Shinobi & Golden Axe na Neo Geo

Zaczęty przez Morden, Luty 13, 2025, 22:09

Poprzedni wątek - Następny wątek

Morden

W ostatnim czasie Neo Geo otrzymało aż dwa porty gier skonwertowanych z System 16. Neo Geo okazało się być doskonałym kandydatem na platformę docelową z uwagi na kompatybilne bebechy (w obu przypadkach mamy MC68000 i Z80 oraz YM2610 w Neo Geo, który jest w pewnym sensie starszym bratem YM2151 obecnego w System 16 - Co prawda w chipie obecnym w Neo jest mniej kanałów FM, ale mamy za to funkcje których zabrakło w System 16, czyli trzy kanały SSG, łącznie 7 ADPCM i generator szumów) i muszę przyznać, że zarówno Shinobi jak i Golden Axe prezentują się doskonale.



Shinobi po dziś dzień jest niezłym wyzwaniem. Na dodatek port jest wierny automatowemu oryginałowi i nie usuwa Spider-Man'a i plakatów Marilyn Monroe, w przeciwieństwie do nowożytnych konwersji.



Golden Axe to gra o wiele łatwiejsza. Na domyślnych ustawieniach dość łatwo przebić się przez całość i nawet początkujący nie powinien zaliczyć zbyt wielu zgonów.

Dla ogółu porty te będa raczej ciekawostką, ale posiadacze automatów na pewno je docenią. Nie trzeba kupować kolejnych, niezbyt tanich boardów.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

alf

Dla wielu to bedzie ciekawostka, bo mało kogo było stać by mieć neo geo kiedyś i mało kogo stać by mieć je teraz. Jednakze fajnie wiedziec, ze komus sie chcialo to portować. Golden Axe srednio mnie grzeje, znam tylko te wersje z Sega Genesis i nie moglem sie przekonac do tego za bardzo. Shinobi ta calkiem pierwsza z automatow jest mi obca, ale bardzo dobrze znam te kontynuacje Revenge of Shinobi co wyszla na Genesisa i to byla swietna gra (choc trudna). Sporo w nią grałem ale w ostatniej albo przedostatniej rundzie odpadłem, przestało mi sprawiać przyjemność.

Morden

Cytat: alf w Luty 16, 2025, 14:11Dla wielu to bedzie ciekawostka, bo mało kogo było stać by mieć neo geo kiedyś i mało kogo stać by mieć je teraz.

Ceny AES (konsoli domowej) zawsze były wysokie, ale MVS to już zupełnie inna historia. Większą część gier na Neo Geo kupiłem za dość małe pieniądze gdy w Polsce i na świecie zaczęły padać salony, i nie było za bardzo co z tym wszystkim robić. Arcade jako hobby praktycznie nie istniało, więc i zainteresowania nie było. Dzisiaj byle bootleg na polskich aukcjach wystawia się za tysiące złotych, bo wiadomo, każda stara gra to przecież kopalnia złota. Ultra rare retro kolekcjonerskie znalezisko.

Samą matkę MVS można zgarnąć za 400 zł bez łaski, ale z grami już gorzej, przynajmniej bez odrobiny cierpliwości. Są jeszcze pirackie carty multi z Chin, ale część tytułów to zazwyczaj hacki. W każdym razie Neo Geo nie jest jakimś niemożliwie drogim sprzętem da 1% graczy.

Cytat: alf w Luty 16, 2025, 14:11Golden Axe srednio mnie grzeje, znam tylko te wersje z Sega Genesis i nie moglem sie przekonac do tego za bardzo. Shinobi ta calkiem pierwsza z automatow jest mi obca

Jeśli jesteś przyzwyczajony do chodzonych bitek od Capcom, wiekowy Golden Axe w porównaniu na pewno jest o wiele bardziej... Hmm... "toporny". Hehe. Mimo wszystko to nadal przyjemna gra, a z uwagi na niski domyślny poziom trudności nie odbijesz się od niej tak, jak od np. Shinobi.

W Shinobi sama rozgrywka jest o wiele płynniejsza, ale gra jest bardziej wymagająca. No i mamy tu naprawdę dobrą ścieżkę dźwiękową. Shinobi nie był często widywanym tytułem w salonach gier które odwiedzałem, ale gdy się pojawił, wciągnął mnie. Nigdy jednak go na automacie nie ukończyłem. W salonie gier, bo w domu już tak.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

Mcin

Trochę Nie zwalałbym na wiek Golden Axe. Wybijaki to taki gatunek, gdzie niestety często cała gra sprowadzała się do parcia w prawo i walenia jednego guzika z nadzieją, że tym razem dorzucimy mniej żetonów. Ani umiejętności, ani pamięciówy. Ale już taki renegade (1986) miał w sobie więcej subtelności niż golden axe (1989) na moje tak o.
Posiadanie MVS chodzi mi po głowie od dawna kryzys wieku średniego. i widzę, że interesujące mnie tytuły chodzą nie drogo, o ile nie celujesz w okazik ideolo zachowany.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Morden

Cytat: Mcin w Luty 16, 2025, 22:11Ale już taki renegade (1986) miał w sobie więcej subtelności niż golden axe (1989) na moje tak o.

Czy ja wiem ... W Renegade też się grało i poziom ułomności był raczej standardowy jak na tamte czasy. Widząc przeciwników i niektóre animacje, miało się wręcz wrażenie, że wszyscy powielają nie tylko te same patenty. Grając w Double Dragon widziało się praktycznie te same animacje upadku przeciwników, że nie wspomnę o samych projektach wyglądu (odlewany z tej samej formy zakapior z kolczastym baseballem albo ulicznica z batem - standard aż po Vendetta, która jest chyba ostateczną formą tejże estetyki).

Jeśli chodzi o gameplay, było podobnie. W Renegade można było się rozpędzić, pierdyknąć z wyskoku, ale nie było to tak proste jak w bardziej nowoczesnych bitkach, więc tak naprawdę włożył bym ten tytuł do jednego wora razem z Axe i Double Dragon. To postrzeganie poziomu finezji może się wiązać z tym, który system akurat nam nieco lepiej leży.

Na automacie w Golden Axe za dużo nie grałem, ale port DOS miałem obcykany. No i sam fakt, że Renegade nie wspomina się dzisiaj tak ciepło, mimo iż seria Kunio-kun osiągnęła w pewien sposób większy sukces.

Cytat: Mcin w Luty 16, 2025, 22:11interesujące mnie tytuły chodzą nie drogo, o ile nie celujesz w okazik ideolo zachowany.

Praktycznie wszystkie moje carty to kupowane luzem sztuki, które wysłużyły swoje lata w różnych salonach i wyglądają jakby ktoś je zabrał na wojnę i jakimś cudem z nimi wrócił. Nigdy nie bawiłem się w nówki ani komplety, bo to strata pieniędzy.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

Rocho

Golden Axe osobiście uwielbiam i dla mnie tytuł kultowy. Fakt prosta gra przynajmniej na sprzęty domowe bo przechodziło ją się kopniakiem z wyskoku.
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

Mcin

Cytat: Morden w Luty 16, 2025, 22:58Jeśli chodzi o gameplay, było podobnie. W Renegade można było się rozpędzić, pierdyknąć z wyskoku, ale nie było to tak proste jak w bardziej nowoczesnych bitkach, więc tak naprawdę włożył bym ten tytuł do jednego wora razem z Axe i Double Dragon. To postrzeganie poziomu finezji może się wiązać z tym, który system akurat nam nieco lepiej leży.

No właśnie niezbyt, NESa lubię bardzo, a raczej Pegasusa, co ewoluował w Famicoma, ale wybijaki na tę platformę słabo, niewiele dobrych produkcji. Generalnie niewiele mnie teraz ciągnie do tego gatunku, właściwie przez to, że wszystko było niczym jedna gra z podmianą grafiki, idź w prawo, bij wszystko, licz na szczęście, albo zanudź się używając kopa z wyskoku jako takiego cwanego ataku na wszystko. Na Segę kilka Tych gier posprawdzałem i Golden Axe wybitnie się nie wyróżnia. Moim faworytem jest na razie Alien Storm. Przy czym mówię o sedze "w domu", automatowych wersji nie ograłem.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Morden

Cytat: Mcin w Luty 17, 2025, 19:08No właśnie niezbyt, NESa lubię bardzo, a raczej Pegasusa, co ewoluował w Famicoma, ale wybijaki na tę platformę słabo, niewiele dobrych produkcji.

Mówiłem tylko i wyłącznie o grach arcade. Na konsole i komputery 8-bit nie było niczego godnego uwagi, bo nawet jeśli w Kung-Fu Master gra się przyjemnie nawet na NES, chodzoną bijatyką pełną gębą bym tego nie nazwał.

Cytat: Mcin w Luty 17, 2025, 19:08Generalnie niewiele mnie teraz ciągnie do tego gatunku, właściwie przez to, że wszystko było niczym jedna gra z podmianą grafiki, idź w prawo, bij wszystko, licz na szczęście, albo zanudź się używając kopa z wyskoku jako takiego cwanego ataku na wszystko.

Teraz dobrych gier z tego gatunku się po prostu nie robi. Ale kiedyś? Była tego cała masa. Dlatego po dziś dzień poluję na boardy z chodzonymi bitkami właśnie. Violent Storm, Captain Commando, Vendetta, Punisher, Mystic Warriors, Final Fight, Night Slashers, Hook, Cadillacs & Dinosaurs, Undercover Cops  ... Można wymieniać do rana, a wszystkie pochwalić się mogą genialną rozgrywką, świetną grafiką i muzyką.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

Mcin

No to tę Twoją wyliczankę mogę podsumować krótko - mamy odmienne gusta :P
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

makumator

Cytat: Morden w Luty 17, 2025, 20:09
Teraz dobrych gier z tego gatunku się po prostu nie robi.

Aj aj, nie mogę się bardziej nie zgodzić. Streets of Rage 4, Castle Crashers, TMNT Shredder's Revenge, River City Girls 1&2 - praktycznie idealne beatemupy. Z lekko gorszych ale nadal dobrych: Fight'n Rage, Jitsu Squad, Mayhem Brawler, Final Vendetta, Double Dragon Gaiden, Scott Pilgrim, Young Souls. A wliczając średniaki typu Slaps Beans, Asterixy, Coffee Crisis, Karate Kid Street Rumble  - jest tego na kopy. Ogrywam gatunek namiętnie i obecnie jest dla mnie w nim większy wybór niż np dobry FPS z ciekawą fabułą na jednego gracza., nie będący boomer shooterem. 

Morden

#10
Cytat: Mcin w Luty 17, 2025, 20:16No to tę Twoją wyliczankę mogę podsumować krótko - mamy odmienne gusta :P

Na szczęście nadal to legalne, ale jak tylko dojdę do władzy, bedę musiał coś z tym zrobić.

Cytat: makumator w Luty 17, 2025, 20:37Aj aj, nie mogę się bardziej nie zgodzić. Streets of Rage 4, Castle Crashers, TMNT Shredder's Revenge, River City Girls 1&2 - praktycznie idealne beatemupy.

Żeby nie było, że mam jakieś biorące się z powietrza uprzedzenia, w zdecydowaną wiekszość wymienionych gier grałem i po prostu mi nie leżą. Szczególnie z uwagi na grafikę. Po pierwsze, nigdy nie byłem fanem brawlerów z małyi ludzikami, więc Castle Crashers nigdy mi nie podeszło z uwagi na gameplay, pomijając zupełnie fakt, że wygląda jak gra zrobiona w świętej pamięci Flashu.

Streets of Rage lubię, nawet bardzo. Ale do trójki. W czwórce najwięcej psuje wygląd. Nie trawię gier wyglądających jak to, co Backbone i UDON zrobili w Super Street Fighter II Turbo HD Remix, zmieniając klasyczne sprite'y w "amerykańską mangę rysowaną w Illustratorze". Zaznaczam, że nie podchodzę do tych tytułów z wyrobioną opinią. Nie lubię tego stylu grafiki, ale zagram. Zagrałem i nie byłem pod wrażeniem.

Grałem też w Mother Russia Bleeds i inne pozycje, których nie wymieniłeś, ale nawet moja córka sama prosi bym włączył Mystic Warriors lub Night Slashers, a nigdy nie prosiła o te nowe produkcje. Ale wiadomo, indoktrynacja. Haha.

Będąc sprawiedliwym, podobało mi się The Ninja Saviors: Return of the Warriors, a jest to pozycja nowa, więc nie jestem w stu procentach na nie.

Cytat: makumator w Luty 17, 2025, 20:37Asterixy

Probowałem, proszę pana, ale król może być tylko jeden.

Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

Rocho

@makumator dobrze prawi. Jeśli chodzi o chodzone bijatyki jest bardzo dobrze teraz. Sporo tego typu gier wychodzi i naprawdę jest w czym przebierać od typowych indyków pisanych w piwnicy po tytuły robione przez większe ekipy.


Sam się pewnie wezmę niedługoza PAPRIUM tytuł dość nowy bo z 2020 na Megadrive. Niby opinie na średnie ale cóż dam szansę.
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

Morden

Cytat: Rocho w Luty 17, 2025, 23:34Sam się pewnie wezmę niedługoza PAPRIUM tytuł dość nowy bo z 2020 na Megadrive. Niby opinie na średnie ale cóż dam szansę.

Paprium jest super. Gdy w końcu dotarła paczka, nie mogłem uwierzyć.



Z Watermelon jestem w sumie od początku i na Pier Solar też czekałem latami. Teraz czekam na Paprium GG, nowy Grand Stick, ścieżkę dźwiękową i nie pamiętam co jeszcze, bo tyle lat już minęło że autentycznie nie wiem co zamówiłem.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

makumator

Cytat: Morden w Luty 17, 2025, 22:46

Żeby nie było, że mam jakieś biorące się z powietrza uprzedzenia (...) więc Castle Crashers (...) wygląda jak gra zrobiona w świętej pamięci Flashu.

Streets of Rage lubię (...) Ale (...) Nie trawię gier wyglądających jak (...) Super Street Fighter II Turbo HD Remix (...) Nie lubię (...) i nie byłem pod wrażeniem.

nawet moja córka(...) nigdy nie prosiła o te nowe produkcje.

król może być tylko jeden.
<zdjęcie automatu z pcb>


Ok, to już jasna sprawa. Grasz wyłącznie na elitarnym sprzęcie w królewskie wydania dostępne dla promila ludu - spoko, szanuje mimo że to nie moja bajka. Wystarczą mi okazjonalne wizyty w przeróżnych "muzeach" arcade, w domu cenię sobie ponad wszystko wygodę, kompaktowość i efektywność (biore z biurka do poduszki, klikam, gram, odkładam - to mój limit zaangażowania).

Jeżeli gra wygląda zbyt 'nowo' - spróbujesz, ale przez to że jest zbyt czysta - jest dla Ciebie zbyt brudna żeby się podobała - to też rozumiem, nie jesteś jedynym takim świrem tutaj.

Zaraziłeś dzieci pasją - mi się nie udało, córka ma wywalone na granie i poszła w książki, a syn został zainfekowany PCMR.

Podoba mi się że nie zgadzam się w pełni ani z Tobą ani z @Mcin , prezentując pogląd casualowego ludu grającego na ogólnie dostępnym sprzęcie w 'bieda' wersje.

mariusz391

Cytat: makumator w Luty 17, 2025, 20:37River City Girls 1&2 - praktycznie idealne beatemupy.
Najlepsze gry istniejące w tym gatunku, nic z retro nie ma do nich startu poza nostalgią. Idealne i solo i w kanapowym coopie, plus nawet fabuła jest po prostu zabawna i w jakimś stopniu wciągająca, a nie zwykłym zapychaczem ,,złe zlo porwało dziewczynę głownego bohatera''. Uwielbiam i zawsze bedę polecać jako wstep do gatunku