Kaczor Donald i GIGANTY

Zaczęty przez Mr.Q, Luty 18, 2021, 12:03

Poprzedni wątek - Następny wątek

mariusz391

Również przeczytałem i jakoś czarno to wszystko widzę. Kilkanaście złotych za pismo na nędznym szorstkim papierze, wydawanym cały czas z inną systematycznością i jeszcze masą błedów. Cały czas też zastanawiam się nad aktualną grupą docelową, bo jak admin wspomniał dzieciaki nie mają o tej gazecie pojęcia, a jeśli to kupują stare pryki to na cholerę tam te plastikowe śmiecie. Wywalić je w pizdu, zadbać o dobry papier i obniżyć cenę do jednocyfrowej wartości plus zacząć to wydawać chociaż jako miesięcznik i może wreszcie to jakiegoś sensu nabierze. Bo obecnie to chyba sami już nie wiedzą co z tym zrobić, skasować czy udawać że ,,coś robimy'' mimo że żadnego zysku w tym nie ma

raf90

Cześć. 
Szukam ludzi, którzy chcą mieć całą kolekcję serii kaczor donald, giganty, mamuty, idt. Plan jest taki, by wymienić się np. skanami brakujących komiksów. Można też zrzucić się na komiks w ileś osób -by było po równo, a potem go zeskanować. Jedna osoba może wziąć formę papierową. Mi zależy na formie elektronicznej czyli np. na skanach. Nie potrzebuję formy papierowej.
Znam osobę (mogą być skany lub komiks fizyczny), która ma dużo zaległych skanów komiksów i chce coś w zamian więc należałoby się dogadać załatwiając mu nowe na wymianę. Poza tym część jakaś część skanów może być do poprawienia więc należałoby zrobić reskan niektórych komiksów. Osoby zainteresowane przesłać listę nr/komiksów np. w exelu, które macie i które chcielibyście.

Jedna osoba nie ogarnie zebrania zaległych i aktualnych numerów.

zenq

Cytat: alf w Kwiecień 17, 2024, 15:43
@zenq witaj oficjalnie wśród modern kaczkofanów! miłej lektury! :) ja wczoraj przeczytałem synkowi komiks z fryzjerem i śmiał się do rozpuku  O:-)

no i po czasie powiem Wam, ze mało tego czytam, rocznicowy numer owszem, chyba to juz nie do konca dla mnie. Ale...
Cytat: zenq w Kwiecień 17, 2024, 15:30Ze 2 lata temu wyciagnalem stare numery i moim dzieciakom nie przypadly komiksy do gustu,
... tu się sporo zmieniło. Owy rocznicowy numer rozpalił w moim młodym miłość do Donalda i to w takim stopniu, ze bym się nie spodziewał.
Przywiozłem mu stos moich starych numerów (lata ~97-98), kupuje co miesiąc nowy numer, kupujemy giganty, młody dostał na urodziny nawet tą wielką książkę "nasz wielki donald" i codziennie cos czyta. Dzięki Kaczorowi ogarnął się z całkowicie płynnym czytaniem grubo przed 7 urodzinami.
Do tego maniakalnie ogląda kacze opowiesci na disney+, choc niestety woli te wspolczesne wydania.
Córka też czasem złapie i poczyta coś z miesięcznika, jednak zdecydowanie się tak nie wciągneła, jak syn.