Fenomenalny dokument o WATA i bańce na rynku retro gier

Zaczęty przez Jahu, Sierpień 26, 2021, 15:35

Poprzedni wątek - Następny wątek

Namingway

Pewnie, że związane :) To tylko pokazuje, jakie bagno kilku cwaniaków potrafi zrobić z rynku.

No ale niestety nawet tu na forum wiele osób daje przyzwolenie na podobne praktyki takim cwaniakom pompującym bańkę i manipulującym rynkiem. A później narzekanie, że gry takie drogie się zrobiły.

Wysłane z mojego H3113 przy użyciu Tapatalka


Don

Jak widać ryba psuje się od głowy. I te wywindowane akcje za milony i setki tysięcy $$$ wpływają także na rynek retro używek. Potwierdza się też to, że nawet tak globalnym serwisem (jak ebay), a przynajmniej jego częścią, jest w stanie zakręcić kilku cwaniaków. Parę lat temu było to można zauważyć na naszym, zdecydowanie mniejszym, Allegro: stopniowe wypieranie indywidualnych sprzedawców przez profesjonalistów zajmujących się tym zawodowo, w efekcie ograniczanie aukcji od złotówki, narzucanie cen z sufitu w formule "kup teraz" - będących przebitką w stosunku do ebaya razy 200%.

Wtedy właśnie "obraziłem" się na Allegro i postanowiłem swoje zakupy robić na ebayu. Cieszył mnie dostatek różnorodnych ofert, duży udział indywidualnych sprzedawców, sporo aukcji od 1 funta. Stopniowo jednak i tutaj zaszły zmiany. Pojawiło się zdecydowanie więcej ofert "buy now". Sytuację minimalnie ratuje opcja składania ofert - po kilku miesiącach oczekiwania na jelenia niektórzy zgadzają się zejść z pierowtnie wywindowanej ceny. Ale szału już nie ma.

Czasami myślę, że chyba tak już musi być. Tzn. ceny rosną wraz z porzucaniem systemów przez causali i po prostu kończą się wyprzedaże tego co leży komuś na strychu/piwnicy. Później rynek opawują handlarze zainteresowani tylko i wyłącznie maksymalizacją zysków i windowaniem cen, także w taki sposób jak opisany w tym wątku na Reddit. 

Dlatego teraz uzupełniam kolekcję na PS3/X360, zanim ceny przekroczą (dla mnie) zdrowy rozsądek.