)
Aha, nie wspomnę o ich próbie wydania pisma Retro - jakość nijaka, sam lepsze artykuły pisałem.
Także mimo miłych wspomnień płakał nie będę, ginie marka, a nie pismo, które kiedyś lubiłem. Tamtego już nie ma od dawna.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

ojciec-gracz

Cytat: mentor93 w Kwiecień 27, 2020, 20:08Pamiętam, że ileś lat temu (aczkolwiek jeszcze nie tak dawno) CD-Action sprzedawało się w 100+ tysiącach egzemplarzy, więc w ciągu zaledwie kilku lat straciło sporą rzeszę czytelników.

psx extreme w latach świetności sprzedawał ponad 50 tys. egzemplarzy dzisiaj jest to ledwo ponad 10 tys. jednak internet nie zabił do końca tego pisma. A CD action kupowałem tylko dla gier. Recenzje były gówniane, znaczy słabe tak jakby przepisywane z angielskich portali czy tłumaczone skądś  tam. W każdym razie tylko Secret Service i PSX extreme dawne trafiało.

Pixel też kupowałem ale jak zaczęli oceniać gry punktowo to przestałem. Przyjdzie i czas, że PSX EXTREME i PIXEL zejdą z tego świata będzie to smutny koniec prasy konsolowo-komputerowej.

Rocho

Niby się człowiek spodziewał, niby nie kupował od 2005 ale jednak szkoda. Szczególnie miło wspominam początek tysiąclecia gdy gazetka osiągała nakład coś koło 200k i w dobie mojego słabego dostępu do neta dostarczał masę materiału nie tylko o grach ale i programach użytkowych i sprzęcie. Zachęcony ich artykułami spaliłem poraz pierwszy komputer xD
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

Janusz

To jak tak wspominamy to jakiś mały ślad po sobie zostawiłem na jednej z płyt CDAction. Prehistoria totalna. :D

https://strefapsx.pl/downloads/e-k_55/e-k/psx.html

Mitsu

#20
.

repip

Koronawirus i lockdown jak widać pozwoli w białych rękawiczkach pozbyć się balastu, jakim jest prasa o grach w portfolio wielkich wydawców.

Gry i gracze idą do przodu, wszystko jest online, wszystko jest tu i teraz, wszystko jest live i wszystko jest na smartfonie. My tutaj jako stare dziady pewnie z łezką w oku wspominamy stare czasy prasy, ale np. CDA to chyba od 2003 roku nie widziałem na oczy, a PE od chyba 2013, z czym do ludzi, po co mi prasa o grach w 2020 roku. Dawniej smuggler czy myszaq zastępowali trochę internet i 'heheszkowe" strony, nie czytałeś dla gier tylko żeby się pośmiać, dziś raczej ten motyw odpada więc wszyscy poszli w poważną redaktorkę. Tylko jak na poważnie brać kolesia piszącego raz w miesiącu na kolanie kolumnę za 50 zeta z ograniczeniem znaków?  Tam więcej wkładu grafik i korekta wkłada niż "kolumniści" na śmieciówkach. Nie wiem jak teraz ale ze 3 lata wstecz w PE z redaktorów to chyba tylko naczelny i jego zastępca mieli umowę. Nie zapodam teraz źródłem, ale to chyba w liście jakimś pożegnalnym Rozba było. Rodżeł uciekł spod topora tym ruchem w stronę Pixela, ale to moim zdaniem tylko odwlekanie nieuniknionego.

Ja tam płakać nie będę, ani teraz za CDA, ani za rok za PE. Było fajnie, powspominamy nieraz, ale co się z nimi dzieje obecnie mnie ryra.

Janusz

Mamy zwrot akcji jeżeli chodzi o przyszłość CD-Action. Agencja gamingowa Fantasyexpo nabyła od wydawnictwa Bauer prawa do marek CD-Action oraz PC Format. Bardzo dobrze, że ktoś się znalazł, tyle że zaczynanie w tym przypadku inwestowania w pismo od akcji crowdfundingowej uważam za co najmniej dziwne.     

"Aby zapewnić im jak najlepszy start u nowego wydawcy oraz przygotować je do dalszego rozwoju, utworzona została akcja crowdfundingowa. Dzięki niej każdy może przyczynić się do realizacji ambitnych planów redakcji, które zarysowane zostały na podstawie wieloletnich doświadczeń ekipy, głosów czytelników oraz know-how Fantasyexpo. Pod adresem https://beesfund.com/wkrotce/cdaction można zapisać się na listę oczekujących, aby mieć pewność, że jako pierwsi otrzymacie wszystkie informacje dotyczące planowanych przez nowego wydawcę inwestycji oraz plany rozwojowe obu tytułów. "

Obstawiam, że "agencja" skupi się przede wszystkim na wykorzystaniu popularnej marki i zbudowania na tym jakiegoś serwisu internetowego o grach, konkurencji dla ppe.pl i inncyh tego typu tworów, niż na samym piśmie. To pewnie będą próbować tworzyć, może stąd i zbiórka, ale jak nie będzie przynosić wysokich dochodów, to po czasie sobie pewnie darują i skupią na sieci.

Źródło: https://polygamia.pl/cd-action-ma-nowego-wlasciciela-ale-pierwszy-ruch-moze-delikatnie-niepokoic/

hankie

Dwie dobrze pamiętane marki, ale ten crowdfunding mnie troszkę niepokoi... Boję się, że pozwolą jednak odejść. Bo jeśli będzie to tylko nazwa, a ekipa po sprzątaniu nówka - to nie będzie to jednak to samo. Nie robi mnie też, jakby CDA miałoby być kolejnych serwisem growym w sieci.

Ale tak poza tym - oprócz smęcenia - i tak życzę projektowi wszystkiego możliwie najlepszego.

mariusz391

Nie no, dla mnie to są jakieś jaja. ,,Kupilismy prawo do marki CD Action, ale jeśli chcecie byśmy coś z tym zrobili dajcie nam pieniążki z góry bo inaczej nie da rady''
Nie znoszę takich praktyk, wykładasz kapitał i wtedy też starasz się by był twój produkt na tyle dobry by ten kapitał się najpierw zwrócił, a później zarobił. A tak to po co się starać, ludziska wpłacą kasę w ciemno, a później hurr durr nie wyszło tak jak obiecywali, tak jak właśnie było z tym wspomnianym w artykule Secret Service.
Ja wiem że gracze lubią być dymani kupując preordery, ale mam nadzieję że tym razem na tym ,,preorderze'' croudfundingowym się przejadą

Don

A to nie jest przez przypadek akcja z opcją nabycia praw do zysków za włożony kapitał? To już wygląda sensowniej niż czyste zbieractwo kasy w ramach sentymentu do marki.

repip

Nikt nic nie wie, ale na crowdfounding są już zapisy... wysiadam z tego pociągu choć po prawdzie nawet do niego nie wsiadłem, śmierdzi akcją na miarę SS

Greg_k

#27
Wychodzi na to, że spółka Gaming Tech Esports Media S.A., która nabyła prawa do tytułów CD Action i PC Format, zrobiła regularną emisję akcji i w ten sposób chce pozyskać kapitał na rozwój i dalsze trwanie obu czasopism. Nie jest to zatem typowy crowdfunding, chcoć oprócz akcji można nabyć też rzeczy typowe dla crowdfundingu (reklama, kolacja ze Smugglerem, itp.)

https://nowecdaction.pl/

Dla zainteresowanych polecam ciekawy artykuł oceniający biznesowo tę emisję http://crowdnews.pl/analizy/tanie-akcje-nowego-cd-action-tylko-pozornie/

I filmik, który ma zachęcić inwestorów do zainwestowania w biznes ;)

https://youtu.be/AjvenSDkYGk