Salony gier

Zaczęty przez Janusz, Maj 10, 2015, 18:48

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

W Grecji jak byłem ostatnio też takie były, nawet miałem fotkę zrobić, ale mi potem wyleciało. Ogólnie teraz same takie udziwnione te automaty wszędzie, ale nie dziwię się bo jakoś trzeba młodych przyciągnąć. Osobiście wolę te klasyczne.

Swoją drogą jest coś takiego jak "wyginione"? Może lepiej zmienić na "wymarłe" bo jakoś dziwnie mi to brzmi?

Quake96

Poprawione ;)

Swoją drogą, jeśli wyginione to błędne słowo to jaki jest czasownik osobowy od wyginąć? Niby z polskiego zawsze dawałem radę, ale z takimi przypadkami mam problemy :)

Damian

Hmm. Nie pamiętam gdzie dokładnie, ale bodajże w Gdyni w jednym z wesołych miasteczek też była taka a'la buda z automatami. W Sopocie obok molo chyba pod takim półokrągłym zadaszeniem też kilka automatów widziałem. W Gdyni w jednym z centrów handlowych też widziałem taki salon z dużą ilością automatów. W pamięci utkwiły mi dwie dziewczyny (starsze ode mnie), które naparzały się w Tekken Tag Tournament. Było to kilka(naście) lat temu więc nie wiem czy jeszcze coś z tego istnieje (zdjęć też nie mam, tak tylko wspominam).

RafiX99

Oj grałbym. Niestety za młody trochę jestem i era automatów mnie minęła, ale chciałbym to zmienić a może nawet kiedyś kupić sobie jakiś na własność. :D

xzer0

U mnie na Pomorzu Zachodnim sporo się automatów ostało. W Szczecinie jest jeszcze trochę miejsc z automatami.

hankie

Kociewie - już raczej biednie, oprócz jakichś pojedynczych punktów np w hotelach, ośrodkach wypoczynkowych etc raczej już brak maszyn.

Do 2010 niedaleko mojej kamienicy był salon gier - Terminator na 2 guny był wypasem i Outrun :P Poza tym przy byłej gimbazie był bar, w którym buł Punisher i Tekken 2. Ale było minęło... Musi z powrotem jakiś hipsterski trend znowu nastać.

Mitsu

Ale bym pograł w tekkena na automacie a w moim mieście nie ma juz ani jednego 

makumator

Na promach w przejściach do pisuarów jeszcze czasem jakaś Sega stoi. Głównie praktycznie same guny i kierownice się zachowały.

hankie

Akurat u mnie w okolicy to prawda - w kinach czy centrach handlowych brak klasycznych arcade, same Namcowe czy Segowe shootery, auta, motorki. Dobrze, że chociaż one zostały. W miarę regularnie gram z młodszym bratem w House of the Dead 2 :> tylko ostatnio spust playera 2 niedomagał, prawie mieliśmy kłótnię ;)

Mitsu

#24
Dzis pokusiłem sie o zajrzenie do knajpy w Bielsku w której sa konsole do grania i oto co ukazało sie moim oczom:


Automat nie wyglądał na oryginalny snk wiec pewnie jest jakas samoróbka. Jednak wielki monitor crt robi ogromne wrażenie muszę sie tam wybrać z kumplem pograć we 2. Oprócz tego mozna siąść przy xboxach 360 i chyba wii. Widziałem jak 2 dziewczyny grały w Mario kart. Fajnie ze komuś sie chce robić takie miejsca

hankie

CytatFajnie ze komuś sie chce robić takie miejsca

W moim miasteczku Starogard Gd jest całkiem świeża klubokręgielnia (pub/bilard/kręgle - dla wielu miejsce do okazjonalnego lansiku), można tam wynająć taką lożę/pomieszczenie VIP. Poruszyło to moja wyobraźnie (wiecie - crystal, jedzenie podawane na nagich kobietach, eunuchy grający na lutniach i taki tam common :) ), ale okazało się iż to pokoik z wielkim LCDkiem i PS4 :) Zapytałem obsługę o cenę (nie zabijała) i w co się tam gra.
"Zazwyczaj w FIFĘ, albo ktoś przyjdzie ekipą odpalić jakąś swoją nową grę, jakiś coop'ik czy coś". Zapytałem czy może PSXa podepną - "Pan pierwszy o to pyta, ale jak będzie więcej osób to się pomyśli. Ewentualnie może Pan swój sprzęt podpiąć".

Fakt - to nie żadna retro jaskinia, ale całkiem miły akcent.

SALADYN

Cytat: hankie w Wrzesień 19, 2016, 09:36
... ale okazało się iż to pokoik z wielkim LCDkiem i PS4 :)
Problem w tym że ktoś ma straszny problem z tego typu atrakcjami, odwiedź dowolną Cybermachine i zapytaj o podłączenie PS4 do wiszących TV, nie pozwolą na to. W 2012 roku miała miejsce głośna w gamingowym światku afera gdy policja wparowała do PadBaru w Lublinie. Bar musiał zostać zamknięty na niekreślony czas a sprzęt i gry zostały skonfiskowane, chwalono się wtedy udaremnieniem procederu nielegalnego rozpowszechniania treści chronionych prawami autorskimi i ogólnie robili aferę jakby kartel narkotykowy rozbili. Cyrk totalny bo ktoś pograł w barze zamiast iść do sklepu i kupić płytę.

hankie

No i w naszej jednej z galeryjek wyniesiono House of the Dead 2 - drugi gun miał lichy spust i wstawiono:


Manx chodzi wyśmienicie, jak się domyślacie przechylamy się makietą motocykla, ale nie na lewo-prawo, tylko jakby hmmm... zamiatamy tyłem ;) Ale na 2 są krzyki.
A Crazy Taxi to tylko pudło - jest Scud Race...

Co do starego SW po lewej - nie wiem, ale ekran miał mocno zużyty, jakoś mnie zniechęciło.

Janusz

W Energylandii jak byłem też mieli takie cuda ;) Szczerze, to pewnie przez sentyment, ale zawsze dużo lepiej mi się patrzy i gra na tych najzwyklejszych automatach za analogiem i przyciskami. Te wszystkie symulatory pojazdów, bronie itp. mnie jakoś nigdy nie porywały. Nie wiem, może temu, że u nas ich było mało i tylko w takim salonie, gdzie żetony były droższe :D Jakoś uraz pozostał ;) Poza tym, zwykle w takiej budzie są gry na chwilę, a ja lubiłem pograć. Kiedyś, hen za x lat sobie sprawię automat, choć nie wiem czy wystoją przy nim w wieku 70 lat bo pewnie wcześniej mi to nie grozi, choć kto wie ;)

hankie

A mnie zawsze nakręcały nietypowe szafy - karabiny, kiera czy pistolety - mniam! Terminator arcade z 2 klamkami, który podczas koszenia trzęsły się i klekotały metalicznymi 'zamkami' powodował brunatną mgłę radości za mną jak grałem (przez kwartał niedaleko mojej kamienicy był salon...). I stracenie 3 dych ze skarbony, jako ledwo nastolatek - byłem na długo spłukany, na Kaczora Donalda nie stykło, 2 numery odpuściłem!

Oczywiście jak na Manx'a usiadłem z 13letnim bratem to od razu byłem chwilową atrakcją na tym automacie. Ale zaraz potem jakiś ojciec z synem też usiedli :) więc się ktoś zaraził :)